Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

List do Redakcji

27 lutego minęła kolejna, 72 rocznica męczeńskiej śmierci księdza Stanisława Streicha. Okrutny mord lubońskiego kaznodziei, dokonany podczas Mszy Świętej przez oszalałego wyznawcę komunizmu Wawrzyńca Nowaka  był wielkim ciosem dla wielkopolskich patriotów, a pamięć o tym wydarzeniu przetrwała  pokolenia. Zbrodnia ta pokazała prawdziwe oblicze komunizmu - systemu totalitarnego dla którego takie wartości jak ludzkie życie, godność, wolność słowa nie mają żadnego znaczenia.

          W związku z niedawną rocznicą  męczeńskiej śmierci proboszcza parafii św. Jana Bosko, chcieliśmy zwrócić uwagę Panu Burmistrzowi, że w Luboniu pomimo ponad 20 lat od  uzyskania przez Polskę niepodległości, wciąż znajdują się ulice czczące komunistycznych kolaborantów i ich organizacje. Są to ulice Małgorzaty Fornalskiej, Henryka  Rutkowskiego, Władysława Hibnera, których działalność antypaństwowa w świetle najnowszych badań historycznych jest powszechnie znana oraz ulice Walki Młodych i 22 lipca. Fakt ten jest tym bardziej kompromitujący,  że niechlubni bohaterowie lubońskich ulic, to "koledzy po fachu" mordercy księdza, którzy specjalizowali się w organizowaniu zamachów terrorystycznych na polskich obywateli.

      Obecność tak  dużej ilości ulic oddających cześć i szacunek władzy totalitarnej (stanowiąca nawet ewenement na skalę ogólnopolską) z pewnością nie przysparza chluby włodarzom Lubonia, wpisując ich pasywne zachowanie w lansowaną przez lata przez komunistów propagandową  tezę o "czerwonym Luboniu". Poza tym stanowi wyraz  braku szacunku dla polskich ofiar totalitaryzmów, w tym lubońskiego księdza Stanisława Streicha,  jest demoralizującym wzorcem dla młodzieży oraz   przestępstwem określonym w Kodeksie Karnym art.256 i Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. Apelujemy o jak najszybsze zajęcie się tą kompromitującą sprawą.

 

 

Z wyrazami szacunku

Krzysztof Konieczka

Jarosław Czarnecki

Maciej Zeidler

 

w imieniu współautorów

witryny internetowej

www.pomniki-hanby.pl

 

List ten został skierowany do Burmistrza Miasta Luboń Dariusza Szmyta, Przewodniczącego Rady Miasta Luboń Ryszarda Olszewskiego oraz z-cy Burmistrza Miasta Luboń Mariana Walnego.

 

WŁADYSŁAW HIBNER

Władysław Hibner swoją antypolską działalność rozpoczął w roku 1912 jako członek opowiadającej się przeciwko niepodległości Polski, PPS-Lewica. Po połączeniu PPS-Lewica z SDKPiL i utworzeniu agenturalnej Komunistycznej Partii Robotniczej Polski, swą dalszą kolaborancką karierę kontynuował w KPRP (później przekształconą w KPP). Za działalność przeciwko Polsce skazany został przez niezawisły Sąd na 5 lat więzienia. W wyniku wymiany więźniów politycznych pomiędzy Polską, a ZSRR wyszedł na wolność i wysłany do Sowietów kontynuował swą komunistyczną działalność. Podczas pobytu w Moskwie współtworzył Międzynarodowy Ośrodek Pomocy Rewolucjonistom (MOPR), mający na celu tworzenie agenturalnych siatek w państwach znajdujących się poza ZSRR.W roku 1924 został nielegalnie przerzucony do Polski. Zasłynął z próby zamachu na współpracownika polskiej policji Józefa Cechnowskiego wraz z komunistycznymi terrorystami - Henrykiem Rutkowskim i Kniewskim. Choć sama akcja nie udała się, ponieważ Cechnowski nie przyszedł na miejsce zaplanowanego zamachu, terroryści komunistyczni zastrzelili legitymującego ich w tym dniu policjanta. W trakcie ucieczki z miejsca zdarzenia, zabity został przez nich jeszcze jeden policjant, śmiertelnie raniono przechodzącego ulicą studenta, a kilka osób cywilnych znajdujących się w pobliżu zostało rannych. Za ten czyn kryminalny Hibner wraz z towarzyszami został aresztowany i skazany na karę śmierci przez powieszenie.

