Statuetki "Siewca Roku 2010" rozdane!
W piątkowy wieczór 4 marca 2011 roku w Hotelu Poznańskim odbyła się I gala wręczenia statuetek "Siewca Roku 2010". Wszystkich przybyłych gości powitali gospodarze miasta Burmistrz Dariusz Szmyt i Przewodniczący Rady Miasta Marek Samulczyk. Podczas uroczystej gali statuetkę "Siewca Roku 2010" odebrali: Kazimierz Zagozda w kategorii biznes, Elżbieta Stefaniak w kategorii kultura, Janusz Woda w kategorii sport oraz pośmiertnie przyznano statuetkę Ryszardowi Olszewskiemu w kategorii życie publiczne. Zwycięzców w poszczególnych kategoriach odczytali członkowie Kapituły konkursowej oraz Radni:
Biznes - Małgorzata Machalska
Kultura - Ewa Świerkiel-Szymańska
Sport - Jakub Bielawski
Życie Publiczne - Paweł Wolniewicz
W wyniku prac Kapituły konkursowej wyłoniono listę nominowanych w każdej z kategorii:
BIZNES
* Tadeusz Andrzejak
* Zygmunt Niedźwiedź
* Kazimierz Zagozda
KULTURA
* Zespół Formoza
* Tomasz Nowacki
* Zbigniew Trawka
* Elżbieta Stefaniak
* Benon Matecki
SPORT
* Jacek Drygas
* Janusz Woda
* Mateusz Pokrywka
* Zbigniew Trawka
ŻYCIE PUBLICZNE
* Ryszard Olszewski
* Marek Samulczyk
* Jolanta Korcz
* ks. Józef Majchrzak
* Irena Skrzypczak
Izabella Chodorowska
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Wersja do wydruku- Send by email

Czy redakcja jest wstanie uzyskać informacje od burmistrza - kto finansował tą impreze? Jeżeli były to środki publiczne - to ile kosztowała, wraz z poszczególnymi składnikami kosztów ? Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Trochę OT, ale nie znając autora, po treści i sposobie pisania postów wiem, które pisał Pawlok :) Pawlok, czy Twoim zdaniem miasto powinno być hermetycznym tworem zamkniętym przed mieszkańcami czy przedsiębiorcami?
pozdrawiam,
achtung
"jestem Lubonianinem - czekam latami na drogi"
BLOG & FOTY Luboń, czarno na białym | Filmy [u
Szanowny Panie Pawlok! Od kontroli wydatków i kontroli pracy burmistrzów są odpowiednie organy np: Komisja Rewizyjna.Jeśli Pan chce zgłosić jakieś uwagi w tej kwestii to proszę obrać ten kierunek. A co zaś się tyczy samej imprezy, to zorganizowana była na wysokim poziomie i uważam ,że bardzo pożyteczna. Nie wszystko Panie pawlok można przeliczać na pieniądze.Są rzeczy niewymierne. I za taką właśnie uważam galę ,,Siewca roku", która organizowana była po raz pierwszy. Miasto -to nie budynki , ładne czy dziurawe chodniki lub drogi..... Miasto to przede wszystkim LUDZIE-poczucie więzi lokalnycch, poczucie wspólnoty i współodpowiedzialności ,pragnienie zrobienia czegoś razem i wspólnie, zrobienia czegoś dla innych. I ta wlaśnie impreza stanie się, wg. mnie w znaczącym stopniu motorem takich dzialań, które tworzą spłeczność lokalną i jej tożsamość. Uważam, że tego typu uroczysta gala, we właściwy sposob intensyfikuje, mobilizuje, a przede wszystki w pozytywny sposób motywuje konkretnych ludzi do działań.Osoby ,ktore zostały nominowane i nagrodzone w tej Gali, zapewne zrobiły więcej dla naszego miasta niż kosztowała taka impreza, która miała ich w jakiś sposób uchonorować Cieszę sie z tej inicjatywy i pomysłu ,który z całego serca popieram. radny Rafał Mania
Zaglądam niekiedy na to forum i co najczęściej widzę? - posty PAWLOKA ! Sz. P. Pawlok, nie wiem ile ma Pan lat, czym się Pan na codzień zajmuje, znam tylko Pana szerokie zainteresowania, zwłaszcza w zakresie krytycznej oceny bliźnich, ich pracy, postaw, osiągnięć. Nie są mi znane żadne Pana dokonania - może zechciałby się Pan nimi z nami podzielić? Jeszcze lepiej - może włączyłby się Pan do akcji i coś dla Lubonia czynił, poprawiał naszą rzeczywistość nie tylko blagując, pardon blogując. Prawdopodobnie mi Pan "dołoży" jako bezpośrednio zainteresowanemu, ale w pełni podzielam replikę radnego p. Rafała Mani - nie wszystko trzeba zaraz przeliczać ... . Życzę Panu więcej pogody ducha i aktywności w realu. Janusz Woda, Siewca 2010
Nie mam zamiaru Panu dokładać - nie znam Pana jako osoby publicznej , spojrzałem w net jakiś skromny/lapidarny życiorys (w zasadzie tylko szachowy): http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Woda. Skojarzyłem zdjęcie z postacią na plakatach lubońskiej PO: http://www.platformalubon.pl/woda.php I powiem tylko tyle wybrał Pan opcje polityczną, której szef właśnie w tych dniach pozbawia moje pokolenie części naszych emerytur...…w imię tego, że władza wie lepiej. I pewnie też to opiją szampanem za pieniądze podatników. Reszta w odpowiedzi do Pana radnego. Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Szanowny Panie Radny. Ja nie wątpie że całą ta impreza jest finansowane zgodnie z prawem, mogę się jedynie domyslić czytając pana wypowiedź ze było to finansowane z środków publicznych.Zgodne z prawem ale czy zgodne z etyką i moralnością ? Kiedyś Urban powiedział "rząd się zawsze wyżywi" - dziś haslo to jakże jest aktualne w kontekście" władza się zawsze wyżywi". Oczywiście macie państwo na to przyzwolenie społeczne większości - homo sovieticus - myśli władza ma zawsze racje. Kolejna część społeczeństwa nie idzie na wybory albo idzie w myśl zasady "zagłosuje na tego samego bo on już się nakradł, a nowy będzie musiał kraść więcej" I jest jeszcze ta mniejszość do której ja się zaliczam, która pragnie ograniczyć wam koryto, koryto na które cieżko pracuję. Jeszcze inni głosują na obietnice bez pokrycia - czego Pan jest przykladem jak wynikało z tutejszej dyskusji. Podatki płacimy nie po to by władza balowała lecz by realizowała zadania dla dobra mieszkańców. Niestety brak szacunku dla pieniedzy podatników to RAK penetrujący organizm władzy na każdym poziomie w Polsce:-( Specjalnie dla pana fragmencik "Balu Uu senbatora" Grabowskiego, który zawsze mi się przypomina gdy słyszę, widze lub czytam o imprezach władz. "..U Senatora kończy się bal Stygnie szampańska kamasutra Z gardeł za haftem leci haft Cuchną przepocone futra Na sali od nas jest tu trzech - Łysy, ja i Anka Każdy z nas w ręku trzyma nóż Ślinią się poderżnięte gardła My nie mówimy nic…" Piszę Pan o tworzeniu lokalnej społeczności - czy w takim razie każdy lubonianin mógł przyjśc na ową galę ? Pisze pan, że miasto to nie chodniki, drogi - może się pan przejdzie po ulicach gdzie dziś ludzie po kostki brną w błocie (niekoniecznie NCL )i powie im " zameldujciesię płacicie podatki, potrzebujemy na gale na wysokim poziomie" - jestem ciekawy z jakimi reakcjami się Pan spotka ? Chcę Pan gali - proszę założyć fundacje i na nią łożyć i wtedy nawet co tydzień bawić się jak Pan chce i gdzie Pan chce i za ilę chce. Chcemy nagradzać ludzi - statuetka i dyplom to minimalne koszty - są dni Lubonia , można publicznie na oczach mieszkańców docenić, pogratulować. A tu mamy dziwny zbieg faktów najpierw bronienie w czasie powodzi prywatnej budowy, teraz imprezy w tym miejscu - a hala wybudowana za olbrzymie pieniadze nie może służyć do organizacji takiej gali, ba do tego by mieszkańcy mogli przyjść i zobaczyć nagrodzonych, docenić ich wkład? Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
1. Skąd założenie, że impreza była jakaś strasznie droga w kontekście pozytynych osiągnięć nagrodzonych? Kiedy jest za drogo? 2. Czy przytoczony fragment balu u senatora to odzwierciedlenie Twoich fantazji? :) 3. O jakiej prywatnej budowie mówisz? Czym się różni bronienie prywatnej budowy od bronienia prywatnego domu? 4. Może wynajęcie hali jest droższe niż hotelu?
Bravo Panowie! Ja też nie mogę juz ścierpieć tego krytykanctwa pawloka. Sieje tylko zamęt,defetyzm i jest postacią wysoko toksyczną. Myślę ,że powinniśmy zacząć ignorować jego posty, a w szczególności Pan Rafal Mania i Pan Janusz Woda-dobrze mu odpowiedzieliście i to powinno wystarczyć. Nie powinniście schodzić do tego poziomu konwersacji. jeszcze raz BRAWO!
Krystku prawda w oczy boli - Twój problem ? Jad nie zastąpi argumentów. Jestem przekonany że prędzej czy później poznasz uroki bycia podatnikiem w tym kraju gdy władza powie ci nie stać nas na to na co Ty i Ja płacimy. Nie jestem złośliwy wiec nie życzę Ci by było to związane z życiem czy zdrowiem kogoś bliskiego dla Ciebie. Pawlok PS: no chyba że stoisz po drugiej stronie barykady i po znajomości wykorzystasz system kosztem innego uczciwego podatnika...
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Skąd wiesz, że nie poznał? Może inaczej do tego podchodzi?
Aleście pojechali po Pawloku. Samo pytanie zadane w tym poście akurat jest moim zdaniem całkiem zwyczajne. W niektórych tygodnikach lokalnych normą jest podawanie cen imprez organizowanych przez miasto i informacji o tym ile na co zostało przeznaczone pieniędzy i z jakiej puli środków. Nie ma w tym nic dziwnego i samo zawarcie takiej informacji jest... informacją, nie krytykanctwem. Więc tutaj akurat nie widzę jakiejś złej intencji. Zastanawiam się natomiast nad czymś innym. Nad ideą miasta jako społeczności ludzkiej. Czy dzisiaj, jeszcze w takim miejscu jak Luboń jest to możliwe? Czy jest to w ogóle dobra droga? Społeczeństwo w takim rozumieniu było osiągnięciem PRLu. Dzisiaj mamy czasy kapitalizmu, więc istnieje raczej droga wymiany towarów i usług. Towarem miasta mogą być dobre drogi, świetna infrastruktura, przyjemne parki, sklepy. Usługami choćby imprezy kulturalne, czy dobra obsługa w UM. Mieszkańcy w zamian mogą zaoferować mieszkanie tutaj, odprowadzanie podatków i aktywne uczestnictwo w owych imprezach. Dzisiaj jednak więzi społeczne nie opierają się na geografii a raczej na funkcjonalności (networking), lub wspólnych zainteresowaniach. Myślę, że sugerowanie, że drogi mogą być dziurawe, byle by imprezy robić nie jest do końca trafne (co oczywiście nie ma być sugestią, że należy robić drogi a pominąć imprezy). Z porównania kilku innych miejscowości o pododbnych rozmiarach stwierdzam jednak, że imprezy w Luboniu mogą być dużo lepsze.
Oczywiście Pawlok nie ma sobie równych jeżeli chodzi o dociekliwość czy skrupulatność rozliczania władzy i instytucji samorzadowych. Ale każdy z nas, ma prawo napisać tutaj co uważa. Czasami jednak przy okazji krytyki, brakuje wyjasnienia lub przedstawienia innym własnej wizji na dany temat.
pozdrawiam,
achtung
"jestem Lubonianinem - czekam latami na drogi"
BLOG & FOTY Luboń, czarno na białym | Filmy [u
A mnie sie obilo o uszy, ze sala byla w hotelu ponoc za darmo.
