Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Dramatyczna sytuacja po opadach deszczu na ulicy Okrzei - list do redakcji

Do naszej redakcji napisała Mieszkanka, która od momentu jak rozpoczęła się inwestycja w okolicy ulicy Wschodniej ma zalewaną posesję po każdej burzy. W ostatnim czasie sytuacja stała się dramatyczna.

Chciałabym prosic o zamieszczenie materiału przedstawiajacego ulice Okrzei z nowo powstajacym odcinkiem bedacym przedłuzeniem Wschodniej. Sytuacja notorycznie powtarza sie po kazdej burzy, przy czym po tegorocznych pracach budowlanych nasiliła sie dramatycznie. Podczas deszczu cała woda spływa z bloków na dół, nowo połozone studzienki wyrzucaja wode jak gejzery, tworzy sie rwaca rzeka, która przez nowo postawiony płot przelewa sie na podwórko zalewajac wszystko. Dom stoi w wodzie. Woda jest nie do opanowania. Dlaczego miasto nie interesuje sie skutkami swoich inwestycji, kto poniesie odpowiedzalnosc za takie dewastacje??? - pyta Czytelniczka (pis.oryg.).

List przekazujemy do Urzędu Miasta Luboń.

izi

Odpowiedzi

Prawda jest taka, że miasto ma to po prostu w doopie a konsekwencji nie poniesie nikt - miasto napisze do developera, developer odpowie albo nie, ewentualnie zrzuci winę na jakiegoś inżyniera od badań grunt, ten inżynier odpowie albo nie, ewentualnie zrzuci winę na efekt cieplarniany i anomalie pogodowe i sprawa wróci przy następnej burzy.
Nie znam się na tego typu sprawach ale przy wodzie mającej swobodny spływ z tak dużego terenu jak nowe blokowisko to może potrzebny jest jakiś zbiornik retencyjny, który odebrałby wodę?

Wspomniany odcinek ulicy będzie dopiero budowany. Jeśli dobrze zaprojektowano kanalizację deszczową i dobrze zostanie ona wykonana to problem zniknie lub będzie znacznie mniejszy. Informacja o budowie tego odcinka pojawiła się niedawno.

Czyli jest nadzieja:) Na etapie projektowania tej ulicy inzynierowie powinni zapoznać się z powyższymi zdjęciami...

Będzie jak przy Fabrycznej, też świetnie zaprojektowane. Pani sobie zawczasu wał przeciwpowodziowy usypie bo urzędnicy mają w tylnej części ciała czy nas zalewa czy nie.

urzędnicy tego miasta mają wszystko gdzieś, nie wiem tylko za co pobierają wynagrodzenia …..

U nas na placu sucho...

Zgadzam się, tylko tych kiepskich urzędników, ślepych na takie sprawy i głuchych np.na oczekiwania mieszkańców co do rozwiązania SM z p.Machalską na czele ktoś wybrał i nie były to krasnoludki.

Ja tylko zastanawiam się głośno czy można w jakiś sposób odmówić płacenia wobec tego podatku administracyjnego, bo drogi zaniedbane, problem palenia węglem i smogu nierozwiązany itd., itp? Naprawdę wszystko idzie na pensje aż dwóch wiceburmistrzów w tym biednym ponoć mieście?

...

Huangho - musisz naprawdę być nieszczęśliwym człowiekiem po przebranych wyborach skoro jeszcze się nie pogodziłeś/pogodziłaś z porażką ;)

O moje szczęście się nie martw... Przed wyborami mówiłem, że wybór pomiędzy Machalską, a pozostałymi kandydatami to to było jak wybór między cholerą, a dżumą, no i mamy co wybraliście. Lubonia mi mojego tylko żal.

wszyscy mieliśmy podobny wybór czyli żaden. Na dobrą sprawę od lat wybieramy burmistrza i bezradnych a urzędnicy trwają na swoich stanowiskach. Nie jest dla mnie zrozumiały ten upór przed zmianą u Pani Machalskiej zwłaszcza że głosy publiki są jednoznaczne.

24 maja 2028 Burmistrz na sesji mówiła o dofinansowaniu rozbudowy szkoły nr4. Wielu rodziców uwierzyło. Liczyli na to, że szkoła zostanie rozbudowana.... więc chyba nie między dżumą...

Najlepiej narysuj na ścianie przycisk i w razie niezadowolenia naciśnij! Z pewnoscią pomoże! A jak podatku nie zapłacisz to w tri miga Skarbówka wyegzekwuje z odsetykami karnymi-zapewniam!A na smog załóż maseczkę!

Proponuje pani pozwać miasto .

