Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Czy rowerzyści mogą jeździć pod prąd? - list do redakcji [odpowiedź z KP Luboń]

Do naszej redakcji napisał Czytelnik, który chciałby uzyskać za naszym pośrednictwem odpowiedź na pytanie czy rowerzyści mogą jeździć pod prąd jednokierunkową ulicą Traugutta?

Chciałbym za Państwa pośrednictwem wyjaśnić jednoznacznie czy rowerzyści mogą jeździć pod prąd jednokierunkową ulicą Traugutta. Praktycznie za każdym razem kiedy tamtędy jadę napotykam jadącego pod prąd rowerzystę. Taki ruch jest co prawda dopuszczony przepisami, ale tylko w przypadku gdy obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 30 km/h, a pod zakazem wjazdu w ulicę jednokierunkową umieszczona jest tabliczka wyłączająca spod tego zakazu rowery. Tych warunków ulica Traugutta nie spełnia. Jakim więc prawem rowerzyści jeżdżą tam pod prąd? Może wypowie się na ten temat przedstawiciel stosownych służb - pyta Mieszkaniec.

Pytanie przekazujemy do odpowiednich służb. Poniżej zamieszczamy odpowiedź. 

W odpowiedzi na wniosek wiadomość e-mail z 19.05.2019 r. w sprawie informacji o rowerzystach, poruszających się "pod prąd" ulicą Cmentarną, pragnę przekazać stanowisko KP w Luboniu. Każdego niemal roku rozwój technologiczny, ale i zmiany w wymiarze społecznym skutkują wprowadzaniem kolejnych nowelizacji przepisów organizujących zagadnienia ruchu drogowego. Wprowadzenie nowatorskich rozwiązań w zakresie środków transportu skutkowało powstaniem nowych kategorii pojazdów, a wprowadzone rozwiązania legislacyjne wciąż nie regulują w pełni problematyki poruszania się np. hulajnogami elektrycznymi, deskami z napędem elektrycznym, czy pojazdami typu Segway i Airwheel. Udział ruchu rowerowego w polskich miastach stale rośnie, co można zauważyć i na lubońskich ulicach. Jest to zgodne z działaniami na rzecz kreowania polityki zrównoważonego transportu w miastach. Wraz ze wzrostem natężenia tego ruchu wzrasta niestety liczba zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów i osób poruszających się hulajnogą. Skutkiem obserwacji, analiz i weryfikacji pomysłów osób ze środowiska cyklistów jest wdrożenie rozwiązań, mających na celu nie tylko usprawnienie ale i zwiększenie bezpieczeństwa poruszania się tych "niechronionych uczestników ruchu drogowego". Chyba właśnie dzięki ich aktywności od wielu już lat w budżetach miast zabezpiecza się środki na budowę i przebudowę ścieżek rowerowych, a także na zmiany w zakresie inżynierii ruchu drogowego (przede wszystkim w centrach miast), wprowadzające rozwiązania typu "śluza rowerowa", czy "kontrapas".
Nowelizacja przepisów rozporządzenia ministra infrastruktury i rozwoju z 3 lipca 2015 roku w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach uregulowała możliwość poruszania się rowerem "pod prąd" drogą jednokierunkową w dwu przypadkach:
- kontrapas - wyznaczony przy lewej krawędzi jezdni pas, z kierunkiem ruchu przeciwnym w stosunku do ruchu pojazdów – stosowany na drogach z ograniczeniem prędkości do 50 km/h,
- kontraruch - możliwość poruszania się rowerem w kierunku przeciwnym do ogólnej organizacji ruchu bez wyznaczania odrębnego pasa ruchu – w obszarze zabudowanym, na drodze, na której prędkość ograniczona jest do 30 km/h.
W obu przypadkach dopuszcza taką możliwość zmiana organizacji ruchu i zastosowanie oznakowania: tabliczka T-22 "nie dotyczy rowerów" pod znakiem D-3 "ulica jednokierunkowa" i znakiem B-2 "zakaz wjazdu" (i odpowiednio pod znakami nakazu / zakazu skrętu na ulicach poprzecznych). Ulica Wroniecka w Poznaniu była pierwszą w Polsce ulicą, na której już w 1993 roku dopuszczono ruch rowerzystów w obu kierunkach. Luboń - choć jest jedną z dwóch (poza Poznaniem) stricte miejskich gmin w powiecie poznańskim, wyraźnie odstaje na tle sąsiada w zakresie powszechności stosowania rozwiązań w celu zrównoważenia transportu. Nie sposób zaprzeczyć, że natężenie ruchu kołowego w Luboniu ogólnie odbiega od standardów notowanych w Poznaniu, lecz zważywszy na przebieg drogi wojewódzkiej 430 i powiązanie z nią autostrady A2 dostrzegalne są braki w infrastrukturze rowerowej i