Najlepsi uczniowie z Gimnazjum nr 1 nagrodzeni!


izabell - 18 luty 2011, 12:46

fot.: 
Gimnazjum nr 1
Najlepsi uczniowie z Gimnazjum nr 1 nagrodzeni!

16 lutego zostały wręczone nagrody i stypendia dla najzdolniejszych uczniów naszej szkoły. Kryterium była średnia ocen - musiała wynosić co najmniej 5.38. Stypendia otrzymali: Aleksandra Makulska, Zuzanna Nowak, Edyta Ratajczak, Oliwia Rutkowska, Julia Będziechowska, Franciszek Dydowicz, Arkadiusz Nowakowski, Joanna Grześkowiak, Bartosz Bednarski, Anna Cykowiak. Dodatkowe nagrody ufundował, w postaci kont bankowych z wkładem, Kredyt Bank z Lubonia. Kredyt Banku ufundował także nagrodę dla Sportowca Roku - Michała Gawrona w postaci DVD.


Anita Plumińska-Mieloch
Dyrektor Gimnazjum nr 1

 

Zastanawiające jest tylko, dlaczego aż dwoje uczniów - Anna Cykowiak, Franciszek Dydowicz to dzieci pracowników dydaktycznych Gimnazjum nr 1. Widocznie są rzeczywiście zdolne!

widocznie...

pozdrawiam,
achtung

"jestem Lubonianinem - czekam latami na drogi"

BLOG & FOTY Luboń, czarno na białym | Filmy [u

Z perspektywy dziecka nauczycielki odpowiem ci, że takie opinie są bardzo krzywdzące. Czasami pomyśl, zanim napiszesz :/

 

Mam nadzieje, że nie byłem adresatem Twojej wypowiedzi, tylko mój poprzednik. Moje "widocznie..." miałobyć drwiną odnoszącą się do wypowiedzi Marc889. Oczywiście mam takie samo zdanie jak Syrenka. Z drugiej strony mogłybyć to dzieci kosmonauty i nic nam do tego.

pozdrawiam,
achtung

"jestem Lubonianinem - czekam latami na drogi"

BLOG & FOTY Luboń, czarno na białym | Filmy [u

A ja napiszę uzasadnienie swojej wypowiedzi.Argumentami przemawiającymi za tym jest częsta pobłażliwośc innych nauczycieli wzgędem ucznia swojej koleżanki z pracy,  często zdarza się tak ,że niestety na niekorzyść dziecka.Co wiecej muszę przyznac ,że jestem za tym aby dzieci nauczycieli uczyły się w innych placówkach ,niż te w których uczą ich rodzice- dla ich dobra ,dla komformu i dla unikania takich włąsnie stwierdzeń .A może warto byłoby stwarzając specjale komisje składające się z nauczycieli z innych szkoł stwierdzajęce, czy uczeń rzeczywiście zasługuje, na wyróżnienie czy nagrodę za dobre wyniki. Moją wypowiedz oparłem tylko i wyłącznie na  odczuciach empirycznych .Pozdrawiam

Zgadzam się, że może istnieć faworyzwanie członków rodzin w tej czy innej szkole. Aby uniknąć takich nieporozumień, faktycznie należałoby zabronić tego typu praktyk. Ale co w przypadku małych miejscowości, gdzie istnieje jedna szkoła a rodzice są nauczycielami?

Gdybyś tak wyraził się w pierwszym wątku, zostałbyś zrozumiany poprawnie, a w tym wypadku mogłeś kogoś urazić.

pozdrawiam,
achtung

"jestem Lubonianinem - czekam latami na drogi"

BLOG & FOTY Luboń, czarno na białym | Filmy [u

> może warto byłoby stwarzając specjale komisje składające się z nauczycieli z innych szkoł /                 Takie decyzje przeprowadza Rada Pedagogiczna, czyli całe grono pedagogiczne. Jesli wyobrażasz sobie, że ciało pedagogiczne danej szkoły to jedna wielka rodzina, która z dzióbków sobie wyjada i wypycha syna/córkę nauczyciela z błogosławieństwem i pozwoleniem na wszystko, to jesteś w wielkim błędzie. To właśnie dziecku nauczyciela przyglądają się baczniej i decydują o tym ostrożniej, właśnie żeby uniknąć tego typu posądzeń. Uwierz mi, że dzieci nauczycieli nie mają w szkole łatwiej, a takie chamskie i niesprawiedliwe posądzenia zdecydowanie szkodzą. Co dziecko winne, że mama/tata pracują tam, gdzie pracują?

 

Syrenko, pragne zauważyć ,iż przedstawiłem swoje subiektywne zdanie w temacie.Wiem doskonale ,że takie decyzje podejmuje rada pedagogiczna , ale nie oszukujmy się w szkołach popracie mają dzieci nauczycieli. To jest moje zdanie i dla braku tego typu instynuacji jak choćby moja warto posyłać swoje dzieci do szkoł w których nie uczą rodzice dzieci.Ja wiem ,że zaraz pojawi się argument ,że tak jest lepiej dla rodzica ,bo ma nadzor nad dzieckiem ,nie musi chodzić na zebrania do innych placówek oświatowych.Dla mnie osobiście to nie są argumety.Co wiecej napotkalem wiele sytuacji tego typu ,że rodzice uczyli swoje dzieci mimo ,iż w szkole znajdowal się inny nauczyciel tego przedmiotu.Uważam to za daleko idącą sprzeczność z zasadami pedagogicznymi ,bezstronnościa nauczania i dyskryminacją , "bo przecież mama Jasia sprzedaje w sklepie, a tez moglaby uczyć ?!" Na koniec tej dywagacji szczegolnie do Ciebie Syrenko chamskie i niegrzeczne jest, bo przecie Ty na forum przykazujesz i słyniesz z grzeczności, to że uznałaś moją wypowiedz za chamską mimo że taka nie jest.Może rzeczywiście daje do myślenia ale jest taką "przekorą" w odniesieniu do innych bardziej dobitnych odpowiedzi na tym forum.pozdrawiam.

Przedstawiasz tu bezpodstawne, niczym nie uzasdnione zarzuty, które mijają się z prawdą. I tyle (<---- bardziej grzeczne sformułowanie, jaka jest Twoja wypowiedź :P).

 

marc889 piszesz z perspektywy rodzica, ktorego dziecko nie zostalo nagrodzone czy z perspektywy rozzalonego ucznia, który nie dał rady? Ja sama kilkanascie lat temu bylam dzieckiem nauczyciela, moj ojciec pracowal w szkole podstawowej do ktorej chodzilam(nie na terenie Lubonia). I tez czesto inni uczniowie zarzucali mi faworyzowanie przez nauczycieli. Musze powiedziec ze zawsze bylo mi przykro slyszac takie komentarze tym bardziej,ze wiem ile sie uczylam i ile wkladali w moja naukę rodzice. Po podstawowce w ktorej uczyl moj tata dostalam sie do najlepszego wówczas liceum w Poznaniu z jednym z lepszych wynikow i mysle ze to zweryfikowalo moja wiedze. Dodam jeszcze ze tego typu niewybredne komentarze zdarzalo mi się uslyszec od uczniow, ktorzy albo byli debilami albo leniami-nie wiem co powodowalo ich niska srednią(w podstawowce!!)..

Masz pytanie dotyczące Lubonia?
Zadaj nowe pytanie
Zadane pytania [ 74 ]

Najnowsze informacje