Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Problem z parkingiem na ulicy Sikorskiego - list do redakcji [odpowiedź z SML]

W dniu 8 czerwca br. do naszej redakcji napisał Czytelnik, który zwrócił uwagę na sposób przeprowadzania remontu drogi przy ulicy Sikorskiego.

Piszę w sprawie remontu drogi do Rodzinnych Ogródków Działkowych "Bratek". I nie mając nic do wyremontowania drogi to sam trwający już ponad miesiąc, o ile nie dłużej, remont daje się we znaki. Jednakże najbardziej irytujące wśród mieszkańców przy ul. Sikorskiego 32 jest zabranie parkingu gdzie mieściło się conajmniej 12 aut. Na parkingu zostały zgromadzone kostki brukowe i nie byłoby w tym problemu gdyby chociaż były zgromadzone w jedynym miejscu i zajęły co najwyżej 2 miejsca a nie cały parking. Zabranie tylu miejsc jest bardzo irytujące, ponieważ mieszkańcy nie mają niestety gdzie parkować. Po telefonie do Spółdzielni Mieszkaniowej "Lubonianka" udało się jedynie dowiedzieć, że nie wyrażono zgody na zastawienie parkingu, a po telefonie do Urzędu Miasta uzyskano odpowiedz, że nic nie wiedzą o zastawieniu parkingu. Jednakże na drugi dzień z parkingu oraz przejazdu przeprakowano chociaż maszyny budowlane, które aktualnie stoją na trawniku. Przesyłam również zdjęcia przedstawiające to wszystko - napisał Mieszkaniec (pis.oryg.).

Sprawę przekazaliśmy z prośbą o wyjaśnienie do Spółdzielni Mieszkaniowej "Lubonianka". W dniu 11 czerwca br. otrzymaliśmy poniższą odpowiedź. 

W odpowiedzi na e-mail z dnia 08.06.2018 r., Spółdzielnia Mieszkaniowa w Luboniu informuje, że remont drogi przeprowadza na swój koszt Urząd Miasta Lubonia; z porozumieniem ze Spółdzielnią Mieszkaniowa w Luboniu. Natomiast fakt zajęcia tego terenu i umieszczenie palet z kostką brukową na końcu miejsc postojowych wynika z zasad zachowania bezpieczeństwa ruchu pojazdów i pieszych w czasie wykonywania muru oporowego przy drodze do ogródków działkowych. Spółdzielnia ze swej strony rozumie mieszkańców, którzy przyzwyczajają się do swych miejsc postojowych i irytują się, gdy ich miejsca z przyczyn zewnętrznych zostają zajęte.

Pragniemy zauważyć, że przy obecnych letnich pracach remontowych związanych z remontami: sieci kanalizacyjnych przez AQUANET S.A. , termomodernizacji budynków Sikorskiego 15 i 17, oraz inne zewnętrzne roboty remontowe na terenie naszego osiedla w Luboniu - będą cykliczne utrudnienia związane z parkowaniem pojazdów osobowych na naszym osiedlu. Za te utrudnienia możemy przeprosić, ale wykonanie robót remontowych i zajęcie niektórych miejsc postojowych (na jakiś czas) jest niezbędne w czasie wykonywania tych prac.

Z poważaniem
Tadeusz Markiewicz
St. spec. d/s Inwestycji i spraw terenowo-prawnych

