Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Wypadek na ulicy Polnej

Przed godziną 19.00 na ulicy Polnej doszło do wypadku z udziałem dwóch samochodów osobowych oraz rowerzysty. Jak relacjonują świadkowie zdarzenia dwie osoby zostały poszkodowane i przetransportowane do szpitala. Ulica Polna była nieprzejezdna przez kilkadziesiąt minut. Przyczyny wypadku bada policja.

izi

fot.: 

Odpowiedzi

Mam nadzieję, że wreszcie wybuduja tu chopki. Prędkość pojazdów na tym odcinku jest dużo za duża....

Pierwszy wypadek ma Polnej i już zaraz chopki które nikomu sa nie potrzebne.

Patrząc po prędkości jaką rozwijają tu samochodami i motocyklami zdecydowanie coś co doprowadzi do puszczania nogi z gazu w terenie zabudowanym by się przydało... A to drugi wypadek w tym samym miejscu w przeciągu kilku dni.

Lepszy efekt da jeżeli policja będzie się od czasu do czasu przy Lewiatanie ustawiać

Ty pewnie jesteś jednym z tych kierowców co jeżdżą "szybko, ale bezpiecznie".

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To jest obwodnica,wiec spowalniaczy nie może być niestety.Prędkość niektórych aut jest tutaj zabójcza.Mieszkam na ul.Polnej po stronie,na której nie ma chodnika.Czysta ruletka gdy przechodzę z dziećmi do domu Zza zakrętu wypadają jak wariaci.

Pani z cytryny tłumaczyła się policji,że zasłabła .... buahahah ... i że jechała przepisowo czyli 40km/h a golf którego nie zauważyła zaparkowanego przepchnęła z 40m także albo jest upośledzona umysłowo albo wskazówka przy strzale akurat się na 40stce zatrzymała :D:D:D:D Brawo za brak wyobraźni wioząc ze sobą małe dzieci Pani POZDRAWIAMY ZE SŁONECZNEGO LUBONIA :D:D ... prawo jazdy do zabrania - dożywotnio

Zdecydowanie jestem za garbami na jezdni albo za fotoradarem na Polnej, bo 50km/h to rzadkość na tej ulicy.

Raczej by się przydał zakaz zatrzymywania. Na Polnej możnaby spokojnie jeździć szybciej gdyby nie kolarze wyczynowi, którzy ścieżki rowerowe mają w pogardzie, a rozsądny kierowca wjeżdżając w zabudowania i bez ograniczeń prędkości i hopek zwolni.

dlaczego pomimo ścieżki rowerowej rowery nadal mogą jeździć Polną i Żabikowską?

 

właśnie, gdyby rowerzysta jechał ścieżką rowerową uniknął by zderzenia - ale na poznańskiej, polnej, armii poznań mimo drogi rowerowej rowerzyści jeżdżą po ulicy. Brak wyobrażni?

Bo to nie są rowerzyści... to są "KOLARZE "w kolorowych gaciach, dla których jazda po kostce brukowej na ścieżkach odbiera cenne punkty na mecie !!! Wczoraj na Armii Poznań jechałam za taką "KOLARKĄ" , za nią autobus, który nie miał szans jej wyprzedzić (w środku zmęczeni ludzie po pracy marzą by mimo korków dojechać nareszcie do domu) za KOLARKĄ i autobusem ciężarówka, i sznur osobówek. Ale KOLARKA ma prawo być użytkownikiem drogi publicznej. Jestem ciekawa, czy wydaje się "KOLARZOM" , że swoim tourne po mieście komuś imponują? Mnie za to zadziwia ich kompletny brak empatii dla innych użytkowników dróg. Poza tym są porostu śmieszni .... tacy biedni ... oderwani od peletonu :)

Najśmieszniejsze jest to, ze oni robią to dla zdrowia, zastanawiam się tylko ilu z nich jest świadomych tego o ile więcej spalin filtrują przez swoje płuca podczas wysiułku

Najśmieszniejsze jest to, ze oni robią to dla zdrowia, zastanawiam się tylko ilu z nich jest świadomych tego o ile więcej spalin filtrują przez swoje płuca podczas wysiułku

Może dlatego, że tak naprawdę to nie ma tam drogi rowerowej, brak odpowiednich oznaczeń.
Może to, co zbudowano, nie spełnia norm bycia DR-ką (miejscami wąsko, wysokie krawężniki). Co najwyżej mogłoby być chodnikiem z dopuszczonym ruchem rowerowym. I dlatego miasto nie postawiło tam odpowiedniego oznakowania.

Oznakowanie jest i pionowe i poziome. Trzeba tylko chcieć je zobaczyć :)

Niestety na rowerze szosowym nie da się bezpiecznie jechać po takiej ścieżce rowerowej pełnej pieszych, psów, dzieci itp. a na ulicy nie ma zakazu wjazdu wjazdu dla rowerów. Jak jadę zwykłym rowerem tamtędy to wybieram ścieżkę jak jadę na trening to jadę ulicą. Na rowerze szosowym osiągam bez problemu prędkość 30-40 km/h i byłbym dużym zagrożeniem dla np. mamy z dzieciaczkiem który dopiero uczy się jeździć na rowerku lub na rolkach nie mówiąc o tym że rozwaliłbym sobie rower i byłbym dużym zagrożeniem dla innych korzystających ze ścieżki bo na kolarzówce w zapiętych butach bardzo źle się manewruje. Musiałbym wywozić rower autem żeby ominąć ten odcinek. Proszę o więcej wyrozumiałości, wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg i mamy do tego prawo. Nie jesteśmy sami. W Polsce dochodzi jeszcze kwestia niedostosowania przepisów do realiów. Na wielu ścieżkach rowerowych na zachodzie gdzie przepisy są bardziej przemyślane są znaki zakazu wjazdu na rowerach szosowych na ścieżki rowerowe.