Mam nadzieje ,że p Mania czy p.Woda nie dadzą się sprowokować i nie będą odpowiadać na te bezczelne, chamskie i obraźliwe słowa pawloka. Wypowiedzi z użyciem słowa ,,koryto" jest poniżej wszelkiej tolerancji. Sam udzielam się społecznie i wiem ile pracy i trudu to kosztuję , i jak niewdziędzna bywa niekiedy ta praca, więc moge się tylko domyślac jak jest na ,,wyższym" pozomie, gdzie i pracy wiecej i odpowiedzialność większa, a i tak wszystkim sie nie dogodzi.Stąd moje stanowisko w ,,obronie" radnych. Takiemu pawlokowi napewno sie nigdy nie dogodzi.Jego insynuacje, także w stosunku do mnie świadczą o pewnej chorobie. Nawet średnio pojętny adept psychologii. widzi ,że mamy tu do czynienia z osobą sfrustrowaną, o psychice schizofrenicznej z olbrzymią ilością kompleksów i problemów z samym sobą-niedowartościowanie , brak sukcesów w pracy lub w domu, wyższa samoocena niż pozycja społeczna i własne osiągnięcia... itp.. Złość na władzę ,,u góry" wyładowuje na samorzadowcach,którym rząd dopieprza coraz więcej obowiązków. Ten czlowiek powinien udać się do specjalisty,ktory mu powinien pomóc.Dla jego dobra, proponuję, a właściwie apeluję do wszystkich , aby lekceważyc jego posty,dla jego dobra, gdyż one go tylko nakręcaja i pogłębiają ciężki stan.
Samego mnie to dziwi?! Mam nadzieję, ze Pan krystek jako taki dobry diagnosta pomoże panu pawlokowi! Odbyła sie tutaj wielka dyskusja, ale nikt nie odpowiedział na zadane pytanie - kto i jakim kosztem sfinansował galę? Uważam, że zarówno dla dobra Hotelu jak i władz Miasta informacja ta powinna zostać upubliczniona. Takie gale moga odbywać się na zasadzie samofinansowania - poprostu za wstęp trzeba zapłacić! Wtedy kazdy kto jest na sali łacznie z władzami i działaczami jest zaangażowany osobiście w cel danej imprezy. Nikt się nie wymiguje od płacenia, bo wysokość datku - ceny zaproszenia jest wykładnią zaangażowania w sprawy publiczne. Z tego co wiem na takich zasadach organizuje się mnóstwo środków np w USA, w Polsce mógłby też powstać ten obyczaj który popieram. Na prawdę mam dość widoku (bardzo szanownych nieraz) Panów (czasami również Panie) Redaktorów i Działaczy krążących jak sępy dookoła szwedzkiego stołu na róznej masci bankietach.
"Szczególne podziękowania kieruję do właścicieli i dyrekcji Hotelu Poznańskiego, którzy bezpłatnie udostępnili salę konferencyjną oraz służyli pomocą i doświadczeniem w kwestiach organizacyjnych."- Burmistrz Miasta Dariusz Szmyt.
Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej — Paulo Coelho
Dziekuję Izabell, za informację! Nie żebym się czepiał, ale jeśli Burmistrz i pani Szymańska potrzebują pomocy i doświadczenia pracowników zupełnie nowego nowego hotelu do organizacji prostego bankietu, to jak im się udaje Dni Lubonia od tylu lat zorganizować? Rozumiem, że była to poprostu figura retoryczna Pana Burmistrza.
Czyli znamy jeden składnik kosztów owej imprezy = 0zł. Pytanie ile kosztowały pozostałe ? Skąd ten cytat ? Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Paulszaj poruszyłeś bardzo ważny problem klarowności w życiu publicznym - i to nie w kontekście tylko lokalnego lubońskiego grajdołka, ale całej polskiej mentalności. System amerykański to także klarowne lobbowanie. A u nas nie jasne, skrywane związki biznesu z władzą - skutkujące aferami i ostatecznie bezkarnością wobec słabego państwa. Wiemy już że hotel był za darmo - tylko teraz nasuwają się kolejne pytania. Czy to hotel zwrócił się do UM z taką propozycja. czy może UM by zachować klarowność postępowania zwrócił się do wszystkich lubońskich firm mających podobne możliwości (hotele, sale bankietowe) z zapytaniem o możliwość darmowego wykorzystania sal dla potrzeb organizacji tej gali? Zupełnie inna kwestia to fakt że w Luboniu nie ma lokalnych mediów patrzących skrupulatnie władzy na ręce, opozycja z racji swoich poprzednich dokonań też jest słaba. I tym sposobem mamy do czynienia z jedną wielką mdłą laurką. Którą jedni kupują a drudzy nie. pozdrawiam Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
No proszę czyli po drugiej stronie zasiada sfrustrowany społecznik - dla którego sztuka argumentacji kończy się na nieudolnych próbach obrażania drugiej strony. No cóż pewnie żyjesz w paranoicznym świecie - gdzie ktoś Ciebie zmusza do społecznictwa, a i radni, burmistrzowie, posłowie ,starości ipt itd wykonują swoją robotę pod przymusem, ba dopłacają do tych stanowisk... Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Pan Krystek ma racje. Nie będę więcej reagował i odpowiadał na tak obraźliwe i graniczące z pozwem o zniesławienie posty jak ten Pana pawloka. Jeśli kogoś interesują koszty związane z organizacją imprezy , to proszę o kontakt z Panią Agnieszką Bagier organizatorką tej wspaniałej Gali- ja nie chciałbym popełnić tu jakieś pomyłki. Natomiast z miłą chęcią spotkam się z każdym z Państwa bezposrednio, podczas dyżurów, podczas obrad Komisji czy Sesji Rady Miasta, które są OTWARTE DLA KAŻDEGO i są właściwym miejscem na zadawanie niektórych pytań i otrzymywanie odpowiedzi. Wydaje mi się jednak,że Panu pawlokowi nie zależy na otrzymywaniu odpowiedzi. Jego pytania są tendencyjne,spekulacyjne i o charakterze retorycznm- chodzi tylko o zasianie fermentu. Jeśli komuś z Państwa nie pasuje jakiś termin do spotkania z w/w, to prosze zostawiś informację w biurze Rady Miasta-oddzwonię i możemy sie spotkać porozmawiać na każdy temat w dogodnym terminie.Często wyjeżdżam za granicę w sprawach slużbowych, ale zawsze staram się być do dyspozycji mieszkańców. Wystarczy tylko zgłosić taką chęć wcześniej. Radny miasta Lubonia Rafał Mania
Dziękuję za zaproszenie i przypomnienie o publicznym charakterze obrad oraganów samorządowych! Przepraszam, Pana Radnego, ja naprawdę nie jestem Panem pawlokiem, ale prosiłbym o wyjaśnienie dlaczego publiczne forum nie jest własciwe do zadawania publicznych pytań władzy i oczekiwania odpowiedzi? Na łamach prasy i forum więcej osób przeczyta odpowiedź niż usłyszy na sali obrad. Informacja powinna być publiczna i nie być ograniczona tylko do czterech ścian gabinetu władzy. Władze samorządowe nie powinny niczego ukrywać! Nie znam Pana. Nie wiem czy jestem z Pana okręgu wyborczego, ale na wszelki wypadek również występuje z otwartą przyłbicą: Paweł Szajek - Lubonianaka, w Żabikowie mieszkam od 40-lat.
