Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Dziwne zachowanie? - list do redakcji

Do naszej redakcji napisała Czytelniczka, która zadaje w nim pytanie dotyczące niezrozumiałego dla niej zachowania mieszkańców.

Dziś (od redakcji:wczoraj) przez Luboń przeszły Procesje Bożego Ciała. Ołtarze na trasie procesji jak co roku ozdobione są brzozami. Moje zdziwienie i zaciekawienie zarazem budzi, nowe dla mnie, zachowanie niektórych ludzi rzucających się na te brzuski po procesji, żeby oskubać je z gałązek. O co w tym chodzi? Skąd taki zwyczaj pojawił się w Luboniu? I co on oznacza?
Nie słyszałam nigdy o takich tradycjach, jeśli to tradycja jest jakaś, a mieszkam tu ponad 50 lat a moi przodkowie chyba od zawsze... . Czy Droga Redakcja lub mieszkańcy Lubonia praktykujący to zachowanie mogliby to wyjaśnić. Nie jest to raczej Wielkopolski zwyczaj - pyta Czytelniczka.

max

fot.: 

Odpowiedzi

Na mazurach i kujawach zabiera się gałązki z brzózek stojących przy ołtarzach na szczęście i ku pomyślności domowników.

Ja jestem z wlkp. I znam ten zwyczaj. U nas co roku zrywamy gałązkę do domu. Aby przynosiła pomyślność przez cały rok.

Według mojej wiedzy jest to staropolski zwyczaj. Gałązki z tych drzewek, które były ozdobą procesji, mają chronić mieszkańców domów między innymi przed burzą

...

Szkoda, że przy okazji nie zbierają tego syfu co zostawiają po sobie na drogach.... całe ulice zaścielone zielskiem...

Syf to tobie ....... wychodzi: tylko współczuć ,że takie ...... po tym świecie chodzi!

kiedyś była tu jakaś moderacja, a teraz nawet alexa dziewczyna księdza może się wypowiedzieć w prostaczym tonie

Nie tylko na Mazurach, np. w Szamotułach też. Gałązki na szczęście i pomyślność

wiara w zabobony ...

...może tu? Reportaż https://youtu.be/DSivuZax-m0

I cytaty tu: http://www.stegny.marianie.pl/2015/06/o-co-chodzi-z-brzozkami-na-boze-ciao.html

Dlaczego procesja odbywa się na ulicach miasta, a nie na terenie wokół kościoła?

Ponieważ nie jest to zabronione :) Cieszysz się?

Nie każdy jest zadowolony z hałasu pod domem.

To idź na pół godzinki na spacer. Prawda, że genialnie proste :)

A moze wolisz aby teczowi chodzili ci pod oknami?

Najbardziej irytujące, bez urazy dla wierzących, jest takie swego typu uporczywe ukazywanie swoich przekonań i wiary wobec innych. Niestety, ale to jest najbardziej dziwne. Nie rozumiem konieczności wychodzenia np. na ulicę, poza bramy swojego kościoła. Jaki jest cel?

Demonstracje zazwyczaj są przeprowadzane w jakimś celu. Ktoś się z czymś nie zgadza, chce coś zmienić. W przypadku procesji, publiczna ekspresja jest po prostu nie uzasadniona a motywy nie znane. Odpowiedzi typu "bo nikt nie zabrania" są najłatwiejsze, bo nie wymagają kontrargumentu, ale nie niosą odpowiedzi na wcześniejsze zapytanie.

Kolego, spójrz momentami na dane GUS-owskie. Jesteśmy u siebie, nie musimy chować się po krzakach i udawać, że nie ma Święta. Komuna już dawno minęła, pora trochę poczytać o świecie i obudzić się z matrixa. Za takim postępowaniem przemawia choćby ponad tysiąc lat tradycji, ale dla ciebie pewnie tradycja to " To jest przy porwaniach samolotów. Jak bandyta porywa samolot, to możemy go żądać z powrotem właśnie na zasadzie tej tradycji. To stara tradycja, jeszcze od początków lotnictwa, ekstradycja!.". Weź się chłopaku nie ośmieszaj... :)

Te które mówią o 95% katolicyzmie Polaków. One pochodzą ze spisów kościoła. Praktykujących jest może ze 40%. Poza tym jak mówi stare przysłowie: kto wierzy w gusła temu ........ uschła :)

Rozumiem, że Ty nie jesteś wierzący? Że 24 grudnia nie siadasz do Wigilii, a w Boże Ciało rezygnujesz z wolnego w pracy, bo to przecież nie Twoje święto?

Hiszpańska inkwizycja wjechała :)

To jest takie gadanie. Przecież nikt nie kwestionuje, a w szczególności niewierzący, że ludzie praktykują religię w kościołach czy w domach. Sam fakt, że nikt nie udzielił jasnej odpowiedzi na pytanie dotyczące powodów demonstracji wiary w "Boże Ciało" oznacza, że wierni sami nie wiedza po co to robią publicznie, mogąc jednocześnie przeszkadzać w codziennym życiu świeckiej społeczności.

Ponieważ oni marzyli o tych gałązkach, jedni marzą o ulicy nad wartę drudzy tylko o gałązkach ;)

Polski katolicyzm... Jeśli ktoś wierzy w opatrzność Boską to nie potrzebuje żadnych amuletów i powinien wystarczyć mu krzyż w domu.

