Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Zobacz wątek - Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez salem » 14 grudnia 2009, 14:03

Witam,
Szanowny Panie Doktorze, Szanowni Państwo - co się stało?
Obudziłem się dziś rano w przeświadczeniu otaczającej mnie normalności (wiecie takiej jak przystało na XXI wiek) jednak szybko mi przeszło. Moja małżonka, szczęśliwa karmiąca piersią mama wstała i ....temperatura 38 st. C i tyle z miłego dnia. Szybki telefon do znanej nam przychodni przy Wschodniej 25, szybka wizyta, szybkie zalecenia lekarza ... w tym miejscu szybko i ładnie diabli wzięli. Lekarz badający chciał, żeby żona upewniła się u pediatry, czy zażywając zapisany antybiotyk i przy podwyższonej gorączce może nadal karmić naszego maluszka piersią. Pytanie o budowie prostej jak budowa cepa, jednak proste to ono było do czasu spotkania jednej z Pań na recepcji. Niestety personalia nie są nam znane, jednak charakterystyka cech zewnętrznych obejmująca czarne włosy do ramion oraz posturę równie nie delikatną jak język, chyba wystarczą aby wszyscy, którzy mieli wątpliwą przyjemność obcowania ze wspomnianą Panią skojarzyli o kogo chodzi.
Szanowny Panie Doktorze Rudziński, za objaw profesjonalizmu i pokory zawodowej uznaję chęć skonsultowania postępowania w leczeniu pomiędzy specjalistami jakich zatrudnia Pan w swojej przychodni, jednak sposób komunikacji wspomnianej przeze mnie Pani na recepcji jest w mojej opinii dalece nie stosowny i wręcz bezczelny. Aluzja w stylu "nie wygląda mi pani na 38 stopni gorączki" wypowiedziana ustami recepcjonistki zmusza mnie do stwierdzenia, że Pani ta nie wygląda mi na lekarza ani tym bardziej na wróżkę. Kiedy pacjent na polecenie lekarza o coś prosi to niestosownym jest odpowiedź "jak nikt pani nie wyrzucić to niech pani wejdzie" lub "przecież widzi pani jaki tu młyn".
Proszę sobie wyobrazić, że nie ma tej kolejki i nie ma młynu bo nie ma... nas. Pacjentów, za których otrzymuje Pan pieniądze z NFZ a którzy zapisali sie do innych przychodni.
Przepraszam, że chory człowiek przyszedł zawracać wam głowę, przepraszam, że chorujemy, bo przecież lepiej być zapisanym w przychodni i nie chorować a pieniądze i tak spłyną. Przepraszam ale dzięki miłej aparycji i delikatnemu jak walec drogowy językowi Pani z recepcji ja już pacjentem Pana przychodni nie jestem. Mam dalej, mniej wygodnie, wyjątkowo nie po drodze (bo przecież mieszkam na Wschodniej) ale nie muszę słuchać przemądrzałych aluzji, oglądać dziwnych min i przyzwyczajać się do przekonania wspomnianej Pani recepcjonistki o własnej nieomylności ani też patrzeć na bijącą z jej oczu chęć pomocy innemu (choremu).

Pozdrawiam
salem
 
Posty: 6
Dołączył(a): 20 sierpnia 2008, 17:27

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez Taran-Tino » 14 grudnia 2009, 18:11

No bardzo ładnie napisane. I zgadza się w 100%. Też miałem nieprzyjemność konwersować z jedną z pań recepcjonistek... Im chyba duży problem sprawia praca z ludźmi, one się męczą tą pracą. Konkluzja: niestety taka jest nasza publiczna służba zdrowia. Nie tylko ręce opadają. Niestety ta pani nie jest nawet w stanie zrozumieć, gdzie popełniła błąd... Smutne
Taran-Tino
 
Posty: 271
Dołączył(a): 11 września 2008, 23:40

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez syrenka » 14 grudnia 2009, 20:55

:shock: :shock: :shock:

