Grupa kilkudziesięciu lubonian, zdecydowała się popołudniu wyrazić swój sprzeciw wobec wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Choć miasto Luboń nie zgadza się na wystawianie cyrków na miejskich terenach, to cyrkowcy wykorzystują tereny prywatne.
Sprzeciwiamy się torturowaniu zwierząt w cyrku. Nie chcemy w Luboniu występów okupionych krwią i cierpieniem niewinnych istot - mówili organizatorzy pikiety jaką zorganizowano przy ulicy Pułaskiego w Luboniu w miejscu, gdzie stanął cyrk.
W wydarzeniu, które trwało ponad godzinę wzięło udział około 40 osób. W milczeniu na chodniku przed cyrkiem stały całe rodziny z dziećmi wyposażone w slogany wypisane na kartkach. Kilku mieszkańcom towarzyszyły także ich czworonogi. W zdarzeniu brali udział także przedstawiciele poznańskiego oddziału Fundacji Viva, która zajmuje się pomaganiem zwierzętom. Organizatorzy niedzielnego protestu wraz z pozostałymi uczestnikami akcji rozdawali ulotki oraz próbowali przekonywać mieszkańców, by nie kupowali biletu na przedstawienie. Nie wiadomo czy to pikieta czy też mieszkańcy miasta zaczęli sobie uświadamiać, że pokazywanie wytresowanych zwierząt swoim pociechom nie jest do końca dobrym pomysłem spowodowało, że w cyrku frekwencja nie była za wysoka. Na parkingu przed cyrkiem nie pojawiło się zbyt dużo pojazdów, a w samym namiocie też zobaczyć można było wiele wolnych miejsc.
izi
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-lubon.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz