Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Problemy mieszkańców na ulicy Wschodniej i Szymanowskiego - list do redakcji

Do naszej redakcji w imieniu mieszkańców ulicy Wschodniej i Szymanowskiego napisał pan Tomasz, który zwrócił uwagę na zniszczony system drenarski w Nowym Centrum Lubonia. Przesłał również zdjęcia jakie zostały wykonane w grudniu 2017 roku i lutym 2018 roku.

Teren NCL jest od dawna terenem o dosyć wysokim poziomie wód gruntowych. Zanim rozpoczęto budowę bloków, pola wyposażone były w system drenów i studni odprowadzających nadmiary wody do Strumienia Junikowskiego. Wówczas mieszkańcy tego terenu, szczególnie ulic Wschodniej i Karola Szymanowskiego byli w stanie sami poradzić sobie z tym problemem.
Im więcej powstawało budynków w NCL tym więcej drenów i studni zostało zniszczonych. Teren wokół bloków został z czasem utwardzony. Zostały wykonane chodniki, asfaltowe drogi i woda nie miała gdzie spływać. Obszar NCL, ulic Puławskiego, Karola Szymanowskiego, ul. Wschodniej jest terenem o dość dużym pochyleniu w kierunku od ulicy Żabikowskiej do ul. Okrzei. Woda zaczęła zatrzymywać się na ostatnich nie utwardzonych działkach - należących już do osób prywatnych. Ulica Szymanowskiego nie jest utwardzona, a ostatnie domy nie mają nawet kanalizacji (Centrum Lubonia)!
Kiedy po raz pierwszy rozpoczęto budowę budynku przy ulicy Wschodniej 19 sytuacja stawała się coraz bardziej uciążliwa. Oprócz wody nachodzącej do piwnic woda opadowa zaczęła tworzyć na posesjach duże kałuże i zastoiska wody utrzymujące się nawet do kilku tygodni. Po wstrzymaniu robót budowlanych przy ulicy Wschodniej 19 (z powodu bardzo podmokłego terenu i ciągłego nachodzenia wody), woda gruntowa i opadowa zaczęła gromadzić się w utworzonym wykopie, który stał się potem stawem z bogatą fauną i florą, jednak nawet to nie poprawiło znacząco zaistniałej sytuacji (zalewania mieszkańców ulic Wschodnia i Szymanowskiego). Woda zaczęła gromadzić się na działkach i w piwnicach nie tylko w czasie wiosennych roztopów i ulewnych deszczy.
Od lipca 2016 roku kiedy rozpoczęto na nowo budowę bloku przy Wschodniej 19 sytuacja stała się tragiczna! Wodę ze stawu wypompowano i cały wykop zabezpieczono metalowymi palami. Pracownicy budowy dbali aby regularnie pompować wodę z wykopu. Ostatnie miejsce na odprowadzenie wody gruntowej i opadowej na tym terenie zostało zlikwidowane. Skutkuje to gromadzeniem się wody na kolejnym najbliższym wolnym terenie. Inwestor budynku ‘Wschodnia 19’ utwardził sobie częściowo ten teren i stworzył tam zaplecze do budowy ww. bloku. Właśnie na tych działkach znajdowała się studnia odprowadzająca nadmiary wody.
Mieszkańcy ul. Szymanowskiego mają już na stałe zamontowane węże i wypompowują wodę z piwnicy bez przerwy na ulicę, wykonując tym samym ‘syzyfowa pracę’. Nawet chwilowa awaria pompy skutkuje momentalnie zalaniem piwnicy, nie wspominając już o kosztach, ponieważ cięgła eksploatacja takich urządzeń sprawia iż po około roku nadają się do wyrzucenia. Mieszańcy ulicy Wschodniej również mają wodę w piwnicach. Ciągłe zalewanie piwnic wodą gruntową powoduje wymywanie fundamentów, co znacząco osłabia konstrukcje budynków. W niektórych miejscach woda sięga nawet 10 cm zalewając około 30% działki – co uniemożliwia jakiekolwiek funkcjonowanie na tym terenie! W ostatnim czasie woda stała bez przerwy od listopada do lutego – do wystąpienia silnych mrozów. Po obserwacji sytuacji z ubiegłych lat, można stwierdzić, że po ustąpieniu mrozów znów pojawi się na posesjach woda.
Pompowanie nieczystości z szamb musi odbywać się raz w tygodniu (co znacząco podnosi ponoszone koszty), często nawet ten okres jest zbyt długi. Wcześniej oczyszczanie szamb odbywało się 2 razy w miesiącu. Zanim zaczęły się opisywane sytuacje mieszkańcy musieli pilnować, aby nie wypompowywano zbiorników do dna, ponieważ natychmiast nachodziły wody gruntowe. Teraz już nawet nie wystarcza ten rodzaj zapobiegania nachodzeniu wody.
Rozumiemy konieczność wykonywania różnych prac w NCL z myślą o mieszkańcach bloków, jednak mieszkańcy ulic Wschodniej i Szymanowskiego mieszkają na tym terenie już prawie 60 lat i uczciwie płacą podatki, natomiast osoby mieszkające w blokach przybyły tu stosunkowo niedawno…
Mieszkańcy apelują do Urzędy Miasta o podjęcie działań mających na celu naprawę systemu drenarskiego, ponieważ mieszkańcy nie są już w stanie sami poradzić sobie z tym problemem.

Mieszkańcy ulicy Wschodniej i ulicy Karola Szymanowskiego (pis.oryg.)

List przekazujemy do Urzędu Miasta Luboń.

izi

Odpowiedzi

Kolejny syf wypływający z niekompetencji urzędniczej. Myśleliście o rzeczoznawcy i pozwie zbiorowym?

Sygnatariusze tego listu właśnie oficjalnie przyznali się do posiadania "nieszczelnych" szamb, z których g**** cały czas wypływa i przesącza się do wód gruntowych. Pięknie!

A JAK SIĘ MA BUDOWA NOWEGO BLOCZKU W STAWIE Z żABKAMI W OKOLICY POCZTY I CUKIERNI NA UL.WSCHODNIEJ ? -CZYŻBY INWESTOR SIĘ ZMIENIŁ ?

Ludzie, jakiego "Puławskiego"?!? :-(
A problem faktycznie jest ogromny z tą budową i powinni ją wstrzymać. Tak ładnie kaczki kwakały i żabki kumkały a teraz ciągle hałas i syf dookoła przez tę budowę. Jak tam nie dojdzie do jakiejś tragedii budowlanej, to będzie sukces.

Jedno jest pewne:mieszkańcy Nowego bloku mają zagwarantowane łóżka wodne...a nawet całe mieszkania!:)

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    mechanik 200.204
  • Inne
    Akcesoria dla kota.
  • Inne
    ZAGINĄŁ RUDY KOT
  • Dam pracę
    Nauczyciel wychowania przedszkolnego
  • Dam pracę
    Dam pracę
  • Kupię
    KUPIĘ / WYNAJMĘ GARAŻ
  • Dam pracę
    Restauracja McDonald's KOMORNIKI zatrudni pracowników
  • Dam pracę
    Cieśle szalunkowi, Belgia