Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Pieskie życie lubońskich znajd - oświadczenie Policji i Straży Miejskiej

Wiele osób deklaruje miłość do zwierząt, są w naszym mieście ludzie organizujący atrakcje dla czworonogów, ale niewielu wie jaki jest los zaginionych psów. Kiedy piesek ucieknie niefrasobliwemu właścicielowi lub tenże znudził się zwierzakiem i wypuszcza go na wolność, wtedy zaczyna się dramat. Pies wałęsa się po mieście by w końcu wpaść pod koła samochodu, najczęściej jednak zostaje złapany przez Policję lub Straż Miejską. Komisariat w Luboniu posiada jeden kojec dla złapanych zwierząt. Goły beton i kraty, latem gorąco, a zimą mróz taki jak na dworze, bo to jest tylko zadaszona wiata.

W lubońskim komisariacie pracuje osoba, której szczególnie zależy na poprawie warunków tam panujących. Dogląda zwierząt, dokarmia je i z pomocą kolegów sprząta klatkę, co nie należy do rzeczy bezpiecznych i przyjemnych. Zimą, kiedy na dworze panowały spore mrozy, a w wiacie było niewiele cieplej, Pani Katarzyna przyniosła pieskom drewnianą paletę i kawałek gąbkowego materaca, żeby psy nie spały na zmarzniętym betonie. Niestety zwierzęta po złapaniu muszą tu spędzając wiele dni zanim znajdzie się ich właściciel lub zostaną przewiezione do schroniska. Bywało też tak, że strażnicy miejscy przywozili schwytane przez siebie psy podjeżdżając na tyły komisariatu i podrzucali zwierzęta nie informując nikogo o tym fakcie. Dopiero wycie psów alarmowało policjantów, którzy ze zdziwieniem stwierdzali obecność zwierząt w klatce.

Duża część właścicieli nawet nie wie, gdzie ma szukać swego pupila. Jak mówi jeden ze strażników, niewiele osób zgłasza się po swoje zwierzaki. Podpowiadamy więc rozpoczynanie poszukiwań od sprawdzania na Policji i u Strażników Miejskich.


Jaki los czeka psa, który uciekł lub się zgubił?

Strażnicy Miejscy odławiają psa i najpierw próbują ustalić jego właściciela. Kiedy to się nie uda, pies przewożony jest do kojca znajdującego się na zapleczu Komendy Policji, gdzie czeka do dnia, w którym zostaje przewieziony specjalnym samochodem z klatką, do schroniska dla zwierząt w Przyborówku, z którym nasze miasto ma podpisaną umowę na przyjmowanie odławianych w Luboniu bezpańskich psów.

W miniony czwartek w kojcu policyjnym znalazła się nowa psina, kilkuletnia suczka, na pierwszy rzut oka zadbana, zdrowa i ufna. Poniżej zamieszczamy jej zdjęcia, być może nasi czytelnicy rozpoznają zwierzaka.

Kalina Kelma

 


Aktualizacja 30.07.2010r

W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Policji i Straży Miejskiej w opisanej sprawie bezdomnych psów, oświadczenia te zamieszczamy poniżej.

 

Uprzejmie informuję, iż współpraca Komisariatu Policji w Luboniu ze Strażą Miejską Miasta Luboń od wielu lat przebiega na wielu płaszczyznach w sposób wzorowy.
Opisana w artykule sytuacja , /jeżeli w ogóle miała miejsce/ mogła wynikać jedynie z nieprzekazania informacji kolejnemu dyżurnemu przejmującemu służbę przez dyżurnego zdającego służbę. Od lat Straż Miejska w Luboniu przywozi pieski do „kojca” znajdującego się na terenie Komisariatu i zawsze niezwłocznie transportowane zostają do schroniska, z którym miasto Luboń ma podpisaną umowę. Zwłoka jedno lub dwudniowa może wynikać jedynie z oczekiwania na ewentualnego właściciela, który będzie szukał pieska. Niejednokrotnie w porozumieniu ze Strażą Miejską podawaliśmy do lokalnej prasy komunikaty o znalezionych pieskach, czy też prośby o karmę, co spotykało się z życzliwością ludzi i zrozumieniem. W ostatnim czasie Urząd Miasta zakupił karmę do naszej dyspozycji.
Raz jeszcze pragnę podkreślić, że wszelkie relacje pomiędzy obiema służbami są jak najbardziej prawidłowe i służą zapewnieniu porządku i bezpieczeństwa w Luboniu.