Pamiętam te panie jeszcze jak przychodnia była na Okrzei (a jedna z nich pracowała nawet jeszcze na Armii Poznań, jeśli dobrze kojarzę), i NIGDY, PRZENIGDY nie spotkałam się i nie byłam świadkiem ich nieuprzejmego zachowania, a "młyn" bywa tam na codzień. Nigdy nie widziałam, by "olały" kolejkę, bo koniecznie muszą się kawy napić, albo żeby chamsko odezwały się do pacjentów. A wątpię, żebym w czasie swojego prawie trzydziestoletniego żywota (i tyleż korzystania z publicznej przychodni w naszym mieście) miała akurat tyle szczęścia, że zawsze trafiałam na brylantowy humor personelu poradni...
syrenka
 
Posty: 5632
Dołączył(a): 13 stycznia 2006, 01:13
Lokalizacja: Luboń

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez salem » 15 grudnia 2009, 00:54

Syrenko - zgadzam się co do tezy, że na Okrzei było inaczej, lepiej. Też korzystaliśmy z usług wspomnianej przychodni zanim przeniesiona została na Wschodnią. W żaden sposób nie chcę generalizować, nie chce ujmować ofiarności i profesjonalizmu pozostałym przesympatycznym Paniom pracującym w recepcji. Niestety chodzi personalnie o jedną osobę, która z tego co pamiętam na Okrzei jeszcze nie pracowała. Doskonale rozumiem, że można mieć gorszy dzień, nawet 2, 5, 10, 25. Praca "z ludźmi" to najgorszy kawałek chleba i mogą go zjeść tylko szczególne osoby. Jeżeli ktoś ma jednostkowo gorszy dzień - bywa, życie. Jeżeli ktoś ma jednostkowo dobry dzień - przepraszam bardzo ale lepiej przejść do drugiej linii a walkę na froncie zostawić bohaterom do tego powołanym.
salem
 
Posty: 6
Dołączył(a): 20 sierpnia 2008, 17:27

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez Maxx » 15 grudnia 2009, 08:15

Kolejne potwierdzenie faktu, że przychodnia na Wschodniej to jedna wielka porażka. Nie miałem okazji jeszcze z niej korzystać (i mam nadzieję że nie będę musiał !!) ale słyszałem tylko negatywne opinie o sposobie jej funkcjonowania. Zresztą, co tu dużo pisać. Wystarczy popatrzeć na personel który bez skrępowania "wali dymek" przy samych drzwiach wejściowych do przychodni, w ogóle nie przejmując się tym że może to przeszkadzać zarówno osobom wchodzacym/wychodzącym z przychodni jak i mieszkańcom W25, których okna są nad "palarnią na świeżym powietrzu". Nie mówiąc już o tym, że popiół i (czasem) niedopałki papierosów leżą na chodniku przy przychodni.
Avatar użytkownika
Maxx
 
Posty: 223
Dołączył(a): 24 kwietnia 2008, 08:41

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez syrenka » 16 grudnia 2009, 18:15

Maxx - jeśli już tak bardzo chcesz polegać na zdaniu innych, to ja z tej przychodni jestem super zadowolona, nawet bardziej, niż kiedy była na Okrzei. Poza tym nigdy nie widziałam palącego tam personelu - za to pacjentów w ciężką niewydolnością górnych dróg oddechowych (powiedziałabym im chętnie dlaczego tak kaszlą...) - owszem...
syrenka
 
Posty: 5632
Dołączył(a): 13 stycznia 2006, 01:13
Lokalizacja: Luboń

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez prodi » 16 grudnia 2009, 21:48

syrenka napisał(a):Poza tym nigdy nie widziałam palącego tam personelu


Syrenko, chcę Cię zapewnić, że nie sposób dostać się do własnej klatki schodowej, by nie natknąć się na kopcący personel.
Putin hands off Ukraine
Avatar użytkownika
prodi
 
