Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Odpowiedz

Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Odpowiedz


To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.

BBCode jest włączony
[img] jest wyłączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są wyłączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Sylka71 » 23 marca 2018, 10:58

A ja nie wiem skąd te złe opinie.
Korzystam z przychodni od niedawna ponieważ jakoś zdrowie dopisywało wcześniej.
Od kilku miesięcy niestety się to zmieniło.Jako kompletnie " nowa" w świecie polskiej służby zdrowia i wystraszona ogólną opinią tej i innych placówek poszłam z duszą na ramieniu..pierwszy , drugi i piąty raz.
Fakt , ciężko się dodzwonić ale zawsze po jakimś czasie się udaje.Panie w rejestracji przemiłe, pomocne, zawsze z uśmiechem :) Panie z zabiegowego również, zastrzyki robią bezboleśnie, nawet te które miały boleć;)
No i mój ulubiony doktor Szymkowiak.Małomówny, niezbyt wylewny i nieskory do żartów ale za to kompetentny i przynajmniej w moim przypadku, trafiający w sedno schorzenia a co za tym idzie, szybka diagnoza i leki , które pomagają od razu.

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez cuuube » 21 marca 2017, 07:00

Nie narzekajcie , owszem ciężko się dodzwonić ( mnie z komórki częściej się udaj niż że stacjonarne) i też czasem jechałem by się zapisać a tam pusto. Ale np w Poznaniu na Orła białego lekarze wyzywali ludzi od mend i że zawracają d...ę .

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Anna81 » 30 czerwca 2016, 08:30

Hej, już wiem dlaczego tak ciężko się dodzwonić do przychodni. Zapisy telefoniczne sa wg informacji są od 7. Dzwoniłam i dzwomniłam od 7 i nikt nie odbierał, wkońcu poszłam do przychdni byłam dosłownie 7:20 a Pani recepcjonistka najpierw otwierała okna, robiła kawę a telefony dzwoniły. Dopiero jak j poprosiłam o zapisanie do lekarze Pani włączały komputer a telofony w między czasie dzwonily a jak czekałam, aż Pani ogarnie wszytko wogól siebie. Wydaje mi się, że te wszytkie czynności powinny być zrobione przed 7 a o 7 Pani powinna mieć już włączony komputer i odbierać telefony.

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Mammon » 8 czerwca 2016, 09:56

Szkoda słów na ten twór, który uważa się za przychodnię. Mam wrażenie, że nie dociera do pracowników przychodni, że to oni są dla nas a nie my dla nich. Żyją z naszych pieniędzy więc mają być na każde zawołanie. A skrzywione buźki i przewracanie oczami szanownych pań z rejestracji niech sobie zachowają dla siebie.
Druga sprawa to "palarnia", którą pracownicy sobie urządzają przy wejściu do przychodni. Pomijam kwestię petów ale kopcenie komuś kto przechodzi obok (jak tu ma się ustawa o zakazie palenia w miejscach publicznych) nie wspominając już o mieszkańcach, którzy (zwłaszcza latem) mają pootwierane okna i siłą rzeczy wdychają dym tytoniowy to chyba trochę trąci brakiem kultury. Choć z drugiej strony panie z rejestracji wykazują się tak wysokim "poziomem kultury", że nie powinno to nikogo dziwić.

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez mama80pl » 7 czerwca 2016, 11:13

Niestety muszę przyznać rację w kwestii umawiania się do lekarza przez telefon. Albo zajęte albo nikt nie odbiera. Kiedyś dzwoniłam od 09:00 do 10:30 i nikt nie podniósł słuchawki więc zwolniłam się z pracy i pojechałam do przychodni (5 min drogi)...a tam.... pustki i 3 siedzące panie w recepcji. Zanim którakolwiek podniosła na mnie swój wzrok i odezwała się "proszę" minęło chyba 5 minut. A w tym czasie telefony sobie dzwoniły i dzwoniły....odebrały może co trzeci wywracając przy tym oczami. Gdyby to był odosobniony przypadek to pół biedy ale tak jest za każdym razem. Ostatnio mąż próbował dodzwonić się do recepcji oczywiście bezskutecznie a jako że mieszkamy na Wschodniej ubrał się i ruszył w stronę przychodni cały czas dzwoniąc do recepcji (sygnał wolny). Wchodzi do środka z telefonem przy uchu a tam jedna osoba stoi przy kontuarze, 3 panie "recepcjonistki" siedzą, telefon dzwoni...zero reakcji. Bardzo męcząca ta praca w recepcji jest...

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez kmares » 16 maja 2016, 06:28

Co się stało to się nie odstanie. Ja od kąd pamiętam leczę się u dr Banasiuka w luboniu i nigdy nie miałem żadnego powodfu do narzekania. Warto wybierać odpowiednich lekarzy :)

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez gość » 24 lipca 2015, 21:30

Dzisiejsze popołudnie, kolejka cztery osoby do rejestracji, Pani "rejestrująca" prowadzi prywatną rozmowę przez telefon komórkowy, coś tam niby pisze ( nie bardzo widać za ladą jak się jest niskim), z boku bardzo cichutko dzwoni sobie tel stacjonarny.... Pani rozmawia, tel dzwoni, ludzi stoją....

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez nowy » 2 lipca 2015, 09:51

Przez prawie 2 tygodnie w przychodni nie działał telefon. Mieli awarię, której nie potrafili usunąć.

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Lubon1 » 21 czerwca 2015, 21:25

Nowy... nie przesadzaj proszę! ... tydzień dzwoniłeś i nikt nie odebrał?
mam nadzieję, że już daleś sobie z tym dzwonieniem spokój!
wg mnie masz zwyczajnie błędny lub nieaktualny numer!

