Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Zalana ulica Szreniawska - list do redakcji

Do naszej redackji napisała Czytelniczka, która od długiego czasu boryka się z problemem zalewanej ulicy Szreniawskiej.

Zwracam się z prośbą o pomoc. Notorycznie ulica Szreniawska jest zalewana przez deszcze spływające z ulicy która należy do miasta. Nie proszę o wypompowanie wody tylko o zlikwidowanie problemu, który występuje przy każdym sporym deszczu. Ja osobiście jeżdżę autem ale dzieci idące do szkoły nie są w stanie przejść aby wydostać się z ulicy. Proszę zerknąć na zdjęcia. Ile razy zgłaszam sprawę do Urzędu Miasta to dostaję odpowiedź: "miasto Luboń na bieżąco wypompowuje wodę, albo że wody opadowe z niektórych posesji odprowadzane są w kierunku drogi gdzie gromadzi się woda co będzie się powtarzać do czasu zmiany sposobu zagospodarowania wód opadowych przez mieszkańców". Moje pytanie brzmi: dlaczego w takim razie nie istnieją upomnienia, kary finansowe aby zamontowali prawidłowo odprowadzanie wody? Do kogo mam zadzwonić przed godz. 7.00 rano aby woda została wypompowana i dziecko mogło przejść przez ulicę i udać się do szkoły? - pyta mieszkanka.

Sprawę przekazujemy do Urzędu Miasta Luboń.

izi

Odpowiedzi

Jeżeli ktoś buduje dom w polu, gdzie nie ma żadnej infrastruktury komunalnej, powinien liczyć się z takimi niedogodnościami. Pisze to bez żadnej złośliwości. Myślę, że prywatni inwestorzy w naszym mieści zdają sobie sprawę z tego, że na wybudowanie drogi i kanalizacji deszczowej trzeba sporo poczekać.

tak patrze na te zdjęcia to woda tylko stoi na wybrukowanym wyjeździe. Developer mógł więcej wybrukować bez kratek a potem ludzie się dziwią że woda nie wsiąka.

Dlaczego tak się dzieje?Kto wydaje zgody na budowę kolejnych osiedli ,bez odpowiedniego przygotowania infrastruktury? A później za nasze pieniądze, po naszych interencjach wielce walczy z żywiołem?I jeszcze nie daje rady. A jak były wybory jakie cuda wianki nam naobiecywal?

Woda stoi na kostce fakt (droga prywatna), ale wlewa sie z drogi publicznej nalezacej do miasta, a to raczej niezgodne z prawem. Poza tym usypywane "walow" na drodze publicznej przez prywatnych wlscicieli tez jest niezgodna z prawem. Wymusza to taki w nie inny splyw wody z calej powierzchni ul.Szreniawskiej na droge prywatna.
Moze wybudowanie kilku kratek i podlaczenie ich do drenazu rozwiazaloby choc po czesci problem
.

Ja kiedyś tak zrobiłem jako suweren przed jakimiś wyborami samorządowymi i powiedziałem, że miejska woda chlapie na mój płot. Na drugi dzień ekipa Kom-lubu już robiła kratkę. Władza słucha narodu przed wyborami.
To była porada bezpłatna. W roku 2023 sprawę załatwicie w mig.

Ale przecież nie wbrew miastu, które kasuje podatek od działki i budynków i po cichu jest z tego zadowolone. Natomiast osoby kupujące "rezydencje" w takich lokalizacjach ( praktycznie szczere pole) powinny chyba podpisywać jakieś oświadczenia, że są świadome z czym to wiąże. Też piszę bez złośliwości, ale tak to wygląda..

@Pony UM kasuje podatek od działki niezależnie czy ktoś tam na "dzikich polach" wybudował się, czy nie. Jeśli ktoś w polu buduje się i występuję o zgodę powinien zawrzeć w piśmie warunek, pod jakimi wybuduje lub kupi swą "rezydencję". Ma być droga asfaltowa a jeszcze lepiej betonówka, kanalizacja gaz i woda, w bliskości przystanek Trans-Lubu lub chociaż stacja metro. Też piszę bez złośliwości.

No cóż.... Brutalna prawda jest taka, że aby rozwiązać problemy ulicy Szreniawskiej konieczna jest budowa jej całości. To z kolei może się udać po wybudowaniu ulicy Komornickiej a wcześniej ulicy Buczka. Buczka to jedna z istotniejszych dróg w okolicy i nawet w jej przypadku nie ma co się łudzić, że będzie gotowa w ciągu nastepnych 5 - 10 lat. Zatem perspektywy nieciekawe...
Nie dziwię się zatem, że UM przesyła Pani takie lakoniczne odpowiedzi. Przecież nie napiszą, że nic z tym nie zrobią.

Tak, albo i gorzej wyglądała jeszcze kilka lat temu Wschodnia. Mieszkańcy zakładali kalosze. Buty w rękę i tak dochodziło się do przystanku na przeciwko apteki Złoty lek. Tu następowała zmiana obuwia, a kaloszki wiernie czekały na powrót właściciela ze szkoły lub pracy. To Luboń, tu trzeba poznać stan umysłów w UM, a potem pomyśleć czy tu chce się mieszkać.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Kupię
    Kupię auto do 3000zł zarejestrowane
  • Inne
    Znaleziono klucze
  • Dam pracę
    Przedszkole poszukuje pomocy
  • Inne
    Zaginął szczeniak
  • Dam pracę
    Zatrudnię opiekunkę do żłobka
  • Inne
    Znaleziony York
  • Inne
    Korepetycje z dojazdem do ucznia (na terenie Lubonia)
  • Sprzedam
    Sprzedam komodę