Oczywiście ma Pan rację co do powszechności dostępu informacji na łamach prasy i internetu.Po to właśnie to jest. I jak tylko będe miał chwilkę czasu, to z miłą chęcią włącze się do publicznej dyskusji na forum internetu.Ale nie na takie posty jak pana pawloka Ale ,tak jak Pan wspomina,ł pewne rzeczy można sobie wyjaśnić w bezpośredniej rozmowie,aby uniknąć rozsiewania plotek,pomówień i insynuacji. Nie wiem czy Pan zauważył ale jest pewna reguła. Oszczerstwa sa przeważnie wykrzyczne i umieszczane na pierwszych stronach gazet A ewentualne potem sprostowania , przeprosiny, wyjaśnienia małą czcionką na ostatnich. Chyba Pan zna działanie ludzkiej psychiki w tym względzie. Co jest zapamietywane?... Muszę kończyć ,mam samolot- serdecznie pozdrawiam Rafał Mania okręg Lasek
Widzę że wykazuje pan radny paranoiczny strach przed jawnością w życiu publicznym. To, że porozmawia pan z moją skromna osobą na dyżurze - nie spowoduje, że lokalna społeczność dowie się co Pan myśli w danych kwestiach. Tak więc strach przed możliwością poznania Pan poglądów, decyzji działań na szerokim forum publicznym jest dla mnie nie zrozumiały. Wie Pan jak do tej pory jedna Pani burmistrz z sąsiedztwa próbuje prawnie zamknąć usta wirtualnej opinii społecznej - mam szczerą nadzieje że jej się to nie powiedzie. Przerabialiśmy już system gdzie władza miała racje a reszta miała milczeć - lecz nie milczała tylko na powielaczach mozolnie dociekała prawdy. Będąc osobą publiczną trzeba być świadomym możliwości ocen przez innych. Co do tego ze nie zamierza mi Pan odpowiadać- za bardzo mnie nie dziwi - aczkolwiek pokazuje Pan tu swoje kompetencje (zerowe) i poszanowanie wyborców , mieszkańców, podatników z tego miasta. Co do Pani Begier jak dobrze wiemy czyta e_lubon (skoro tu publikuje) i jak do tej pory rzadko próbuje odpowiedzieć na poruszane pytania/problemy - chociażby ile kosztowały tandetne walentynkowe breloczki. Tak więc to pan jako radny może z łatwością wymusić na niej by w ramach kreowania dobrego wizerunku miasta (co pewnie wchodzi w zakres jej obowiązków) - rozwiewała wątpliwości, wyjaśniała pewne zagadnienia min na portalach www. Zresztą nikt z radnych poprzednie, ani tej kadencji nie poruszył problemu zamykania się burmistrza i UM w kwestii kontaktów z mieszkańcami drogą elektroniczną. Zaczęło się naprawdę dobrze - "ZADAJ PYTANIE BURMISTRZOWI" - mnóstwo pytań, problemów mieszkańców do wglądu dla wszystkich , sąsiad widział o co pytał się sąsiad. I idee porzucono. Najpierw utajniono odpowiedzi na stroni"zadaj pytanie burmistrzowi" potem skasowano archiwalne odpowiedzi. Widzimy zatem, jak jawność w życiu publicznym jest traktowana przez lubońskie władze. Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Jeśli mówic o paranoicznym podejściu do niektórych spraw, to raczej Pan przejawia takie zachowania, które słusznie zauważył forumowucz,,M" i krystek.To Pan wszędzie widzi jakiś podstęp, interesowność, insynuje Pan korupcje i inne rzeczy -jest Pan wybitnym przykładem podejścis do życia pt:,,teoria spiskowa dziejów". Nie unikam publicznej dyskusji czy ocen, ale nie zawsze starcza po prostu, na to czasu-gdyby realizować niektóre postulaty,to nie można by było pracować, tylko siedzieć w necie i dyskutować. To po pierwsze. Po drugie nie będę Panu odpowiadał na taki chamskie i obraźliwe posty z insynuacjami, jak ten w ,którym przytacza Pan Grabowskiego(nota bene również znam jego twórczość) Po trzecie: zaproszenie na sesje RADY MIASTA, które są otwarte dla wszystkich mieszkańców i gdzie może Pan zabrać głos, lecz nie uczestniczyć w głosowaniu(podobnie Komisji)- jest po to , aby nie padały na tym forum zbędne pytania, aby uniknąć tutaj jałowych ,czasami bezsennsownych i bezzasadnych dyskusji. NADAL ZAPRASZAM DO BEZPOSREDNICH KONTAKTOW Z RADNYMI- Rafał Mania
Panie radny na szczęscie nie Panu jest dane osądzac czy na forum padają zbędne opinie, pytania czy nie. Jak sądzie organizatorzy forum nie powierzą Panu funkcji cenzora tego forum.
Radzę zapoznać się z artykułem 54 Konstytucji RP.
Co do nie odpowiadania - to Pana decyzja - czy spowodowana jakimiś obawami czy brakiem kompetencji, nie wiem. Nie wyklucza to jednak że ma pana jako radnego prawo publicznie subiektywnie oceniać.
