"Rabin Maharal i Golem" w Luboniu
W pierwszą lipcową gorącą noc do Lubonia zawitał Lech Raczak (http://independent.pl/raczak_lech) z „maltańskim” przestawieniem „Rabin Maharal i Golem", którego premiera odbyła się w ramach Festiwalu Teatralnego Malta 2009 na terenach Starej Rzeźni w Poznaniu (23,24 czerwca 2009 – przedstawienia biletowane).
Spektakl zawitał do Lubonia na teren byłych zakładów ziemniaczanych, gdzie obejrzało go około 150 widzów w tym sporo poznaniaków. Zauważyć można było również lubońskich radnych, urzędników UM i wiceburmistrza, a imprezę „ochraniali” strażnicy miejscy. Grono publiczności stanowiła młodzież mająca wakacje, nie zabrakło także małych dzieci, dla których zrozumienie przekazu sztuki było raczej niemożliwe.
Tak jak i w premierowych pokazach miejsce rozgrywania spektaklu, czyli postindustrialne mury nie miału znaczenia, gdyż przedstawienie może być wystawiane wszędzie bez względu na scenerie. Jego atmosferę stanowi bowiem muzyka, multimedialne wizualizacje, oświetlenie, plastyka i dynamizm poszczególnych scen z udziałem aktorów i metalowych konstrukcji kukieł i stworów.
W przedstawieniu Lech Raczak poprzez opowieść o legendarnym twórcy Golema - Maharali z Pragi (Juda Loew ben Bazalel) próbuje stworzyć nową legendę Poznania, przenosi w czasy średniowiecznego Poznania i Pragi, abyśmy odczuli ówczesne zabobony, animozje społeczne, nietolerancje wobec innych. Stawia pytania o los człowieka, o religie i nienawiść płynąca z uwielbiania innego Boga – pytania aktualne dziś i tutaj. Po za tymi dość poważnymi aspektami w spektaklu znalazło się także miejsce do humorystycznej aluzji do dzisiejszych czasów poprzez zacytowanie sloganu promocyjnego „Poznań tu warto żyć’, które spotkało się z rozbawieniem publiczności. Wyrazistość całego spektaklu wzmocniona jest muzyką i tradycyjnie już chyba dla przedsięwzięć Raczaka niesamowitymi konstrukcjami jeżdżącymi. Mała liczba widzów sprawiła doskonałe warunki kameralnego odbioru, czasami czułem się tak jak na widowni sceny Nowej Teatru Nowego w pierwszym rzędzie, każdy gest, mimika aktorów była doskonale widoczna.
Mianem małego nieporozumienia uważam liczną obecność dzieci na widowni – na pewno sztuka była dla nich za trudna, a język nie oszczędzający wulgaryzmów w scenie topienia rozpustnicy nie przeznaczony dla nich – zresztą salwy śmiechów małolatów słyszących pewne wulgarne określenia mówił sam za siebie. Przydałaby się odpowiednia adnotacja na plakacie informacyjnym – w Poznaniu tego problemu nie było z racji biletowania przedstawienia. Publiczność nie przesadzała również z pasją fotografowania, a charakter przedstawienia sprawiał że fotoamatorzy nie byli przeszkodą dla innych widzów, dlatego załączam parę fotoamatorskich kadrów do niniejszej relacji.
Niezapomniany wieczór pod kominem zakończył się około północy - publiczność brawami nagrodziła zespół. Opuszczając teren zakładów ziemniaczanych spotkałem znajomych poznaniaków, którzy przybyli autem na przedstawienie. Byli oni pod wrażeniem hal zakładów ziemniaczanych - również podzielili mój pogląd, że byłoby to ciekawe miejsce na zaistnienie kultury w Luboniu. Wybrali spektakl w Luboniu z racji dogodnego terminu i oferty bezpłatnej.
Myślę, że te igrzyska ufundowane mieszkańcom Lubonia z ich podatków są ciekawą ofertą, szkoda jednak, że władze miasta ciągle nie widzą problemu nocnej komunikacji w Luboniu. Po północy trzeba było dostać się do domu, co niestety sprawą prostą w Luboniu nie jest.
Z kronikarskiego obowiązku za stroną „Malty” dane o twórcach przedstawienia "Rabin Maharal i Golem":
Realizatorzy:
reżyseria - Lech Raczak
scenariusz - Lech Raczak i Maciej Rembarz
dialogi i teksty piosenek - Maciej Rembarz
koncepcja plastyczna, scenografia, obiekty teatralne - Piotr Tetlak
przekaz multimedialny - Jakub Psuja
kostiumy - Ewa Tetlak
muzyka - Katarzyna Klebba i Paweł Paluch
źródlo:
http://www.malta-festival.pl/pl/home/57 ... l?page=100
Więcej profesjonalnych recenzji spektaklu:
http://www.teatry.art.pl/n/czytaj/12288
http://polskatimes.pl/gloswielkopolski/ ... ,id,t.html
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36000, ... olem_.html
Pawlok
P.S. W imieniu redakcji dziękuję Pawlokowi za relację :)
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Wersja do wydruku- Send by email



Świetna relacja! Masz talent! ;)
A ja już widzę masło maślane : "Zauważyć można było również lubońskich radnych, urzędników UM i radnych," się rozpędziłem a miało być "lubońskich radnych, urzędników UM i wiceburmistrza" :-)
A tak ogólnie dziękuje za pochwałę po całych dniach działalności technicznej człowiek ma chętkę na odchamienie i zapobieżenie analfabetyzmowi wtórnemu :-)
Jeszcze w środę na muzyczny deser Jane's Addiction...
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;