Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

"Belferska grypa" - zajęcia nie odbywają się w trzech placówkach [AKTUALIZACJA - 10.01]

W całej Polsce zaczyna się protest nauczycieli, którzy wzorem policjantów idą na zwolnienia lekarskie. "Belferska grypa" dotarła również do Zespołu Szkół w Luboniu (Szkoła Podstawowa nr 3 i Liceum Ogólnokształcące). W placówce tej w poniedziałek 7 stycznia br. odwołane zostały lekcje z powodu braków kadrowych wśród pedagogów. "Belferska grypa" ma podobne objawy jak "grypa", która miesiąc temu spowodowała, że do pracy nie zgłosiło się wiele tysięcy policjantów. "Psia grypa" spowodowała, że rząd dogadał się z policjantami w sprawie podwyżek pensji przed obchodami setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Nauczyciele też mają potężny argument w ręku, ponieważ już w kwietniu odbędą się egzaminy ośmioklasistów, gimnazjalne, a w maju matury. Prostest masowy w tym czasie mógłby doprowadzić do paraliżu. Nauczyciele chcą podwyżek o tysiąc złotych oraz poprawy warunków pracy. Dziś nauczycielskie pensje zaczynają się od 1750 złotych a po 10 latach dochodzą do 2800 złotych. Nauczyciele zapowiadają protesty, do skutku. Warto mieć na uwadze, że pod koniec maja mają odbyć się w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego i jeśli nauczycieli nie będzie na egazminach to łatwo wyobrazić sobie rozwścieczonych rodziców pochylonych nad urną wyborczą. 

Izabella Chodorowska

AKTUALIZACJA - W Szkole Podstawowej nr 2 także odwołano zajęcia w poniedziałek z powodu braków kadrowych wśród pedagogów.

AKTUALIZACJA 07.01 - Zarówno w Zespole Szkół w Luboniu jak i w Szkole Podstawowej nr 2 odwołane zostają zajęcia w dniu 8.01 oraz 9.01.. Szkoły we wtorek i środę zapewniają uczniom opiekę w godzinach od 8.00 do godziny 15.00.

AKTUALIZACJA 09.01.2019 - Z informacji jakie udało nam się dla Państwa pozyskać wynika, iż nadal nie odbywają się zajęcia w Zespole Szkół w Luboniu oraz w Szkole Podstawowej nr 2. W Zespole Szkół zajęcia zostały odwołane do końca tygodnia. Zajęcia opiekuńcze odbywają się w godzinach od 7.30 do 16.00.

W komunikacie wystosowanym do rodziców przez dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1 pana Grzegorza Aniołę czytamy, że w związku ze stwierdzoną dużą absencję nauczycieli (od redakcji: 32% pedagogów jest nieobecnych) w dniach 10.01-11.01.2019 roku zajęcia dla klas 4-8 będą się odbywały zgodnie z utworzonym (specjalnie tylko na te dwa dni) nowym planem lekcji.

W Szkole Podstawowej nr 4 zajęcia odbywają się normalnie.

Z kolei w Szkole Podstawowej nr 5 dyrektor Jolanta Walczak poinformowała rodziców, że z powodu przewidywanej wysokiej absencji nauczycieli od jutra w tejże placówce może nie być możliwości przeprowadzenia zajęć dydaktycznych. Świetlica będzie funkcjonować w godzinach od 8.00 do 13.00.

AKTUALIZACJA 10.01.2019 - Z informacji jakie udało nam się dla Państwa pozyskać wynika, iż do końca tygodnia nie odbędą się zajęcia w Zespole Szkół w Luboniu oraz w Szkole Podstawowej nr 2. W Zespole Szkół zajęcia opiekuńcze odbywają się w godzinach od 7.30 do 16.00, podobnie sytuacja wygląda w Szkole Podstawowej nr 2.

Od dzisiaj nie odbywają się również zajęcia w Szkole Podstawowej nr 5, gdzie ze względu na wysoką absencję nauczycieli nie było możliwości przeprowadzenia zajęć dydaktycznych. Świetlica funkcjonuje tam w godzinach od 6.30 do 17.15. Taka sama sytuacja będzie miała miejsce jutro.

W Szkole Podstawowej nr 1 w związku ze stwierdzoną dużą absencję nauczycieli dzisiaj i juto zajęcia dla klas 4-8 będą się odbywały zgodnie z utworzonym (specjalnie tylko na te dwa dni) nowym planem lekcji.

W Szkole Podstawowej nr 4 zajęcia odbywają się normalnie i najprawdopodobniej tak też będzie jutro.

fot.: 

zdj. arch.

Odpowiedzi

Można podać do wiadomości publicznej jakich to przedmiotów uczą zarażeni ”grypą”?

A co to ma do rzeczy?

Przeciez codziennie wywieszane sa listy nauczycieli bedacych na zwolnieniu, dlatego w poniedzialek spodziwam sie wywieszonej takiej listy w gablotce.

A co chcesz zadzwonić do ZUS? jak kapo w czasach II wojny donosić na innych Polaków? Dobrze, że strajkują. WSZYSTKIE szkoły powinny strajkować. A za tą grupą zawodową powinny iść inne. W tym kraju panuje dyktatura

Dzwonić nie trzba, ZUS wie jak to załatwić.Za podżeganie innych aby szli na l4 to jest dyktatura. Ciekawy jestem ile zarabia p. Broniarz na tym leserskim stanowisku?

Wiesz co, gdyby była dyktatura, to byś takich farmazonów nie mógł tu pisać. Widać, synku ,że komuny nie pamiętasz.

Poznań i Luboń wyrastają na centrum nowoczesnej myśli i czynów obywatelskich. Czyżby 100 rocznica Powstania Wielkopolskiego zintensyfikowała ich działania.Brawa dla poznańskich i lubońskich nauczycieli.!!!

A ja uważam że dla przykładu należałoby zwolnić dyscyplinarnie 10 bakalarzy (nauczycieli) to reszta wróci ze strachu do szkoły uczyć nasze pociechy! i po sprawie!

To już nie te czasy. Zwolniłbyś dyscyplinarnie 10 to dopiero byłaby afera. Zaraz byłaby tu telewizja, sprawa w sądzie i prawdziwy strajk.

Chorych sie nie zwalnia a pogoda sprzyja infekcjom....

W Janowie Podlaskim w ramach dobrej zmiany wprowadzono podobny nowoczesny sposób zarządzania. Skutek jest taki że stadnina która jeszcze cztery lata temu była wzorcowa w europie i na świecie popadła w ruinę .

Nauczyciel musi przygotować się do każdej lekcji, musi przygotować kartkówki, sprawdziany, prezentacje, musi podnosić swoje kwalifikacje. Ponadto wyjeżdża z dziećmi na wycieczki, gdzie jest za nie odpowiedzialny 24h. Po przeprowadzeniu sprawdzianu poprawia je, poprawia kartkówki i często robi to w domu, bo w szkole są inne zajęcia i dostaje za to (na 100% nie wymieniałam wszystkiego, bo nie jestem nauczycielem) 1750-1800 złotych.... To jest godne wynagrodzenie?

tak

Tak, jak najbardziej godne. Nauczyciele lubią znęcać się nad dziećmi, poniżać jedno wybrane dziecko i robić z niego kozła ofiarnego, pośmiewisko dla całej klasy, lubią czuć swoją wyższość i napawać się swoją bezkarnością, budują wokół swojego zawodu aureolę wysokiej moralności i niemalże świętości.

A co w praktyce? Dzieci boją się chodzić do szkoły, trójka wywiesza u siebie plakaty promujące organizację rasistowską, dwójka słynie z klas w których zawsze nauczyciel zachęca dzieci do gnębienia jednego z maluchów i promuje to.

Nie, większość obecnych belfrów nie zasługuje nawet na taką pensję, powinni zgnić w puszcze.

Zgadzam się w 100% z Twoją krytyką!Prawdziwych nauczycieli "z powołania "jest garstka !Ogół to przypadkowi pacjenci -no bo gdzieś trzeba pracować-albo urzędnik albo belfer!w końcu mają 3 miesiące płatnych wakacji! i pracę gdzie ręce i nogi mają spokól!Czemu nie protestowali za rządów PO-PSL?

Nauczycieli "z powołania" nie byłaby garstka, gdyby zachęcano do tej pracy godziwą pensją. Znam wielu studentów różnych kierunków, którzy pomimo oczywistych zdolności i pasji w tym kierunku, decydują się na inne zawody właśnie z powodu poniżających warunków płacowych. Jest to praca wymagająca, wyniszczająca emocjonalnie i 1.5 miesięczne wakacje często nie wystarczają, żeby odpocząć, odstresować i zmobilizować się, po czym wejść z usmiechem z powrotem do klasy we wrześniu. Pozdrawiam

Nauczyciel z powołania to taki ,który dostał darmo od Boga Iskrę Bożą! I żadne pieniądza dla Niego nie są ważne!Dziwne co z Ciebie za studentka że tego nie wiesz!Pewnie kształcili Ciebie przypadkowi nauczyciele a nie z Powołania!

Z powołania to można iść do Zakonu. Jak chcesz to idź

Ale z Ciebie niedouk!Jesteś żywym świadectwem nauczycieli którzy nie mieli powołania do zawodu!

Jaku juz to...nieuk....-))))

Wyniszczających emocjonalnie jest wiele zawodów ale rzadko kto ma 1.5 miesiąca wolnego!Zresztą sami sobie te zawody wybrali,wiedzieli na co się piszą i jakie są zarobki! Człowiek pracujący w innym zawodzie musi przepracować 176 h w miesiącu myślę że nauczyciel ma tych godzin mniej,do tego dochodzą wolne między świętami,ferie oraz godziny dyrektorskie.Tak wiem zaraz ktoś napisze że ile pracują w domu.......A czy ktoś obliczył ile my matki pracujemy? 8 godzin w pracy,praca w domu i dodatkowe siedzenie z dzieckiem przy lekcjach i przygotowywanie go do następnych zajęć i nikt nam za te dodatkowe siedzenie nie chce płacić! Jestem zdanie że podwyżki się należą tylko pytanie czy każdemu z tych nauczycieli?

..

Państwo Ci płaci 500 plus

Na podjęcie nauki nigdy nie jest za późno. Wystarczy skończyć studia i zatrudnić się jako nauczyciel. "Trzy miesiące płatnych wakacji" macie w zasięgu ręki. Zamiast wypisywać bzdury o których nie macie bladego pojęcia zbawcie świat i zostańcie nauczycielami z powołania. A co do pokrzywdzonych dzieci, jeśli je macie to zacznijcie je uczyć sami. Jest taka możliwość -nauczanie domowe !

Czuć od ciebie pisowską głupotę i zakompleksienie

Zgadzam sie

Oczywiście, popieram co piszesz. Najgorsze jest to, że teraz te biedne dzieci przez ich głupi pomysł będą musieli nadrobić materiał marnując swój wolny czas po lekcjach i weekendy

Biedne dzieci i młodzież popierają nauczycieli. Są ogromne braki kadrowe, bo nauczyciele poszli po rozum do głowy i masowo się zwalniają. Dzieje się tak też w Luboniu. Głupie to jest upokarzanie tych ludzi podwyżkami od 90 - 140 zł netto. Chcesz to zasuwaj za te ochłapy

Dziecko jeśli Twoi rodzice nie potrafili zaradzić w takich przypadkach to naprawdę, żal mi Ciebie, ale nie znam nauczyciela, który się mścił nad dzieckiem, a to , że ktoś jest pytany, że ma sprawdzane zadanie domowe, że się go upomina by był na poziomie kulturalnym no to jest rzeczywistość nie fikcja.....

Żenadą jest ten cały strajk. Zawiodłam się na trójce. Byłam przekonana że nie zniżą się do takiego rozwiązania. Wszędzie tylko kasa się liczy

Jak rodzice przestaną Cie utrzymywać to dowiesz się że ta kasa wiele razy się przydaje. Jeśli pensja nauczyciela wynosi te 1800 zł, to wynajem byle jakiego mieszkania to ok. 1000 zł, jego utrzymanie kolejne 400 zł. Zostaje 400 zł na iście królewskie życie w tym jedzenie. No bez szału...

