Nieprzyjemne zapachy nadal będą


izabell - 12 lipiec 2011, 00:15

See video

5 lipca 2011 roku odbyło się w "Luvenie" spotkanie z inicjatywy członków Komisji Ochrony Środowiska Rady Miasta Luboń. Uczestniczyli w nim Prezes Kazimierz Zagozda, Burmistrz Miasta Luboń Dariusz Szmyt, sołtys wsi Czapury Waldemar Waligórski, członkowie Komisji Ochrony Środowiska Rady Miasta Luboń, mieszkanka Lubonia Longina Krawczyk, lubońscy radni powiatu Jolanta Korcz i Andrzej Sobiło, a także pracownicy bezpośrednio odpowiedzialni za procesy produkcyjne i ochronę ekologiczną w "Luvenie". Głównym tematem rozmów były nieprzyjemne zapachy, które dokuczają mieszkańcom Lubonia oraz Czapur (w tej kwestii głos na sesji Rady Miasta zabierali także przedstawiciele naszej redakcji). Prezes Kazimierz Zagozda używając merytorycznych argumentów starał się zapoznać zebranych z technologią oraz zabepieczeniami stosowanymi w firmie. Pozytywny obraz testów i prezentowanych pomiarów ekologicznych przeprowadzanych na zlecenie "Luveny" nie przekonał jednak wszystkich uczestników spotkania. Należy odnotować, iż w zakładzie przestały pracować instalacje produkujące kwasy. Nie produkuje się też fluorowodoru, powodującego największe zagrożenie ekologiczne. Pracownicy firmy przyznali, iż w 2009 roku kontrola wykazała przekroczenie normy w jednym przypadku, ale w ciągu miesiąca problem został zlikwidowany. Uczestnicząc w spotkaniu można było dojść do wniosku, że w społecznej świadomości jest brak zaufania do corocznie publikowanych przez "Luvenę" raportów ekologicznych. Na pewno w tym przypadku rolą władz samorządowych jest skuteczne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, chociażby poprzez prośbę do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska o przeprowadzenia niezależnych kontroli w miejscach, gdzie mieszkańcy czują się zagrożeni. Specjalistyczne i niezależne badania we wskazanym rejonie mogłyby dać obiektywną odpowiedź na nurtujące zebranych pytania. Warto też podkreślić, iż Prezes Kazimierz Zagozda zapewnił, iż firma będzie inwestowała we wszystkie najnowsze technologie pojawiające się na rynku, które w znaczym stopniu przyczynią się do zapewnienia jeszcze większego bezpieczeństwa mieszkańców. Nie ma jednak ustawy, która regulowałaby przekroczenie nieprzyjemnych zapachów.

Izabella Chodorowska

 

Nie byłem na zebraniu, nie znam merytorycznych argumentów prezesa, ale.... Na podstawie nagranego materiału, powiem, nic a nic prezes mnie nie przekonał. Jego wypowiedzi wzbudzają we mnie agresję, są
 prowokujace i chwilami lekceważące. Te pierdy o pięknie rozwijajacych się Czapurach, o placach budowy w Luboniu itd, są cieńkie. A swoją drogą ciekawe w jakiej części Lubonia "siewca" mieszka. Brawo dla radnych, którzy zabierali głos, choc wydawał się głosem wołajacego, wiadomo gdzie. Jeżeli radny Sobiło mówi, że obawia sie wyjść z domu, bo mu śmierdzi, a "siewca" odpowiada, że radny podchodzi do tego emocjonalnie, to, co dalej, koniec tematu? Liczę, że p. Siobiło podejdzie do smrodu tak skutecznie, że emocje pojawią się u oponenta.
Drogie koleżeństwo z forum e-luboń. Czy nikt z Was nie mieszka w Lasku? Zero dyskusji? Przegladając dzisiejsze głosy odnoszę wrażenie, że problemy "łysego wzgórza" są ważniejsze niż własne i najblizszych zdrowie. A może Wy juz swoje wypluliscie na temat chemicznych w innych postach i juz wiecie, że to na nic, a ja jeszcze naiwnie na coś liczę.
 