To że złożył pan w kampanii obietnice wyborcze bez pokrycia - TO FAKT - czy wynikało to z celowej obłudy , czy też z braku wiedzy ? Czy tez po prostu było to kłamstwo?
Pisał Pan:
"Moim wielkim pragnieniem jest też ograniczenie, w przyszłości, liczby radnych do 15-tu, tak aby rada pracowała jeszcze wydajniej i szybciej."
źródło:
http://e-lubon.pl/forum/viewtopic.php?f=49&t=3573&p=45037&hilit=Mania#p4...
No więc co Pan zrobił w tym temacie, ma pan gotowy projekt nowej ustawy , zbiera Pan pod projektem podpisy obywateli?
Mam do pana propozycje może Pan połączyć wizyty w lubońskich domach w celu poznania opinii lubonian o potrzebie organizowania gal o wysokim poziomie dla elit, a przy okazji może uda się pany zebrać podpisy za projektem ustawy...
A jak Panu nie odpowiada krytyka to naprawdę można z rzecz się mandatu radnego co by na przykład mieć więcej czasu na podróże samolotami.
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Bardzo się cieszę Pawlok, że starasz się za wszelką cenę ustalić fakty i wyciągnać, wydusić z osób publiczych ile wlezie.Jestem tego samego zdania, jako obywatele mamy prawo wiedzieć, choć tak wielu osobom wydaję się, że przecież lepiej w domu ponarzekać, poprzeklinać przysłowiową "bandę złodzieji" u cioci na imieninach w sobotni wieczór, ale to nie o to chodzi, chodzi nam wszystkim o prawdę, a nade wszystko mnie chodzi o to aby czcigodny p.radny Rafał Mania przyznał się wreszcie opinii publicznej, że strzelił gafę, rozumiem panie Rafale nie każdy czytał ustawę o samorządzie gminnym, nie każdy wie także, że istnieje coś takiego w polskim prawie jak kontrola administracji wykonywana czy to z urzędu czy na wniosek, jej dalszy podział , przytaczając skrót skrótów to kontrola wewnętrzna i zewnętrzna, zajmijmy się kontrolą zewnętrzną, która zawiera w sobie : kontrolę sądową , NIK, parlamentarną i wiele innych, a jedną z nich jest kontrola OBYWATELSKA, chyba najsurowsza... polecam do poduszki książkę: "Kontrola administracji publicznej" Jagielski Jacek wyd.Lexis Nexis
Ja rozumiem, że można mieć inne poglądy i różne zdania na pewne tematy. O to chodzi w rozmowie, ale chyba trochę na przesadę zakrawa fakt przytaczania konstytucji w forumowych dyskusjach. Wyrażenie zdania o tym, że jakieś opinie są zbędne na forum jest takim samym "łamaniem" konstytucyjnego prawa jak twierdzenie, że komuś nie wolno pisać o tym, że pewne opinie nie są potrzebne.
Panie radny na szczęscie nie Panu jest dane osądzac czy na forum padają zbędne opinie, pytania czy nie. Jak sądzie organizatorzy forum nie powierzą Panu funkcji cenzora tego forum.
Radzę zapoznać się z artykułem 54 Konstytucji RP.
Co do nie odpowiadania - to Pana decyzja - czy spowodowana jakimiś obawami czy brakiem kompetencji, nie wiem. Nie wyklucza to jednak że ma pana jako radnego prawo publicznie subiektywnie oceniać.
To że złożył pan w kampanii obietnice wyborcze bez pokrycia - TO FAKT - czy wynikało to z celowej obłudy , czy też z braku wiedzy ? Czy tez po prostu było to kłamstwo?
Pisał Pan:
"Moim wielkim pragnieniem jest też ograniczenie, w przyszłości, liczby radnych do 15-tu, tak aby rada pracowała jeszcze wydajniej i szybciej."
źródło:
http://e-lubon.pl/forum/viewtopic.php?f=49&t=3573&p=45037&hilit=Mania#p4...
No więc co Pan zrobił w tym temacie, ma pan gotowy projekt nowej ustawy , zbiera Pan pod projektem podpisy obywateli?
Mam do pana propozycje może Pan połączyć wizyty w lubońskich domach w celu poznania opinii lubonian o potrzebie organizowania gal o wysokim poziomie dla elit, a przy okazji może uda się pany zebrać podpisy za projektem ustawy...
A jak Panu nie odpowiada krytyka to naprawdę można z rzecz się mandatu radnego co by na przykład mieć więcej czasu na podróże samolotami.
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Jak zwykle przekręcił Pan i nie zrozumiał mojej odpowiedzi.I znów mnie Pan publicznie obraża. Ostatni raz odpowiadam na Pana post , bo widzę ,że to nie ma sensu. Ale wyiaśnię -Ad1.Mówiąc o zbędnych pytaniach i opiniach , czy też wnioskach miałem na myśli te ,które wywołują niepotrzebną , jałową dyskusje i niepotrzebne koflikty, a których można by uniknąć lub sprowadzić je na odpowiednie, merytoryczne tory, gdyby ktoś podjął wysiłek pofatygowania sie na jakąś Komisje , czy też sesję. Ad.2 Wyraźnie zaznaczyłem,że nie będę odpowiadał na chamskie,prowokacyjne,a przede wszystkim obraźliwe posty z Pana strony.Na merytoryczne,wyrażone w kulturalny sposób-Tak! Tylko w miarę możliwości czasowych i fizycznych(brak dostępu do internetu) -bo ja też pracuję proszę Pana i muszę czasami gdzieś polecieć lub wyjechać. Ad.3 Czy jeśli zamiast słowa ,,Moim wielkim pragnieniem jest.....' użyłbym słowa,,Moim marzeniem jest....." usatysfakcjonowałoby to Pana? Czy zrozumialby Pan wreszcie sens tej wypowiedzi? A przy okazji- jeśli zaistnieje sytuacja( z jakiś przyczyn), w której nie ma możliwości obsadzenia przypisanej wielkości radnych,to rejnowa komisja Wyborcza może się zwrócić do Państwowej Komisji Wyborczej o ,,redukcję" mandatów-ale taka sytuacja dotąd nie nastąpiła i myślę ,że nie nastąpi. Ad. 4 Z chęcią zrzekłbym się , w tej chwili, mandatu radnego , jeśli miałbym pewność, że obsadzi go Pańska osoba. I szczerze żałuję, że to niemożliwe,bo GWARANTUJĘ Panu, że zmieniłby Pan zdanie w bardzo, bardzo wielu kwestiach. I proszę mi tu nie wyjeżdżać w odpowiedzi z jakimś trywializmem typu: że punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia, bo to oczywiste.
