To kolejna przegrana Lubońskiego KS w tym sezonie. Klub z Lubonia nie odnotował jeszcze żadnego zwycięstwa (3 punkty zdobyte walkowerem - na boisku porażka 3:2) ani nawet remisu. W sobotę na stadionie przy ulicy Rzecznej "lanie" błękitno-biali dostali od Lechii Kostrzyn (1:3). Wymowny jest fakt, że w pierwszej połowie spotkania Luboński oddał na bramkę przeciwnika zaledwie dwa strzały. Jeden zupełnie niecelny, a drugi zakończony bramką, która padła po niefrasobliwości bramkarza przyjezdnych. Klub z Lubonia praktycznie nie istniał na murawie, bo to zespół z Kostrzyna gościł przez większą cześć meczu pod bramką gospodarzy. Otwarcie już mówi się, iż Luboński zaczyna być klubem, który traktowany jest przez rywali jako "chłopcy do bicia". Jasno trzeba powiedzieć, że na boisku brakuje ducha walki, celnych podań, a także pomysłu na grę. Wybijanie piłek jak najdalej od własnej bramki nie jest sposobem na rozegranie dobrego meczu przez 90 minut. Często oglądamy obrazek, gdzie zawodnicy chodzą po murawie, a po stracie piłki nie biegną za przeciwnikiem, żeby ją odebrać tylko stoją i czekają na rozwój zdarzeń. Dobrej gry jest jak na lekarstwo. Nie taki zespół i nie taką grę chcą oglądać kibice, których na trybunach jest coraz mniej. Każdy mecz można przegrać, ale zupełnie inaczej wygląda sytuacja, kiedy przegrywa się spotkanie po bardzo dobrej grze i zostawieniu serca na boisku, a zupełnie inaczej, kiedy widać, że gra nie sprawia satysfakcji a kibice odnoszą wrażenie, że zawodnicy są ma murawie za karę. Luboński ugrzązł na ostatnim miejscu w tabeli i niewiele zapowiada, by miało się to zmienić.
izi
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-lubon.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz