Ignorowanie zakazu
Zakaz wstępu wstępu na wały obowiązuje już od dłuższego czasu. Przy ulicy Rzecznej pojawiła się tablica informująca o zakazie wstępu. Łamanie tego zakazu jest naruszeniem prawa i wiąże się z karą grzywny za popełnione wykroczenie. Zakaz nie dotyczy służb ratowniczych i porządkowych, a także osób uprawnionych do prowadzenia akcji ratowniczych i ekip zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Niestety wiele osób ignoruje zakaz, aby z bliska obejrzeć poziom wody w Warcie. Ludzie spacerują wałami łamiąc przepisy, ale wielu z nich nawet nie zdaje sobie sprawy, iż zakaz obowiązuje. Trzeba bowiem stwierdzić, iż znak jest ustawiony w taki sposób, że wchodząc na wały trudno jest go dostrzec. Niestety zdarza się także, że kierowcy wjeżdżają na wały przeciwpowodziowe. Codziennie przypominamy, że wały przeciwpowodziowe są mocno nasiąknięte wodą i przez to bardziej podatne na uszkodzenia, dlatego też apelujemy by z uwagi na własne bezpieczeństwo nie chodzić po wałach.
Izabella Chodorowska
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Wersja do wydruku- Send by email

To jednen z najbardziej nieracjonalnych zakazów. Straż pożarna jeździ sobie po wałach, bo może, tymczasem taki przejazd niszczy wał dużo bardziej niż przejście kilkunastu, czy kilkudziesięciu osób.
,,M" jestem ciekaw czy mieszkasz nad Wartą? Jeśli tak to przykro mi, że masz takie dziwne problemy (dziwne zresztą). Jeśli natomiast nie mieszkasz nad Wartą to pewnie masz problem, że Twoje gapiostwo może zostać ukarane. Nie wiem co sobie myślałeś pisząc swojego posta ale dla Twojej informacji: służby miejskie nie jeżdżą po wałach z ciekawości ani dla własnej przyjemności!!! Jeśli masz z tym problem, to najlepiej zapytaj ich samych dlaczego oni mogą jeździć po wałach a bezmyślni gapiowie nie !!!
Jest niedziela, piękna pogoda i turystyka na wałach kwitnie. Wycieczki uczęszczają wałami pod las. Najgorsze jest to, że dorośli uczą od najmłodszych lat swoje dzieci, że alarm przeciwpowodziowy tak naprawdę nic nie znaczy.
Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej — Paulo Coelho
Bo to Polska właśnie, póki tatuś mamusia nie zapłacą raz czy drugi tak długo się nie nauczą.. Tu papierek, tam srający pies, tu wały, burmistrz rozjezdzający wały publicznie, samoloty nie trzymające się korytarzy lotów...to właśnie Polska. Pawlok
http://www.flickr.com/photos/pawlok/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.flickr.com/photos/tobimadom/" onclick="window.open(this.href);return false;
Pawlok racja, racja. A potem się dziwimy jakie mamy bezduszne pokolenie.
Mieszkałem nad Wisłą w czasie powodzi w 1997 roku i potrafię rozróżnić przesadną panikę od ostrożności, rozsądne działania od miotania się bez ładu i składu. Czy jeżdżenie samochodem po wale dla przyjemności i w zbożnym celu sprawia, że to drugie mniej szkodzi wałom? Trochę rozsądku by się przydało, bo o ile nie popieram gapiostwa i chwalę ostrożność to nie znoszę głupoty.