Z drugiej strony szokuje mnie bezradność i niefrasobliwość niektórych mieszkańców. Zalewa mi działkę, to zamiast coś zrobić to piszą listy, robią zdjęcia i żądają od miasta podjęcia działań, aby ich własności nie zalewało. Nikt nie słyszał o odwodnieniu działki? Ja mam rynny nawet na altance poprowadzone do studni drenażowych, żeby mi działki nie zalewało i woda nie stała, a obok stoi dom o sporej powierzchni dachu, którego rynny po prostu kończą się przy budynku a pod nimi jest postawiona mała miska. A potem szok, że działka zalana i woda stoi. Ponadto jeśli ulica jest położona wyżej niż działka, to woda naturalnie będzie spływała niżej. Należy podwyższyć zatem poziom. Wystarczy często kilka wywrotek ziemi, ale lepiej łapy do miasta wyciągać i jęczeć po internetach.

Mówią że milczenie w niektórych przypadkach jest złotem,więc po prostu zamilcz bo się osmieszasz przybyszu.

Zatem zamilcz, skoro nawet łopatą drenażu nie potrafisz zrobić.

Moja posesja jest zdrenowana. Zbieram też deszczówkę do podlewania. Pod niewielką warstwą gleby mam pokłady iłu przez które nawet kropla deszczu nie przesiąknie. Dotychczas nie miałam większego problemu. Przy nawałnicach oczywiście przez pierwsze godziny wody było pełno ale powoli była odprowadzana. Ostatnia nawałnica pokazała zupełnie nowe oblicze - a to za sprawą okolicznych budów. Wycięto całą roślinność, zdemolowano wierzchnią warstwę gleby, wykopano te nieszczęsne iły i usypano z nich hałdy. Słowem wokół mnie jest obecnie gliniano-ilasto-betonowa pustynia. Woda wymieszana z tą gliną spływając z tych budów zalała całą posesję zamieniając ją w bury staw. Wczoraj, jak woda opadła ujrzałam obraz nędzy i rozpaczy - zupełnie jak po powodzi. I tak jest również na sąsiednich posesjach. I nic tu nie poradzi żadne podwyższanie, czy może jeszcze jakieś drenowanie (jak ze studzienek drenażowych wybijają gejzery wody). Zanim wyda się zgodę na kolejne budowy osiedli na terenach zalesionych lub inaczej zazielenionych, które się wytnie w pień należałoby się - kochani urzędnicy - zastanowić nad konsekwencjami swoich decyzji. Ale do tego potrzeba jeszcze trochę ekologicznego myślenia lub empatii...

To jest jednak miasto. A w mieście, jak to w mieście, dominuje ścisła zabudowa. Trudno oczekiwać, że jak się książę z księżniczką wybudowali to obok już nic nie ma prawa powstać. Drenaż jest najprawdopodobniej kiepski. Co gorsza problem będzie się powtarzał i trudno tu mieć pretensje do przyrody. Drogę będą budować w lipcu, więc sytuacja powinna się nieco poprawić, aczkolwiek uważam, że każdy powinien zadbać o siebie, a nie czekać na innych.

Też trzeba było się budować. A tak tylko mieszkanko w nowym "centrum" Lubonia.

No właśnie mam nawet 2 domy. Stąd wiem, jak powinien wyglądać drenaż, a nie taka żałosna prowizorka z miskami podstawionymi pod rynny.

autokorekta tekstu
jest - "No właśnie mam nawet 2 domy."
ma być - "No właśnie mam w planach na przyszłość nawet 2 domy".

Jak tam po deszczu? U mnie obie działki w porządku. A Twoja znowu zalana, bo się nie chce czterech liter ruszyć, żeby odwodnić działkę. Z czego to wynika? Lenistwa czy głupoty? Znowu zdjęcia będziesz pstrykał i żale wylewał?

A to racja- sama glina

Proponuję Pani czym prędzej wołać TVN. Jak tylko przyjedzie ekipa Uwagi to urzędnicy szybko zaczną skutecznie działać.

Po co tvn?? patrząc co sie działo w Lubelskim to az strach.Zal tych ludzi ktorzy stracili dorobek zycia. Pomimo takiego zalania, inni maja gorzej .Trudno, teraz jak wyschło mozna miec nadzieje ze do czasu zakoczenia budowy drogi sytuacja sie nie powtorzy.

Urzędnik się odezwał. Czyli jednak warto temat zapodać telewizji.

Mamy to samo na wildzie od prawie 10 lat- źle przebudowali kolektor deszczówki i zalewa całą dolną wildę od wielu lat, podobno aquanet nie ma pieniędzy naprawić tego, co źle zrobi (info od ADM), a piwnice toną i niszczeją, nie da się ich używać. Współczuję Państwu, powodzenia

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Opiekunka
  • Dam pracę
    Hurtowania Spożywcza - Komorniki - 6300 brutto
  • Dam pracę
    Specjalista ds. techniczno-handlowych, branża elektryczna
  • Dam pracę
    pracownik ochrony Luboń
  • Dam pracę
    Pracownik ochrony - Komorniki
  • Inne
    Znalezion suczke West highland White terier