 

Przyznam, że jako mieszkańca Lubonianki, bardziej interesują mnie problemy Łysiny im. Błogosławionego JPII.
Od dawna nie czuje już smrodu zakładów chemicznych, dawniej też bardziej dokuczały mi zapachy zakładów ziemniaczanych.
Teraz nieustannym problemem, z powodu którego czasami nie da się wyjść z domu jest zapach ze zlewni ścieków przy autostradzie. Chociaż muszę przyznać, ze chyba dokonano jakiś poprawek bo od miesiąca pomimo upałów nie czułem intensywnych zapachów na osiedlu. W poprzednich sezonach letnich było to nagminne. Niestety bliżej zlewni, juz przy sklepie Biedronka i Factory nie da sie pzrejść z powodu smrodu.

Kolega ma rację , większość mieszkańców Lubonia ma w .... Lasaek i jego problemy.
Taka jest prawda. I dlatego Lasek tak  odstaje od reszty Lubonia. Przez parę lat nie da się nadrobić kilkudziesięciu lat zaniedbań, w tym kilkanaście lat rządów Kaczmarka, szczególnie teraz w kryzysie.
Przykładem na to lekceważenie Lasku może  być chociażby głosowanie na plac zabaw ogłoszony przez Nivea na 100 lat firmy-wątpię aby komuś z Żabikowa czy Lubonianki chciało sie zalogować.
A co do smrodu , to rzeczywiście czasami zlewnia daje więcej czadu niż zaklady chemiczne.
Czy czytaliście na Echo Lubonia relację p.T.Kujawy i p.R. Mania?- przeczytajcie.
Cała ta afera wygląda mi na krucjatę jakieś nie do końca zrównoważonej pani przeciwko Luvenie o spalone(pewnie przez sąsiadów z komina ) gacie czy rajstopy.
Być może jest to pierwszy atak terrorystyczny w Luboniu skierowany tylko na jeden punkt w całym mieście-sznurek od bielizny.

Wolę materiał wideo niż relację w Echu. Bo z relacji w Echu to tylko pani od rajstop jest przedstawiona w niezbyt pozytywnym świetle. W materiale wideo widać dodatkowo za to postawę prezesa o której pisze nowadam32. Jest pełen lekceważenia dla mieszkańców Lubonia gdyż nie są specjalistami.
Burmistrz jak to ładnie powiedziano przyjął postawę biernego obserwatora. Niedawno została podpisana umowa z tajemniczą fundacją powiązaną z Luveną.
Ciekaw tylko jestem co zrobi Luvena w 2013 gdy zbliży się termin końca ich pozwoleń? Pewnie będzie miła dla Lubonia.

Temat jest poruszony na forum http://e-lubon.pl/forum/viewtopic.php?f=34&t=3473 można się wypowiedzieć. Najdziwniejsze w całej sprawie jest to, że nieprzyjemny zapach prawie zawsze pojawia się po zmroku. Znając działania wszelkiej maści instytucji to Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przed badaniami powiadomi wszystkich zainteresowanych(Luvena) co by było czysto w papierach i temat się skończy.

Słyszałem o przypadku na Franowie, kiedy to WIOŚ wpadł niezapowiedziany i "pozamiatał" u wytwórcy smrodu, ale to dotyczyło małej płotki. A u nas po zmroku pachnie najpiekniej, choć za dnia tez nie dają o sobie zapomnieć. Co możemy, trzymać rękę na pulsie i patrzec na rączki wybranych przez nas radnych.
 

Niestety przez 20 lat w tym kraju nie doprowadzono do stanu prawnego w którym to obywatel i jego własność prywatna były podstawowym dobrem dla ochrony prawnej.
Jak udowodniono spalenie roślin przez Luvene to odszkodowanie nie powinny wynosić kilkudziesięciu złotych za krzak/drzewo lecz kilkadziesiąt razy więcej.
Tylko nieuchronność dotkliwej kary może spowodować poszanowanie drugiego.
Pawlok

http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;

No rozwój jak cholera...
Tylko pan prezes zapomniał ze jego powodem jest cena za m2.
Pawlok

http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;

Masz pytanie dotyczące Lubonia?
Zadaj nowe pytanie
Zadane pytania [ 74 ]

Najnowsze informacje