Izabella Chodorowska

Odpowiedzi

Mieszkaniec piszący swe żale ma niezwykle mgliste pojęcie o otoczeniu w którym żyje. Interesuje go tylko czubek własnego nosa i to, jakby tu zaparkować jak najbliżej wejścia do klatki. Każdy ma swoją gradację celów w życiu, ale ja nie o tym. Oto czego mnie udało się dowiedzieć o całej sytuacji:
a) inwestorem remontującym przedmiotowy dojazd nie jest spółdzielnia, ale miasto;
b) miasto realizuje inwestycje na swoim gruncie, przekazanym mu przez spółdzielnię w ubiegłym roku;
c) miasto realizuje inwestycję poprzez firmę wybraną w przetargu, o którym można przeczytać na BIPie urzędu miasta: termin realizacji, koszt, nazwa firmy, warunki realizacji i inne;
d) jest już dawno po terminie realizacji - nie z winy miasta, ale wykonawcy;
e) mieszkaniec nie zaprezentował, jak sytuacja wygląda od strony Żabinki, gdzie jest kilkumetrowa skarpa mocno podkopana i w związku z tym firma wykonująca inwestycję zabezpieczała parking poprzez ogrodzenie taśmami tak, aby nikt nie zjechał w dół skarpy. Niestety, mieszkańcy zrywali taśmę i parkowali mimo tego;
f) firma dla bezpieczeństwa postawiła tam kostkę w ten sposób, ze zajęła cały parking. I dobrze, bo lepiej dmuchać na zimne, a nie doprowadzać do większego prawdopodobieństwa wypadku. Ciekawe jak wielkie byłoby zirytowanie mieszkańca, gdyby pewnego ranka obudził się i po dojściu do auta zobaczyłby je w wielkiej dziurze kilka metrów na dole;
g) inwestycja ma służyć nie tylko zmotoryzowanym, ale wszystkim właścicielom ogródków - przewidziano dodatkowe miejsca parkingowe przy wjeździe do ogródków;
h) mieszkaniec płaci do spółdzielni sporą kasę w czynszu, a więc niech pozwoli przynajmniej jej spokojnie pracować - tam nie pracują patałachy, którzy nie znają się na swojej robocie. To samo tyczy się urzędu. Skoro parking wyłączony jest okresowo z użytkowania to na pewno jest to czymś spowodowane;
i) problem z parkowaniem na Luboniance jest nie od dzisiaj, ale tak samo jest na każdym większym osiedlu. Rozwiązaniem jest likwidacja trawników i zieleni i zamiana otoczenia w betonowo-bitumiczną pustynię. Jednak na osiedlu mieszkają też osoby nie posiadające samochodów, a więc ten pomysł to zupełna utopia.

I to tyle. Mieszkańcowi proponuję parkowanie kilkaset metrów dalej na parkingu Biedronki. Wiecznie tego robić przecież nie będą. A następnym razem proszę się kilka razy zastanowić i nie lecieć z takimi tematami do gazet, bo sama chęć zaistnienia n ie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze wiedzę lub chęć do jej zdobycia. Sama postawa życiowa na zasadzie "bomisięwżyciunależy" może nie wystarczyć...

Odnosząc się do wcześniejszego komentarza to nie chodzi o marudzenie i narzekanie ale o rozsądne planowanie pracy.
Teren robót powinien być oznaczony. Składowanie kostki brukowej mogło być zaplanowane na terenie ogródków działkowych. A teraz wynika, że materiały stoją tam nielegalnie bo nikt nic nie wie ani miasto ani spółdzielnia.

Jeżeli było takie wielkie zagrożenie, że auta mogły spadać ze skarpy to tym bardziej Miasto jak i Spółdzielnia powinny wiedzieć o zajęciu miejsc parkingowych.

Dziwne, że parkowana przyczepa nie spadła i że tak wielce troszczący się budowlańcy tego nie zgłosili do Straży Miejskiej o jej usunięcie, bo raczej nie wolno parkować przyczepą na tym parkingu.

W sprawie pracowników to zapraszam na dłużą obserwację i wówczas możemy dyskutować czy to patałachy czy nie.
Siedzą w uruchomionych maszynach udając, że pracują i tylko gapia się w telefony komórkowe. Leżą na tych kostkach pozbruku - chyba opalają sobie plecy. Lepiej jakby przyszli na 4h i robili co mają zrobić a nie przez 8h emitują spaliny a robota stoi.

Z resztą co ma czynsz do budowy drogi z funduszy Urzędu Miasta.

Dodatkowo przy okazji pragnę poruszyć temat już wcześniej wspomnianej przyczepy, która jest pozostawiona na parkingu, czarnego auta vw oraz auta bez tablic rejestracyjnych zielonego renault megane. Kolejne 3 miejsca do parkowania odchodzą.

Wystarczy pomyśleć, że inny również korzystają z tego terenu i zaplanować prace. A wychodzi tylko na to, że te roboty są poza kontrolą spółdzielni i miasta ( mam na myśli cześć parkingu, która należy do spółdzielni).
Aktualne zmieni się miejsce wyjazdu na tą drogę - ciekawe czy dawny wjazd zostanie zmieniony na miejsca parkingowe czy zostanie jak jest. No zobaczymy jak ci budowlańcy troszczący się o tych którzy chcieli parkować pomyślą. A mieszkańcy wiedzą jak potrafią być kreatywni. Podpowiadamy na terenie ogródków też możecie składować materiały i maszyny - bo w końcu budowa tej drogi jest w interesie działkowiczów.

I wielka prośba do urzędników - jak już przygotujecie tą piękną drogę to dla nas mieszkańców przygotujcie piękny znak - ZAKAZ PARKOWANIA - miejsca dostępne na terenie ogródków działkowych.

Tylko problem był, jest i będzie w tym, że to nie dojazd był zły tylko bramy się nie chciało otwierać działkowiczom.

