Ulotki, jaja i CD
Co mają wspólnego: Ulotki reklamowe, jajka i płyty CD? Te i inne przedmioty znajdują się w rękach roznosicieli, którzy codziennie nawiedzają osiedlowe bloki w Luboniu. O tym, że kolporterzy ulotek, pakują na siłę gazetki i reklamy do naszych skrzynek pocztowych, każdy z nas mógł się już przekonać i nie pomagają nawet specjalne naklejki na skrzynce o prostej treści: "Proszę nie wrzucać reklam". Kilogramy takiej makulatury zalegają wszędzie dookoła, powodując bałagan szczególnie na klatkach schodowych bloków. Istnieje pewna zasada, wg której, osoba wpuszczająca ulotkarzy do budynku, powinna dopilnować, aby te osoby wyszły z klatki nie czyniąc szkód i bałaganu.
W ostatnich miesiącach do akwizytorów, którzy chodzą w Luboniu od domu do domu, od drzwi do drzwi oferując swoje produkty w - jak twierdzą, niezwykle okazyjnych cenach, dołączyli jajcarze - czyli osoby sprzedające świeże jajka.
Jaki będzie następny hit roznosicieli?
Czy już wkrótce, nie trzeba będzie wychodzić z domu, ani zamawiać towarów w sklepach online, a wystarczy tylko zaczekać aż odpowiedni akwizytor zapuka do naszego domu? Wówczas sklepy staną się miejscem spacerowym, bo przecież zakupy same przyjdą pod nasze drzwi.
Kalina Kelma
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Wersja do wydruku- Wyślij do znajomego


"Istnieje pewna zasada, wg której, osoba wpuszczająca ulotkarzy do budynku, powinna dopilnować, aby te osoby wyszły z klatki nie czyniąc szkód i bałaganu."
Iles lat pracowałem wchodząc do bloków twierdz domofonowych - po wejściu nikt nigdy nie pilnował czy opuśiliśmy teren.
Taki urok mieszkania w bloku.
I żadne zabepieczenia, monitoringi tego nie zmienią.
Zresztą czym jest makulatura ( pożyteczna) wobec niespodzianek pozostawianych na klatkach schodowych w NCL ,jak to w innym wątku opisuje mieszkaniec owego blokowiska.
Chyba lepsza makulatura ? :-)
A co do jaj - hmm czy naprawdę to chów naturalny czy też jednak czysto fermowe jaja ?
Swoją drogą skoro chodza to musi być na te jaja popyt.
pozdrawiam
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
"zdąrzył" - hmm... Przepraszam, ale mam "jobla" na tym punkcie i nie mogę się opanować.
http://www.fotohistoryjki.blogspot.com
http://www.jrm.art.pl/http://www.myspace.com/jrmcelticband
Pawloku, natrętne rozsyłanie spamu elektronicznego jest zabronione, dlaczego inaczej ma być z papierowymi ulotkami?
Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego oraz Federacja Konsumentów prowadziły kilka lat temu akcję "Czysty Punkt". Celem tej akcji było spowodowanie, aby kolporterzy ulotek bezadresowych nie zostawiali ich w skrzynkach naszych domów i mieszkań, jeśli sobie tego nie życzymy, wystarczy na skrzynce nalepka "Czysty Punkt".
Niestety, pomimo, iż od kilku lat mam naklejoną tę nalepkę, niemal codziennie wyjmuję ze swojej skrzynki garść makulatury (sąsiedzi bez naklejek mają ich dwukrotnie więcej). Kiedy zwracam uwagę kolporterom, że tu jest naklejka i nie życzę sobie papierów, to tylko wzruszają ramionami.
