Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Trujemy się sami

Każdego roku o tej porze sprawa związana z paleniem w piecach wraca jak bumerang. Zapewne wielu z nas mogło już wyczuć, iż mieszkańcy zaczęli ogrzewać swoje posesje. Coraz częściej w mieście widoczny jest unoszący się dym. Nie jest tajemnicą, że nie w każdym piecu pali się węglem czy drewnem. Na jakość powietrza wpływa to, że za opał niestety często służą śmieci, plastiki, meble czy opony, a wówczas smród jest tak wielki, że trudno oddychać.

Zdjęcia, które wysłałem, były zrobione w Luboniu. Nie wiem czy mogę podawać adresy, więc nie podaję. Tak nasi mieszkańcy dbają o czyste powietrze - napisał do naszej redakcji pan Mariusz (zdjęcia zostały przycięte przez redakcję, gdyż można było rozpoznać po nich konkretne posesje).

Przypominamy, że od marca 2016 roku publikujemy aktualną jakość lubońskiego powietrza. Publikowane dane pochodzą z naszej amatorskiej stacji pomiarowej, która mierzy na bieżąco zawartość pyłów PM10 i PM2,5 w powietrzu. Mieszkańcy naszego miasta mogą sprawdzić, czy jakość lubońskiego powietrza pozwala na bezpieczne przebywanie na otwartej przestrzeni. Na stronie naszej stacji znajdują się też informacje o urządzeniach stosowanych do pomiarów oraz procedurze pomiarowej. Urządzenie zlokalizowane jest w Starym Luboniu.

O tym jak ważna jest jakość powietrza, którym oddychamy informują różne instytucje. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w swoich raportach podaje, że długotrwałe narażenie na działanie pyłu zawieszonego PM2,5 skutkuje skróceniem średniej długości życia, a krótkotrwałe oddziaływanie w momencie wysokiego stężenia pyłu PM2,5 powoduje wzrost liczby zgonów z powodu chorób układu oddechowego i krążenia oraz wzrost ryzyka nagłych przypadków wymagających hospitalizacji (nasilenie astmy, ostra reakcja układu oddechowego, osłabienie czynności płuc, itp.), gdyż tak drobny pył dostaje się bezpośrednio przez płuca do krwi. Szacuje się, że życie przeciętnego mieszkańca Unii Europejskiej jest krótsze z tego powodu o ponad 8 miesięcy, a życie przeciętnego Polaka, w stosunku do mieszkańca UE, jest krótsze o kolejne 1-2 miesiące z uwagi na występujące w naszym kraju większe zanieczyszczenie pyłem aniżeli wynosi średnia dla krajów Unii (źródło Wikipedia).

Link do naszej stacji pomiarowej: http://e-lubon.pl/lubon-pomiar-zanieczyszczenia-powietrza

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że jednym z narzędzi walki z takimi sąsiadami są kontrole straży miejskiej. Kiedy mundurowi zostaną powiadomieni o podejrzeniu spalania śmieci to najpierw sprawdzają czy dana osoba ma dokument potwierdzający opłatę za wywóz odpadów. Jeśli takiego nie posiada to rodzi się podejrzenie, że jej odpady mogą lądować np. w piecu. Służby informują, że bez powiadomienia niewiele mogą zrobić, dlatego też jeśli widzisz, że ktoś pali śmieci zadzwoń pod numer telefonu 61 8131 986.

Artykuł 379 ustawy o prawie ochrony środowiska mówi, że np. prezydent miasta może upoważnić do przeprowadzenia kontroli podległych mu pracowników miejskich, a następnie występować w roli oskarżyciela publicznego przeciwko łamiącym zapisy ustawy, gdyż palenie śmieci jest wykroczeniem i grozi za to grzywna w wysokości nawet do 5 tys. złotych.

Art. 379. Czynności kontrolne
1. Marszałek województwa, starosta oraz wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawują kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska w zakresie objętym właściwością tych organów.
2. Organy, o których mowa w ust. 1, mogą upoważnić do wykonywania funkcji kontrolnych pracowników podległych im urzędów marszałkowskich, powiatowych, miejskich lub gminnych lub funkcjonariuszy straży gminnych.
3. Kontrolujący, wykonując kontrolę, jest uprawniony do:
1) wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 – na pozostały teren;
2) przeprowadzania badań lub wykonywania innych niezbędnych czynności kontrolnych;
3) żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchiwania osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego;
4) żądania okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających związek z problematyką kontroli.
4. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, starosta, marszałek województwa lub osoby przez nich upoważnione są uprawnieni do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenia przeciw przepisom o ochronie środowiska.
5. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, starosta lub marszałek województwa występują do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska o podjęcie odpowiednich działań będących w jego kompetencji, jeżeli w wyniku kontroli organy te stwierdzą naruszenie przez kontrolowany podmiot przepisów o ochronie środowiska lub występuje uzasadnione podejrzenie, że takie naruszenie mogło nastąpić, przekazując dokumentację sprawy.
6. Kierownik kontrolowanego podmiotu oraz kontrolowana osoba fizyczna obowiązani są umożliwić przeprowadzanie kontroli, a w szczególności dokonanie czynności, o których mowa w ust. 3.

