Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Zapomniana dzielnica?

W czasie powodzi Stary Luboń przeżywał oblężenie zarówno ze strony władz, służb mundurowych, jak i mieszkańców innych części miasta. Po ustąpieniu wody, znów stał się praktycznie miejscem zapomnianym. Do chwili obecnej zalegają tutaj worki z piaskiem, wieczorami nie pojawia się tak często policja ani straż miejska, za to zagląda młodzież, która zostawia na wałach wzdłuż Warty między innymi opakowania po modnych ostatnio dopalaczach. Na boisku treningowym przy ulicy Rzecznej cały czas usypany jest tymczasowy wał przeciwpowodziowy. Pojawiają się też ciężarówki, które wysypują kolejne „góry" piasku. Niestety, wał jest nadal wielką atrakcją dla dzieci. Najmłodsi wchodzą pod folię, która okrywa wał, biegają po workach znajdujących się na szczycie wału. O wypadek nie jest trudno. Pytanie dotyczace pozostawionych worków z piaskiem oraz tymczasowego wału skierowaliśmy do zastępcy Burmistrza Rafała Marka. Z informacji uzyskanych od Burmistrza dowiedzieliśmy się, iż do 15 października br. ów wał powinien zniknąć, gdyż ma on zostać przesunięty na tereny zalewowe mieszczące się za boiskiem.

Młodzież „spacerująca" brzegiem Warty często dociera do znajdującego się przy ulicy 3-go Maja placu zabaw, gdzie jak informują nas mieszkańcy daje upust nadmiarowi energii.
Chciałabym zwrócić uwagę na plac zabaw przy ul. 3-go Maja. Mimo zgłaszania problemu do Urzędu Miasta nie ma żadnego zainteresowania ze strony władz miasta. Stan urządzeń przeznaczonych do zabawy dla najmłodszych jest karygodny, a zabrudzona piaskownica przez psy i koty jest wstrętna. Pozbijane butelki od piwa i bałagan jaki zostawia po sobie pijana młodzież, która przesiaduje na placyku po zmroku jest oburzająca! - napisała do naszej redakcji mieszkanka Lubonia.

Mieszkańcy zwracają także uwagę na niezabezpieczone studzienki, które znajdują się niedaleko placu zabaw. Jak poinformowała nas mieszkanka ul. 3 Maja kilkakrotnie zgłaszała Straży Miejskiej, iż źle zabezpieczone metalowe włazy studzienek mogą stać się przyczyną tragedii, gdyż bawią się na nich dzieci. Po wielu telefonach część studzienek została zasypana gruzem, jednak nadal nie wszystkie (w jednej studni znajduje się woda). Dzisiaj jako redakcja e-lubon.pl poinformowaliśmy ponownie Straż Miejską o problemie i grożącym niebezpieczeństwie. Wszystkie studzienki nadal nie mają zabezpieczeń. Mamy nadzieję, iż tym razem odpowiednie służby szybko zareagują i do nieszczęscia nie dojdzie.

Izabella Chodorowska

 

fot.: 

Izabella Chodorowska

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Inne
    Zagubiono drona
  • Inne
    Korepetycje z dojazdem do ucznia (na terenie Lubonia)
  • Dam pracę
    Sprzątanie