Posty: 289
Dołączył(a): 28 sierpnia 2006, 08:40
Lokalizacja: Nowe Centrum Lubonia

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez syrenka » 17 grudnia 2009, 16:09

Personel recepcji, o którym mowa, czy prywatnej przychodni?
syrenka
 
Posty: 5632
Dołączył(a): 13 stycznia 2006, 01:13
Lokalizacja: Luboń

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez dorota_d » 18 grudnia 2009, 09:23

Humorki humorkami... w wielu przychodniach niestety ciężko u uprzejmość :-/. Mnie natomiast "bolą" niektóre zasady np. to, że by zapisać dziecko do pediatry do "dzieci zdrowych", musze się tłumaczyć rejestratorce(!), po co ta wizyta. Czy pracownikom służby zdrowia ciężko zrozumieć, że mówienie o niektórych rzeczach przy innych rodzicach może być krępuące. Chyba rozmawiać powinno się z lekarzem?
Przykład: kiedyś wyciągałam kartę córki po receptę, podczas gdy inna mama zgaszona tłumaczyła recepcjonistce, że jej mała córeczka ma upławy i że chciałaby uniknąć wizyty u ginekologa dziecięcego, więc... Recepcjonistka zasugerowała, żeby jednak do dzieci chorych zapisać... Żal dziecka i mam nadzieję, że przy okazji wizyty w przychodni nie złapało czegoś od innych dzieci - chorych. Obowiązkiem tych pań powinnio być bez pytania zapisać dziecko i koniec. Skoro rodzic sądzi, że wizyta jest potrzbna, to widocznie jest. Jakim to prawem recepsjonistka decyduje, czy dziecko może się dostać do lekarza i czy pójdzie do niego jako dziecko zdrowe, czy chore?!?
dorota_d
 
Posty: 78
Dołączył(a): 19 stycznia 2009, 13:04

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez Śpiący Rycerz » 18 grudnia 2009, 21:08

Wschodnia to przy Opolskiej pikuś. Tam jest dopiero dziadostwo. Arogancki personel, kolejki, godziny przyjęć obowiązują tylko pacjentów, traktowanie ich "z góry". Zwyczajne dziadostwo.
Śpiący Rycerz
 

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez MAMMINA » 25 grudnia 2009, 16:54

Wszystko co piszecie to prawda niestety. Od siebie dodam jeszcze graniczącą z cudem możliwość dodzwonienia się do recepcji w celu umówienia wizyty. W ubiegłym tygodniu rozchorowała się moja 6 letnia córka. Nie dodzwoniłam się, więc nie było rady, ubrałam chorą córeczkę (39 stopni gorączki drugą dobę) i zaprowadziłam do przychodni dr Rudzińskiego. Była godz. 10 rano. Chciałam zarejestrować dziecko do pediatry, ale usłyszałam,że mogę ale na jutro (?!). Co robić wracać i czekać kolejną dobę na pomoc lekarską i znowu przychodzić(?!)...w poczekalni nie było tłumów.
A co do lekarzy leczących osoby dorosłe w tej przychodni to:
-skierowania do specjalisty czy badań trzeba dosłownie wymuszać (ważne by pacjent sam wiedział jakie badania wykonuje się standardowo w danym schorzeniu)
- uważać trzeba na wypisywanie drogich leków na recepty podczas gdy istnieją tanie odpowiedniki
- pytanie o możliwość wykonania badań okresowych ( kontrolnych typu poziom cukru, USG itp) kończy się zdziwieniem lekarza i cyt. " a po co to Pani?"
- w tym roku zdarzyło mi się też zapalenie krtani. Przepisany antybiotyk nie pomagał ( skierowania nie dostałam bo Pan doktor stwierdził, że nie widzi takiej potrzeby) po tygodniu poszłam prywatnie do laryngologa przy Fabrycznej, bo stan był coraz gorszy. I co usłyszałam od laryngologa cyt.:
dobrze że Pani w porę przyszła, jeszcze dzień, dwa i przyszedłby całkowity bezgłos, ten antybiotyk jest bardzo dobry proszę Pani, ale nie przy zapaleniu krtani i strun głosowych..."

