Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Pan Marek może cieszyć się z podjazdu!

Kilka dni temu pisaliśmy o wykonawcy, który miał pomóc panu Markowi i wybudować podjazd, a który ostatecznie nie dokończył swojej pracy. Ta historia ma swoje szczęśliwe zakończenie. Wczoraj podjazd został wykonany. Ostatecznie bezpłatnie wykonali go sąsiedzi z budynku obok, prowadzący firmę remontową bracia Adam i Krzysztof Wrzyszczyńscy z pomocą Jakuba Kędziory. Materiały budowlane dostarczyła obiecująca od samego początku pomoc hurtownia STAL-BET Pawlicki.

Przypomnijmy raz jeszcze, panu Markowi w sierpniu 2017 roku amputowano nogę przy pachwinie. Porusza się wózkiem inwalidzkim, jednak tylko po swoim mieszkaniu. Od świata zewnętrznego dzielą Go zaledwie trzy schody. Dla nas to nic, żadna przeszkoda, a dla pana Marka to Himalaje, przeszkoda nie do pokonania. W związku ztym tak bardzo potrzebny jest podjazd do wózka inwalidzkiego.

Pan Marek ma 60 lat, jest kawalerem, mieszka z mamą. Nie ma innej rodziny. Opiekuje się nim 84-letnia staruszka, która ma własne problemy ze zdrowiem. Pan Marek wychodzi z domu tylko z okazji wizyt w szpitalu. Na kontrole i przymiarki protezy wynosi go z mieszkania obsługa karetki.

Pan Marek jest całkowicie niezdolny do pracy, posiada rentę inwalidzką. W ramach tych skromnych środków, własnym staraniem poszerzył wjazd do łazienki i wstawił nowe drzwi. Budowa podjazdu zdecydowanie przekracza jego możliwości finansowe. Tym samym świat Pana Marka zamyka się w jednym pokoju, który dzieli z mamą, kuchni i ubikacji na klatce schodowej. Egzystowanie w zamknięciu jest trudne dla kogoś kto przez całe życie pracował, nigdy nie chorował, lubił spędzać czas na łonie natury. Wygrywał zawody wędkarskie.

Pan Marek z natury jest optymistą, dlatego nie traci nadziei, że będzie mógł wychodzić z domu. Ćwiczy, szczególnie wzmacnia ręce, by nauczyć się chodzić z protezą. Twierdzi, że z wieloma problemami poradzi sobie, że potrzebuje tylko czasu.

Jak zapewnialiśmy o panu Marku nie zapomnieliśmy i robiliśmy wszystko, aby pan Marek miał upragniony podjazd. Cieszymy się bardzo, że tak się w końcu stało!

Justyna i Iza

Odpowiedzi

Brawo Panowie! Są jednak ludzie dla których los innych osób nie jest obojętny! Gratulacje za postawę!

Też Bravo dla Panów.Zastanawia mnie trudnosc tego podjazdu.Czemu nie podołał pierwszy wykonawca?

bo pierwszy wykonawca to człowiek który lubi sobie zrobić zdjęcia ale do pracy do się szczególnie nie pali... chciał się medialnie pokazać ale siewcy mu nie dali więc robotę olał.... tyle warte słowo....

Są jeszcze dobrzy ludzie :)

Szacunek Panowie!

Brawo Panowie!!!wspaniały gest :)

Można? Można. Szybko, sprawnie i bez większego rozgłosu.
Teraz jedynie na wiosnę trzeba będzie sprawdzić, czy podjazd nie osiadł.

No no Krzykacz szacunek

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Dam pracę-asystent nauczyciela w przedszkolu
  • Dam pracę
    Sprzątanie biur, ul. Bułgarska, Poznań
  • Dam pracę
    zatrudnię kierowcę samochodu ciężarowego
  • Inne
    Zgubiono telefon
  • Inne
    Zaginął kot!!!
  • Dam pracę
    Sprzątanie klubu fitnes w Galerii Dębiec (os. Dębina)
  • Dam pracę
    Sprzątanie pomieszczeń przy ul. Malwowej w Poznaniu
  • Dam pracę
    Praca dla magazyniera w sklepie internetowym Superłazienka.pl