Należy zdawać sobie sprawę, że podczas spalania śmieci powstają tlenki węgla i azotu, cyjanowodór, metale ciężkie, a także rakotwórcze dioksyny. Spalając śmieci zanieczyszczamy najbliższe otoczenie, wody gruntowe i ziemię. Najbardziej narażone na truciznę, wydobywającą się przez komin oraz trafiającą do organizmu wraz z pokarmem są dzieci. Jeśli będziemy chcieli spalać śmieci to zastanówmy się najpierw jakie mogą być tego skutki i to nie tylko finansowe. Pamiętajmy bowiem, że za takie postępowanie wszyscy płacimy własnym zdrowiem.

Izabella Chodorowska

Odpowiedzi

Znowu ten bełkot że głupie proste ludziska w Luboniu palą tylko oponami i plastikami a mądre i świadome "jajogłowy" i "białe kołnierzyki" oczywiście tylko gazem! Moim zdaniem to już nie te czasy żeby palić śmieciami i nikt zdrowy na ciele i umyśle tego nie robi -bo jest dostępność dobrego opału !A dym z dobrego węgla też musi być!szczególnie przy rozpalaniu.

Ludzie trochę przesadzanie, kupuje węgiel i widzę że niestety z mojego komina leci dym zwłaszcza jak się rozpala u moich sąsiadów też. Po zatym nie stać mnie na gaz żeby tylko tym palić. Węgiel na dzień dzisiejszy jest dużo tańszy po za tym nie zabroniony więc uspokojcie się!!!!!

Spoko podejście, wylewanie odchodów z toalety na ulicę też jest dużo tańsze :)

Pewnie sam wylewasz więc wiesz!

Ten komentarz jest tak głupi, że nawet nie wiem co Ci odpowiedzieć. Po prostu nie pal śmieci.

Ludzie bez argumentów często nie wiedzą co odpowiedzieć. Czy ktoś powyżej dał Ci do zrozumienia,że pali śmieci? Nie. Więc skończ powtarzać te nudne hasła o paleniu śmieci.

Swoje argumenty przedstawiłem w kilku innych postach i artykułach dotyczących smogu. Pan Marak zasugerował, że wylewam ścieki chociaż jak sam piszesz nie dałem mu tego do zrozumienia. Jego wypowiedź jest więc tak głupia, że po prostu mądry człowiek odpuszcza i rozkłada ręce z politowaniem - co też uczyniłem.

Hasła o paleniu śmieci nie są nudne tylko wciąż aktualne. Idąc wieczorem, można doskonale rozpoznać kto co pali czy węgiel, gaz, drewno, plastik papier. Dym ze spalania tych rzeczy ma inny zapach. Druga kwestia to umiejętność spalania. Nawet węglem, można spalać w taki sposób by nie wytwarzać zbędnych pyłów i dymu. Wręcz można to robić bardziej ekologicznie niż gazem. Wystarczy tylko chcieć i mieć szacunek do swojego i innych zdrowia.

Jak gramatycznie...

A te punkty pomiarowe powietrza w Luboniu to są z urządzeniami homologowanymi czy niekoniecznie?Daję głowę że bez homologacji a wyniki pomiarów wzięte z księżyca!

Żeby stwierdzić, że powietrze w Luboniu przekracza wszelkie normy, nie trzeba urządzeń z homologacją lub bez. Wystarczy mieć sprawne oczy i nos

Sama pale drewnem i weglem i uwazam ze dym wydobywajacy sie smierdzi i wcale nie trzeba palic smieci. Jakas chora nagonka zaczela sie jakies 3 lata temu ciekawe ze wczesniej nikomu to tak nie przeszkadzalo a kiedys bylo mniej piecow gazowych a moze sprawa dotyczy wlasnie gazu moze ktos na nim za malo zarabia i dlatego sprawa jest naglasniana. Ceny gazu sa zbyt wysokie ale napewno spore obnizki ceny by sprawily ze kazdy wolalby odpalic gaz niz brudzic sie w kotlowni. To jest proste rozwiazanie a nie czepianie sie ludzi ktorych nie stac placic 5000 lub wiecej za sezon zimowy i ogrzewanie gazem. Gdyby gaz byl za polowe obecnej stawki tez bym nie meczyla sie z paleniem tylko chetnie wlaczyla gaz.