wyraźny negatywny wpływ na ogólny poziom bezpieczeństwa poruszających się wraz z innymi pojazdami rowerzystów. Skutkiem nie tyle zaniedbań, co małej aktywności w zakresie usprawnienia ruchu rowerzystów jest konieczność radzenia sobie z przeciwnościami niejako „na własną rękę”. Nie sposób nie zauważyć, że rowerzyści – podobnie jak piesi – na ogół poruszają się zgodnie z zasadą brachidacji (dążenie do prostoliniowych powiązań). Nie należy się zdziwić, że mając do wyboru konieczność jazdy zgodnie z organizacją ruchu ulicami: Cmentarna – Poniatowskiego - 11 Listopada, udający się w rejon ulic: Solskiego, Nowiny, czy dalej w kierunku Wir i Komornik cyklista skorzysta z możliwości wyraźnego skrócenia sobie drogi, nie wnikając nawet w kwestię większego bezpieczeństwa jazdy niemal pustą w porównaniu do wskazanych powyżej ulic jezdnią. Wypełniając ideę państwa prawa, prawodawca stara się jak najpełniej organizować każdą dziedzinę naszego życia. Pełniąc służbę na drogach policjant zobowiązany jest egzekwować zapisy bez mała kilkudziesięciu aktów prawnych, mających zastosowanie wobec uczestników ruchu drogowego. Większość z nich przewiduje sankcje karne i porządkowo - administracyjne za uchybienia obowiązkom, bądź przekroczenie uznanych norm. Na szczęście w stosowaniu sankcji pozostawiono policjantowi ograniczoną swobodę. Mając na uwadze niezaprzeczalną gradację przewinień, ich skutków bądź zagrożeń, a przede wszystkim weryfikację zdarzenia pod kątem przyczyn i pobudek, policjant rozważyć winien, czy jego interwencja spełni nadrzędny cel: wpłynie na bezpieczeństwo i zwiększy świadomość uczestnika ruchu, a ewentualna kara będzie słuszna i sprawiedliwa. Stawiając na szali wyłącznie przytoczone przez czytelnika zapisy przepisów dotyczące ruchu rowerzystów sprawa jest jasna – zachowanie takie stanowi naruszenie zapisów ustawy i podlega karze. Przeciwstawiając zapisom zdrowy rozsądek, stopień uciążliwości społecznej, a przede wszystkim aspekt bezpieczeństwa rowerzysty - sprawa przestaje być oczywiście jednoznaczna.
Pragnę przytoczyć w tym miejscu dwie kwestie, które nasunęły się w trakcie opracowania odpowiedzi. Pierwszą jest problematyka poruszania się rowerem małoletniego powyżej 10 roku życia - zgodnie z przepisami nie może poruszać się chodnikiem. Choć przepisy zdają się w tym zakresie oczywiste, nie znajduję moralnego uzasadnienia dla kwestionowania możliwości poruszania się chodnikiem małoletniego w wieku choćby i 12 lat wzdłuż ulicy Armii Poznań, czy Żabikowskiej, gdy ruch kołowy pojazdów stwarza niewspółmierne zagrożenie dla bezpieczeństwa takiego małoletniego. Druga kwestia wskazuje wyraźnie, jak niedopracowane - pomimo ciągłej nowelizacji – zdają się wciąż przepisy dot. ruchu rowerowego. W 2011 roku "zalegalizowano" przyczepki rowerowe do przewozu dzieci, dopuszczając przewóz dzieci w takiej przyczepce nowelizacją kodeksu drogowego. Pomimo to, znajdujące się w przyczepce dziecko pozbawione zostało swoistej ochrony poprzez możliwość poruszania się chodnikiem, jak ma to miejsce w przypadku samodzielnej jazdy rowerem (w takim przypadku dorosły opiekujący się małoletnim może również poruszać się chodnikiem). I w tym przypadku stoję na stanowisku, by rozpatrując możliwość upomnienia takiego rowerzysty ponad suchy zapis przepisu postawić rzetelną ocenę motywacji i zaistniałych zagrożeń. Mając na uwadze powyższe, stoję na stanowisku, by w miejsce starań w kierunku pociągnięcia do odpowiedzialności rowerzystów poruszających się "pod prąd" ulicą Traugutta skierować wniosek do Urzędu Miasta o analizę, czy na wskazanym odcinku ul. Traugutta możliwe jest wprowadzenie organizacji ruchu umożliwiającej taki sposób poruszania się rowerzystów.
Wierząc, że podobnie jak kierownictwo Komisariatu Policji w Luboniu, mieszkańcy Lubonia - w tym czytelnicy Pani gazety - ponad funkcję represyjną policjantów miejscowej jednostki przedkładają dążenie do wypełnienia ustawowego obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa również na niwie organizacji ruchu drogowego i deklaruję poparcie dla każdego pomysłu, wskazującego rozwiązanie podobnych zjawisk.

