Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Jest wyrok w sprawie opiekuna ministrantów

W grudniu 2020 roku portal epoznan.pl poinformował o sprawie Przemysława C., który przez lata pomagał w parafii św. Barbary w Luboniu, gdzie miedzy innymi sprawował funkcję lektora, ale również pomagał przy ołtarzu, a także załatwiał sprawy zlecone przez proboszcza oraz opiekował się ministrantami. Jak donosiła Gazeta Wyborcza zatrzymany od 2018 roku był także Wielkim Rycerzem - członkiem zakonu rycerzy św. Jana Pawła II. Na początku września 2020 roku Przemysław C. został zatrzymamy pod zarzutem wykorzystania seksualnego małoletniej dziewczynki. Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarza Gazety Wyborczej wynika, że poznał on dziewczynkę w lubońskiej parafii. Sprawa trafiła na policję dopiero po latach, kiedy to dorosła już kobieta postanowiła ją zgłosić. Wówczas okazało się, że mężczyzna już w 2008 roku znalazł się w obrębie zainteresowań policji. Jak informowali dziennikarze w komputerze Przemysława C. znaleziono pornografię m.in. dziecięcą, a także nagranie przedstawiające stosunek kobiety z koniem. Zatrzymany przyznał się do winy, ale tłumaczył, że pornografia dziecięca go nie interesuje i nie wiedział, co ściągał z internetu. Nie potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego nie usunął nagrań. Prokuratura mu nie uwierzyła i w 2009 roku skazano go na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Do parafii nie dotarła jednak żadna informacja o wyroku, choć policjanci zajmujący się sprawą wiedzieli, że mężczyzna udziela się w Kościele. Prokuratura jak i sąd podkreślają, że nie mieli obowiązku informować parafii o sprawie, bo mężczyzna nie był w niej zatrudniony.

Zatrzymany w 2008 roku oświadczał, że nie miał żadnych kontaktów seksualnych z nieletnimi z młodzieżowych grup kościelnych czy z innymi dziećmi. Jak ustalili wtedy dziennikarze mężczyzna kłamał, a prokuratura wówczas nie sprawdziła tego wątku. Przemysław C. cały czas udzielał się w kościele, zmienił parafię i trafił do kościoła św. Jana Pawła II w Luboniu. Tam przez rok opiekował się ministrantami. Proboszcz jak i kuria zapewniali, że nic nie wiedzieli o wyroku mężczyzny. Takie samo stanowisko utrzymywał Zakon Rycerzy Jana Pawła II. Rycerze poinformowali, iż mężczyzna przystąpił do zakonu 2 lata wcześniej i nie ujawnił nikomu "ciemnych kart" swojego życiorysu.

Bracia Rycerze oraz władze Zakonu Rycerzy Jana Pawła II dowiedzieli się o zatrzymaniu a następnie o tymczasowym aresztowaniu naszego Brata Rycerza we wrześniu 2020 roku od jego najbliższej rodziny. Dowiedzieliśmy się także, że zarzucany naszemu współbratu czyn ma charakter pedofilski i dotyczy zdarzeń sprzed siedemnastu lat. Dowiedzieliśmy się także, że nasz współbrat przyznał się do
zarzucanego czynu i wyraził skruchę i szczery żal przed prokuratorem. Za zgodą rodziny nasi współbracia prawnicy podjęli się obrony naszego podejrzanego współbrata - poinformował Zakon.

Rycerze podkreślali, że już w pierwszych dniach października 2020 roku Generał Zakonu Rycerzy Jana Pawła II zawiesił podejrzanego współbrata w prawach Rycerza Jana Pawła II i nakazał postępowanie mające na celu zbadanie sprawy i – jeśli hańbiące zachowania się potwierdzą zostanie on wykluczony z szeregów Rycerzy Jana Pawła II.

Jak ustalili dziennikarze Gazety Wyborczej Przemysław C. doszedł do porozumienia z prokuratorem i zaproponował, że dobrowolnie podda się karze. Otrzymał karę 4 lat więzienia bez zawieszenia za posiadanie pornografii dziecięcej i wykorzystanie dziecka, a Sąd zgodził się na taki wymiar. Przemysław C. miał też zapłacić 20 tysięcy złotych pokrzywdzonej. Jak informują dziennikarze GW - do dziś tego nie zrobił. Obecnie odsiaduje wyrok. Zakon Rycerzy Jana Pawła II, zgodnie z zapowiedzią, po skazaniu mężczyzny, usunął go ze swoich szeregów.

mak

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Inne
    ZNALEZIONE
  • Inne
    Zaginął kotek
  • Inne
    Korepetycje z dojazdem do ucznia (na terenie Lubonia)
  • Inne
    Zaginął kot