Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

To był mecz pełen emocji!

Kibice, ktorzy udali się na mecz ligowy klasy B zespołu Szkoły Futbolu Luboń z liderem Okoń Sapowice mogli oglądać naprawdę dobre widowisko. Emocji nie brakowało, a całe spotkanie obfitowało w wiele zwrotów akcji. W pierwszej połowie to gospodarze "okupowali" połowę przeciwnika. Atutem SF był na pewno skuteczny pressing, który pozwolił przez więkoszość czasu utrzymać się przy piłce i stworzyć wiele niebezpiecznych sytuacji pod bramką gości. Na zamglonym boisku goście poruszali się tak, jakby mgła rzeczywiście utrudniała im dostrzeganie pozycji kolegów z pola. Taka gra zaowocowała dwoma trafieniami dla gospodarzy. Zawodnicy Okonia byli w pierwszej odsłonie dużo słabsi od SF, niestety wystarczyło, że gospodarze raz się zagapili i popełnili błąd strzelając samobójczego gola. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1, ale to nie był koniec emocji w tym spotkaniu.

Druga połowa rozpoczęła się nie tylko od zmiany aury, ale także od zmiany w grze gości. Na boisku pojawiła się zmotywowana drużyna, która uwierzyła, że może to spotkanie wygrać. Za nim jednak goście ruszyli do odrabiania strat sędzia spotkania musiał przerwać grę, gdyż boisko spowił czarno-żółto-biały dym po racowisku urządzonym przez przyjezdnych. Kiedy po kilku minutach znów widać było drugą połowę stadionu gra została wznowiona. Niesieni dopingiem swoich kibiców najpierw goście doprowadzili do wyrównania, a następnie po raz drugi doprowadzili do sytuacji, kiedy to drużna z Lubonia strzeliła kolejną samobójczą bramkę. Przy wyniku 3:2 pogubiona SF otrząsnęła się i wreszcie nabrała "wiatru w żagle". Pod koniec spotkania z minuty na minutę piłkarze z Lubonia naciskali coraz bardziej co pozwoliło stworzyć sobie dwie znakomite okazje. Bramkarz gości jednak dwukrotnie popisał się refleksem. Wynik i przebieg meczu na chwilę przyćmiło dramatyczne zdarzenie w polu karnym, kiedy to zawdonik SF po zderzeniu z piłkarzem gości runął na ziemię i stracił na chwilę przytomność. Zawodnikowi gospodarzy od razu udzielana została pomoc medyczna. Wyglądało, iż na szczęście nic mu się nie stało, ale gry już nie kontynuował. Po spotkaniu zawodnik miał udać się do szpitala na dodatkowe badania. Kiedy na kilka sekund przed końcem meczu wydawało się, że drużynie z Lubonia przyjdzie stracić 3 punkty zawodnik z Sapowic zagrał w polu karnym ręką i sędzia wskazał na "wapno". Po perfekcyjnie wykonanym rzucie karnym arbiter zakończył spotkanie, a SF mogła się cieszyć z remisu i zdobytego 1 oczka. SF zajmuje obecnie 3 miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów. Do lidera Jadwiżański KS Poznań traci 2 punkty, a do wicelidera 1 punkt. Kolejne spotkanie podopieczni trenera Sebastiana Maćkowskiego rozegrają 30 października o godzinie 11.00 na wyjeździe, gdzie zmierzą się z zespołem Złoci II Złotkowo.

Izabella Chodorowska

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Inne
    Piec dwufunkcyjny
  • Dam pracę
    Przyjmę do pracy pomoc cukiernika
  • Inne
    Korepetycje z dojazdem do ucznia (na terenie Lubonia)