Nie oszukujmy się, ale pensja nauczyciela i wielu innych zawodów w stosunku do kosztów życie to jest po prostu śmiech na sali. Zapytaj rodziców

Cały ten hałas o pensje nauczycieli wynika z braku konkretnej wiedzy o sytuacji finansowej obu stron.Po jednej stronie my pracownicy,którzy nie mają kiedy narzekać bo dobrowolnie przyjęliśmy się do pracy na pełen etat czyli 176 godzin w miesiącu - 40h/tydzień za wynagrodzenie uzgodnione w umowie o pracę.Z tej umowy wynika też 26 dni urlopu i nic tam nie ma o urlopie 365 dni na podreperowanie zdrowia .Strajkować można ale na określonych warunkach szkodząc tylko sobie i swojej wspólnej firmie.
Druga strona to pracownicy-nauczyciele,którzy dobrowolnie przyjęli się do pracy na pełen etat- pensum czyli 88 godzin w miesiącu-22h/tydzień za dobrowolnie i bez przymusu uzgodnione wynagrodzenie oraz warunki pracy.
Miałem wszystkich dobrych nauczycieli. Ani ja ani rodzice nigdy nie krytykowaliśmy ich postępowania bo ich pozycja była wykładnią czynów.Dlaczego nikt nie chodził na korepetycje? Dlaczego tak mało było okienek? Co zrobiliśmy ze szkołą?Gdzie podział się ten szacunek? Zaprzestańcie tej żenującej formy protestu i nie uczcie dzieci oszustwa i okradania.Jesteście Państwo osobami wykształconymi i powinniście przewidzieć dalsze konsekwencje społeczne swoich zachowań(zniechęcenie rodziców,obniżenie szacunku czy zaniechanie wpłat na radę rodziców,która zajęła stanowisko wywołując kolejną dyskusję).
Wielu mieszkańców oczekuje na zajęcie stanowiska przez pracodawcę lubońskich nauczycieli czyli Urząd Miasta oraz Radę Miasta Lubonia,która przeznacza ogromne środki(w jakiej wysokości ogromne?) na płacę nauczycieli i prawidłowe funkcjonowanie,prawidłowe funkcjonowanie,prawidłowe funkcjonowanie szkół w LUBONIU.Sytuacja do obiektywnej oceny funkcjonowania jest skomplikowana gdyż ok.30% Rady Miasta to nauczyciele co jest rzadkością w samorządach.

Pensje naszych nauczycieli można sprawdzić po Oświadczeniach Majątkowych naszych radnych- nauczycieli które są opublikowane na stronie internetowej Urzędu Miasta.Pomoże to w obiektywnej ocenie zaistniałej sytuacji.

Pieniądze jakie Rodzice wpłacają na radę przeznaczane są na dzieci, zatem jeśli nie będzie wpłat na radę ucierpią tylko dzieci, a nie nauczyciele i rodzice. Fakt jest taki, że od dawna Rada Rodziców pozyskuje środki samodzielnie, gdyż pomimo takiej liczby dzieci w szkole na konto rady wpływa bardzo mało pieniędzy. Wpłaty są dowolne, nikt nikogo nie może zmusić do wpłacania. Rada Rodziców stara się jak może, żeby zapewnić dzieciakom nagrody za konkursy, nagrody na koniec roku, dofinansować wycieczki, dofinansować wyposażenie, pozyskuje sponsorów na sprzęt itp.. Nie wiem po co ta nagonka na Radę Rodziców? Tak bardzo zależy niektórym, aby w szkole nic się nie działo, bo nie będzie środków na zorganizowanie czegokolwiek? Od lat wiadomo, że z budżetu państwa na takie działania brakuje pieniędzy. Szanowni Państwo zastanówcie się czy działacie na korzyść dzieci czy też robicie na złość rodzicom, którzy działają w radzie (poświęcają swój czas i energię), nauczycielom (którym się chce organizować coś dla młodzieży) oraz dzieciom (które nie będą uczestniczyły w koncertach, konkursach, wycieczkach itp.). Warto pomyśleć...

Gdyby kasa się tylko liczyła, to wszelkie nie byłoby nawet pół minuty zajęć dodatkowych, przygotowań do konkursów i niczego oprócz samych lekcji. Pani zawiodła się na szkole, a nauczyciele w wielu szkołach zawiedli się na Pani minister. Od trzech lat z uśmiechem opowiada, jak to zmienia szkoly na lepsze. Przed wprowadzeniem reformy nauczyciele nieśmiało jeden dzień protestowali, żeby broń Boże dzieciom lekcje nie przepadły. Wielu też któregoś popołudnia, żeby znowu lekcje nie przepadły, pikietowalo przed urzędem wojewódzkim. Jeszcze innym razem pojechali autokarem do Warszawy, oczywiście w sobotę, bo wiadomo szkoda lekcji. Nikt tego nie zauważył. Pani minister wtedy nie było, na protesty nie reagowała, za to opowiadała, że prowadzi konsultacje ze wszystkimi stronami. Szlag może człowieka trafić. Z nauczycielami nikt się nie liczy. Wymagań coraz więcej, pieniędzy coraz mniej. W którymś poście była zachęta do zmiany zawodu. W ubiegłym roku kilku posłuchał zaleceń suwerena i poszło w choxxere. Kolejni być już niedługo to zrobią. A młodych brak, nawet absolwenci wyższych szkół tego i owego nie skusza się na pracę za takie pieniądze.

To idź pracuj za darmo w wolontariacie. I przestań pier...

Tylko dlatego, że mam starsze rodzeństwo, które potrafiło nieźle narozrabiać, oni po kilku latach, jak tylko zaczęłam się uczyć, mścili się na mnie. Byłam do nich porównywana i przepytywana z tekstem ' no to teraz przyjdzie... Skoro ma takie mądre rodzeństwo. Nich pokaże jaka ona jest". Oczywiście wtedy jeszcze bardziej się stresowałam niż zawsze. I gdyby to był jeden nauczyciel, to ok! Ale prawie całe grono wychowawcze i to w dwóch szkołach?! Do dnia dzisiejszego nienawidzę tych nauczycieli!

Jesteś bardzo zakompleksionym człowiekiem musiano cię bardzo gnębić w szkole aż mi cię żal , może pomogły by wizyty u psychologa.

Jesteś bardzo zakompleksionym człowiekiem musiano cię bardzo gnębić w szkole aż mi cię żal , może pomogły by wizyty u psychologa.

lee

Dramatem naszych czasów, że idiota taki jak Ty usiłuje zrobić idiotów z innych.

lee

Nauczyciele żadnego słuchania tych XIX wiecznych dyrdymałów. Czas aby oświata wstała z kolan. Do strajku i nie dawać się robić w konia . Ta władza nie zna innego języka jak pięścią w twarz.

Niech strajkuja moze i maja ku temu uzasadnione powody lecz sposob w jaki to robia nie mozna inaczej nazwac jak oszustwem i uwazam ze powinien sie tym zajac ZUS

Prosze nie podawać błędnych kwot.

Nie rozumiem tego wpisu, jak błędnych. Po 36 latach pracy jako nauczyciel dyplomowany otrzymywałam 2800 zł. To jest tak dużo? Nie miałam żadnych potrąceń oprócz obowiązkowych. Czy to Pani/Pana zdaniem tak wiele? Byłam nauczycielem z pasją, ale zabiła ją nowa władza.Szkoda...

Drugie tyle za nadgodziny...

Rozumiem że ta kwota to za etat 18 godzin tygodniowo, nauczyciele maja nawet po 2 _3 etaty w tej samej szkole i oczywiście kwota jest na rękę.

Widocznie cieszą się waszym autorytetem jeżeli wybraliście połowę radnych z tego środowiska , na sesji też będą na L4 ? Żeby tak walczyli o nasze interesy jak o swoje !!

O czym Ty piszesz? Nauczyciel nie może mieć więcej, niż 27 godzin, czyli 1,5 etatu. I nieczęsto się zdarza, żeby ktoś tyle miał.

To i tak nieżle bo za 27 godzin czyli nie całe 3/4 etatu "normalnego" tj 2700 rozumiem....

A ja jako taksówkarz też muszę się codziennie przygotować i mój samochód też!Za klientów których przewożę też jestem odpowiedzialny!Jak chcę więcej zarobić to więcej jeżdżę i ani mi w głowie żebym strajkował!Co za mentalność tych strajkujących niby nauczycieli!

Szanowny Panie Taksówkarzu,
Głodowe pensje nauczycieli są wyrazem braku szacunku i zrozumienia dla tego zawodu. Żeby dobrze przeprowadzić lekcję trzeba przygotować materiał dydaktyczny, przemyśleć treści, które należy przekazać, zadawane pytanie uczniom itd.
Jeśli nauczyciel jest rzetelny, to może mu to zabrać nawet cały dzień. Nauczyciele przygotowują się do zajęć dydaktycznych w domu popołudniami, mimo, że po kilku lekcjach w szkole są bardzo zmęczeni psychicznie. Ale cóż, może najlepiej jak zamieni się Pan rolami z jakimś nauczycielem, wtedy można się wypowiadać.

Popieram bardzo dobrze , niech strajkują, tylko dlaczego szkoła zapewnia opiekę tylko do 12.30 w czasie strajku, dlaczego nie ma obiadów , co mają zrobić rodzice którzy pracują. Wydaje mi się że szkoła bardziej się postarać

Ja też jestem zdania,że jak chcą to niech strajkują,tylko nie rozumiem dlaczego naszym oraz dzieci kosztem? To rozumiem że my rodzice ze względu na strajk też pracujemy tylko od 8.00- 11.30 (muszę dojechać do 12.30 )by odebrać dziecko,bo inaczej będzie bez opieki.Dzieci po powrocie do szkoły będą popędzane z materiałem ponieważ tydzień zaległości to sporo.Myślę że skoro stać nauczycieli by iść na chorobowe to widocznie nie zarabiają tak mało,ja ostatnio będąc chora nie mogłam sobie pozwolić na chorobowe wzięłam 3 dni urlopu by choć troszkę dojść do siebie.Zastanawiam się gdzie w takim przypadku będzie ZUS? Powinien każdy z tych nauczycieli mieć kontrolę zusoską,wtedy wyszłoby jak bardzo są chorzy.Zastanawiam się jakich oni mają lekarzy że na piękne oczy dostaną L4.

jeśli będzie normalny strajk, to wtedy lekcji też nie będzie. A nauczyciel nawet gdyby chciał wziąć urlop, to w ciągu roku nie może. A jak zbliżają się egzaminy, to często chodzi chory do szkoły, bo szkoda lekcji, więc idzie do lekarza, bierze receptę i do roboty. Ale tego i tak nikt nie doceniał, więc może teraz ktoś zauważy, ze ci okropni nauczyciele, na których tu psy wielu wiesza, jednak są temu mądremu społeczeństwu do czegoś potrzebni.

Nie chcą pracować w szkole na ciepłych państwowych posadkach ?? Zapraszamy na budowę , do biedronki... przecież nikt ich tam siłą nie trzyma ! W tyłach się przewraca .... !!!

Pewnie, że nie trzyma. Dlatego kilku odeszło, a inni, jeśli się sytuacja nie zmieni, też to zrobią.

3

Droga wolna, tylko trzeba będzie pracować 8 godz dziennie i stać w korkach po 2 godziny dziennie. Aaa zapomniałem do pracy też trzeba się przygotować i no i roku na pod ratowanie zdrowia nie ma w 100 procentach płatnego.

Ponawiam pytanie to kto będzie uczył? Matki mają zostawać w domach i uczyć dzieci?

Przecież wszyscy nauczyciele nie strajkują. W Luboniu na 5 szkół tylko 2. Pytanie ile osób strajkuje, bo czuje presję środowiska. Nie dramatyzujmy, jeżeli osoby, które będą chciały zmienić zawód, to zrobią to i oświata nadal będzie dzałać.

4

W Luboniu już 4 szkoły przystąpiły do strajku. I bardzo dobrze!!!

a które dokładnie?

z tego co wiem,to w czwartek i piątek,czyli 10 i 11 stycznia szkoła nr 5 na Kołłątaja jest zamknięta z powodu strajku.

Odeszło nie kilku, a kilkunastu z tego co wieść niesie. Zwalniają się zwłaszcza z jednej szkoły.

Jak sie wymaga od nich nie wiadomo czego....

Z której?

Ludzie zastanówcie się co piszecie. Niech najlepiej wszyscy nauczyciele zmienią zawód, a matki pozostaną w domach i uczą dzieci. Kobiety do domu! Pomyslcie za nim coś napiszecie!

Żenująca sytuacja. Pomijam fakt, że nauczyciele pracują po 20 godzin tygodniowo, mają wakacje letnie, ferie zimowe i wolne przy okazji wszystkich świat. Ja żeby więcej zarobić, pracuję dłużej i więcej, żeby dostać podwyżkę rozmawiam z Szefem, nie rzucam lewego L4. Mam znajomych nauczycieli i żaden z nich nie zarabia 1800, a w zależności od stażu 2500-3500 na rękę i żaden z nich nie pracuje po 40 godzin tygodniowo. Wstyd.