Prace będę trwały przez cały sezon ogródkowy! Brawo! Organizacja pierwsza klasa!

A Osobę proponującej parkowanie przed Biedronką - pytam czy teren ten należy do Biedronki czy do Spółdzielni czy do Miasta? Bo jak tutaj się zabrało miejsca parkingowe bezpodstawnie to ok i wszystko w porządku a ludzie, którzy się z tym nie zgadzają to marudy i chodzące zło. Ale dysponować miejscem pod Biedronką to wolno bo to nie tej Osoby i łatwo tak mówić.

Proszę zatem o uporządkowanie materiałów budowlanych pozbruk wzdłuż linii stawianych murów oporowych a nie na całej szerokości. Maszyny tupu cieżarowka koparki proszę parkować na terenie ogródków działkowych bo jest taka możliwość.

Dodatkowo proszę o zajęcie sie autem renault megan pod blokiem 32 bez tablic rejestracyjnych oraz przyczepą i autem vw koloru czarnego stojacego w sasiedztwie przyczepy.

To jest naprawdę żenujące, że najwięcej osób komentujących to nie są mieszkańcy z bloku 32 przy ulicy Sikorskiego. Ale oczywiście jak coś będą robić na Dolnym Luboniu i ktoś będzie miał problem z czymś, to też będę pisać, że jest żenujący
i jedyne co umie to marudzić. No ludzie ogarnijcie się. W sprawie tej chodziło tylko o to aby ogarnęli to co tu zrobili oraz o sam fakt, że każdy odsyłał do kogo innego bo gadał "dla odczepki", że nic nie wie o zajęciu parkingu. Gdyby od razu poinformowali, że zajmą ten parking dla bezpieczeństwa to również byłaby inna sytuacja. Jednakże tak myśląc o tym bezpieczeństwu.. To dlaczego niby budowlańcy stawiają tam ciężkie maszyny i jakoś nie boją się, że na drugi dzień znajdą je na dole po zawaleniu się górki?
A co do parkowania gdzie indziej.. Dobrze z chęcią mieszkańcy zajmą parking pod innym blokiem. Jest piękna pogoda, miły spacerek. Jednak wtedy mieszkańcy tamtego bloku marudzą, że im są zabierane miejsca parkingowe. I tak koło się zamyka.
No i oczywiście już nic nie mówiąc, że faktycznie ogródkowicze nie mają gdzie parkować dlatego przez cały sezon letni zajmują parking swoimi autami i gdy wracają mieszkańcy to nie mają gdzie parkować.
Fajnie, że robią coś w naszym mieście - fajna inicjatywa. Jednak organizacja średnia.

Urząd miasta nie popisał się roboty na odcinku Sikorskiego 32 które blokują parking i samą ulice powinny być już dawno zakończone. Nie raz mijam robotników którzy się opalają lub ich nie ma bo prace są nieskoordynowane czas ucieka a mieszkańcy na tym cierpią. Biorąc pod uwagę budowę chodnika na ulicy Zielonej w Luboniu i tempo w jakim ekipa poradziła sobie z tym zadaniem chciało by się tylko przyklasnąć. Z tym ze nie gonił ich tylko czas ale i procesja Bożego Ciała z kościoła Św. Barbary która ta ulicą się odbywała można było zrobić to szybko no bo ksiądz proboszcz byłby niezadowolony. Tu Pani Burmistrz i jej ludzie dopilnowała aby termin został dotrzymany. Sikorskiego 32 procesja musiała się przepisać po między wywrotką koparką i kupą betonowych pół fabrykatów. Widać cały czas są równi i równiejsi.

Jak to jest? Czy przyczepa w tak niebezpiecznym miejscu ( na skarpie) może stać? Czy w ogóle może być parkowana w taki sposób? Co z autem bez rejestracji pod blokiem 32? Może Państwo pomożecie? Może ktoś się zainteresuje tematem? Spółdzielnia milczy może Staż Miejska pomoże?

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Szukam pracy
    Szukam pracy
  • Dam pracę
    Praca Lubon Sklep Żabka - kasjer sprzedawca
  • Inne
    Poszukuję sprawcy uszkodzenia pojazdu
  • Dam pracę
    Osoby sprzątające - szpitale w Poznaniu
  • Dam pracę
    Sprzątanie
  • Dam pracę
    Opieka świetlicowa w godz. 14.30-17.00
  • Dam pracę
    Nauczyciel angielskiego w szkole podstawowej
  • Dam pracę
    Nauczyciel matematyki w prywatnej szkole podstawowej