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez nowy » 15 czerwca 2015, 13:05

Aktualnie od tygodnia w ogóle nie idzie dodzwonić się do przychodni dr Rudzińskiego. Jak widać paniom rejestratorkom to bardzo na rękę. Awarię telefonu usuwa się w kilka godzin, a przychodnia mogłaby podać inny numer kontaktowy.

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Gość i tyle » 21 maja 2015, 11:04

czy słyszeliście forumowicze o czymś takim jak złapanie "trochę choroby" (mowa tu o chorobie wirusowej)? Bo takim słownictwem posługuje się jeden z lekarzy w przychodni ... Zawsze wydawało mi się że albo łapie się całą chorobą albo nie łapie się jej wcale. Ale co ja tam wiem - lekarze z przychodni wiedzą lepiej ...

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Gość » 10 października 2014, 11:27

My zmieniamy przychodnie. Nie pamiętam nazwiska tejże pediatry i może to dobrze. Rankiem, co by zdążyć na otwarcie i być przyjętą szybko, z brzuchem (zaawansowana ciąża) powlokłam się z 3-letnią córką na Wschodnią (pieszo, bo autobusów też mamy taki przesyt, że tylko płakać). Nie zamierzałam dzwonić, bo wiem jaki byłby rezultat. Mała miała 38,5 st. gorączki. Brak objawów chorobowych. Żadnego kaszlu, kataru. Takie sytuacje są najbardziej niepokojące i każdy rodzic to wie. Wyszłam z gabinetu z kropelkami z wit. C i nurofenem na gorączke, choć mówiłam, że nurofen całą noc nie zadziałał. Odprawiona słowami "albo się rozejdzie po kościach albo nie" (sic!) ciągle nieuspokojona wracałam do domu. Popołudniu tego samego dnia wezwałam prywatnego pediatre na wizytę domową. Coś nie dawało mi spokoju. Diagnoza - początek zapalenia oskrzeli. Już w kilka godzin po podaniu leków od nowego lekarza gorączka zaczynała odpuszczać, a córka zaczynała kaszleć (oczyszczanie oskrzeli). Na Wschodniej wiedziałam, że zbagatelizowano sprawę. Każda matka czuje w kościach, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, ale trudno jest człowiekowi pojąć, że nie można zaufać lekarzom w najprostszych sprawach. Kilka godzin biłam się z myślami czy to jest możliwe. Cóż...na Wschodniej na pewno. Żegnamy się z tą przychodnią.

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Gość » 10 października 2014, 08:31

Gość napisał(a):Przychodnia otwarta od 8 i telefon też miał być dostępny od tej godziny. Jest obecnie 8:39 a telefon nadal wyłączony. Do jasnej cho... ja ram nue chce sdzwonić i pytać o pogodę czy hakie gacie mam na tyłek włożyć tylko chcę chore dziecko umówić na wizytę. Teraz będę musiała ubrać dziecko iść do przychodni i później znowu wrócić ba wizytę. To jest chore co tam się dzieje!


Przychodnia to wielka porażka.
1/ telefoniczne umówienie się na wizytę to rzeczywiście "Mission Impossible". Albo telefon jest cały czas zajęty bo p..... z rejestracji muszą wypić kawkę lub poopowiadać sobie "o d... Marynie". Zdarza się też, że w trakcie dzwonienia telefonu słuchawka jest odkładana.
2/ ostatnio byłem świadkiem zdarzenia gdy jakaś kobieta, po godz. 17.00, przyszła z małym gorączkującym dzieckiem ale paniusie odmówiły przyjęcia do lekarza i poinformowały, że ... dyżur pełni przychodnia (?) na ul. Poniatowskiego.
Taka sytuacja powinna być zgłoszona do NFZ
3/ powala mnie też urządzanie sobie palarni przy drzwiach do przychodni. No bo przecież po całym dniu pierdzenia w stołek i picia kawy trzeba trochę się zrelaksować - przecież tak ciężko pracowały caaaały dzień.

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Gość » 10 października 2014, 07:43

Przychodnia otwarta od 8 i telefon też miał być dostępny od tej godziny. Jest obecnie 8:39 a telefon nadal wyłączony. Do jasnej cho... ja ram nue chce sdzwonić i pytać o pogodę czy hakie gacie mam na tyłek włożyć tylko chcę chore dziecko umówić na wizytę. Teraz będę musiała ubrać dziecko iść do przychodni i później znowu wrócić ba wizytę. To jest chore co tam się dzieje!

Re: Przychodia dr Rudzińskiego - co się stało?

Post przez Gość » 27 marca 2014, 18:43

Witam
po 5 latach odwiedziłem przychodnię i doznałem szoku!!!
Obsługa grubo poniżej standardów!!
Pytałem się o położna i dowiedziałem się ze może przyjdzie przed porodem ale nie koniecznie..... Zdziwiłem się bo do znajomych przychodzi 3 miesiące przed porodem...
Idąc za faktem że nikt nikomu łaski nie robi załatwiłem położna z Dębca i jestem b. zadowolony.
Nie mam zamiaru nabijać kasy przychodni p. Rudzińskiego dlatego chciałbym się wypisać z przychodni i dowiedzieć się czy możecie mi coś polecić w okolicy?
Przychodnie w której nie robią łaski jaki przychodzi się do lekarza?

Góra

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Opiekunka
  • Dam pracę
    Hurtowania Spożywcza - Komorniki - 6300 brutto
  • Dam pracę
    Specjalista ds. techniczno-handlowych, branża elektryczna
  • Dam pracę
    pracownik ochrony Luboń
  • Dam pracę
    Pracownik ochrony - Komorniki
  • Inne
    Znalezion suczke West highland White terier