Szanowny Panie!
Dlaczego wciąż przytacza Pan przykład precedensowy,zupełnie niepotrzebnie ja doskonale znam przepisy prawa administracyjnego materialnego (którego dotyczy przedmiot dyskusji) i pocesowego prawa administracyjnego.Wydaję mi się, że wywleka pan ten właśnie wyjątek działania, bo nie ma zwyczajnie Pan argumentu, a najlepiej zwyczajnie się przyznać."Przepraszam nie doczytałem ,nie wiem, wczeniej mnie to nie interesowało", i cała ta nasza dywagacja była by niepotrzebna.Zresztą i tak uważam, że w obecnej radzie miasta brakuje osób, moze mało jak zwiazanych z samorządem,prawem, administracją,politologią brakuje tylko proboszcza Majchrzaka, jako opiekuna duchowego grupy.Na szczęscie Koscioł nie miesza się do lokalnej polityki samorządowej umownie rzecz jasna....
Panie radny proszę nie insynuować rzekomego obrażania.
No chyba, że obraża Pana cytowanie własnych wypowiedzi!
Żadna dyskusja oceniająca postępowanie władzy nie jest jałowa - niezależnie od miejsca jej toczenia - no chyba że marzą się Panu czasy gdy dyskutować mogły tylko organy PZPR i jej pokrewnych tworów, a krytyka bywała zawsze konstruktywna zgodna z obowiązująca jedną linią...
Co do tego jakich słów powinien Pan użyć. Panie radny - osoba odpowiedzialna powinna potrafić brać odpowiedzialność za własne słowa tylko typy psychologiczne z większością dziecka w swojej osobowości tłumaczą się "myślałem, chciałem, użyłbym" itp. itd.
Zupełnie inną kwestią - myślę, że materiałem na ciekawą pracę byłoby zagadnienie jaki wpływy na wynik wyborów mają tak absurdalne i głupie obietnice wyborcze ?
Co do bycia radnym - nie ciągnie mnie do tego koryta.
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Wybierz się do UM i dowiedz się, ile kosztowała gala, ile serduszka, skoro nie ma tego w Internecie. Choć raz zamiast krytykanctwa -coś zrób. Dobrze, że zamieszczasz cytat z "obietnicy". Okazuje się, że nie jest to taka oczywista przysięga, jak ją przedstawiałeś, ale raczej pobożne życznie. Dyskusja staje się już upierdliwa i miejscami niesmaczna. PS. Jedni latają, inni siedzą na blogach i ujeżdżają rowerem. Zrezygnuj z czego, będziesz mógł się udzielać.
"Chcemy mieć więcej korków i większe natężenie ruchu? Budujmy więcej dróg!" - Gehl
Jawność, przy odrobinie dobrej woli jest prosta do zrealizowania i nie boli: - jaki problem jest w tym aby na stronie UM opublikować sprawozdanie finansowe z rozdania Siewców, czy też kosztorys zakupu serduszek? To nie boli i nie ma nic wspólnego z żadnym spiskiem. Konstytucja mówi o obywatelskim prawie do informacji publicznej - prawo to obejmuje m.in. dostęp do dokumentów - dlaczego władz nie może wyjść na przeciw obywatelom i to opublikować. Władza w Polsce ma tendencję do utrudniania dostępu do informacji (np. sprawa sposobu udostępniania dokumentów jako skanowane, co nie pozwala na ich przeszukiwanie itp - sprawy często porusza autor strony http://prawo.vagla.pl/ ) - ustawy o samorządzie gminnym zobowiązuje radnego do utrzymywania stałej więzi z mieszkańcami. Jednocześnie nie jest określona forma w jakiej taka więź ma być utrzymywana. Najpopularniejsze są oczywiście dyżury, ale myślę że internet daje coś czego kontakt w cztery oczy nigdy nie zagwarantuje - większy poziom szczerości, brutalnej ale szczerości. Rozumiem pawloka i to co p. Radny nazywa paranoją nazywam ostrożnością. Niestety żyjemy w kraju, w którym patologie w samorządach nie są pojedynczymi przypadkami. Poniżej kilka przykładów: - "wizyta" agentów CBŚ w u UG Kowali - http://radom.gazeta.pl/radom/1,35219,8232596,Agenci_CBS_wpadli_do_urzedu... - wójt skazany za m.in nieprawidłowości przy wyborze dyrektora podległej mu szkoły i podejrzany o inne nieprawidłowości np. bezprawne umorzenie podatku - http://lubliniec.naszemiasto.pl/archiwum/1920486,herby-wojt-skazany-na-r... - bezprawny zakaz nagrywania sesji RM - http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/601658.html Przy okazji bądźmy dorosli - NIC NA ŚWIECIE NIE JEST ZA DARMO, nie ma darmowych obiadów.
Zgadzam się z jawnością, zgadzam się z prostym dostępem do informacji, najlepiej przez internet. Zgadzam się z tym, że jawność informacji realizowana na zasadzie: "Przez tydzień będzie wystawiony plan zagospodarowania terenu", albo "Informacje będą opublikowane na BIPie" (z półrocznym opóźnieniem), jest kiepskim sposobem na jawność... Z drugiej strony, ja np. osobiście nie współpracuję z ludźmi, którzy na każdym kroku okazują mi brak zaufania i jawnie demonstrują podejrzliwość i zakładają kombinatorstwo. Z tego powodu zakładam raczej dobrą wolę innych ludzi. Jeżeli okazuje się, że ewidentnie nie miałem racji to wtedy na pewno zmieszam takiego delikwenta z błotem i zadbam o konsekwencje.
