Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Kilka minut deszczu i zalane ulice - list do redakcji [AKTUALIZACJA 20.05]

Jak informują Czytelnicy tradycyjnie już w najbardziej newralgicznych miejscach w mieście w mgnieniu oka pojawiło się dużo wody. Kilkadziesiąt minut burzy i opadów spowodowało, iż ulica Konarzewskiego, Makuszyńskiego i Andersena po raz kolejny zostały zalane. Najgorzej jest na ulicy Makuszyńskiego, gdzie od dawna po opadach pojawia się "basen".

Z powodu warunków atmosferycznych odwołane zostało dzisiejsze spotkanie Pogromu Luboń z  zespołem Nasza Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski.

W internecie pojawiły się zdjęcia mieszkańców. Po raz kolejny pytają się oni czy za każdym razem po opadach w naszym mieście ulice muszą być zalewane? Dlaczego przez tyle lat nikt nie potrafi poradzić sobie z tym problemem? Jak wygląda sytuacja w innych rejonach miasta? Czekamy na Państwa komentarze.

AKTUALIZACJA - Do naszej redakcji przesłane zostały zdjęcia z ulicy Nowej. 

Rzeka na ulicy nie idzie przejść ani przejechać wozkiem - pisze pan Paweł. 

20.05.2019 - Do naszej redkcji dotarły zdjęcia z wejścia do kościoła przy ulicy Streicha. 

izi

Odpowiedzi

Żal mi ludzi, którzy tam mieszkają :-( Chwila deszczu i zaraz Straż musi pompować wodę. Ciekawe jak wygląda sytuacja pod wiaduktem kolejowym i w przejściu pod torami na Dworcowej. Pewnie zalane?

Pod wiaduktem sucho

Ja pierdziele...

Dymu też zimą nie wdychaj tylko poczekaj aż rozwieje :)

Miał być remont ulicy... Już od dobrego roku o tym słyszę a jak narazie to jest brud syf kiła i mogiła.

To jest po prostu jawne lekceważenie ludzi.

Jeżeli by kogoś interesowało, kompielisko pod przejściem jest już czynne... Tylko tam karpie na święta wpuścić.

Ja się natomiast pytam, czy za każdym razem, kiedy mocniej popada muszą pisać za każdym razem ci sami mieszkańcy, że za każdym razem, gdy mocniej popada za każdym razem są notorycznie zalewani? I czy za każdym razem, gdy mocniej popada mieszkańcy muszą przysyłać fotografie tych samych miejsc, które są notorycznie zalewane, gdy mocniej popada za każdym razem?

Dawniej jak stały kałuże po burzy to chłopcy puszczali w nich łódeczki z małymi żagielkami! Ktoś rzucił do kałuży cegłę i ochlapał ręsztę i coś się działo!Dzisiaj ta garstka dzieci nie ma pojęcia co to jest wystrugać łódkę z kory,jako miecz włozyć blaszkę i z papieru żagielek na maszcie! Dzisiaj tylko smartfon i świat wirtualny się liczy dla tych dzieciaków i najlepiej na kanapie w poziomie z hot-dogiem a rodzice święty spokój!

Jeszcze dawniej, przed łódeczkami z kory i cegłami, było jeszce fajniej, jak lało to można było sobie spokojnie słuchać uderzajacych kropel deszczu o głazy czuć bryzę wilgotnego powietrza na ciele a o zalanie jaskini nikt się nie martwił przecież była na górce.

Czy UM jest zorientowany, ze mieszkańcy płacą podatki?
Dlatego, ze płacą ktoś pobiera pensję.
Jeśli pobiera - wypadałoby pomyśleć co zrobić i kto to ma zrobić.
"Basen" pod przejściem na Fabrycznej jest własnością PKP, ale jest - chyba ;) - na gruntach miasta.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Opiekunka
  • Dam pracę
    Hurtowania Spożywcza - Komorniki - 6300 brutto
  • Dam pracę
    Specjalista ds. techniczno-handlowych, branża elektryczna
  • Dam pracę
    pracownik ochrony Luboń
  • Dam pracę
    Pracownik ochrony - Komorniki
  • Inne
    Znalezion suczke West highland White terier