A jak szef udaje, że jest super i opowiada, że zarabiasz dobrze. Podwyżki nie zakeza od pojedynczego dyrektora, a właśnie od Pani minister, czyli od rządu. I jeśli ten rząd nie rozmawia z Nauczycielami na poważnie, tylko traktuje jak bandę idiotow, to co innego pozostaje? Oczywiscie można zmienić pracę. Ale co, jak wszyscy odejdą?

Szczerze? Gdybym pracowała 18 godzin tygodniowo za 2500-3500 netto i chciałbym dorobić, wzięłabym dodatkowe zajęcia lub korepetycje.

I wtedy Pani dziecko by miało jedna, no może dwie oceny w semestrze z każdego przedmiotu, nie mogłoby też tych ocen poprawić, bo po tych 18 godzinach, o których Pani pisze, Nauczyciele by nie robili żadnych dodatkowych zajęć. Pani naprawdę wierzy w te 18 godzin. To proszę się zatrudnić w szkole, żeby sobie dorobić, to Pani zobaczy te 18 h

A gdzie szanowny małżonek?W normalnej polskiej rodzinie to małżonek głównie zarabia kasę ! a żonka owszem może być nauczycielką żeby dorobić ewentualnie "na waciki!"

I te 20 godzin to kolejna bzdura, z którą nie ma co dyskutować. Prace sprawdziany, kartkówki etc to krasnoludki sprawdzają. O przygotowaniu lekcji nawet nie wspomnę, bo znawcy oświaty (którymi są wszyscy w tym kraju, bo każdy chodził kiedyś do szkoły, więc się zna) powiedzą, że to nic takiego. Jak policjanci strajkowali, to suweren siedział cicho, bo mu mandatu nie wypisywali, a jak nauczyciele powiedzieli dość, to pomyje całymi wiadra i się wylewaja

Przygotowanie do lekcji? Na prawdę? Chyba przez pierwszy rok. Zbyt wielu nauczycieli mam w bliskim kręgu abym wierzyła w takie bzdury.

Na oświacie wszyscy się znają. Pani to już najbardziej, bo ma dodatkowo w bliskim kręgu nauczycieli. Jeśli ma Pani dziecko w wieku szkolnym, to pewnie Pani wie, że piszę ono wypracowania, sprawdziany i kartkówki. Pani dziecko na pewno robi wszystko bezbłędnie, ma piękny charakter pisma i wszystko robi na medal, więc nauczyciel przy poprawiania prac Pani dziecka wpisuje od razu celujacy. Proszę sobie jednak wyobrazić, że jest mnóstwo dzieci, które piszą niewyraźnie, robi błędy, na sorawdzianach z matematyki ma dużo sjreslen. Samo sprawdzenie spr lub kartk jednej klasy, tak żeby nie skrzywdzić dziecka, zajmuje dużo czasu. A jeśli chodzi o przygotowanie, to chociażby zmieniająca się co chwila podstawa programowa wymusza przygotowanie do pracy. A oprócz tego, w co Pani oczywiście nie uwierzy, wielu nauczycieli naprawdę zastanawia się nad tym, jak dany temat, materiał zrealizować w konkretnej grupie. A uczniom, których uczą nauczyciele z Pani kregu, szczerze współczuję.

Nie wiem dlaczego, ale odnosze wrażenie, ze sa tutaj osoby, ktore na sile chcą opluć nauczycieli. Pytanie po co? Czyzby jakies urazy z przeszlosci? A nauczyciele próbowali wszystkiego i nic z tego nie wychodzilo. Protesty pod ministerstwem nic nie pomagało, to zadzialali inaczej. Popieram.

To jest protest, który uderza w dzieci i rodziców. Co pracujący po 8 godzin dziennie rodzice mają zrobić z dzieckiem, skoro nawet świetlica pracuje przez 4 godziny? Nie jestem typem, który ma wszystko w tyłku i też weźmie L4. W taki sposób doprowadza się gospodarkę do ruiny.

We

Przecież to są biorcy PKB a nie dawcy jak cała strajkujaca budżetowka.

https://www.prawo.pl/kadry/platny-zasilek-opiekunczy-nalezy-sie-gdy-nagle-zamknieto,346034.html

Wszyscy nauczyciele powinni odejsc i tylko niech zostaną prywatne szkoły. Ciekawe co wtedy powiedzieliby ci wszyscy mądrzy

A ZUS nie zajął się policjantami to dlaczego ma nauczycielami?

Miała być szkoła na poziomie a wyszła klapa. Drodzy nauczyciele przeciwko komu jest ten protest? Nam rodziców i dzieci? Przeceniacie nasze możliwości, nie mamy wpływu na rząd. Jeszcze te lewe L4, słabe to

Uważam, że jest to bardzo niedojrzałe zachowanie że strony nauczycieli, którzy przecież nomen omen tej dojrzałości oczekują na co dzień od swoich uczniów. Nie przekreślam zaangażowania i trudu jaki wielu nauczycieli wkłada w swoją pracę, ale jednak w wielu przypadkach nauczyciele potrafią być też niesprawiedliwi. Moim zdaniem jeśli ktoś jest dobry w swoim zawodzie odniesie sukces w sektorze prywatnym i będzie zarabiał ponadprzeciętnie. Przecież nikt nikogo nie zmusi do pracy w państwowej oświacie - jest sektor prywatny. Nauczyciele nie mogą narzekać, bo wiele osób samozatrudnionych chciałoby mieć ten komfort stałej pensji każdego dnia miesiąca, możliwości otrzymywania nagród i płatnego urlopu. Wszyscy, którzy niesłusznie wykorzystują zwolnienia lekarskie powinni (po kontroli) zostać zwolnieni z pracy.

My rodzice też mamy zaprotestować składając masowo po feriach oswiadczenia woli, żeby Wam przypomnieć że dom to nie filia szkoły.

Kiedy nauczyciele jeździli pod ministerstwo, chodzili pod urzędy, nikt nie zwracał na nich uwagi, dlatego nie dziwi mnie taka forma protestu jaka jest teraz. Być może tylko takimi metodami będą mogli cokolwiek osiągnąć. Chciałabym, aby moje dziecko uczyli nauczyciele zadowoleni z pracy i swoich zarobków.

I to jest bardzo dobry pomysł.

.

Czyli w szkołach mają pracować miernoty bo ludzie mądrzy i inteligentni będą pracować w prywatnych firmach. I te miernoty mają uczyć nasze dzieci? Gratuluję pomysłu

A co ma poziom do protestu? W SP 2 też zostały odwołane lekcje.

Policja nie podlega do ZUS więc co go to obchodzi. A jeśli ktos podlga ZUS, to jego interesuje pacjent, który przekroczy miesięczne L4. Resztą to się powinien ewemtualnie zajać pracodawca.

ja pracuje 15 lat i mam 2400, skończone studia i dwa kierunki podyplomówek za swoje pieniądze 3200+4500, przy tablicy pracuje 18h godzin plus dyżury w wolne - czas świąteczny szkoła pełni dyżury opiekuńcze, dyżury dla rodziców, rady pedagogiczne, dodatkowe godziny dla uczniów bo nie rozumieją, bo cha pogadać, bo chcą coś poprawić....Wolne ferie i w wakacje 3 tygodnie lipca i 3 tygodnie sierpnia....
Część nauczycieli już odeszła z szkoły, w szczególności młodzi bo zarabiają 1700zł
Nie ma czegoś takiego, że jak chcemy podwyżkę to gadamy z szefem..... bo z kim są widełki pracy, a jak nauczyciel che więcej to jest awantura jak teraz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A co do Pani znajomych to może nie pracują 40 godzin tygodniowo tak jak Pani to widzi, ale proszę zapytać jak to jest po za szkołą, co robią jak spędzają czas....rodzice potrafią dzwonić koło 21 bo to jest mega ważne....świątek piątek czy niedziela

Pani robi tyle błędów, że te studia i podyplomówka to chyba na kursie ropienia past twarogowych skończona :D

Praca nie zawsze oznacza przebywanie w miejscu pracy - wielu z nas zabiera pracę do domu.
Nauczyciele bardzo często pracują 20 godzin DZIENNIE - po pracy sprawdzają klasówki, wypracowania, przygotowują materiały i konspekty. Jeżeli Twoi znajomi rzeczywiście nie pracują po 40 godzin tygodniowo - to im naprawdę ZAZDROSZCZĘ!

Nowo zatrudniony nauczyciel nie ma takich pieniędzy. Chyba że po pracy znajdzie czas na drugi etat.

Nie bronie nauczycieli. Ale kto jeździ z naszymi dziećmi na wycieczki i zielone szkoły. Kto im płaci za nocki?

Urlopu pełno... Tak. Ale nie można go brać kiedy się chce.

Chcą strajkowac i poprawić swoje finanse. A kto nie chce otrzymywać godnej wypłaty?

My rodzice też im kłody pod nogi rzucamy. Jesteśmy roszczeniowi. Taka jest prawda.

Kto płaci za nocki? Zaraz się zgłoszę po zaległe 25 lat na wycieczkach! Za te nieprzespane noce.

W SP2 też strajkują..

Drodzy nauczyciele całym sercem jestem za Wami, strajkujcie i walczcie o godne życie dla siebie i swoich dzieci, rodzin. Nie czytajcie tych hejtów i nie przejmujcie się tymi bzdurami które piszą bo tak naprawdę nikt kto nie pracuje w szkole nie ma o tej pracy pojęcia. Ci którzy Was hejtują to prawdopodobnie rodzice z którymi macie na codzień do czynienia. To Ci roszczeniowi, wymagający i zupełnie nic nie robiący dla swoich dzieci. Dla nich zamknięta szkoła to dramat bo co zrobić z dzieckiem, nagle trzeba się nim zająć a tak to do wieczora w szkole był hmm. Każde dziecko ma rodzica i niech rodzic się teraz zajmie SWOIM dzieckiem. Może niech weźmie urlop a może pójdzie na bezpłatny. Walczcie do skutku o godne życie a nie zapomogi.

Pozdrawiam nauczyciela.
Nie muszę brać urlopu, ani płatnego ani bezpłatnego. Mogę iść legalnie do lekarza i zgłosić, że placówka została zamknięta i dostanę bez problemu L4. Tylko jeśli wszyscy rodzice tak postapią, wszędzie będą gigantyczne braki kadrowe i doprowadzony do upadku gospodarki. Takie postępowanie jest kompletnie egoistyczne.

Tak postępowali policjanci i jakoś gospodarka nie upadła, a oni wywalczyli to co chcieli.

Nie upadła, bo ten protest nie niósł za sobą konieczności brania zwolnień przez kolejne osoby jak w tym roku. Teraz każdy nauczyciel to kilkunastu uczniów i problem rodziców.

A jak mają nauczyciele walczyć o swoje skoro nikt ich nie słucha? Proszę zauważyć, że nagle jest dyskusja, nagle wszyscy interesują się co się dzieje, bo dotknęło to każdego kto ma dziecko w szkole. Tak nauczyciele nadal mówiliby a nikt nie zwracałby uwagi o co im chodzi. To nie jest łatwy zawód, nauczyciel odpowiada za dzieci, za ich edukację,. na wycieczkach przez 24 h musi mieć oczy dookoła głowy, bo pilnuje Państwa pociech, a jest gorzej opłacany niż nie ujmując nikomu kasjerka w sklepie.

Mnie ciekawi kwestia dlaczego gdy rządziły POkemony nie strajkowali w taki sposób?Odpowiedz jest prosta bo by figę z makiem zobaczyli!!!.Poziom strajku jest żałosny .Odbija sie na uczniach i rodzicach.O to chodzi kolejnej kascie by dostawali rykoszetem inni?.Życie polega na wyborach,oni wybrali swój zawód i jeżeli nie satysfakcjonuje wynagrodzenie,maja prawo go zmienić jak każdy obywatel.Nie mam podoba mi sie ze z moich podatkow płacą komuś kto strajkuje bo za mało zarabia.Zmien zawód! Nikt nie broni! .Na kasie biedronki zarabiają rzekomo lepiej idź tam nauczycielu,jeżeli tobie tu zle.

Oczywiście mogą zmienić zawód. Moje pytanie w takim razie brzmi kto ma nauczać jak wszyscy odejdą? Młodych nauczycieli jest jak na lekarstwo, bo wiedzą jakie są zarobki i nie pchają się do tego zawodu mimo, że wielu jest takich, którym ta praca się podoba. Dlaczego nie strajkowali wcześniej? Obecny rząd twierdzi, że odnosi same sukcesy, zatem skoro jest tak dobrze to każda grupa społeczna chce na tym skorzystać. Byli policjanci, są nauczyciele, będą też inne grupy społeczne. I jeszcze jedno, nauczyciele od dawna domagali się podwyżek, ale nikt ich nie słuchał, bo wyjazdy do Warszawy nic nie dawały. Jak można coś wywalczyć pokazali policjanci.

Plewy na kasę do Biedronki lub McDonalda a nauczyciele z powołania do roboty i po proteście!Pamiętam jak po wojnie pracowaliśmy po 12 godzin nauczając młodzież!Zapłatą dla nas była miska zupy na obiad i radość z postępów naszej młodzieży!

Nauczyciele dostali za rządów PO-PSL, tak samo jak pracownicy uczelni wyższych, podwyżki. Jadnak od tego czasu koszty rzycia wzrosły a ich pensje nie.

Rozumiem ja także zalozylem rodzine mam dziecko,koszty wszystkiego rosną ale nie strajkowałem tylko zakładałem rękawy i wyjechałem z Polski zarobić .Nie jestem z tych co liczą na jakaś pomoc od państwa i idą po jałmużnę .Uwazam ze ta kasta jaka są nauczyciele i tak ma za dobrze.Powtarzam jeżeli im zbyt mało to prace można zmienić! Ale oni nie bo gdzie będą mieli lepiej .Szantazuja innych poprzez strajk .Nie ma ludzi nie zastąpionych

Nie ma ludzi niezastąpionych, ale nie ma chętnych do pracy w tym zawodzie :( Wystarczy wejść na ogłoszenia o pracę i zobaczyć ile szkół szuka nauczycieli :( http://ko.poznan.pl/praca-dla-nauczycieli/

Bzdury....wszystko zajete i zagospodarowane....raczej odwrotnie za duzo nauczycieli a dzieci ubywa jednak..

No to ja nie umiem czytać w takim razie skoro otwieram stronę kuratorium i mam co chwilę ogłoszenie poszukiwany anglista, polonista, biolog, historyk, matematyk i wielu innych :(

Na wsi

Skoro Poznań, Luboń, Kalisz, Swarzędz, Leszno, Śrem i wiele innych to wsie :)

Oferty pracy dla nauczycieli, oficjalne, np. na poznan.pl (zakładka oświata), to najczęściej na niepełny etat i na zastępstwo. Proszę zwrócić uwagę, że na cały etat i z wymienionych przedmiotów tak naprawdę jest niewiele. Poza tym- są to oferty pracy szczególnie w szkołach niepublicznych, gdzie nie obowiązuje Karta Nauczyciela, ale Kodeks Pracy, stąd liczba godzin co najmniej różna. No i oferty pracy dla nauczycieli przedszkolnych, również w większości w prywatnych przedszkolach, z 40h tygodniem pracy. Problem będzie za kilka lat, jak starsi stażem nauczyciele odejdą. Tyle ze dziś już nikt nie jest niezastąpiony- wszyscy moi znajomi nauczyciele mają uprawnienia do nauczania co najmniej 2-3 przedmiotów.

:) no pięknie .. tak pisać nauczyli .

Odp

Smutna prawda jest taka, że w naszym kraju jeśli chcesz coś wywalczyć musisz wyjść na ulice, palić opony i spuścić łomot policji tak jak górnicy, albo uprzykrzyć życie maksymalnie wielu ludziom, tak żeby rząd uznał, że sprawa jest na tyle poważna, że zagraża jego notowaniom, tak jak rolnicy.
Metoda na L4 jest nowa, ale skuteczna. Zwłaszcza, że cywilizowane metody nie pomagają.
Uważam, że nie możemy sobie pozwolić na byle jakie szkolnictwo, bo odbije nam się to czkawką za kilkanaście lat w postaci postępującego "ogłupienia" społeczeństwa. Dlatego, drodzy nauczyciele "chorujcie" ile będzie trzeba. Tylko masowy i długi protest ma szansę powodzenia, bo po drugiej stronie jest bezwzględna polityczna kalkulacja wsparta dodatkowo propagandą w TVP.

Nauczyciel i lekarz to zawod szczegolnego zaufania spolecznego i powinien sie kierowac szczegolna etyką.....falszywe zwolnienia obnazają jednych i drugich.....a wiec liczy sie tylko kasa?????......tego uczymy dzieci???????

"Szczególna etyka" jest ważna, ale gdy Twoja pensja wynosi ok 2 000 zł a ceny w sklepach rosną to musisz coś zmienić. Możesz pracę, ale to nie rozwiąże systemowo problemu niskich płac w edukacji. Problem jaki mamy to fakt, że do rządzących nie dociera siła argumentów a argument siły. Pokazało to już wiele protestów samych nauczycieli czy także lekarzy, np. Rezydentów. Pamiętam też, jak jeszcze w latach 90'tych protestowali anestezjolodzy. Długo wykładali swoje racje poparte konkretnymi wyliczeniami. Co pomogło? Masowe odejście od łóżek. Zatem pytanie: kto postępuje nieetycznie? Nauczyciele, którzy po wielu próbach polubownego rozwiązania sporu grożą odejściem od tablicy? Czy rząd, liczący na niewielką skalę protestu, hejt ze strony części społeczeństwa i samoczynne wygaśnięcie "strajku"?

Nie ma solidarnosci w tej grupie i wiekszosc stawi sie do pracy....jak zawsze...jeszcze zakapuja kolege

Zgadzam sie i popieram protest! Etyka etyką ale za nią w sklepie się nie zapłaci.

U mnie taki właśnie stan, dysonans, w związku ze strajkiem nauczycieli. Jako rodzic obecnie 8-klasisty, oczekiwałam, że będą protestować przeciwko reformie likwidującej gimnazja. Nie potrafili się dogadać, opowiedzieć po stronie, której bym oczekiwała, gimnazja zostały zlikwidowane min. kosztem etatów nauczycielskich. Larum nie było. Więc teraz myślę, że jednak tylko o kasę chodzi. Nie ideały itp. Mimo że w najbliższym otoczeniu mam wielu nauczycieli, no czuję dysonans. Poza tym, też mam studia wyższe, też dwie podyplomówki, pracuję powiedzmy w sferze budżetowej. Wiem, że w Biedronce i Lidlu zarabiają więcej ode mnie (i pracowników sądów i wielu innych można by było tu wymieniać). Mam "na rękę" niewiele ponad 2000 zł. Ale to mój wybór. Mogłabym gdzie indziej zarabiać więcej, być może, ale to mój wybór. Wszyscy mamy ten wybór...

Odejsc z zawodu i robic kase.....nauczyciel nigdy nie zarabiał duzo i idac na studia wszyscy o tym wiefzieli.Jakos biedy nie widac przed szkolami...coraz lepsze samochody stoja a zaradni zarabiają kilka tysiecy....nic ten strajk nie zdziała tylko reputacje popsuje.

Jak już tak te samochody przed szkołami widzisz, to na pewno wiesz, że te ładne i drogie należą do tych, którzy mają małżonków, których stać na to, aby ich żony mogły uprawiać kosztowne hobby. Prawda smutna jest taka, że albo zmieni się finansowanie w oświacie, albo szanoniw rodzice będą sami uczyć swoje pociechy. Wtedy nie będą mieli do nikogo pretensji i zobaczą sami. Od nauczycieli wymaga się dużo, ostatnie lata coraz więcej, a w zamian oferuje się glodowe pensje.

W punkt!

Wszyscy mamy wybór. Jasne. Ale kto będzie uczył Państwa dzieci. Już teraz jest problem z Nauczycielami niektórych przedmiotów, tzn nie ma chętnych. Więc jakie rozwiązanie proponujesz? Zlikwidować nauczanie niektórych przedmiotów, skoro chętnych brak.

I protestowali. Prosili wtedy o wsparcie rodziców. Wie Pani, co słyszeli? Że o swoje stołki walczą. I że kiedyś były szkoły osmioletnie. Było wzdryganie ramionami i przewracanie oczami. A jak był protest przed urzędem wojewódzkim, to stali tam prawie tylko nauczyciele. Proszę się więc nie dziwić, że wielu z nich nie chce zawalczyc teraz też o siebie, a nie być tylko chłopcem do picia.

W biedronce proszę pani nie zarabiają ponad 2 tysiące, to mit

Jako syn, mąż i kuzyn nauczycielek twierdzę, że jest to jeden z najbardziej wymagających i niedocenianych zawodów w naszym kraju.
Do wszystkich mądrali piszących, że nauczyciele pracują 20 godzin w tygodniu - doliczcie czas spędzony w domu popołudniami, wieczorami i w weekendy na:
1. przygotowywanie kolejnych zajęć,
2. wypełnianie stosów "niezbędnych" papierów,
3. poprawianie prac domowych, sprawdzianów i kartkówek,
4. wypełnianie dziesiątek tabelek w e-dziennikach,
5. telefoniczne rozmowy z rodzicami, którzy potrafią dzwonić o 21.00 w sobotę czy Jasiu/Małgosia mają coś zadane na poniedziałek i w ogóle to po co się im zadaje bo oni nie mają czasu siedzieć z dzieckiem nad bzdurami,
6. szkolenia, rady i inne nasiadówy zabierające czas, który powinien być poświęcony rodzinie...

Wyjdzie wam wtedy, że zamiast 3 miesięcy wolnego mają miesiąc, zamiast 20 godzin tygodniowo pracują sporo ponad 40 i przeliczcie to sobie mądrale na stawkę godzinową przy zarobkach rzędu 2.200 na rękę. Jeżeli twierdzicie, że to taki wspaniały zawód i nie mają nauczyciele powodów do strajku to rzucajcie w diabły obecną pracę i zapraszam do szkoły uczyć dzieci - gwarantuję, że po tygodniu będziecie wiać z podkulonym ogonem.

Problem rozwiaze sie sam.W tym roku odejdzie tyle klas ze jedna trzecia uczacych juz niech szuka pracy a takowej nie brakuje.Zadna praca nie hanbi i moze lepsze pieniadze beda......ciekawe czy po feriach bedzie dalszy ciag tego strajku......

Jesli nauczyciel wykonuje swoja piekna prace z pasja i zaangazowaniem,kocha dzieci,to nie odczuwa trudow i sie samodoskonali.Nauczyciel doswiadczony zle nie zarabia a elastyczna siatka godzin umozliwia mu inne zatrudnienie.W wakacje tez moze dorobic oraz kurowac sie na urlopach zdrowotnych.Pewno brak pasjonatow w tych szkolach....jakos nie pasuje to do medialnego wizerunku.....a moze to tylko na pokaz????

Ludzie, opamiętajcie się wreszcie! Moja żona jest nauczycielką od kilkunastu lat. Tylko ja i moja rodzina wiemy ile wysiłku i pracy ją to kosztuje (albo i nie wiemy, bo często zastaję ją przy sprawdzianach o 3:00, 4:00 w nocy, kiedy wszyscy już śpimy). Nikt, nie ma pojęcia, jak się pracuje w szkole, jeśli tego nie posmakuje. Wiele razy mówiłem jej, by to rzuciła i poszukała innego zawodu. Niestety słyszę tylko, nie po to kończyłam studia, ale egzaminy, przecież moja klasa...zamówiony autokar już na przyszły rok na wycieczkę... Jestem pewien, ze gdybym ja podchodził z takim zaangażowaniem do swojej pracy, zarabiałbym kokosy :) Wiem, że uczniowie ją lubią i doceniają ... Niestety jej to na razie wystarcza... Mi niestety nie!!! Nie mamy wspólnych weekendów i wieczorów, bo ciągle coś przygotowuje. Często jest zestresowana, bo w szkole coś się wydarzyło! Widzę, jak powoli się wykańcza! To nie praca, to życie, które kończy się na chwilę wraz z początkiem wakacji. Niestety tylko na chwilę i na pewno nie rekompensuje tych wszystkich godzin spędzonych nad papierami. Wiem, że tych, którzy uważają, że nauczyciel ma tak fajnie i tak nie przekonam. Mam jednak nadzieję, że sytuacja się zmieni i moja żona nie będzie musiała tyle pracować za 2250. Pozdrawiam, wciąż pełen nadziei, że uda mi się ją kiedyś przekonać do zmiany zawodu!!!