Szukam obecnie innej poradni rodzinnej. Może ktoś z Was zna jakąś choćby względnie przyzwoicie traktującą pacjentów ?
MAMMINA
 

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez josephina » 25 grudnia 2009, 22:56

Mammina polecam lekarza rodzinnego przyjmującego w ramach NFZ w przychodni na Rynku w Żabikowie. Dr. Filip Handke - trochę w necie o Nim możesz poczytać. Wiele lat byłam jego pacjentą w Medimie na ul. Głogowskiej w Poznaniu. Gdy została zliwidowana dr. Handke ku mojej radości przeniósł się do Lubonia.

Wg mnie jest kompetentny, nie odmawia skierowań na badania (o ile nie są zupełnie z kapelusza), także na tzw. okresowe gdy nie ma większych kłopotów zdrowotnych. Jest kontaktowy, chętny do pomocy i nie ignoruje żadnych objawów chorobowych, szukając dobrego rozwiązania. Na wyrażną prośbę wypisuje tańsze leki lub droższe działające szybciej (np. trzydniowe antybiotyki jak szybko trzeba być sprawnym) - zdarzało mi się prosić prosić o każde z nich. Ale trzeba to powiedzieć, bo jak każdy sponsoworwany przez przedstawicieli farameutycznych lekarz ma tendencje do leków "ukierunkowanych" ;)

Polecam szczerze - chyba przyjmuje tylko dorosłych, ale warto zapytać u źródła (bo jest w końcu lekarzem rodzinnym ;)

Za to w przychodni na Wschodniej jest przemiła dziecięca lekarka, dr. Maria Dembska-.... (nie pamiętam drugiego członu nazwiska). Pierwszy raz miałam z Nią doczynienia, bo moje dziecko niewiele choruje. Średnio uprzejma pani w recepcji zapytała mnie czy wolę do szefa Rudzińskiego się zapisać z dzieckiem czy do "tej starszej pani doktor". Jako że na dr. R mam alergię od zawsze, wybrałam Panią doktor.

Szybko, naturalnymi sposobami - za moją zgodą - wyleczyła mi syna z lekkiego zapalenia oskrzeli plus homeopatia której jest zwolenniczką. Ale wcześniej zapytała mi o mój stosunek do homeopatyków, bo jak nie to standardowe leki i już. Starsza już wiekiem lekarka przekonała mnie pewnością z jaką mówiła że antyby tylko ostatecznie a naturalne syropy (w moim przypadku sok z buraka gotowanego z miodem) są najlepsze. Po tygodniu dziecko osłuchowo czyste ;) a do tego świetny choć dość konkretny stosunek do dzieci.

Moje dziecko raczej nie choruje, najwyżej jakieś przeziębienia - i tu Pani doktor na pewno się sprawdzi. Jeżeli będę (tfu tfu) jakieś poważniejsze sprawy, mam nadzieję że też sobie poradzimy ;)

Polecam w każdym razie obydwu lekarzy :)
… niebo spada nam na głowę nie po to by się nami bawić, ale by się nami zachwycać patrząc, jak się podnosimy …
josephina
 
Posty: 321
Dołączył(a): 5 listopada 2006, 00:26
Lokalizacja: z 3 piętra...