Ja też staram się współpracować z osobami na płaszczyźnie zaufania. To jest punkt wejścia. Działanie weryfikuje ludzi i czasem jesteśmy w sytuacji, w której nie możemy nawet zmieszać ich z błotem. Możemy w takich sytuacjach co najwyżej nabrać dystansu do takiej osoby (jeśli jesteśmy sprzedawcą, dostawcą usługi, pracownikiem szeregowym). Jeśli jesteśmy klientem to oczywiście z dnia na dzień (zazwyczaj) możemy zmienić partnera, dostawcę usługi, możemy też liczyć na rekompensatę przy następnej fakturze. W wypadku władz ich działania możemy zweryfikować w najgorszym przypadku najwcześniej po 4 latach. 4 lata to tak dużo czasu, że ludzie wiele zapominają. Politycy mają wtedy czas wykonać wiele innych działań. Zazwyczaj i tak będą oceniani na podstawie kilku ostatnich miesięcy. Dlatego uważam, że przejrzystość powinna być STANDARDEM, a nie dobrą wolą - wtedy łatwiej będzie przypomnieć pewne działania - jeśli zostaną zapisane i będą łatwo dostępne.
Jak już napisałem. Jestem za jawnością, jestem za klarownością, ale jestem przeciwko podejrzliwości i szukaniu, gdzie kto jakie machlojki według nas prawdopodobnie popełnił.
Bo momentami robi się takie szukanie na siłę... na co i na kogo tutaj można ponarzekać (zamiast zrobić coś pożytecznego). A logiczne jest, że jak dobrze się poszuka to na każdego znajdzie się jakiegoś haka.
Przedtem były takie drobiazgi jak noże do pasów bezpieczeństwa, tablice LOSirowe - takie banalne dla podatnika do wychwycenia sposoby marnowania środków publicznych.
Zastanawiające jest zaklinanie rzeczywistości przez niektórych forowiczów.
"W gronie 30 państw regionu Europy Zachodniej i Środkowej (27 państw oraz Norwegia, Islandia i Izrael) zostaliśmy sklasyfikowani na 28. pozycji. Za bardziej skorumpowane uważa się tylko Bułgarię i Rumunię. "
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/korupcja;w;polsce;p...
Sai dokładnie tak jak piszesz w biznesie nie ma nic za darmo ani w promocji.
A każdy kto zetknął się z postępowaniami przetargowymi na styku z instytucjami publicznymi doskonale zna polskie realia.
Bylejakość otaczająca nas wokół nie bierze się z przypadku...
Oczywiście korupcja to nie zawsze prosty układ koperta za korzyść lecz coraz częściej subtelne jej formy - tu powiązania polityczne, tam relacje rodzinne itp itd.
Dziś bawią mnie dyskusję ,spory urzędnicze związane z jednej strony wolą do centralizacji niektórych zadań (zamówienia) a z drugiej strony opór by decyzyjność zapadała na dole - no cóż jest o co walczyć....
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Czasami się zastanawiam, czy dla Ciebie networking równa się nepotyzm...
Moim zdaniem zapanowała przesada na tą jawność. Przecież wszystkiego można się dowiedzieć w UM, ważne informacje są opisywane w gazetach, dziennikarze się zajmują zbieraniem informacji, UM ma osobę odpowiedzialną za PR... czego chcieć więcej? Dostaliście jedną odpowiedź to pojawiły się następne. Czy, aż tak trzeba utrudniać organizację jakiejś gali?
Dzisiejszy teleskop godz 18,30 - jakaś gmina (nie zdążyłem uchwycić nazwy) w Wielkopolsce. Ludzie nie wytrzymują obłudy i arogancji władz - wójt zamyka szkoły z uwagi na brak środków finansowych, a jednocześnie organizuje balangę pt "Dzień kobiet" dla wybranych - przerwaną przez mieszkańców. Skończyło się łagodnie - bo tak naprawdę te elity powinny na taczkach zostać wywiezione. Dziś arogancka władza - narzeka na brak funduszy a jednocześnie wydaje rozrzutnie środki podatników. Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
No tak, tylko dlaczego po odpowiedzi na temat pieniędzy padło pytanie o to jak został wyłoniony hotel, który zorganizuje imprezę za darmo...
Klarowność relacji pomiędzy podmiotami prywatnymi, a urzędnikami to podstawa zdrowego funkcjonowania takiej struktury jak miasto. Zasada wzajemności - to pierwsze odczucie, gdy w nie jasnych okolicznościach jedna strona oferuje drugiej coś za darmo. Nie jestem prawnikiem nie wiem czy prawo dopuszcza tego typu relacje na linii prywatna firma - instytucja samorządowa,tudzież formy prawne wzajemnej współpracy w ramach jakich w ten sposób organizowano tą gale - której organizatorem był UM Lubonia. Podobną sprawę mieliśmy ostatnio w Poznaniu na linii LECH - radni i urzędnicy miejscy, gdzie klub rozdał darmowe karnety...radni zareagowali bardzo czujnie obawiając się podejrzeń o niejasne wzajemne relacje odmawiając przyjęcia karnetów (jak zachowali się urzędnicy nie wiem). Jestem świadomy że tej klarowności oczekuje mała mniejszość , większość nawet się nad tym nie zastanowi... Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Problem zasady wzajemności pojawia się wtedy, gdy staje się zasadą podejrzliwości. Jasne, że jest dużo spraw, które należy rozwiązywać, że władza powinna być przejrzysta, ale też nie widzę powodu, by wszędzie, na każdym kroku doszukiwać się złych intencji. W przypadku nowego hotelu w Luboniu sprawa jest dla mnie dosyć jasna. Własnie nowa inwestycja zasługuje na taką reklamę i miastu powinno zależeć, by ta inwestycja przynosiła jak największe zyski. Miasto musi dbać o swoich przedsiębiorców, bo dzięki nim może normalnie funkcjonować. Już nie mówiąc o tym, że miasto też może nieraz potrzebować ich pomocy i tak rozumiana zasada wzajemności jest pozytywną stroną funkcjonowania w społeczeństwie miasteczka.