Mój 10-letni syn w szkole spędza 30 godzin. Trzy razy w tygodniu kończy lekcje o 17-tej. Pozostałe dwa dni zaczyna o 7 rano. Ogarnia bez problemu kilkanaście przedmiotów, mając 2-3 klasówki, kartkówki w tygodniu plus zadania domowe. Mam rozumieć, że twoja żona jakaś nierozgarnięta jest, że jednego przedmiotu i to własnego nie potrafi ogarnąć po wielu latach. Może niech przyjdzie do mojego syna na korepetycje z organizacji pracy.

I w ten sposób w tym zawodzie zostaną zaraz same obiboki. Ludzie, którzy się przykładają nie wytrzymają takiego biadolenia społeczeństwa. Jeśli ktoś pracuje uczciwie, pójdzie do innej pracy i znam takie przypadki niestety. Ludzie przedsiębiorczy sobie poradzą, by im jakiś rodzic nie wmawiał, że ich dziesięciolatek to ogarnie. A Ci którzy i tak się nie wysilają, zostaną i będą uczyc.

Pełen etat to 40 godz.tygodniowo i 26 dni urlopu na rok wg.planu urlopów.
odp.pkt.1 Ja też przygotowuję się do pracy na kolejny dzień
pkt.2 Niezbędne papiery są od czasu wynalezienia papieru i w każdej firmie
pkt.3 Przy 8 godz.pracy poprawiamy w pracy bo należy to do obowiązków
pkt.4 Prowadzenie dziennika,e-dziennika to praca-a kto ma to robić?
pkt 5 Telefon na kartę opłacaną przez rodziców czynny w umówione dni i godziny inie ma tego problemu.
pkt.6 Szkolenie to podnoszenie kwalifikacji i wg.kodeksu pracy może odbywać się po godzinach pracy co ma zastoso
wanie we wszystkich firmach a rady i narady trzeba sobie zorganizować w 8 godzinach pracy.
Jeśli wycieczki szkolne są niezbędne to całą organizację i opiekę można zlecić wykwalifikowanym podmiotom i odpowiednio opłacić aby nauczyciele nie robili tego za darmo przez 24/dobę przez kilka dni wycieczki.Przy pełnym etacie można pracować maks.12h/dobę.
Pragnę zauważyć,że L4 jest wykorzystywane w 99% w trakcie roku szkolnego i przedłużonych przerwach świątecznych.W mojej pracy zawsze mam wolne tylko dni świąteczne i pomimo że pracuję głosem rozmawiając z klientami min.40 godz.tygodniowo,dodatkowo się stresując nie mam płatnych URLOPÓW na poprawę zdrowia.Kochani moi nauczyciele opamiętajcie się bo nie tędy droga.Wszędzie potrzeba rąk do pracy ale na etat 40 godz. lub1/2 etatu 20 godz. Zanim weżmiecie L4 pomyślcie kto na was pracuje i czy ma jeszcze siły.Musimy pracować i wzajemnie sobie pomagać i uzupełniać się.Po co nam świetlica do 15,16 czy czasami do 17 jak większość z nas pracuje do 18,19 czy 20.A słynne ferie i półkolonie na 4 godz.Dla kogo? Pomóżcie sobie i nam bo tak dalej być nie może.
PROPONUJĘ L4 W WAKACJE I W PRZERWACH PRZED I POŚWIĄTECZNYH. PRYWATYZACJA !!!

Nie słyszałem jeszcze, żeby telefon nauczyciela był opłacany z kieszeni rodziców - pomimo tego, że pomysł całkiem fajny to w rzeczywistości trudny do zrealizowania bo zawsze znajdzie się ktoś komu żal będzie 1 zł miesięcznie w skali klasy.

Rozumiem, że przy obowiązkach które wymieniłeś powyżej zarabiasz te 2200 na rękę i jesteś zadowolony?

Tytułem uzupełnienia - wielokrotnie rozmawiałem z żoną na temat jej pracy w domu po lekcjach i stwierdziliśmy, że gdyby miała te wszystkie przygotowania i uzupełnienia robić w szkole to pracowałaby do godziny co najmniej 17. Problem w tym, że nadgodziny takie nie są wliczane do wynagrodzenia - liczy się tylko czas spędzony z dziećmi na lekcjach lub zajęciach dodatkowych.

czyli jak większość ludzi...a przepraszam...czesto nie jest to 17, bo trzeba zostać, dokończyć coś, przygotować papiery na kolejny dzień. Także problem zarobków, braku życia prywatnego etc. dotyczy bardzo wielu grup zawodowych. Różnica jest jednak kolosalna - będąc na etacie, ale nie w 'budżetówce', czy dużej firmie ze związkami zawodowymi, lewe L4, strajk, czy cokolwiek innego skończy się dyscyplinarką. Także pod tym kątem nauczyciele mają super, ale muszą pamiętać, że ich wypłaty to podatki wszystkich obywateli, czy też instytucji, a Polska jest niestety biednym krajem (dzięki wyprzedaży vel. prywatyzacji po 89r).

Ktoś w innym komentarzu napisał o podwyżce 90-140 zł netto, że to ochłapy - to są polskie realia - nie tylko w oświacie niestety. I wyższe wykształcenie nie jest tutaj żadną kartą przetargową, jak to napisała w liście Rada Rodziców, ponieważ coraz więcej osób ma wyższe wykształcenie, więc jest to już standard na rynku pracy...i swoją drogą ślepa uliczka, bo brakuje fachowców i rzemieślników..

Sam protest jest jak najbardziej OK, bo o swoje trzeba walczyć. Ale, jak wspomniane w innym poście, lewe L4, troche nie na miejscu. Przyjść do szkoły, usiąść z dzieciakami w klasie, nie przerabiać materiału - tylko wtedy trzeba być gotowym niestety na różne konsekwencje.

Ma Pan /Pani rację, praca nauczyciela jest ogromną przyjemności. Bardzo dobre warunki pracy, miła atmosfera, umożliwia kontakt ze wspaniałymi ludźmi: uczniowie, rodzice, inni nauczyciele oraz oczywiście wszelkie nadzory pedagogiczne. Po prosty magia. Bardzo lubię swoją prace i chętnie ją wykonuję.

Mamy zawsze wolne w najlepszym czasie – najdroższym, ale to nie jest przecież najważniejsze. Oczywiście na początku grudnia i marcu jest taniej na nartach, ale przecież nie o to chodzi. A we wrześniu jak jest pięknie i tanio nad morzem? Drobiazg.

Gwarantowane wycieczki w różne rejony Polski. Miło, sympatycznie, dzieci grzeczne, własna rodzina zachwycona. To ogromna przyjemność, że taka duża odpowiedzialność na nas spoczywająca jest zawsze doceniona. Zawsze są podziękowania od wszystkich Rodziców i Uczniów. Bo najważniejsze jest dobra zabawa i bezpieczeństwo uczniów. A my mamy ogromną satysfakcję. Pieniędzy za to nie ma. Nawet tracimy na nadgodzinach. Ale co tam.

Zapraszam do nas. W każdej szkole brakuje nauczycieli. Z ulicy przyjmujemy matematyków, językowców, polonistów, informatyków (jak odejdą emeryci to w wielu szkołach nie będzie komu uczyć). Wszystkie koleżanki mojej mamy 65+ mają pracę. Jak byłam dzieckiem to zawsze uwielbiłam pracę ze starszymi nauczycielami.

Co należy zrobić? Ukończone studia, wykształcenie pedagogiczne. Chęć samodoskonalenia się w weekendy. Pozytywne nastawienie. CV prosimy kierować na skrzynki mailowe do prawie każdej szkoły.

Aha - pensja. Pierwsze 2 lata to 1700. Po 5 latach nie chcę skłamać – 2100. Ja po 20 latach mam 2500. W mojej szkole za dodatkowe szkolenia nie muszę płacić, ale nie jest to standard. Wiedza jest bezcenna, małżonek zrozumie i na pewno pomoże.

ZAPRASZAMY

Chociaz jeden zadowolony.....7 bedzie uczyc

-

Proszę dokładniej czytać posty.
Też jestem niezadowolona z wysokości pensji. Czy boję się zmiany pracy? Nie, ale lubię to i jestem w tym dobra.

Pracuje w urzedzie skarbowym, także wykształcenie wyższe, pensja mniejsza niż nauczyciela, współpracownicy i petenci wcale mi tego nie wynagradzają swoja sympatią I co - na L4 ?

A co to za szkoła???? Znajoma chetnie sie podejmie.

Przyjmujecie z...ulicy...nauczycieli?????....a słyszałem ze jest odwrotnie......

Jeżeli się Pani nie podoba zawsze można zmienić pracę na lepiej płatną.

Popieram protest nauczycieli, oni stanowczo za mało zarabiają !!! Wg mnie płaca nauczyciela nie powinna być niższa niż 150% średniej płacy powiatu, w którym pracują. W rękach nauczycieli są nasze dzieci i ich przyszłość. Nie powinny powstawać w wyniku przekształceń z powodu "oszczędności w gminie" szkoły niepubliczne. Co do wyliczania wolnego nauczycielom i godzin pracy, wg mojej oceny krytyka może płynąć od osoby słabo wykształconych (kiepska szkoła wyższa to też słabe wykształcenie) lub/i bez doświadczenia w wychowaniu i kształceniu młodego człowieka, ale rozumiem takie osoby, nie każdy jest idealny. Uważam obecny poziom płac nauczycieli za obraźliwy dla nich i poniżający ich pracę w społeczeństwie. Młodzież jest przyszłością kraju i ona jest w rękach nauczycieli.

Ruszy lawina protestow i dojdzie do nastepnego rozbioru.....
Ciekawe jak mają emeryci strajkowac? Może nie kupować leków na receptę albo zrobić strajk głodowy?

Wykształcony nauczyciel zarabia więcej. Więc zamiast oszukiwać i strajkować radze wziąć sie do nauki!

Kazalbym sprawdzać przez ZUS chorych nauczycieli i jak są zdrowi i przebywają na zwolnieniu to do zwolnienia i konsekwencje wobec lekarzy

Trzeba było sprawdzać też policjantów, jakoś wówczas nikt nie krzyczał tak jak teraz.

Policjantowi nikt swoich dzieci nie oddaje do opieki i kształcenia....podajecie nieprawdziwe dane o dochodach nauczycieli...

M

Dane dotyczące zarobków są prawdziwe. W całej Polsce każdy nauczyciel tak zarabia. Nie ma różnicy w jakim mieście mieszka. Pensje są ustalone przez rząd. I dlatego w wielu miastach brakuje nauczycieli, ponieważ koszty wynajmu są spore,a pensje stoją w miejscu.

Takie zarobki były z 10 lat temu....nie dosyć ze widzimy lewe zwolnienia to jeszcze same klamstwa...a dopiero co jasełka były i biedna stajenka........

.

Ja rozumiem, że trudno w to uwierzyć, bo media podają inne kwoty. Jednak ja pracuję w szkolnictwie i wiem ile dostaję na konto.

Moja zona tez pracuje i wiem jak jest.Zakladamy ze ktos jest magistrem z przygotowaniem pedagogicznym....inni to nie nauczyciele...do tego rozne dodatki i awanse i przecietny Kowalski ma 3000 na reke plus nadgodziny....srednio ok.4000 zarabia polski nauczyciel po studiach,awansie,wychowawca klasy itp.

A skoro brakuje nauczycieli i nawet emeryci maja prace do smierci to znaczy ze kazdy ma sporo nadgodzin i zarobki duzo wyzsze niz te 4000zl.......

Tylko należy pamiętać, że po ostatnich zmianach dodatki są w znacznej części tylko dla "wybranych" (jak to ładnie napisano wyróżniających się) nauczycieli dyplomowanych, tj. z najwyższym stopniem awansu zawodowego. Również po ostatnich zmianach, taki stopień można osiągnąć po około 15 latach pracy. Pomijając powyższe nie wiem skąd te kwoty i co ma stopień/tytuł zawodowy/naukowy do kompetencji nauczyciela i jego zarobków. Z tego co się orientuję, to przedstawione kwoty są wyższe niż kwoty brutto dla nauczyciela z niewielkim stażem, niezależnie jakie literki ma przed nazwiskiem. Na rękę to nauczyciel kontraktowy (2 stopień awansu) ma około 1600 zł.. No.... kokosy, żyć nie umierać. O jakich nadgodzinach mówimy?
I tu mamy odpowiedź na zarzut "tylko kasa się liczy". Rozumiem, że według krytyków, nauczyciel chleb kupuje "na ładny uśmiech" a nie za kasę?