 

WALKA MŁODYCH

„Walka Młodych" była pismem stanowiącym organ Związku Walki Młodych - młodzieżowej przybudówki agenturalnej Polskiej Partii Robotniczej. Pismo powstało w roku 1943. Pierwszą jego redaktorką była opowiadająca się przeciwko niepodległości Polski, Hanka Sawicka. Po jej śmierci redakcję objął sowiecki agent, były II sekretarz stalinowskiego Komsomołu we Lwowie, Janek Krasicki. Celem pisma było szerzenie komunistycznej propagandy wśród środowisk młodzieżowych i przyciąganie na stronę współpracujących z Sowietami kolaborantów, najbardziej aktywnej części młodzieży. Na łamach pisma pojawiały się artykuły atakujące legalny rząd londyński, wzywające ludzi podziemia do opuszczania swoich formacji wojskowych, popierające trwały sojusz z Armią Czerwoną. Po wojnie "Walka Młodych" została wznowiona jako dwutygodnik Zarządu Głównego Związku Młodzieży Polskiej. Od roku 1957 stanowiła organ Związku Młodzieży Socjalistycznej, by później przekształcić się w tygodnik społeczno-polityczny Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Pismo zakończyło swoje istnienie dopiero w roku 1990. Przez całe lata komunizmu, w zależności od obowiązującej linii i chwilowej koniunktury, "Walka Młodych" stanowiła komunistyczną tubę, mającą oddziaływać na młodych Polaków.

 

22 LIPCA

22 lipca 1944 roku został ogłoszony manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Decyzja o powołaniu PKWN i o składzie jego reprezentantów została podjęta w Moskwie między 18 a 20 lipca 1944 roku przez samego Józefa Stalina. PKWN został utworzony na bazie sprawdzonych polskojęzycznych kolaborantów z podlegającego Międzynarodówce, Centralnego Biura Komunistów Polskich. Zgodnie ze stalinowskimi wytycznymi mieli oni stanowić władzę wykonawczą, namiastkę "rządu" na terytorium Polski zajętym przez Armię Czerwoną. Kontrolowany całkowicie przez Stalina PKWN pełnił bardzo ważną rolę w procesie sowietyzacji Polski. Używający w celach propagandowych retoryki patriotycznej i przedstawiający się jako jedyny ośrodek władzy zorganizowany przez walczących Polaków, PKWN miał pozyskać rząd dusz dla systemu komunistycznego, zwalczać wraz z Armią Czerwoną niepodległościowe podziemie i stanowić ważny argument na arenie międzynarodowej przeciwko uznanemu przez wszystkie państwa rządowi w Londynie. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego na wzór rządu dzielił się na resorty. Jednym z nich był kierowany przez działacza partii bolszewickiej, Stanisława Radkiewicza, resort bezpieczeństwa, później przekształcony w podlegającą komunistycznemu rządowi bezpiekę. Ogłoszony 22 lipca w pierwszym "wyzwolonym" przez Armię Czerwoną mieście Chełmie manifest, zapowiadał powstanie jedynej władzy wykonawczej w postaci PKWN, trwały sojusz Polski z ZSRR, rozprawienie się z "agentami reakcji, działającymi w interesie hitleryzmu" oraz zrzeczenie się przez Polskę kresów wschodnich. Był również atakiem na rząd w Londynie, którego nazywał "nielegalnym", "samozwańczym", "opartym na faszystowskiej konstytucji z 1935 roku". 31 grudnia 1944 roku PKWN został przekształcony w kolaborancki Rząd Tymczasowy Rzeczypospolitej Polski na czele z przewodniczącym PKWN, Edwardem Osóbką-Morawskim.

 