Czy spotkałeś się by jakaś gmina reklamowała czy współuczestniczyła w reklamie jednego konkretnego podmiotu prywatnego? Dla mnie sytuacja byłaby przejrzysta - UM chce zorganizować galę tanio - wysyła zapytanie do wszystkich firm w Luboniu o podobnym profilu czy udostępnią swoją bazę w tym celu. Dostaje lub nie odpowiedzi i wybiera kooperanta. Oczywiście, o ile prawo pozwala nabyć coś UM za "0" zł - w innym przypadku rozumiem promocje za 1 zł + vat :-) Czy tak było nie wiem. Stąd dla mnie sytuacja jest niejednoznaczna. Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Oczywiście. A jeżeli hotel zgłosił się sam do gimny, że zorganizuje za darmo galę to gmina powinna szukać innych darmowych możliwości? Czy może stwierdzić: "nie, my zapłacimy, bo ktoś będzie gadał...". Moim zdaniem mają o wiele ważniejsze zadania, niż marnowanie czasu na takie rozważania.
Pawlok, mam wrażenie, że dla Ciebie liczy się tylko by odpowiadać na Twoje pytania, na Twoich zasadach, wtedy kiedy Ty chcesz i tam gdzie Ty chcesz...
Chyba za dużo chcesz na raz i nie potrafisz iść na kompromis choćby w kwesti ustalenia formy zadawania pytań. Skoro dostałeś odpowiedź, żeby przyjśc na dyżur to idź, porozmawiaj i napisz jakiś ciekawy artykuł zamiast się na forum werbalnie wyżywać.
Do tego powiem szczerze, ze naprawdę nie wiem skąd wziąłeś porównanie do dziecka z powyższych wypowiedzi. Nawet moim zdaniem, człowieka stojącego z boku i majęcego na dobrą sprawę całą sytuację za śmieszną, uważam, ze obrażasz ludzi i chociaż starasz się robić to tak, żeby nikt nie mógł zarzucić Ci obrażania to de facto intencje wydają się dosyć oczywiste. Tylko, że intencji zawsze możesz się wyprzeć.
No proszę intencje, a fakty..
W przeciwieństwie do Ciebie nie insynuuje w tej chwili Twoich intecji zasiadania gzieś przy klawiaturze komputera...
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Napisałem "mam wrażenie" i to możesz jak najbardziej uznać za sugerowanie Twoich intencji. Zrobiłem to wobec Ciebie pierwszy raz zadając dodatkowo kilka pytań i podsuwając kilka kwestii.
Odniosłeś się do mojej wypowiedzi tylko na zasadzie odbicia piłeczki?
Phi.
Po prostu wyjaśniłem swój punkt widzenia.
Dla mnie liczą się fakty.
A podsumuwując tan wątek fakty są takie.
Zorganizowane gale dla wyróżnienia lokalnych "działaczy społecznych" (choć tu już sami kandydaci mogą budzić zdziwienie - np nominacja szefa LOSiRu za w gruncie rzeczy wykonywanie przez niego obowiązków zawodowych na etacie) z udziałem "lubońskich elit"w czasach, gdy co chwila władze Lubonia mówią o braku środków finansowych na wszystko.
Dowiedzieliśmy się że sale + jakoś pomoc przy organizacji "za darmo" udostępnił prywatny hotel - w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach ....
Nie wiemy ile kosztowały pozostałe elementy organizacji gali.
Radny Lubonia obecny na gali ocenił galę określeniem "wysoki poziom" cokolwiek miała by to znaczyć nie aprobując krytyki tego typu wydatków na zamkniętą dla lubonian imprezę. Krytyki wydatków nie zrozumiał również oznaczony statuetką.
Reszta to poboczne wątki.
I zaklinanie, że Polska to kraj w którym korupcja nie istnieje :-)
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
To idź na policję, zawiadom prokuraturę. Ale nie, pewnie nagle czasu nie masz. Ale jak się chce... Zatajenie wiedzy o popełnieniu przestępstwa też nie jest zgodne z prawem. Podobnie jak szkalowanie i pomawianie.
"Chcemy mieć więcej korków i większe natężenie ruchu? Budujmy więcej dróg!" - Gehl
Otrzymałeś informacje, że wszystkie dane możesz uzyskać w UM. To pominąłeś.
Nie widzę, gdzie w tym miejscu jest jakikolwiek dowód korupcji.
Fakt to pominąłem - aczkolwiek pisałem o utrudnionej formie komunikacji z UM Lubonia z mieszkańcami.
Przypomnę że wyrażnie pisałem : "
..nie wątpie że całą ta impreza jest finansowane zgodnie z
prawem,…..Zgodne z prawem ale czy zgodne z etyką i moralnością ? …"
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
No tak, ale zawsze możesz pisać, że coś według Ciebie nie jest etyczne... z prawem jest ok i tyle. Reszta to po prostu kwestia tego, czy głosujesz w następnych wyborach, czy nie.
Niestety taki urok demokracji - o czym już pisałem, że ilość oddanych głosów nie ma żadnego znaczenia dla wyniku, tudzież nie ma prawnych mechanizmów wymagających na wybranych głosowania zgodnie z obietnicami...
Ech gdyby tak wprowadzić opcje na karcie żaden z nich i jakiś próg ,w tedy mogłoby się okazać że np w okręgu pana radnego nie ma nikogo godnego do obsadzenia mandatu radnego o obietnice radnego były by spełnione :-)...a w radzie zasiadali by ludzie dbający o dobro podatników...
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Wyjaśnij mi drugi akapit.
Gdzieś słyszałem o pomyśle wyborczym uzdrawiającym demokracje..
Na karcie do głosowania oprócz nazwisk kandydatów - opcja żaden z nich. Przy czym wybrany zostaje nie ten co ma tylko najwięcej głosów lecz także przekroczy jakiś próg. Gdy takiego nie będzie mandat pozostaje nie obsadzony - lub w przypadku np wyborów na burmistrza - burmistrza nominuje premier. Skutek społeczność nie zostaje skazana na głosowanie na mniejsze zło bo jak nie zagłosuje to i tak się sami wybiorą (działacze partyjni, rodziny)...
Pomysł na dziś utopijny ale wskazujący na ułomność obecnej demokracji - wystarczy ze na wybry pójdzie np sam Pan Mana z rodziną i znajomymi i zostanie wybrany.
Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;