Oczywiście mówię o jednym, pełnym etacie. Może do 1700 zł za etat dałoby radę "dociągnąć"

Tylko proszę powiedzieć jaki to przykład dla młodego pokolenia.. Dziękuję za takie wzorce.

Upadek wartosci....dno....tylko kasa sie liczy

Policja nie podlega ZUS. Wbijcie to sobie w końcu do głowy. A ZUS-owskimi krótkimi zwolnieniami nikt sobie nie będzie zawracał głowy.

Ewa

Pani izabell jest administratorem tego portalu. Powinna pani pozwolic sie wypowiedzieć innym, a nie ciągle włączać sie i bronic nauczycieli. O co tu chodzi?

Pani Izabella jest znana z pogladów i jest stroną w tej sprawie to normalne ze kasuje posty .... nie pierwszy raz :) taka wolnośc słowa :)

Ani jeden post nie został skasowany, jedynie są ukrywane. W tej dyskusji żaden jeszcze nie został ukryty, bo nie było łamania regulaminu.

Mam prawo mieć swoje zdanie. Piszę jako prywatna osoba, ale pod swoim nazwiskiem. Mialabym wypowiadać się anonimowo, wówczas byłoby lepiej? Nikomu nie zabraniam się wypowiadać, kto chce może to uczynić. Proszę jednak zapisywać wypowiedzi, bo czasami nie pojawiają się na stronie i trzeba powtórzyć całą operację raz jeszcze. Siła wyższa nie zależna ode mnie.

Tak na marginesie, chyba jestem tutaj jedyną osobą, która nie jest anonimowa i ma odwagę wypowiedzieć swoje poglądy.

A powinna byc pani bezstronna i pelnic tylko funkcje informacyjną

Nie mieć życia prywatnego... i nie mieć poglądów

Artykuł to co innego niż prywatne opinia w komentarzu :)

Sami obniżacie rangę swojego zawodu przez kłamstwo w sprawie lewych tak uczycie nasze dzieci uczciwości w życiu ....

to bardzo smutne w naszej rzeczywistości , ale myślę, że jaki rząd takie metody walki

I PRAWIDŁOWO JESZCZE RAZ DO ZWOLNIENIA :)

przecież wybierając się na studia pedagogiczne, na tym etapie wiedzą co ich czeka i za ile- nic na siłę. Albo coś innego ich kusi, wolne, niewielka ilość godzin tygodniowo, państwowa posadka i wizja że i tak podwyżki będą bo wychorują, korepetycje, i tak długo można wymieniać. Widząc różne oświadczenia majątkowe nauczycieli można stwierdzić że część z pewnością nie pracuje w jednej placówce tylko w kilku- średni dochód misięczny wyszedł 5k. a te L4 powinny być brane pod lupę i sprawdzane, bo zrobili sobie z tego jakiś cyrk.

Co ma zrobić matka, która kończy pracę o 16, a świetlica do 13, bo strajk? Nie mam babci i nie stać mnie na opiekunkę, a dziecko jest w klasach 1-3. Ma siedzieć samo w domu? Też mam iść na L4, brać urlop, którego i tak nie starcza żeby pokryć wszystkie wolne dni w szkole, w które normalnie się pracuje? To sytuacja odbije się tylko na dzieciach i rodzicach nikogo innego nie dotknie...

Niby to....ogolnopolski strajk....zobaczymy bo na razie tylko z Lubonia takie wiesci plyną i to ...ze szkoły z klasą......

Płyną z dwóch szkół z SP3 i LO, czyli Zespołu Szkół oraz z SP2.

To się odbija na wszystkich, ale trzeba zrozumieć też nauczycieli, którzy są bezsilni :( Rodzice gimnazjalistów i ósmoklasistów też nie są szczęśliwi, bo wypadanie lekcji przed samymi egzaminami na rękę nie jest nikomu. Płakać możemy za chwilę wszyscy jeszcze bardziej, jak strajkować będą wszystkie szkoły w Polsce w marcu, bo już ZNP zapowiada taki protest :(

Szkoda że cała sytuacja odbija się na dobru dzieci. Sytuacja dzieci w szkole nr. 2 jest beznadziejna na co dyrekcja nie reaguje. W zeszłym roku szkolnym dzieci tydzień siedziały w domu ponieważ dyrekcja nie ogarnęła problemu. Uczniowie klas trzecich większość czasu spędzają na oglądaniu bajek z klasami młodszymi a zaległy programu nauczania przynoszą do domu gdzie rodzić pełni funkcję nauczyciela. Nie rozumiem czego jeszcze oczekują nauczyciele???? to jest narażanie ucznia na opóźnienie w zaplanowanym przez system szkoły przerabianiu materiału, a w związku z tym uczniowie są zdni na siebie, pomoc rodziców a jak się z kolei wszystko unormuje na szybkie przerobienie zaległości i tematów bieżących.
Pielęgniarka żeby mogła osiągnąć adekwatną płacę do swojej pracy nie mogła pozwolić sobie na odejście od łóżka pacjenta ponieważ prokurator stał nad głową a nauczycielowi wolno wszystko i brak konsekwencji. W zasadzie to dobry moment wybrała "dwójka" bo to przedłużenie ferii, w końcu od przerwy świątecznej zdążyli już się zmeczyć.
Szlak trafia człowieka ponieważ kiedyś taka sytuacja była by nie do przyjęcia a zapewne były by wyciągnę konsekwencje.

I na pewno zostaną bo forma protestu jest niedopuszczalna szczególnie w tej grupie zawodowej
-falszywe i zaplanowane zwolnienia sa karygodne
-poszkodowane będą dzieci i ich rodzice
-zanim dotrze to do rządu będą niepdwracalne stratu wizerunkowe w tej grupie zawodowej
Forma protestu jest niemoralna
Nie wnikam w powod choc zarobki w ,,bogatej"Polsce są uwłaczjące...emerytury też!

Cześć pielęgniareczko zatroskana o swoją płacę. Kiedy oddasz 500 zł?Twój P.
Może się spotkamy?

Niestety tu się zgodzę. 2 to dramat i nadal dziwie się że nikt z tym nic nie robi. Moje dziecko poszło od 7 klasy do 3 i jest dużo lepiej. Dzień do nocy. Dyrektor 2 nie radzi sobie z całą kadra nauczycielska co odbija się na dzieciach i rodzicach. A teraz jeszcze strajkuja.

ja mam taki sam problem.
czy szkoła nie ma obowiązku zapewnienia dzieciom chociażby opieki w świetlicy w normalnych godzinach?
a zajęć dydaktycznych teraz nie ma, a potem będą pędzić z programem

W Zespole Szkół zapewniona jest opieka od 7.30 do 12.30, a w SP2 od 8.00 do 13.00. Najprawdopodobniej taka krótka opieka wynika z niedoboru kadr.

Pracują tam jeszcze nauczyciele będący na emeryturach ? Oni także strajkują ?

Trzeba napisać pismo do ministerstwa z informacją, w których dokładnie szkołach jest strajk i w jakich dniach były odwołane zajęcia. Ministerstwo będzie przynajmniej wiedziało wobec których placówek wyciągać konsekwencje

To proszę takie pismo napisać. Może Pani minister w końcu przyjmie do wiadomości, że jej pseudo 2reforma nie podoba się jednak wszystkim. A tak w ogóle to ta cała nagonka tutaj bardzo może pomóc tym, którzy mają już dość bycia poniewieranym, ale mają jeszcze wątpliwości, czy dalej godizc się na takie traktowanie.

Oczy się ludziom otworzą dopiero jak zabraknie dobrej kadry pedagogicznej. Naprawdę nie dziwię się, że nauczyciele walczą o podwyżki, bo jak pisałam już powyżej większość z nich zasługuje na lepsze wynagrodzenie. Sytuacja może być jeszcze bardziej nerwowa, kiedy to ZNP ogłosi w marcu w całej Polsce strajk generalny. Mam cichą nadzieję, że do tego nie dojdzie i uda się porozumieć z rządzącymi... bo wówczas to naprawdę będzie tragedia dla dzieciaków i rodziców :(

Jak w tytule...napewno nie w SP3. Moje starsze dziecko uczęszcza do tej szkoły i nie będę tu wyliczać ile godzin spędziłam na omawianiu lekcji, ponieważ nauczyciel w szkole nie potrafił prawidłowo przedstawić tematu. Moją najlepszą decyzją było zabranie z tej szkoły mojego młodszego dziecka (starsze nie chciało się przenieść przez przywiązanie do kolegów/koleżanek). Forma strajku jest uważam karygodna...co to za przykład na przyszłość dla naszych dzieci? Że jak się coś nie układa po naszej myśli to strajkujemy i rzucamy fałszywe L4? Nauczyciele oczekują szacunku od rodziców i dzieci...mój stracili już do końca. Jak u przedmówców...po szkole z taką renomą spodziewałam się czegoś więcej.

A może Pani dziecko po prostu nie uważalo na lekcjach? Ale takiej opcji to zaopatrzone w swoje pociechy matki często nie widzą.

I jeszcze jedno. Jak rodzice piszą dzieciom lewe usprawiedliwienia i kłamią w żywe oczy wychowawców i nauczycieli, co ma nagminnie miejsce i to widać, to wtedy dzieci tych rodziców też powinny tracić do nich szacunek.

Moje dziecko ma 100% frekwencji, nie muszę mu pisać 'lewych' usprawiedliwień. Jestem bardzo ciekawa czy nasz wychowawca, który na każdym kroku podkreśla jak ważna jest uczciwość też jutro pójdzie do lekarza...

Moje dziecko ma również 100% obecności i dla mnie katarek nie jest wymówką do zostania w domu, ponieważ na każdym kroku podkreślam dzieciom, że edukacja jest kluczem do przyszłosci. Tak na marginesie moje dziecko ma bardzo dobre oceny, więc nie sądzę żeby nieuważało na lekcjach.

Jak się źle czuje, to dlaczego ma nie iść.
A tak na marginesie. Jak pani Zalewska okłamuje nauczycieli i rodziców od trzech lat i bzdury opowiada, to jest w porządku.

Reforma nie ma tutaj nic do rzeczy. Pismo trzeba wysłać koniecznie, żeby ministerstwo wiedziało kogo zwolnić. Wszyscy, którzy wzięli fałszywe L4 i uchylają się tym sposobem od obowiązków służbowych powinni zostać zwolnieni dyscyplinarnie. Zawsze znajdzie się ktoś inny (sumienny i uczciwy), najwyżej obniży się wymagania rekrutacyjne (np. licencjat zamiast mgr i sprawa rozwiązana).

Nauczyciele z jedynki, czwórki i piątki! Wy też musicie dołączyć do strajku! Teraz, albo nigdy!

I sie okaze ze w ferie musza odpracowac....

Czytam te komentarze i oczom nie wierzę.To prawda,że głupim narodem lepiej się rządzi.I tymi.ktorzy myślą tylko o własnej d....e ,w myśl zasady po mnie to i potop.Ludzie,nie rozumiecie jednej podstawowej rzeczy,( tak wam rozum odebrało).Pani minister Zalewska juz dawno zrobiła rozpierduchę,która czkawką wszystkim wam i waszym dzieciom się odbije.a strajk nauczycieli to desperacka próba ratowania tego co jeszcze zostało ( naprawdę chcecie ,żeby wasze dzieci chodziły do szkoły w sobotę)? Ja bym nie chciała.Żeby wasze dzieci uczyli przypadkowi ludzie bez wiedzy ( a raczej z nowa jedynie słuszną, napisaną przez smutnego pana z kotem?) Ja nie twierdzę,że obecny system nauczania jest doskonały i wszyscy nauczyciele są wyjątkowi i wybitni,I że reforma by się nie przydała.Owszem przydala by się.Tylko jak ona będzie wyglądała,jak zabraknie nauczycieli,bo za takie pieniądze ,mieć rozhisteryzowanych i roszczeniowych rodziców ,na głowie i bezstresowo wychowywane dziateczki ,to ja dziękuje. Popieram strajk nauczycieli, tutaj chodzi o przyszłość moich dzieci.Owszem o kasę również.Niech korzystają z tego,ze jest ich dużo i ze potrafią się zorganizować.Jak widzę na zebraniach niektóre mamusie o IQ biedronek,to nadziwić sie nie mogę ,jak dają radę. I chociażby za to należy im się godziwa wypłata. Strajk jest nauczycieli ale problem nas wszystkich .Najlepiej to wiedzą rodzice ,których dzieci kończą ostatnią klasę gimnazjum.

Zgadzam się w 100%

POPIERAM!!!

Ehh... marzenie. Choć podobno mamy najszybciej laicyzującą się młodzierz w Europie.