MAŁGORZATA FORNALSKA

Niewiele było w historii Polski kobiet zdrajczyń, których działalność kolaboracyjna mogłaby się równać z niechlubną działalnością Małgorzaty Fornalskiej. Ta urodzona na Lubelszczyźnie chłopka już w wieku 16 lat związała się z wrogim swej Ojczyźnie obozem, wstępując do opowiadającej się przeciwko niepodległości Polski, Socjaldemokracji Królestwa Polski i Litwy. Zgodnie z obraną polityczną drogą, podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, opowiedziała się po stronie Sowietów, wstępując w szeregi Armii Czerwonej. Po przegranej Sowietów z odradzającym się Państwem Polskim, Fornalska została przerzucona na front dywersyjny, pełniąc agenturalne zadania na terytorium Rzeczpospolitej. Wyspecjalizowana była w szkoleniu bolszewickiej agentury, mającej przenikać w struktury polskich organizacji społecznych. Za tą godną najwyższej pogardy działalność skazana została wyrokiem Niezawisłego Sądu Polskiego na kilka lat więzienia. Po opuszczeniu murów więziennych w roku 1926 ,udała się do swojej prawdziwej ojczyzny - Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Tam uczestniczyła w licznych kursach organizowanych przez NKWD, przygotowujących ją do nowych, jeszcze bardziej "odpowiedzialnych" zadań. Podczas swych studiów w "ojczyźnie światowego proletariatu", związała się również z żonatym agentem NKWD, przyszłym sekretarzem Polskiej Partii Robotniczej, Bolesławem Bierutem, któremu w roku 1932 urodziła córkę. Gdy zakres szpiegowskiego wtajemniczenia Fornalskiej osiągnął już wymagany poziom, została ponownie rzucona na terytorium Polski. Jej misja szybko jednak została przerwana na skutek aresztowania w roku 1935. Po wypuszczeniu jej z więzienia ze względu na zbyt skąpy materiał dowodowy, Fornalska została aresztowana ponownie w roku 1936 za działalność przeciwko Państwu Polskiemu. napaści Niemiec na Polskę, korzystając z wojennej zawieruchy, ostatecznie opuściła polskie więzienie i czym prędzej przedostała się na tereny kontrolowane przez Armię Czerwoną. Mieszkając w Białymstoku, w okresie największego terroru jaki dosięgnął polskie społeczeństwo z rąk sowieckich, współredagowała propagandowe bolszewickie pisma i pracowała jako nauczycielka. Ponownie zasłużyła się dla ZSRR w roku 1942, gdy po napaści Niemiec na Rosję, Stalin podjął decyzję o utworzeniu wasalnej Polskiej Partii Robotniczej. Wydelegowano ją do tzw. drugiej grupy inicjatywnej (zespół skoczków-agentów), która spuszczona przez lotnictwo radzieckie nad Wisłę, miała tworzyć tajne struktury PPR. Po utworzeniu kolaboracyjnej Polskiej Partii Robotniczej, Fornalska pełniła w niej funkcje łącznika z wywiadem sowieckim, kontrolując by linia ugrupowania nie odbiegała od wytycznych Stalina. Brała aktywnie udział w walkach frakcyjnych, będąc inicjatorką zamordowania sekretarza PPR Bolesława Mołojca. Zasłynęła również z organizacji przerzutu nad Wisłę, agenta NKWD i przyszłego prezydenta rządzonej przez komunistów Polski, Bolesława Bieruta. Zginęła w roku 1943 zastrzelona przez Gestapo.

 

HENRYK RUTKOWSKI

Tekst „Rutkowski, Kniewski" z głównej strony internetowej Instytutu Pamięci Narodowej

Kniewski urodził się w roku 1902. Rutkowski – rok później – w 1903. Jako nastolatkowie obaj walczyli na frontach walk o niepodległość. Kniewski - w wojnie 1920 roku; Rutkowski -– w obronie Lwowa w 1919 r.

Po zakończeniu działań wojennych obaj zaczęli pracować jako robotnicy, stopniowo zaczęli też angażować się w działalność przeciwko odrodzonemu Państwu Polskiemu, wiążąc się ze środowiskami komunistycznymi. W 1922 r. wstąpili do Związku Młodzieży Komunistycznej w Polsce, młodzieżowej przybudówki Komunistycznej Partii Robotniczej Polski (od 1925 r. w Komunistycznej Partii Polski).Kniewski wszedł w skład Komitetu Centralnego tej organizacji.

W 1923 r. obaj zostali aresztowani i skazani na dwa lata domu poprawczego za działalność wywrotową. Na wolność wyszli wiosną 1925 roku. W tym czasie komuniści prowadzili nie tylko propagandową, lecz także czynną działalność wymierzoną w struktury Rzeczypospolitej, a przede wszystkim Wojska Polskiego. Na bazie środowisk komunistycznych stworzyli sprawnie działającą siatkę wywiadowczo-dywersyjną, działającą na rzecz ZSRR, koordynowaną przez urzędników sowieckiego poselstwa w Warszawie. Poprzez realizowaną przez Wydział Wojskowy KPRP działalność dywersyjną i agitacyjną wśród żołnierzy i robotników (ze szczególnym naciskiem na pracowników zakładów zbrojeniowych), a także nasilenie zamachów i akcji terrorystycznych, strajków, demonstracji i zamieszek ulicznych, zamierzano pogłębić destabilizację państwa polskiego, przeżywającego trudności ekonomiczne i społeczne.