Longina Lewandowska-Borówka, rzecznik prasowy Federacji Konsumentów kilka lat temu powiedziała, że jeśli nadal znajdujemy ulotki w skrzynce, trzeba zgłosić się do Federacji Konsumentów. "Wtedy my skontaktujemy się z tą firmą, która nie liczy się z wolą konsumenta. Możemy wymóc, żeby zaprzestała tej działalności. Jeżeli to nie przyniesie efektu, jako Federacja Konsumentów wystąpimy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zmusi firmę do zaniechania takiej działalności".
Firmy, które drukują takie reklamy też ponoszą niepotrzebne koszty, bo te kilka ulotek w mojej skrzynce, których nie czytam przed wyrzuceniem do śmieci, mogłoby się znaleźć u odbiorcy zainteresowanego ofertą.
Dzięki bombadilla :) poprawione
Kalina.Kelma.pl
Kalinko!
Możemy uchwalić jeszcze tysiać zakazów/nakazów tylko co one dadzą skoro nie będzie nieuchronności kary?
Czy makulatura to aż rak wielki problem ?
Myślę, że psie gówienko na chodniku pod blokiem jest bardziej kłopotliwe -a prawo owszem mamy tylko brak jego egzekwowania.
Firmy zlecające tą formę reklamy doskonale widzą do kogo i w jakim stopniu ona dociera - nie jest to dla nich niepotrzebny koszt. A przynajmniej roznosiciele coś zarobią :-)
A co spamu to wiesz analogią do mechanizmów antyspamowych na serwerach pocztowych byli w przypadku bloku strażnicy przy każdym wejściu :-)
pozdrawiam
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Czy wysypująca się ze skrzynek makulatura stanowi problem dla kogoś, kto musi ją sprzątnąć?
Czy fakt, że listonosz nie ma jak wepchnąć listu do skrzynki, która jest pocztową, a nie koszem bez dna, też stanowi problem?
A może problemem jest pełna skrzynka, kiedy wyjeżdżamy z domu na dłużej niż tydzień?
W niektórych domach czy blokach kolporterzy tak mocno upychają ulotki, że zrywają przy tym skrzynki ze ściany, ale dla Pawloka to nie stanowi problemu :|
Kalina.Kelma.pl
Kiedyś jeździli po domach sprzedający warzywa albo papier toaletowy. Ale dawno ich nie widziałam. Może nie było zainteresowania?
Papier wozą..
Natomiast pana rolnika z Wir z ziemniakami i innymi produktami już dawno nie widziałem...
A targ przy fabrycznej jeszcze się odbywa ?
Swoją drogą warto miec swoich sprawdzonych dostawców produktów rolnych bez pośrednika...
pozdrawiam
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
A, wiesz dawno nie widziałam. Teraz zimą mogą nie przyjeżdżać. Zobaczymy potem.
Odbywa się w soboty i środy rano. Zima, to stoją po 2-3 samochody.
"Chcemy mieć więcej korków i większe natężenie ruchu? Budujmy więcej dróg!" - Gehl
Czy dla Kalinki problemem jest posprzątać własną/wspólną klatkę ?
Zerwana skrzynka- nie mam pojęcia jaka jest konstrukcja blokowej skrzynki listowej, ale nie ma cudu dobra konstrukcja, blacha, dobre kołki rozporowe i co najwyżej maluchem na holu możesz wyciągać ze ściany :-)
No chyba że tu także pole dla oszzcędności w budownictwie wielorodzinnym :-)
Na wszystkie inne problemy odpowiem krótko taki urok życia w bloku.
W Inowrocławiu problem rozwiązali w blokach montując obok skrzynek na listy półeczki na ulotki, roznosiciel połozy a kto chce weźmie.
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
W moim byłym bloku wisi taki koszyczek, nawet blisko drzwi. Co z tego, kiedy roznosiciele mają od swoich szefów nakaz wkładania ulotek do skrzynek, a jeszcze lepiej do gardeł potencjalnych klientów.
http://www.fotohistoryjki.blogspot.com
http://www.jrm.art.pl/http://www.myspace.com/jrmcelticband