podkom. Michał Zwawiak
Zastępca Komendanta
KP Luboń

izi

Odpowiedzi

Piszący to pewnie mieszkaniec Traugutta 34. wszystko jest źle, nie ma obwodnicy do centrum, rowerzysta przeszkadza, nie ma oświetlenia, listonosz wrzuca awiza na paczki których nie zmieści w torbie. Dorośnijcie. I jeszcze jedno: minuta na skrzyżowaniu to nie jest wieczność. Roszczeniowi gówniarze.

Nie mieszkam na Traugutta, w szczególności pod 34 i nie jestem gówniarzem. Jednym słowem pudło

Wyczuwam straszliwy ból pewnej części ciała.

od czasu jak zlikwidowano kartę rowerową to niedouczonym pedalarzom wydaje się że są nieśmiertelni i najważniejsi na drodze

Karta rowerowa zlikwidowana? Pedalarze najważniejsi? Przestań wciągać chłopie biały, albo przewietrz pomieszczenie... Ludziom teraz wszystko wadzi, śmiesznostki do rozpuku. Codziennie obserwuję kierowców z prawkiem, którzy nawet resoraka nie powinni prowadzić. Ale listów bezsensownych nie piszę...

Słabo z merytoryką i historią. Karta kiedyś była obowiązkowa a później ten obowiązek zniesiono wprowadzając burdel. Podobny do tego ze skuterami 50ccm. A co się na drogach dzieje to widać.

Na 1go Maja notorycznie jakies babsko jezdzi pod prad skuterem. Kiedys ja rozjade.

Prawda jest taka, że kierowcy różnych pojazdów opanowali wszystkie drogi i chodniki. Piesi są zewsząd spychani. Na Żabikowskiej np. przy placu zabaw z najbliżej stojącego obok oto pacu zabaw kierowcy wyjeżdżają na ulicę Osiedlową CHODNIKIEM!!!! aby uniknąć objazdu ponieważ do przedszkola to ulica jednokierunkowa . Jakieś 30metrów!!! Uważam to za szczyt chamstwa i tupet!! po tym chodniku chodzą ludzie z psami, z dziećmi i niestety nie mogą się czuć pewnie ponieważ np dziś (niedziela) jedzie sobie jakiś bamber z papierosem w gębie i nie przejmuje się w ogóle, że piesi muszą przed nim uciekać na boki. Co do rowerzystów ta sama historia. Dzwoni za człowiekiem taki lub też krzyczy "uwaga bo jadę"!! nie istotne jest jaki szeroki jest chodnik. Trzeba uciekać na pobliskie trawniki. udzie co raz bardziej podli. Tylko własne dobro i wygoda jest istotna. Reszta się nie liczy.

Żeby była jasność. W terenie zabudowanym i ograniczeniem prędkości do 50km/h pedalarze jeżdżą po drodze. Wyjątki do jazdy po chodniku są wyraźnie określone w przepisach. A wieśniakom w samochodach na chodniku robić zdjęcia i na psiarnię.