Jeśli chodzi o ten wypadek to rowerzystą nie był kolarz tylko kobieta jadąca na zwykłym rowerze.

Też ostatnio o tym rozmawiałam ze znajomymi dlaczego rowerzyści jadą po jezdni, gdy jest ścieżka rowerowa. Powinny być za to mandaty. Idąc tym tokiem myślenia kierowcy mogą korzystać, że ścieżki rowerowej bo tak im wygodniej?!!

Większość rowerzystów korzysta z dróg rowerowych bo tak jest bezpieczniej. Tak jak i większość kierowców przestrzega przepisów ruchu drogowego. Zdarza się, że rowerzysta jedzie ulicą tak jak i zdarza się, że kierowcy parkują na chodnikach, drogach rowerowych, itd... Szanujmy się nawzajem, a wszystkim będzie jeździło się bezpieczniej!

W tym rejonie patroli policji brak,kontroli drogowej brak, ludzie jeżdżą jak autostradą. Czy koniecznie musi ktoś zginąć aby ktoś się tym zainteresował?

W tym rejonie patroli policji brak,kontroli drogowej brak, ludzie jeżdżą jak autostradą. Czy koniecznie musi ktoś zginąć aby ktoś się tym zainteresował?

To nie jest kwestia policji czy kontroli, jak jest ścieżka rowerowa, trzeba przyznać przyzwoita, to dobrze by bylo z niej korzystać. W sumie jeszcze pół biedy jak jedzie ktoś kto nie jedzie rekreacyjnie, ale jeśli decyduje się na jazdę ulicą gdy jest ścieżka to niech się dostosuje, bo to on jest gościem na tym obszarze. Inna kwestia to niezbyt przemyślane parkowanie, co jest PLAGĄ Lubonia.

Nie widziałeś jeszcze przyzwoitej "ścieżki" rowerowej. Dla porównania proponuję przejechać się nową drogą pieszo - rowerową przy Dolnej Wildzie od Shell'a w stronę centrum Poznania.

Nawet jeśli jest ścieżka rowerowa, a nie ma zakazu wjazdu rowerów (znak B-9), to rowerzysta nie jest żadnym "gościem na tym obszarze", a pełnoprawnym użytkownikiem drogi, jak reszta kierujących.
I czy korzysta ze ścieżki, czy z jezdni, to jego wybór.
Mało tego- może być znak B-9, ale wystarczy dodać tabliczkę T-22 i już rowerzysta może jeździć:)
W tym konkretnym miejscu, gdy rowerzysta pojedzie w stronę Wir, wcale nie musi zawracać sobie głowy ścieżką.
Powód?- mamy ruch prawostronny i kierującego obowiązują (generalnie) oznaczenia po prawej stronie pasa ruchu
a ścieżka jest po jego lewej stronie i może jej "nie widzieć" :)
A Policja? może mu pomachać, kazać dmuchnąć, albo sprawdzić stan techniczny pojazdu- do wyboru. Ale na pewno nie ukarać, że nie jedzie ścieżką.
Jak zwykle w komentarzach, w tych trzech grupach: piesi, rowerzyści, zmotoryzowani, wszyscy wszystkim przeszkadzają, a prawda moja jest mojsza:)
Każdy użytkownik drogi (niezależnie od poziomu kultury) ma nie tylko obowiązki, ale i prawa.
Jeżeli wypełnia pierwsze, trudno odmówić mu drugich:)
Aha,
bywam i pieszym, i rowerzysta, i zmotoryzowanym.

Oddział 11
Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych

Art. 33.

1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Czytaj ze zrozumieniem:
"jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza "
Wyraźnie zaznaczyłem, że mowa o rowerzyście jadącym w kierunku Wir. Dla niego ścieżka jest po LEWEJ stronie, a ponieważ mamy ruch PRAWOSTRONNY,
czyli NIE w" kierunku, w którym się porusza ".
: )

Otóż ta ścieżka jest w obydwu kierunkach, a rowerzysta może faktycznie udawać, że jej nie widzi, jeśli jedzie po drugiej stronie ulicy. Jestem również i pieszym, i rowerzystką, i kierowcą. Jak widzę rowerzystę jadącego ulicą, a mającego ścieżkę rowerową, gdy ja jestem za kółkiem to też mnie to wkurza. Jeżdżę na zwykłym góralu i fakt, że to nie szosówka, która pędzi, ale nie zamierzam dostać mandatu za jazdę chodnikiem, nie mając ścieżki. A ktoś kto ma mnie wyprzedzić jadąc samochodem i wkurza się, bo nie ma jak to trudno. Wiezie w tym momencie swój tyłek i jeszcze się zmęczy bo musi na chwilę pedał hsmulca wcisnąć. W Luboniu w większości jest ograniczenie do 40 km/h i jakoś nikt tak wolno nie jeździ.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Szukam pracy
    Praca Luboń ( Ochrona )
  • Dam pracę
    mechanik 200.204
  • Inne
    Akcesoria dla kota.
  • Inne
    ZAGINĄŁ RUDY KOT
  • Dam pracę
    Nauczyciel wychowania przedszkolnego
  • Dam pracę
    Dam pracę
  • Kupię
    KUPIĘ / WYNAJMĘ GARAŻ
  • Dam pracę
    Restauracja McDonald's KOMORNIKI zatrudni pracowników