*młodzież

Zaczynając od końca- w tym roku do szkół średnich startują także 8-klasiści, w tym moje dziecko i sorry, ale strajk generalny w marcu co najmniej mnie przeraża. To będzie problem nasz- rodziców i dzieci, nie nauczycieli.
Poza tym, co większa płaca ma do jakości pracy nauczycieli. Za dawnych czasów, także mojej szkoły, czy późniejszych, dzisiejszych- zawsze, jak w każdej innej pracy, znajdą się ludzie zaangażowani i niezainteresowani pracą. Płaca na to nie wpłynie. Nie znam dobrego nauczyciela, który by odszedł z pracy, bo są za niskie płace. Znam całe grono świetnych nauczycieli, którzy mimo zarobków w szkole pracują i pracować będą. Znam też całe multum nauczycieli co najwyżej miernych. Jak w życiu. Ludzie są różni.
A jeszcze kierując pytanie do Pani, Mała Mii- jakie Pani ma IQ, że pozwala sobie obrażać "mamuśki".

Zgadza się.Ciekawe co zrobią nauczyciele bez pracy?Mieć co miesiąc te...marne 3 tysiaki...a nie miec nic to dopiero dylemat.A nie ma ludzi niezastąpionych......

pewnie, że nie ma, tylko dlaczego chętnych brak. Proszę koniecznie złożyć swoje cv jutro i pokazać, jak należy wykonywać ten zawód z uśmiechem na ustach. A o nauczycieli to się proszę tak nie martwić. Już niedługo to zbyt wielu ich nie zostanie

W sumie wyższa płaca nie ma żadnego wpływu na jakość pracy więc moim zdaniem nauczyciele powinni pracować za darmo... W sumie niech Pan/Pani pójdzie do swojego szefa i powie mu, żeby cofnął wszystkie podwyżki dla pracowników bo i tak nie ma to wpływu na wykonywaną przez nich pracę. Litości...

No nareszcie ktoś kto myśli rozsądnie, popieram każde zdanie a zwłaszcza te mówiące o głupim narodzie, PiS poprostu zaciera ręce bo o to im chodzi aby wprowadzić zamęt i skłucić naród. Jeżeli chodzi o strajk nauczycieli w Luboniu to niestety ale nic mi na ten temat nie wiadomo ponieważ w szkole nr 3 nie powiedziano że nauczyciele strajkują tylko że zgłosili iż prawdopodobnie pójdą na zwolnienie bo źle się czują. Czyż to jest zabronione przecież każda matka doskonale wie że aby dostać się do lekarza należy wiedzieć że dziecko będzie chore już dzień wcześniej bo w danym dniu aby się zarejestrować to graniczy z cudem dotyczy to również dorosłych. Więc ludzie opamiętajcie się z tymi oskarżeniami o lewe L4 czyżbyśmy mieli naród jasnowidzów. Jeżeli jest taka pięknie to kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.
Popieram nauczycieli.

W szkole podstawowej nr 2 też, nie tylko w 3.

Dlaczego pani wplątuje tu politykę? Naprawde to słabe jest.Dobrze ze PO dbało o Polskę i Polaków .Żyło nam sie wyśmienicie .Najbardziej z rządów Platformy można zapamiętać Bulla Komorowskiego latającego po fotelach w Japonii czy Kopacz która musiała Merkel poprawiać,bo nie potrafiła prosto iść .Nie wspomnę o krUlu profesorze Donku ten to całkiem odleciał

No już dobrze, a teraz ubieramy piżamkę, przykrywamy kołderką i idziemy spać...

Piżamkę to musisz ty ubrać bo nie ma kto wygrzać w nocy prawdopodobnie.Partnerka na nocce pilnuje parkingu?

Naprawdę wyobraża Pani sobie sytuację: "Warto mieć na uwadze, że pod koniec maja mają odbyć się w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego i jeśli nauczycieli nie będzie na egazminach to łatwo wyobrazić sobie rozwścieczonych rodziców pochylonych nad urną wyborczą." - że będą strajkowali podczas egzaminów?! No to już zupełnie słabo by świadczyło o nauczycielach

Nie wyobrażam sobie i mam wielką nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, ale też czytam co zamierza zrobić ZNP, jeśli teraz te protesty nie pomogą. Wszystko wskazuje na to, że wówczas może dojść do tego, że będzie strajk generalny w czasie egzaminów. Sama zastanawiam się co stanie się wówczas z dzieciakami, które nie miałyby możliwości napisania testów..

Ja nie wypowiadam się ws strajku - nie mam takiej wiedzy nt wynagrodzeń nauczycieli. Mam jednak bardzo mieszane uczucia ws formy strajku - uderza w dzieciaki, a już ew. strajk w czasie egzaminów to będzie wg mnie totalne szaleństwo i pokazanie, że ostatnie o czym myślą nauczyciele to uczniowie :( Dodatkowo te 'lewe' L4 - bardzo słabe.

Jeśli minister edukacji pozostanie głucha na płacowe żądania ZNP i FZZ, decyzja o przeprowadzaniu strajku generalnego jest niemal pewna, co potwierdzili szefowie obu związków.

źródło: RMF FM

Strajk szykowany jest w drugiej połowie marca, wówczas "staną" szkoły w całej Polsce.

I jeszcze...

"Poza przypadkami masowego przechodzenia na L4, czy incydentem z Poznania mogą również pojawić się problemy z naborem egzaminatorów. - Odbieramy sygnały, że nauczyciele nie zgłaszają się jako egzaminatorzy do sprawdzania arkuszy maturalnych. Problem może być głównie ze sprawdzaniem prac z języka angielskiego - mówi rzecznik ZNP."

źródło: RMF FM

A tak dla wszystkich,święcie oburzonych” Z wielką satysfakcją przeczytałam na fb,oświadczenie samorządu uczniowskiego Marcinka.I wiara we mnie wróciła. Bo mamy mądrą młodzież.Kraj ten nie zginie,skoro dzieciaki potrafią myśleć, w przeciwieństwie do wielu mądrali i ekspertów,których cytat „szlak” z naciskiem na „k” trafia. Wierzę,że „ takie będą Rzeczpospolite jak młodzieży chowanie” ,a kto ich nauczy i przekaże wartości,jak nie szargani w tej chwili nauczyciele? Mamuśki z iq biedronek? Naprawdę stać nas na strzał w kolano? Jestem dumna z młodzieży Marcinka.

Informacja jak można poczytać poszła w świat https://rmf24.pl/fakty/polska/news-odwolane-lekcje-w-szkolach-w-wielkopolsce-nauczyciele-na-l4,nId,2770667

I z czego tu sie cieszyc ??

Media milczą na ten temat....jakby nic sie nie wydarzylo.....koniec semestru a i tak w szkole nic sie nie dzialo w tym czasie zawsze............a w samym Luboniu nawet nie wszystkie szkoly chorują....

L4

Wszyscy, którzy wzięli fałszywe L4 i uchylają się tym sposobem od obowiązków służbowych powinni zostać zwolnieni dyscyplinarnie. Zawsze znajdzie się ktoś inny (sumienny i uczciwy), najwyżej obniży się wymagania rekrutacyjne (np. licencjat zamiast mgr i sprawa rozwiązana).

.

Po licencjacie nie można pracować w LO. Jednak i Wwinnych typach szkol nawet po licencjacie trudno znaleźć pracownikow, ponieważ stażysta dostaje bardzo mała pensje, a po reformie zmieniły się przepisy i stażystą jest się kilka lat.

Gdyby nauczycieli zabrakło, ministerstwo zawsze może te przepisy zmienić (obniżyć wymagania). Nie może być tak, że w taki sposób nauczyciele ,,terroryzują" uczniów i ich rodziców. Podwyżkę jakąś powinni dostać, ale 1000 zł jest po prostu żartem.

Przeciez maja od stycznia podwyzke...5%.....emeryci od marca 3,26

Te 5% to na razie zapowiedź Pani minister. Policjanci się pochorowali i dostali przywileje i podwyzki

Świetny pomysł, obniżenie wymagań które muszą spełniać nauczyciela. Mam jeszcze lepszy pomysł, niech uczniowie klas 8 uczą klasy 7, 7 niech uczą 6 itd :) W sumie po co nauczyciele :) Na dyrektora mianowałbym jakiegoś żula spod sklepu. Władza już się cieszy - czym głupsze społeczeństwo tym łatwiej nim manipulować.

Mlody po studiach ktory sie dopiero uczy fachu chciałby na starcie kilka baniek?.....lekarz po 6 latach studiow robi nastepne tyle specjalizacji i dopiero zaczyna zarabiac......wyjechac za granice i nie robic zametu kosztem dzieci....forma protestu jest niemoralna.....

Właśnie kłopot w tym, że chętnych nie ma. Od lat suweren skutecznie zachęca tye silaczki do rezygnacji z bycia pooychadlem

Zgadzam sie

Nie krytykujcie nauczycieli ! Każdemu za swoją pracę należy się godziwa pensja, a nauczyciele nie mają innej możliwości na poprawę płacy. To znaczy oprócz zmiany zawodu. Nauczyciele powinni się zjednoczyć tak by protest (strajk) był ogólnopolski - objął w jednym terminie cały kraj. Wtedy może coś zyskają.Obawiam się, że taki rozproszony protest nie przyniesie efektu. A szkoda, bo kombinowanie opieki nad dziećmi, które normalnie chodziłyby do szkoły bez wzięcia wolnego jest mega trudne.
I tak na marginesie, mam dzieci w wieku szkolnym, pracuję zawodowo i nie jestem nauczycielem.

Może nie na temat, ale pilnie potrzebuję przenieść prześladowane dziecko z SP 5, z powyższych wpisów wynika, że SP2. Chodzi o spokojnego ucznia 8 klasy, ale sytuacja jest tak napięta, że nie mamy wyjścia.

Wszystko jest nie tak w tym kraju.Nauczyciele powinni zarabiać dobrze a nawet bardzo dobrze.EMERYCI powinni godnie się starzeć. A RELIGIA POWINNA WROCIC DO SALEK KATECHETYCZNYCH I BYĆ FINANSOWANA PRZEZ KOSCIÓŁ!!!! Rozdział kosciola od panstwa....świeckie i nowoczesne szkoły oraz dobrze wyksztalcone i myślące dzieci. I pieniedzy wiecej i obłudy mniej!!!

Czytając to wszystko zastanawiam się nad tym komu to przeszkadza że strajkują .I jakie to lewe zwolnienia mają . A choćby mieli to co. Każdy za swoją pracę chce być dobrze wynagradzony. Czy to pracownik fizyczny czy umysłowy. Niestety nasze zarobki nie odzwierciedlają naszego wysiłku i serca jaki wkładamy, w naszą pracę. Tak samo proszę się zastanowić nad tym że gdyby nie ten nauczyciel który poświęcił czas dla każdego z nas , byśmy nie osiągnęli tego co mamy. To ten zły protestujący nauczyciel pokazał nam drogę którą możemy pdorzać niejednokrotnie wydobył z nas nasze możliwości czy to w sporcie czy w językach czy też w zajęciach technicznych czasami to on jako pierwszy zauważył i rozkochał w nas pasje w danym kierunku to on wierzył że pokonamy rzeczy dla nas nie do pokonania .Dawał nam wsparcie nie tylko z poczucia obowiązku lecz z pasji i radości z każdego małego sukcesu .Nie oczekując nic zamian .Dzięki nim zdobyliśmy wykształcenie ,zawody ,możemy wykonywać swoją pracę.I zarabiać pieniądze na utrzymanie naszych rodzin. Pewnie że każdy z nas chciałby zarabiać i żyć na dobrym poziomie. Więc popieram ich strajk i trzymam kciuki za ich wygraną

Szanowni Rodzicie, wszelkie pretensje kierujcie w stronę Pani Mister, a nie pedagogów - to nie nauczyciele, lecz Pani Zalewska zaorała polską edukację...

Z tego wniosek, że za poprzednich rządów edukacja była super i nauczyciele mieli się świetnie i zarabiali dobrze?! pytam tylko gdzie? bo chyba nie w Polsce...

..

Nauczyciel bazujący na sprawdzonych wiadomościach z TVN-u :)

Bardzo dobrze ze zlikwidowała gimnazja!!!!

