Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Katastrofa wisi w powietrzu

Polska wciąż jest jednym z krajów w Unii Europejskiej z najgorszą jakością powietrza, a ministerstwa i samorządy niewiele z tym robią – zobacz podsumowanie raportu Najwyższej Izby Kontroli.

NIK postanowił sprawdzić czy podmioty publiczne podejmowały w latach 2014-2017 skuteczne działania w celu ochrony powietrza przed zanieczyszczeniami. Kontrola objęła trzy ministerstwa: Środowiska, Energii, Przedsiębiorczości i Technologii, a także pięć urzędów marszałkowskich i 13 urzędów miast i gmin. Równolegle sprawdzono stan powietrza w Polsce. Monitorowaniu i ocenie podlegało 11 emitowanych substancji, w tym m.in. groźne dla zdrowia pyły PM2,5 i PM10, rakotwórczy związek chemiczny benzo(a)piren - B(a)P oraz toksyczny dwutlenek azotu - NO2.

Czym oddychamy?
Jak wynika z kontroli NIK, niemal połowa mieszkańców województw objętych kontrolą jest narażona na ponadnormatywne stężenia dobowe PM10. To prawie 9,1 mln osób. Na zbyt wysokie roczne stężenie B(a)P narażonych jest ponad 90% mieszkańców (17 mln osób).

PM10 to mieszanina zawieszonych w powietrzu cząsteczek, których średnica nie przekracza 10 mikrogramów. Jest szkodliwy z uwagi na zawartość takich elementów jak benzopireny, furany, dioksyny, jednym słowem, rakotwórcze metale ciężkie. Wpływa negatywnie na układ oddechowy, odpowiadając za ataki kaszlu czy ostre zapalenie oskrzeli. W sposób pośredni zwiększa ryzyko zawału serca oraz wystąpienia udaru mózgu. Benzo(a)piren to także jeden z najbardziej toksycznych składników smogu. Gromadzi się w organizmie, mogąc powodować nowotwory i upośledzać płodność – mówi lekarz Michał Matla, specjalista alergologii.

Jak podaje Europejska Agencja Środowiska, z powodu zatrutego powietrza, w 2014 r. w Polsce zmarło ponad 46 tys. ludzi. Zagrożony jest cały kraj, choć najgorsze powietrze występuje na południu Polski. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdziła, że w latach 2012 – 2015, w pierwszej setce najbardziej zanieczyszczonych miast europejskich pod względem emisji PM10, znajdowało się aż 45 polskich ośrodków miejskich.

W Polsce nie ma tak naprawdę czystych miejsc. Są takie, gdzie przekroczenia norm zanieczyszczeń są rzadsze i mniej rażące – powiedział prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski.

NIK wyliczyła, że koszty zewnętrzne spowodowane złą jakością powietrza na obszarze 5 województw objętych kontrolą wynoszą 12,6 mld zł rocznie.

Skąd bierze się problem?
Główną przyczyną złego stanu powietrza w Polsce jest niska emisja z domowych pieców i lokalnych kotłowni węglowych. Spala się w nich paliwa stałe, czyli węgiel i jego pochodne, ekogroszek, drewno, ale również śmieci.

To urządzenia grzewcze o najgorszych standardach emisyjnych lub nie spełniające żadnych norm. W Polsce domy ogrzewa ponad 5 mln pieców węglowych, z czego ok. 70 proc. właśnie tych najgorszych, które trują najbardziej - mówi Marta Szymczak z Forum Rozwoju Efektywnej Energii.

Najwyższe stężenia pyłów zawieszonych i B(a)P notuje się w zimowym sezonie grzewczym. Jednym ze sposobów poprawy jakości powietrza jest wybór niskoemisyjnego ogrzewania. Ma w tym pomóc program "Czyste Powietrze”, którego celem jest walka ze smogiem. Rząd dołoży do wymiany pieca i termomodernizacji budynku nawet 53 tys. zł. Nabór wniosków ma ruszyć we wrześniu tego roku.