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez pawlok » 27 grudnia 2009, 19:10

josephina napisał(a):Mammina polecam lekarza rodzinnego przyjmującego w ramach NFZ w przychodni na Rynku w Żabikowie. Dr. Filip Handke - trochę w necie o Nim możesz poczytać. W



No proszę ilu ludzi tyle opinii :-)
Wg informacji posiadanych przez ze mnie to ów lekarz jest doskonały do dawania L4, a tak naprawde specjalizuje sie w sprawach zywieniowo -dietetycznych potrafiacy przy badaniu napomknąc o nadwadze itp itd = wiadomo w tle praktyka prywatna :-)
Na pewno przyjmuje tylko dorosłych - jak zawuważyłem jest najmniej dociążonym w tej przychodni :-)
Żony nie wyleczył ale dowiedziała się że waży trochę za mało :-)
No a już sama przychodnia na rynku - jak pisałem wielokrotnie porażka - system rejestracji uniemożliwiający umówienie się na konkretną godzinę - system numerkowy czyli bezsensowne czekanie w kolejce, trudności z dodzwonieniem się jak i ciasnota lokalowa.
Mam możliwosć korzystania z uslug prywatnego centrum medycznego i tam naprawdę umłoienei sie na konkretną godzine nei satnowi problemu - czemu tak nie można działać w ramach NFZu?

pozdrawiam
Pawlok
pawlok
 
Posty: 7676
Dołączył(a): 12 kwietnia 2006, 20:00
Lokalizacja: juz tylko częściowo Żabikowo

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez josephina » 27 grudnia 2009, 21:58

pawlok napisał(a):
josephina napisał(a):Mammina polecam lekarza rodzinnego przyjmującego w ramach NFZ w przychodni na Rynku w Żabikowie. Dr. Filip Handke - trochę w necie o Nim możesz poczytać. W
No proszę ilu ludzi tyle opinii :-)


no właśnie ;) i na pewno nie ma lekarza który dogodzi wszystkim we wszystkim :)

a co do dietetyki którą dr. Handke się zamuje to faktycznie zdarza się że podczas wizyt "zahacza" o ten temat ale myślę że to ze zwykłego lekarskiego zainteresowania pacjentem. Np. w moim przypadku robił to w ramach NFZ a nie prywatnie - więc nie uważam by to była z jego sptrony "prywata" czy jakieś niewłaściwe zachowanie.

Mój mąż jednak korzystał z prywatnego czasu doktora, po godz. 21 w gabinecie w Poznaniu. Ale to insza inszosć - opracowywali program żywieniowy przy treningach jakie maż prowadzi, a co nie miało nic wspólnego ze zdrowiem czy chorobą jako takimi.

a co do rejestracji w Żabikowie.. hmmm.. jak się rejestruje potam jaki mam numer. I potem mnie nie obchodzi czy ktoś mając 10 numerów po mnie siedzi od samego rana i czeka że może fuksem mu się uda dostać.. nie ma zmiłuj się. A jak mi kobieta w rejestracji o 17.00 mówi żeby przyjść jutro - mimo że lekarz jest do 18.00 a rejestracja do 17.30 to grzecznie acz stanowczo proszę o wydanie karty mówiąc, że sama pójdę do lekarza. Jeszcze mi się nie zdarzyło by mi odmówiły ;)
… niebo spada nam na głowę nie po to by się nami bawić, ale by się nami zachwycać patrząc, jak się podnosimy …
josephina
 
Posty: 321
Dołączył(a): 5 listopada 2006, 00:26
Lokalizacja: z 3 piętra...

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Postprzez rebel100 » 15 marca 2010, 10:28

Krótko na temat zapisów przez telefon.
Potrzeba by tam kogoś zatrudnić,bo Jaśnie Panie tam pracujące nie maja ochoty odbierać telefonów.No to pewnie męcząca praca,ale w końcu od tego tam są i do tego mają ten telefon !
Jak się nie idzie dodzwonić,no to jadę tam w końcu,no i dowiaduję się że nie ma już miejsc i że było trzeba zadzwonić i się umówić...Gorzej niż z przed lat...
rebel100
 
Posty: 6
Dołączył(a): 11 września 2009, 20:09

Następna strona

Powrót do NCL - Nowe Centrum Lubonia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

cron

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Pani do sprzatnia
  • Inne
    Zaginął kot
  • Wynajem - oferuję
    Wynajmę pomieszczenie
  • Dam pracę
    Praca- wypełnianie ankiet