Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Luboński przegrywa kolejny mecz

Niestety nie udało się zdobyć cennych punktów w meczu z innym beniaminkiem czwartej ligi Zielonymi Lubosz. Podopieczni trenera Łukasza Kubiaka przegrali przed własną publicznością 0:3. Jeżeli ktoś by oglądał mecz to jednak nie znając wyniku nie zauważyłby różnicy między obiema drużynami. Dwa beniaminki walczyły jak równy z równym jednak ani jednej z drużyn nie udało się stwarzać konkretnych i klarownych sytuacji. Do czasu, kiedy to goście okazali się lepsi. Piłka posłana w strone bramki poszła po rękach bramkarza i słupku, a następnie trafiła do bramki. Znakomitą sytuację do wyrównania miał Jonasz Jeżewski jednak nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul na Mateuszu Pikulu. Wszyscy wiedzą, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, tak było i tym razem. Dwie minuty po rzucie karnym nastąpiła kontra gości i wynik zmienił się na 2:0. Taki stan podciął trochę skrzydła ekipie kapitana Dariusza Imbiorowicza. Starali się doprowadzić do kontaktowego gola, ale odkryli się i zostali dobici.

Jest to trzecia porażka z rzędu po powrocie do czwartoligowych rozgrywek. Nikt w klubie nie zamierza się załamywać. Walczymy dalej, a ta drużyna jeszcze pokaże na co ją stać – skomentował wynik prezes Karol Bąkowski. W poniedziałek się widzimy. Chłopacy muszą trenować, a my jak najlepiej starać się im zorganizować wyjazd do Szydłowa na mecz z Iskrą. Będzie ciężko, ale nie poddajemy się – zakończył rozmowę sternik klubu z Lubonia.

O dzisiejszym meczu chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Pierwsza połowa toczyła się pod nasze dyktando. Graliśmy zespołowo i dobrze w obronie. Jeden błąd przy wyprowadzeniu piłki, łatwa strata i kontra gości spowodowała, że wynik był do przerwy niekorzystny. W przerwie chcieliśmy dokonać korekt w naszej grze ofensywnej i efekt nastąpił od razu. Niestety niewykorzystany karny i zaraz po tym stracona bramka podcieła nam skrzydła. Chłopacy starali się o bramkę kontaktową, ale tego dnia nic nam nie wychodziło. Po trzech meczach mamy 0 punktów i wiele musi zmienić się w naszej grze, żebyśmy zaczęli zdobywać punkty. Szkoda dzisiejszego meczu, bo przeciwnik na pewno był w naszym zasięgu - podsumował spotkanie trener Łukasz Kubiak.

Przed meczem z Zielonymi Lubosz odbyła się mała ceremonia. Z różnych przyczyn (Wybory Prezesa WZPN) nie można było wręczyć pamiątkowego Pucharu z okazji awansu klubu do czwartej ligi kapitanowi Dariuszowi Imbiorowiczowi oraz zarządowi lubońskiego w pierwszej kolejce. Okazja nadarzyła się podczas meczu trzeciej kolejki. Puchar wręczał Przewodniczący Wydziału Gier i Ewidencji - Andrzej Giczela, który przekazał go na ręce prezesa Karola Bąkowskiego, który z kolei przekazał go w dłonie kapitana zespołu Dariusza Imbiorowicza.

Luboński KS

fot.: 

Wojciech Klepka

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Praca
  • Inne
    Znaleziono klucze od samochodu
  • Inne
    Zgubiłam złoty kolczyk
  • Dam pracę
    Оператор продукції
  • Dam pracę
    Operator wózka widłowego