Może autor pytania sam by stanął na ulicy TRAUGUTTA i zapytał rowerzystów jak chce wiedzieć.

Ja bym chciał wiedzieć, jakim prawem ktoś zadaje takie durne pytania i jeszcze jest publikowany?

Do wiadomości pytałem, a nawet zwróciłem uwagę, a w odpowiedzi usłyszałem "Przecież mi wolno idioto"

Publikowane dlatego to jest, żebyś miał jakąkolwiek treść na tym portalu. Gdyby nie coraz dziwaczniejsze problemy w coraz bardziej dziwacznych listach to czytałbyś tylko o znalezionych psach, turniejach petanki i meczach Pogromu Luboń

Ktoś nas nie lubi :) Zawsze można czytać inną gazetę :)

Nie należy się czepiać motywów napisania listu przez Pana Mieszkańca, nawet jeśli motywem jego powstania jest czepialstwo.
Skoro prawo jasno określa jakie warunki muszą być spełnione, aby ruch rowerowy mógł być dopuszczony w takiej sytuacji, to należy uznać, że brak spełnienia tych warunków czyni jazdę pod prąd niezgodnym z prawem.
Osobiście uważam, że ruch rowerowy w przeciwną stronę na ul. Traugutta powinien być jak najbardziej możliwy i legalny. Jeżeli dziś są co do tego wątpliwości, należy je rozwiać. Idealny temat dla naszych radnych! Mogą się wykazać:)

rowery ... rowery, tam samochody jeżdżą pod prąd i nikt nie widzi problemu, więc co tu mówić o rowerach.

BRAWO za odpowiedź. Niezwykle rzadko zdarza się tak wyważona i jednocześnie pozytywna w odbiorze postawa Policji.
Czas jeszcze zmotywować urzędników UM

zapowiada się kolejna przebudowa Traugutta. Ciekawe jak urzędasy wybrną z tego po założeniu progu? Wróżę tam niezły bajzel albo niezłą ściemę żeby nic tam nie robić.

Czyli jednak tak jak pisałem nie ma formalnych zgodnych z przepisami przesłanek pozwalających zgodnie z prawem poruszać się rowerzystom pod prąd jezdnią ulicy Traugutta. Koniec kropka.

To się teraz możesz wykazaći zwyczajnie staropolskim, chrześcijańskim obyczajem zwyzywać rowerzystów-przestępców.

Przecirż nie ma takiego zwyczaju, o ile masz pojęcie o chrześcijaństwie. Ale takie wypowiedzi jak powyższa to nic nie wnoszące trolowanie.
Pomyślmy raz dla tzw, wspólnego dobra, a nie leczenia kompleksów. Czy 30km/h dużo zmieni (nam) kierowcom na ul Traugutta koło cmentarza? ile tam wyciskacie, do progu? 38, 42 km/h?
A rowerzyści i tak będą tam jeździć, bo z chodnika są zganiani. Raz, jadąc tym razem rowerem, powoli, bo z małymi dziećmi, zostałem zwyzwany przez jakiegoś trolla. Że jadę chodnikiem, jakbym mógł z dziećmi jechać ulicą (pod prąd). Spróbujcie popatrzeć szerzej , niż tylko na koniec swojego nosa.
Pozdrawiam

Bardzo długa i nie wiem czy zrozumiała dla mnie jest odpowiedź P. KOMENDANTA. Dla mnie sprowadza się ona do tego żeby nie karać tylko dostosowywać się do sytuacji. Kuriozalne jak na Stróża Prawa, tak chyba nazywa się Policjantów. Uważam, że najpierw trzeba nauczyć ludzi (poprzez egzekwowanie) stosowania przepisów, a dopiero potem można pisać wnioski o poprawę organizacji ruchu, zgodnie z oczekiwaniami i potrzebami.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Pani do sprzatnia
  • Inne
    Zaginął kot
  • Wynajem - oferuję
    Wynajmę pomieszczenie
  • Dam pracę
    Praca- wypełnianie ankiet
  • Dam pracę
    Sprzedawca w butiku Kazar Factory Poznań