To najlepszy moment, żeby przestawić się na niskoemisyjne, przyjazne dla zdrowia źródło energii. Jednym z nich jest np. gaz płynny LPG, który zapewnia w domu stałe i kontrolowane ciepło - mówi Marta Szymczak z FREE. Zamiana pieców węglowych na kotły gazowe może całkowicie wyeliminować emisję bezno(a)pirenu i dwutlenku siarki oraz niemal całkowicie emisję tlenku węgla i pyłów zawieszonych PM10 (ponad 99 proc.) O dwie trzecie spadłaby emisja dwutlenku azotu i niemal o połowę dwutlenku węgla.

Kto za to odpowiada?
Jak stwierdziła NIK, możliwość osiągnięcia w Polsce jakości powietrza zgodnej z zaleceniami WHO w odniesieniu do PM10, PM2,5 oraz B(a)P nie znajduje potwierdzenia w realizowanych i przewidywanych w Polsce działaniach naprawczych. Negatywnie oceniono aktywność Ministra Środowiska stwierdzając, że osiągnięcie wymaganych poziomów redukcji emisji, przy bieżącym tempie działań, może zająć w skali poszczególnych województw od 24 lat do 99 lat. Zaangażowanie Ministerstwa Energii oceniono jako niewystarczające. Co prawda stworzono program „Czyste powietrze”, ale proponowane w projekcie rozporządzenia parametry paliw stałych (w szczególności zawartość popiołów, siarki i wilgoci) zabezpieczają w znacznie większym stopniu sektor węglowy, aniżeli uwzględniają dążenie do ochrony obywateli i środowiska naturalnego. Jedynie działania Ministra Rozwoju i Finansów oraz Ministra Przedsiębiorczości i Technologii oceniono pozytywnie, głównie za przygotowanie w terminie rozporządzenia w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe.
NIK w raporcie oceniła także działania samorządów. Według Izby, uchwały antysmogowe to rozwiązanie sprzyjające staraniom o poprawę jakości powietrza, jednak posiadające szereg mankamentów. Przykładowo: w uchwałach nie określono jednolicie standardów instalacji i jakości paliw, a kontrola realizacji uchwał w skali całego województwa jest mocno ograniczona. Przepisy dotyczące programów ochrony powietrza dla obszarów, na których nie zostały dotrzymane odpowiednie standardy jakości powietrza, zdaniem NIK, również są zbyt ogólne.
Ponadto: tylko 4 z 13 skontrolowanych gmin przeprowadziły szczegółową inwentaryzację źródeł emisji zanieczyszczeń; tylko 7 gmin udzielało dotacji na wymianę lub likwidację starych źródeł ciepła na paliwo stałe w latach 2014-2016; 6 gmin ograniczyło się do termoizolacji i montażu paneli słonecznych, ewentualna wymiana na nowe piece była ograniczona do obiektów komunalnych. Wszystkie te działania były nieadekwatne do skali i istotności problemów związanych z niedostateczną jakością powietrza w Polsce.
Jedną z rekomendacji NIK w perspektywie długookresowej jest wprowadzenie całkowitego lub częściowego ograniczenia w stosowaniu paliw stałych w sektorze komunalno-bytowym, przy równoczesnym wdrożeniu rozwiązań zapewniających wsparcie procesu inwestycyjnego i rekompensatę z tytułu zwiększonych kosztów ogrzewania wskutek zastosowania niskoemisyjnych źródeł ciepła. http://enmaro.com/2018/09/19/katastrofa-wisi-w-powietrzu/

I.W.

Odpowiedzi

Owszem wisi w powietrzu jak widzę i słyszę trenujące starty i lądowania myśliwce nad moją głową i 35-tysięcznym miastem Luboń! Przy okazji mierzy ktoś emisję spalin znad autostrady?

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    mechanik 200.204
  • Inne
    Akcesoria dla kota.
  • Inne
    ZAGINĄŁ RUDY KOT
  • Dam pracę
    Nauczyciel wychowania przedszkolnego
  • Dam pracę
    Dam pracę
  • Kupię
    KUPIĘ / WYNAJMĘ GARAŻ
  • Dam pracę
    Restauracja McDonald's KOMORNIKI zatrudni pracowników
  • Dam pracę
    Cieśle szalunkowi, Belgia