Popieram nauczycieli, życzę wytrwałości

Dziękuję p.Dyrektorowi Szkoły Podstawowej nr 1. Widać, że bardzo się stara mimo braków w kadrze, aby jakoś wszystko poukładać. Niestety sam na placu boju niewiele zrobi.... Z dziećmi nikt w szkole nie rozmawiał, nie wyjaśnił im, co się dzieje, niestety taka ilość dzieci nie mieści się w świetlicy, a "przechowywanie" ich po kilka godzin w sali gimnastycznej to średnie rozwiązanie. Proponuję protest uczniów i wydłużenie ferii po prostu o te 3 dni. I tak już nie zaliczą poprawek, na które byli umówieni... Ale postawa Dyrektora naprawdę miło mnie zaskoczyła, widać że człowiek odpowiedni na tym miejscu. Pozdrawiam Pana!!! Współczuję trudnej sytuacji.

Pojęcie uczciwości jest w naszym społeczeństwie bardzo względne. Wydaje nam się, ze złodziej to tylko ten, co ukradł coś ze sklepu. Ten co wyłudza oszustwem nienależne środki to już nie jest złodziej i oszust.... To - PROTESTUJĄCY.

Ucieczka nauczycieli na L4 jest po prostu żenująca. Protest to byłby wtedy, gdyby nauczyciele wywiesili flagi na szkołach pt. "STRAJK", siedzieliby w swoich klasach w czasie godzin lekcyjnych i nie przeprowadzali lekcji. Nie ważne czy posyłalibyśmy wtedy dzieci do szkoły czy nie. Jestem przekonany, że mogliby wtedy liczyć na poparcie i wsparcie rodziców a uczniowie dostaliby pouczającą lekcję tego, jak właściwie i z godnością walczyć o swoje.
Ale taki prawdziwy PROTEST niesie konsekwencje, na które strajkujący nauczyciele już nie są tak gotowi. Wybrali drogę po najmniejszej linii oporu, chroniąc jednocześnie swoje tyłki przed zwolnieniem.

W sytuacji ucieczki na L4 - dzieciaki dostają wspaniałą lekcję od swoich "wzorów" moralności - jak oszustwem, nienależnym zwolnieniem chorobowym można na masową skalę wymigać się od świadczenia obowiązku pracy, nie ponosząc konsekwencji...

Ale patologia w szkole to przecież nic nowego. I nie mówię tu bynajmniej o niegrzecznych dzieciach.
W naszym systemie edukacji chodzi o to by dzieci uczyć a nie nauczyć. By potem reperować swoje budżety (myślę o nauczycielach oczywiście) korepetycjami za 50 zł/godzinę. Przecież pensja nauczyciela to tylko tak naprawdę ich podstawa zarobków. Prawdziwą kasę robi się gdzie indziej. Ale żeby udzielać korki za grubą kasę to trzeba mieć dostęp do koryta. Tak samo trzeba mieć dostęp do koryta, żeby np. być nauczycielem i jednocześnie być właścicielem biura podróży organizującym w swojej szkole komercyjnie wycieczki szkolne … W każdej szkole jest taki "biznesmen"!

Pozdrawiam więc "protestujących", życzę szybkiego powrotu do zdrowia i do szkoły. Mam nadzieję, ze dostaniecie te swoje 1000 zł i obniżycie ceny korepetycji lub przestaną one być potrzebne bo zabierzecie się w końcu za nauczanie a nie za uczenie ...

Świetna, mądra wypowiedź. Brawo. Cały ten "Strajk" w postaci masowych zwolnień lekarskich to kpina i kiepska "lekcja" dla naszych dzieci.

Z jednym się zgodzę - w tej chwili i przy obecnym programie nauczania nie ma możliwości, żeby dzieci NAUCZYĆ - sami nauczyciele twierdzą, że dzieciaki od 4 klasy nie są w stanie przyswoić materiału, który wg ministerstwa jest właściwy - program jest przeładowany co powoduje niepotrzebne spięcia na linii nauczyciel - rodzic. Sam często siedzę z młodymi przy lekcjach i zastanawiam się nad sensem nauki niektórych zagadnień...

zgadzam się!

1. w ilu szkołach w Polsce trwa taka forma protest (tj. odwołane zajęcia dydaktyczne)
2. dlaczego trwa to nadal - skoro jak widać z większości wpisów, ta forma protestu, nie ma poparcia w społeczeństwie
3. czy nasze dzieci są "głupsze" od nas ? (dla pokolenia lat 70 -80 - 90 korepetycje były ostatnią deska ratunku dla naprawdę zagrożonych uczniów, dziś jest to norma - do tego bardzo kosztowna.
4. dlaczego szkoła, która walczyła o otwarcie oddziału LO, lekceważy ludzi, którzy jej zaufali ? Należy pamiętać o tym, że LO powstało dzięki pieniądzom z miasta Luboń, czyli z czegoś trzeba było zabrać by dać tu... skoro tyle o pieniądzach się tu mówi

właściwie to w komunikatach ze strony szkoły nie mam mowy o strajku (przynajmniej w SP2). Komunikat od p. dyrektor mówi o 'wysokiej absencji nauczycieli', która jest powodem odwołania zajęć. Ktoś z Państwa otrzymał komunikat o strajku?

Niestety to tylko potwierdza na jakim poziomie intelektualnym rozgrywa się "walka" nauczycieli o swoje …wszyscy walą głupa a niby tacy wykształceni …
Dyrekcja SP2 i innych szkół stara się zachować tzw. bezstronność by nie beknąć przed kuratorium bo nauczyciele na L4 mają dupochron … Ciekaw jestem czy dyrekcja wypełnia swoje obowiązki przeprowadzając kontrole zwolnień chorobowych - do czego w ciągu pierwszych 30 dni zwolnienia swojego pracownika jest zobowiązana ...

Odp na pytanie 2
Po pierwsze ,paru jazgoczących na forum i wylewających swoje „żale” to nie jest całe społeczeństwo ( tak jak nie całe głosowało na PiS)
Odp.na pytanie 3
Tak ,to prawda, każde następne pokolenie rodzi się głupsze od swoich poprzedników .Zostalo to naukowo udowodnione,ze pewne obszary mózgu po prostu zanikają. Zwłaszcza te,które są odpowiedzialne za obsługę klawiatury i telefonów i guziczków wszelakich.
Odp na pytanie 4
Nikt nikogo nie lekceważy, co najwyżej w druga stronę. To rodzice lekceważą nauczycieli,a co za tym idzie ich bezstresowo wychowywane dziateczki.
Odp.na pytanie na1
Nie wiadomo,bo Pani minister Zalewska udaje,jak zwykle ,ze nic się nie dzieje.I informacji do prasy i telewizji jedynie słusznej brak. Trwa akcja zamiatania pod dywan .
Kto dociekliwy znajdzie te informacje,ja znalazłam,ale to sztuka myśleć i szukać samodzielnie ,a nie powtarzać jak papuga pierdoly,które gdzieś ,ktoś

Skoro taka dociekliwa/y jesteś to przedstaw mi proszę źródło i dane dotyczące tych fantastycznych badań naukowych, w których udowodniono, że każde następne pokolenie rodzi się głupsze od swoich poprzedników. Pamiętaj proszę, że jeśli w twojej rodzinie takie zależności zachodzą, to nie znaczy, że to ogólnoświatowy trend. Pragnę przy tym nie zgodzić się z Twoją tezą. Według Ciebie: "pewne obszary mózgu po prostu zanikają. Zwłaszcza te,które są odpowiedzialne za obsługę klawiatury i telefonów i guziczków wszelakich". Akurat ta umiejętność jest świetnie rozwinięta w każdym pokoleniu i nie wiązałabym jej z jakimiś nieznanymi Tobie (nie wypowiadaj się o sprawach, o których nie masz bladego pojęcia) obszarami mózgu, a po prostu z ośrodkiem motoryki ręki. Zdrowy, normalnie funkcjonujący człowiek potrafi trzymać różne przedmioty, chwytać, zawiązać sznurowadła czy pisać. Obsługa klawiatury czy telefonu nie stanowi zatem dla zdrowego człowieka szczególnego wyzwania.

Zastanawia mnie, czy nauczyciele będą wyrozumiali dla uczniów, którzy zachęcenie przykładem pedagogów uznają "lewe zwolnienia" za odpowiednie usprawiedliwienie nieobecności w szkole.
Nie potępiam strajku, ale sama metoda moim zdaniem bardzo wątpliwa etycznie.

Uczniowie sie cieszą ze mają juz ferie....tez mają dosc szkoły.....

W czasie rekolekcji nie strajkowali.

Bo to tez czas bez nauki i dlatego religia powinna wrocic do kosciola.....

Zgadza się.Robią drogi krzyzowe po korytarzach szkolnych bo ksiedzu nie chce sie w kosciele.

czy to nie konflikt interesów? :
"Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców."

A czego oczekujesz od nich Olo, uczciwości? A co z lewą, nieopodatkowaną kasą za korepetycje, z których delikatnie licząc wyciągają więcej niż z pensji nauczycielskiej? Widziałem gdzieś wpis, że te fury pod szkołami to zasługa "bogatych mężów finansujących niedochodowe hobby swoim żonom" haha… nie, nie kłują mnie bynajmniej w oczy, tylko niech nie zgrywają biedoty bo to ta sama zgraja co lekarze - mają dostęp do koryta, gdzie oficjalnie zarabia się mało ale pod stołem to już całkiem całkiem.... wstyd a może i dobrze, że się to piekiełko rozpętało... może też ktoś w końcu weźmie się i za te lewizny … może zaczną wtedy strajkować i przestaną udzielać korków, jak będą z kasami fiskalnymi musieli biegać od domu do domu …

Wpis ukryty - naruszenie dóbr osobistych
Wpis ukryty - naruszenie dóbr osobistych

Opodatkować, owszem ,ale jak ma być sprawiedliwie ,to wszystkich księdza proboszcza również . Na nauczycieli jojczysz a na proboszcza ?To cię nie bulwersuje ? Panowie w czarnych sukienkach to są dopiero nieroby.Nauczyciele to pikus.A ja mimo wszystko wolę utrzymywać nauczycieli niż ojca Rydzyka i całe to towarzystwo.

To jest dopiero sodoma i gomora.....

Gdyby była dyskusja o czarnych w sutannach to bym na nich jojczył a ze o sciemnianych l4 nauczycieli to skupiam się na razie na jednej patologii ☺

Najgorsze jest to, że uczniowie i Rodzice oraz lekarze zostali wciągnięci w ten cały konflikt. Nadto chciałam zaznaczyć, że pracuję w instytucji, której praca opiera się na KPA oraz innych ustawach, zarobki są podobne do zarobków nauczycieli. W instytucji pracują osoby z ok. 30 letnim stażen pracy, z tytułem inż, mgr lub dr. Nie możemy sobie pozwolić na strajk ogólnopolski bo wówczas nie będą wydawane zezwolenia i decyzje w terminie, a co za tym idzie Inwestorzy mogą złożyć skargę na przewlekłość prowadzenia sprawy i to pracownik prowadzący sprawę odpowiada za zakończenie jej w terminie. Nadto uważam, że na L4 idą osoby chore niezdolne w danym momencie do pracy. Dlatego pomimo tego, że prywatnie rozumiem ich roszczenia, to jednak uważam, że nauczyciele odpowiedzialni są za naukę dzieci ich przygotowanie do testów czy egzaminów i jeżeli w ramach protestu nie chcą uczyć to niech przejdą na urlop bezpłatny.

dopiero Lamusy plakaly ze ich pozwalniaja, bo likwidowali gimnazja , dla przykladu zwolnic wszystkich z co drugiej szkoly zarazonej grypa i wtedy niech rycza, a przyjasc tych co chca pracowac. i nie beda chorowac

A kto będzie uczył nasze dzieci? Może my rodzice, raz do roku na miesiąc pójdziemy do szkoły uczyć dzieci w czynie społecznym

w poniedziałek musiałam wziąć urlop na żadanie bo świetlica w SP2 była czynnna od 9 godz do 13 godz,początek roku szkolenego a ja mam juz 1 dzień urlopu na żądanie.Mam nadzieje że dzieci nie będą odrabiały tego tygodnia w soboty,ja mojego dziecka w sobote nie puszcze!!!

W SP5 świetlica była do 17.15.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    PRACA W LUBONIU
  • Dam pracę
    Praca dla nauczycieli w klasach 4-6
  • Inne
    zaginął piesek
  • Inne
    Znaleziono
  • Dam pracę
    Opieka z zamieszkaniem u osoby starszej min 1600 GBP netto-miesiąc
  • Dam pracę
    Praca dla pomocy aptecznej
  • Dam pracę
    Zbrojarz do pracy w prefabrykatach
  • Dam pracę
    Technik ds. utrzymania ruchu