Obok licznych działań terrorystycznych podjęto przygotowania do zamachu na Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, tak aby upozorować, że sprawcami byli członkowie studenckiej bojówki endeckiej. Celem było sprowokowanie rozruchów albo nawet wojny domowej w Polsce. Planu zabójstwa byłego Naczelnika Państwa nie zrealizowano, ale głośna stała się inna akcja -13 października 1923 r. podłożono pochodzące z sowieckiego poselstwa ładunki wybuchowe pod składem amunicji w warszawskiej Cytadeli. Eksplozja, oprócz wielu rannych, pochłonęła kilkanaście ofiar śmiertelnych, w tym żołnierzy ćwiczących w pobliżu musztrę.

Na dużą skalę prowadzono akcje dywersyjne na ziemiach wschodnich RP, koordynowane przez specjalnie powołaną komórkę Kominternu. Z ZSRR poprzez granicę przerzucano systematycznie broń i zaopatrzenie dla tworzonych przez komunistów bojówek i oddziałów dywersyjnych, które miały podsycać antagonizmy narodowościowe oraz organizować i wspomagać bunty białoruskie i ukraińskie w Polsce. Urządzano napady na urzędy państwowe i majątki ziemskie. Dokonywano zabójstw polskich funkcjonariuszy i urzędników, oficerów Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza, policjantów, ziemian. Głośnym echem odbił się m.in. napad na powiatowe miasteczko kresowe Stołpce latem 1924 roku. W maju 1924 roku w Łodzi komunista Samuel Engel zamordował policjanta, w lipcu udaremniono próbę wysadzenia składu amunicji we Lwowie. Specjalnie wydzielone komórki komunistyczne realizowały wyroki śmierci.

W takich okolicznościach w połowie lat 20. utworzono "centralną bojówkę", na której czele stanął dodatkowo przeszkolony w ZSRR Władysław Hibner. Kniewski i Rutkowski po wyjściu na wolność znaleźli się wśród jej członków, wyznaczonych do realizacji zadań specjalnych zabójstw i akcji terrorystycznych.

Obaj – Kniewski i Rutkowski – wzięli udział w próbie zamachu, dokonanej 17 lipca 1925 r. Stanowili ochronę Władysława Hibnera, który zamierzał zamordować Józefa Cechnowskiego, byłego członka warszawskich władz partii komunistycznej. Zamach był nieudany, gdyż oczekujący na Cechnowskiego zamachowcy zostali wylegitymowani przez policję. Kniewski i Rutkowski rozpoczęli bezładną strzelaninę na ulicach Warszawy, zabijając i raniąc przechodniów. Podczas pościgu zginął także jeden z policjantów. Ostatecznie dzięki sprawnej akcji policji zarówno Kniewski i Rutkowski, jak i Hibner zostali schwytani i obezwładnieni.

Za popełnione zbrodnie Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Hibnera, Kniewskiego i Rutkowskiego na karę śmierci. Prezydent RP Stanisław Wojciechowski nie skorzystał z prawa łaski. Wszyscy trzej zostali rozstrzelani 21 sierpnia 1925 r.

W latach powojennych kreowano ich na ofiary "walki o wyzwolenie społeczne", zupełnie przemilczając zarówno charakter wymierzonej w niepodległość Polski działalności terrorystycznej, ścisłą łączność z komórkami wywiadu zagranicznego ZSRR, jak i rzeczywiste cele podejmowanych akcji.

 

 

Odpowiedzi

Pierwszy raz w życiu przybyłem do Lubonia dokładnie rok temu - 7 marca 2009. Choć tu nie mieszkam to od tego czasu jestem często w Luboniu i troszeczkę zdążyłem poznać miasto. Właśnie to mnie zaskoczyło - spora ilość postkomunistycznych nazw ulic. O ile Walki Młodych to jeszcze bym tolerował to pozostawienie nazwy 22 Lipca jest już bardzo dziwne, gdyż nie istnieje ono już 20 lat. W moim Małym Mieście (20-tysięcznym) już w połowie lat 90tych nie istniała żadna ulica z nazwą post-komunistyczną, choć wówczas Burmistrz wywodził się z lewicy! Zmieniono nawet patronów szkół!

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Opiekun osoby starszej
  • Sprzedam
    Dom z potencjałem w świetnej lokalizacji na sprzedaż
  • Wynajem - oferuję
    miejsca postojowe do wynajęcia w NCL
  • Inne
    Zaginął rudy kotek
  • Dam pracę
    DHL Robakowo k/Poznania: PRACOWNIK MAGAZYNOWY
  • Dam pracę
    Praca w przedszkolu w Luboniu