Ludzie wystarczy jedna kłótnia o brzozke w polityce.
Mówiąc o tej w imię religii: chcial nie chcial wzial, wierzy, nie wierzy jego sprawa ale dla tej samej religii od setek lat ktora dala nam wolność demokracje tradycje i mnóstwo innych rzeczy dla tych wierzacych i nie wierzacych powinnismy byc razem, patrzac na to co dzieje sie w centrum Europy.
Kolega psioczacy o procesji myslisz ze jak islam wtargnie do bram Polski bedziesz mógł byc ateistą? Obetna ci glowe za to. Sądzę ze lepiej przebolec chwile ze spiewami za oknem niz bac sie wyjsc z domu.

A ja dodam jedynie, że brzózka piszemy przez "ó" zamknięte, bo wymienia się na "brzoza" :)

Ludzie, czy Wy potraficie trzymać się tematu i odpowiadać na pytania? Co powoduje, że "para nie w ten gwizdek poszła co powinna" i część odpowiedzi brzmi jak brzmi niestety?

Ja jednak znalazłam tekst, który wydaje się być odpowiedzią na postawione pytanie o to skąd ten zwyczaj.
cyt. pochodzi ze strony:http://kijany.diecezja.lublin.pl/Sakramenty/Eucharystia/Boze%20Cialo/Boze-Cialo.html

"Gałązki z brzozy. Chrystus, który jest obecny przez pewien czas na każdym z czterech ołtarzy, swoją obecnością uświęca ołtarze i to co tam się znajduje. W naszej tradycji szczególną rolę odgrywają gałązki z brzozy, które według wierzeń mogą stać się źródłem Bożego błogosławieństwa, a które wcześniej służyły za dekorację ołtarzy dla Najświętszego Sakramentu. Zaraz po przejściu procesji do kolejnego ołtarza wierni obrywają gałązki brzozy i zabierają je do domu, aby wraz z nimi dotarło błogosławieństwo Boże do naszych domów i pól.

Gałązki brzozy umieszczane są nad wejściem do domu i budynków gospodarczych. W domu wkłada się je za poświęcone obrazy lub krzyż, aby w ten sposób uprosić opiekę Bożą dla rodziny. Przechowywane są przez cały rok jako cenne lekarstwo dla ludzi i żywego inwentarza, ochronę przed klęskami żywiołowymi, a zwłaszcza przed uderzeniem pioruna. Gałązki brzozy zanoszone są także na pola i wkładane w ziemię, która później zostanie obsiana, aby błogosławieństwo spłynęło także na zbiory. Znana jest też tradycja zakopywania gałązek brzozy w narożnikach zagonów wraz z zapisanym ręcznie tekstem czterech Ewangelii czytanych podczas procesji. Wierzono, że tym sposobem ochronione zostaną pola przed niszczącymi siłami przyrody i szkodnikami. Część z gałązek brzozy palono, aby dym odstraszał chmury, niosące grad i pioruny.

W starych zapiskach możemy przeczytać: „Za dawnych gospodarzy był świątobliwy zwyczaj, że na czterech miejscach (na wschód, na zachód, południe i północ) miewali zakopane świętości. Zapraszano kapłana, aby z Przenajświętszym Sakramentem objeżdżał w koło zboże w polu i granice posiadłości, bowiem zwyczaj taki chronił przed gradobiciem i innymi nieszczęściami.”

Jest to jednak tylko tradycja i to wyłącznie polska. "

i jeszcze dla tych co pewnie o tym nie słyszeli cyt. ze strony: http://rme.cbr.net.pl/index.php/archiwum-rme/509-maj-czerwiec-nr67/kultura-i-tradycje-ludowe/627-boe-ciao-wito-o-dugiej-tradycji:

"Bezpośrednią przyczyną ustanowienia święta Bożego Ciała w XIII w. było objawienie błogosławionej Juliany, zakonnicy z Cornillon, która podczas nabożeństwa ujrzała krople krwi na hostii i korporale. W związku z tym 11 sierpnia 1264 r. papież Urban IV ustanowił ten dzień jako święto, które miało przybliżyć wiernym różne aspekty obecności Chrystusa w Eucharystii. Święto zatwierdził ostatecznie w 1314 r. Klemens V, nadając mu nazwę.

W Polsce obchodzi się Boże Ciało od 1320 r. Pierwszy źródłowy opis procesji Bożego Ciała pochodzi z Płocka i dotyczy uroczystości obchodzonych w katedrze w XIV w. Istotnym wydarzeniem podczas obchodów tego święta były barwne, rozbrzmiewające śpiewem procesje, które przetrwały do naszych czasów. Po dzień dzisiejszy w Boże Ciało i oktawę ze wszystkich kościołów w miastach i na wsi wychodzą procesje do czterech ołtarzy przybranych zielenią i kwiatami, urządzonych na zewnątrz świątyń, pod otwartym niebem. Przy każdym ołtarzu śpiewana jest ewangelia, przy każdym odbywa się uroczyste błogosławieństwo wiernych Przenajświętszym Sakramentem.

W dawnej Polsce, podczas procesji, odgrywano przy ołtarzach sceny, w których występowały postacie biblijne, wygłaszano wiersze, śpiewano pieśni adoracyjne. W procesjach brały udział wszystkie stany i bractwa, wojsko i cechy, a w stolicy sam król ze wszystkimi dostojnikami. W okresie rozbiorów procesje dawały okazje do ujawniania postaw patriotycznych."

Miłego dnia :)

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Sprzedam
    Lampy Klosze
  • Dam pracę
    magazynier z uprawnieniami na wózki lub bez
  • Dam pracę
    Kurier DPD Polska / Poznań
  • Dam pracę
    Poszukujemy kreatywnego fryzjera lub fryzjerkę do salonu w Luboniu.
  • Dam pracę
    Sprzedawca Salon Coccodrillo
  • Szukam pracy
    Podejmę pracę biurową Luboń Mosina i okolice....
  • Inne
    zaginął kot
  • Inne
    Zaginął kot