Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Pogrom rozgromiony

Mecz Pogromu Luboń z Poznań FC zapowiadany był jako jedno z najważniejszych spotkań w tej kolejce. Zawodnicy mieli świadomość, że pozytywny wynik tego meczu może zapewnić im awans. Nie wiadomo czy to stres przed tak ważnym pojedynkiem, czy też dwa tygodnie przerwy spowodowały, że na boisku przy ulicy Szkolnej oglądaliśmy grający zupełnie bez pomysłu zespół Pogromu Luboń. Drużyna z Lubonia w pierwszej odsłonie tylko na początku spotkania stworzyła zagrożenie pod bramką gości. Niestety, brakowało przede wszystkim skuteczności. Jak mówi stare przysłowie "niewykorzystane sytuacje się mszczą". Tak było i tym razem. Bramkarz Pogromu Luboń popełnił błąd i piłka zatrzepotała w siatce gospodarzy po raz pierwszy. Druga bramka padła również po błędzie bramkarza, który zupełnie niepotrzebnie sfaulował w polu karnym zawodnika z Poznania, gdyż piłka wychodziła już na aut. Sędzia bez namysłu wskazał na wapno. Zmotywowana drużyna z Poznania skorzystała z tego prezentu i podwyższyła rezultat na 2:0. Drużyna z Lubonia po tym ciosie nie mogła się pozbierać i stworzyć składnej akcji. Brakowało precyzji oraz szybkości. Goście nie zamierzali poprzestać na dwóch trafieniach i jeszcze przed przerwą pokusili się o trzeciego gola. Po przerwie kibice mieli nadzieję, że Pogrom zacznie odrabiać straty i wreszcie się zmobilizuje do walki. Niestety, bramka padła, ale znów dla Poznania. Goście poczuli, że to spotkanie może zakończyć się o wiele wyższym rezultatem i przeprowadzili kolejną skuteczną akcję, po której gospodarze po raz piąty wyciągali piłkę z siatki. Kiedy wydawało się, że Pogrom pogodził się już z przegraną nagle drużyna trenera Rajmunda Sobkowiaka ruszyła do ataku. Starania piłkarzy z Lubonia zaowocowały kontaktowym trafieniem. Bramka ta nie zrobiła jednak na gościach żadnego wrażenia. Gospodarze widząc, że przeciwnicy stracili czujność po raz drugi umieścili futbolówkę w siatce. Druga stracona bramka tym razem obudziła piłkarzy z Poznania, którzy przeprowadzili bardzo dobrą akcję, po której sędzia wskazał po raz drugi na jedenasty metr. Na domiar złego sędzia wyrzucił z boiska jednego z graczy Pogromu, który zmierzającą do pustej bramki piłkę wygarnął z linii bramkowej ręką. Rzut karny po raz kolejny pewnie wykorzystali goście, którzy całe spotkanie wygrali 6:2. Należy odnotować, że najlepszym zawodnikiem w lubońskiej drużynie był bez wątpienia Anat Shevchenko, który dwoił się i troił, aby jego zespół zdobył w tym meczu chciaż jeden punkt. Niestety, pierwszą połowę piłkarze Pogromu Luboń po prostu przespali, a w drugiej okazało się, że straty są już za duże do odrobienia. Po tym spotkaniu Pogrom Luboń na pewno bardzo skomplikował sobie sytuację w tabeli. Do trzeciego miejsca, z którego awans jest pewny brakuje podopiecznym Rajmunda Sobkowiaka 6 punktów. Pytanie zatem brzmi czy przeciwnicy na finiszu rozgrywek zaliczą potknięcie, a jeśli tak się nie stanie to czy Pogrom utrzyma czwarte miejsce w tabeli i czy będzie ono premiowane awansem do wyższej ligi?

Izabella Chodorowska

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Sprzedam
    Kia Carnival CRDi, ogromne auto, 2003, hak, relingi, sprawne!
  • Kupię
    Dominika
  • Dam pracę
    Korepetycje
  • Szukam pracy
    Sprzątanie
  • Szukam pracy
    Opieka
  • Dam pracę
    MAGAZYNIER Z UPRAWNIENIAMI NA WÖZKI WIDLOWE
  • Dam pracę
    Praca na stacji paliw w Luboniu.
  • Dam pracę
    zatrudnię Pracownika