Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Mariusz Marciniak potrzebuje pomocy

Mariusz Marciniak, lat 49 - pochodzący ze Sulęcinka (woj. wielkopolskie), obecnie mieszkający w Luboniu k. Poznania. Chciałabym w kilku zdaniach przybliżyć Wam Jego historię: Pierwsze zauważalne objawy u Wujka zaczęły się w kwietniu - kłopoty z koncentracją, pamięcią, zapominanie słów oraz problemy z mówieniem. Rodzina zgłosiła Wujka do szpitala w Poznaniu z podejrzeniem udaru. Diagnoza okazała się jednak o wiele gorsza - guz mózgu. Szok, niedowierzanie - to tak, jakby ktoś wbił Nam nóż prosto w serce. Lekarze zalecili przeprowadzenie biopsji, w celu dokładnego sprawdzenia, z jakim rodzajem nowotworu mamy do czynienia. Z "duszą na ramieniu" pojechaliśmy do najlepszego neurochirurga w Polsce, aby przeprowadził biopsję i dał Nam jakiś cień nadziei, że może nie jest aż tak źle i istnieje możliwość wyleczenia Wujka. Po biopsji w Bydgoszczy to, co usłyszeliśmy, było praktycznie wyrokiem: Glejak wielopostaciowy IV stopnia - najgorszy z możliwych nowotworów mózgu. Rokowania dla tego rodzaju choroby są po prostu straszne - bez podjęcia leczenia pacjent umiera po zaledwie kilku miesiącach. Jedyne co mogli zaproponować lekarze w tym przypadku to radio- i chemioterapia, w celu przedłużenia Wujowi życia o parę miesięcy. Od czasu diagnozy stan zdrowia Wujka znacznie się pogorszył. Do wcześniejszych objawów doszły jeszcze bóle głowy, znaczne osłabienie organizmu oraz drętwienie kończyn. Guz z dnia na dzień odbiera mu życie - choroba postępuje w bardzo szybkim tempie... Jako kochająca rodzina nie zgadzamy się z tym wyrokiem!
Postanowiliśmy poszukać innych sposobów na pozbycie się "niechcianego gościa" z głowy Wujka i pojawił się cień nadziei. Szansą dla Niego jest protonoterapia - to dokładniejszy i bardziej precyzyjny rodzaj radioterapii, który nie niszczy zdrowych komórek mózgu - promieniowanie trafia tylko w komórki rakowe. Niestety leczenie protonowe w Polsce na dzień dzisiejszy nie jest możliwe. Pod koniec 2018 roku w Lublinie będzie gotowy sprzęt do walki z tego typu nowotworem. Lecz Wujek może tego nie doczekać... Nie mamy aż tyle czasu, by pozwolić sobie na czekanie. Jedyną realną szansą na dzień dzisiejszy jest leczenie metodą protonową w Monachium. Niestety są to ogromne koszty leczenia i rodzina nie jest w stanie ich pokryć. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc - liczę na siłę internetu oraz na to, że zbiórka dotrze do wielu znajomych a także do bezinteresownych darczyńców. Bylibyśmy wdzięczni za każdy, nawet najmniejszy Wasz wkład. Każda złotówka zbliża Wujka do szansy, jaką daje mu protonoterapia. Wujek Mariusz ma chęć walczyć z chorobą - chcemy dać mu szansę, by był nadal wśród Nas. Pomóżmy mu w tej walce i pokażmy, że to jeszcze nie jest czas na pożegnanie. Nie pozwólmy, by rak był górą - pokażmy, że można go pokonać.
Niech to nie będzie dla Niego wyrok bez możliwości podjęcia walki.
Darczyńco - z całego serca dziękuję Ci za przeczytanie i za pomoc

Weronika

Zbiórka jest prowadzona na rzecz mojego Wujka - Mariusza Marciniaka. On, Jego Żona i Córka zostali poinformowani o tej akcji i wyrażają na to zgodę.

fot.: 

Odpowiedzi

Gdzie można zdobyć szczegóły akcji pomocy?

https://pomagam.pl/rigysdor

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Rzeźnik - wykrawacz PRACA w NIEMCZECH - od zaraz
  • Dam pracę
    14,74 zł brutto/h! Pracownik produkcji! zapewniony dojazd!
  • Dam pracę
    Pracownik ogólnobudowlany
  • Dam pracę
    Murarze do Belgii
  • Dam pracę
    Cieśla zbrojarz
  • Dam pracę
    Elektryk
  • Dam pracę
    Spawacz
  • Dam pracę
    Pracownik ochrony - Komorniki