Maciej Wróblewski
Komendant Komisariatu Policji w Luboniu

______


Bezpańskie psy są dużym problemem nie tylko na terenie Lubonia, ale w większości gmin Polski. Niestety, w naszym mieście nie mamy schroniska dla bezdomnych zwierząt. W związku z powyższym przez wiele lat w tej kwestii współpracowaliśmy z Towarzystwem Opieki Nad Zwierzętami, przekazując zguby do schroniska w Swarzędzu. Decyzją wojewódzkiego Lekarza Weterynarii zostało ono zamknięte, wskutek czego Miasto stanęło przed poważnym problemem związanym z odbiorem bezpańskich psów. Na podstawie umowy zawartej w marcu bieżącego roku z Fundacją Radość Psiaka wszystkie bezdomne psy z terenu Lubonia są przewożone do przytuliska w Przyborówku. Bezdomne zwierzęta pochodzące z Lubonia  przebywają w przytulisku do czasu odebrania przez właściciela, któremu się zgubiły lub uciekły bądź też do czasu znalezienia nowego właściciela.
Została, także podpisana umowa z lekarzem weterynarii na stałą, całodobową opiekę weterynaryjną, która obejmuje:  opiekę nad  bezpańskimi zwierzętami, które uległy wypadkom , potrąceniom oraz pomoc przy wyłapywaniu agresywnych czworonogów.
Dzięki współpracy z Komisariatem Policji w Luboniu mamy możliwość na pewien czas umieścić  zwierzę w kojcu  przy ul. Powstańców Wielkopolskich i upewnić się o jego bezdomności. W przypadku schwytania większej ilości psów, korzystamy z uprzejmości lekarza weterynarii, który udostępnia nam swoje kojce. Uprzątaniem kojca znajdującego się przy Komisariacie Policji w Luboniu zajmują się pracownicy spółki Kom-Lub na podstawie umowy podpisanej z Urzędem Miasta.
Zwracam się do wszystkich osób chcących aktywnie pomóc bezdomnym psiakom o przekazywanie karmy i w miarę możliwości podjęcie się adopcji lubońskich czworonogów.

Paweł Dybczyński
Komendant Straży Miejskiej Miasta Luboń

 

 

fot.: 

Kalina Kelma

Odpowiedzi

"Bywało też tak, że strażnicy miejscy przywozili schwytane przez siebie psy podjeżdżając na tyły komisariatu i podrzucali zwierzęta nie informując nikogo o tym fakcie. Dopiero wycie psów alarmowało policjantów, którzy ze zdziwieniem stwierdzali obecność zwierząt w klatce."
Gratulacje dla naszych "niepełnosprawnych" strażników. Za ciężko było wejść na dyżurkę i przekazać informację o przywiezionym zwierzaku?
Kostek

Pozdrawiam
Kostek
Problem z komputerem? -> www.twojserwisit.pl

Straż Miejska mogłaby ruszyć się do piesków na Okrzei, a nie tylko wygodnie sobie przesiadywać na Dworcowej z fotoradarem. Na odcinku między ulicami Brzechwy i Ciekszkowskiego są trzy zaniedbane i zagłodzone psy. Ten trzeci piesek jest dzieckiem ... matki i jej syna. Dom nie trudno poznać po śmietniku i chwastach przed nim, ale tym straż miejska też nie raczy się zająć.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Inne
    Zaginęła kotka w okolicy ul. Krętej!
  • Dam pracę
    Pani do sprzatnia
  • Inne
    Zaginął kot
  • Wynajem - oferuję
    Wynajmę pomieszczenie