Nie wiem skąd ta kwota 5000 za sezon zimowy... W moim przypadku dom ponad 120m2, piec gazowy i miesieczna oplata za gaz 200-300 PLN, tak więc za cały sezon max 1500 PLN. Wymiana pieca na gazowy była bardzo dobrym pomysłem, opłaty wcale nie większe a komfort użytkowania nieporównywalny. Wydaje mi się że niektórym po prostu się nie chce nic zmieniać...

A możesz napisać do jakiej temperatury masz ogrzewanie domu? Bo ja za ogrzewanie kawalerki piecem gazowym place po 300 zł rachunki a temperatury mam niewysoką bo ok 200 zł więc coś mi się nie zgadza....

Coś mi się zdanie wycięło. Miało być 20 stopni a rachunki nawet latem nie były niższe niż 200 zł gdy piec grzał jedynie wodę.

Coś te rachunki niewiarygodne masz. Ja mam mieszkanie w zabudowie szeregowej 70 m kw., szczytowe, temp. w nocy ustawiona na 21 stopni, w dzień na 22 i rachunek za gaz za 1 miesiąc ubiegłej zimy nie był nigdy wyższy niż 300 zł. Kiedy było malo mroźnych dni to góra 250 zł. No chyba, że w tej kawalerce jeden na drugim mieszkacie i rachunek za gaz nabija ogrzewanie wody. Prawdopodobne też, że dostajesz rachunki za 2 miesiące i tu jest problem, bo trzeba by było te kwotę podzielić na 2, a to już dla niektórych wyższa matematyka.

Oczywiście że to na dwa miesiące. Autor komentarza, do którego się odniosłam też pisał o kwocie za 2 miesiące ponieważ napisał, że maksymalnie 1500 za sezon i rachunki po 200-300 zł więc jasno wynika z tego że pisze o 6 rachunkach, nie o 12. Nie ma to jak mieć problemy z matmą i wytykanie ich innym ;-)

"W moim przypadku dom ponad 120m2, piec gazowy i miesieczna oplata za gaz 200-300 PLN". Jeśli miesięczna opłata oznacza dla Ciebie opłatę za 2 miesiące, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

I jeszcze jedno. Autor wspomina o 6 rachunkach za sezon zimowy. Błagam wróć do szkoły.

Może by tak część wróciła do szkoły a część do domu rodzinnego, gdzie tata i mama nauczą szacunku do rozmówcy. Aż żal czytać te wzajemne docinki...

Mam i gazowy i weglowy piec i nie stac mnie by gazem ogrzac dom do temp.plus22...23 stopni.Wszelkie koszty ogrzewania domu o pow.200mkw.mam spisane i za sezon gazowy nalezałoby mieć ok.8000zł.a za sezon ...węglowo-drzewny wychodzi ok5000zł.......300 czy 400zł.placę za gaz latem gdy gaz podgrzewa wodę do mycia i sluży do gotowania....tez wolałbym się nie brudzić ale gaz jest ciągle za drogi.Może nie sam gaz ale wszelkie opłaty dodatkowe na fakturze.

Albo masz bardzo stary piec gazowy, albo nieocieplony dom. Ja za podobny metraż przy temperaturze około 22 stopnie + ciepla woda płace za 12 miesięcy od 3500 do 4000zł w zależności od pogody. Ciepła woda dla 6 osób. (piec kondensacyjny, instalacja grzejnikowa)

Piec jest nowoczesny dwufunkcyjny i dom jest ocieplony oraz okna wymienione.Jedynie instalacja ...dawna...bo grzejniki zeliwne i rury niemiedziane.Ale dom ma zaledwie...24 lata...wiec wszystkiego nie idzie wymienic od razu...
Ci do wegla to kupuje najlepszy i to samo drewno...widze ze sadiedzi tez palą bo po prostu jest tanio.To dotyczy domow a nie mieszkan w szeregowcach gdzie okienka jak u ktasnoludkow i metraz niewielki.Mimo wszystko cieplo z pieca weglowego jest inne...a jak rury szersze to tez mury ciepłe.

Gaz

Coś mi tu Kolego nie pasuje. Jak to możliwe że płacisz tak mało za gaz.
Masz pewno szeregowca otulonego z każdej strony i gotujesz chyba i grzrjesz wodę prądem.
Bo za samo używanie gazu w kuchni place ok +- 60zl do tego podgrzania wody do kąpieli po za sezonem. A w sezonie place z ogrzewaniem 500 zł miesiącznie za 130m dom wolnostojący, ocieplony 10 styropianem i grubym murem.
Więc coś mi tu kręcisz Kolego

OK, w związku z podejrzeniami wyjaśnię nieścisłości :) Dom 125m2, może w pierwszym poście powinienem dodać że wolnostojący żeby ktoś nie nazwał go lokalem mieszkalnym w szeregowcu. Dom jest kilkuletni a wyniki jeśli chodzi o zużycie gazu są efektem decyzji podjętych na etapie projektowania i budowy. Dom jest ocieplony, piec kondensacyjny i grzejniki dobrane specjalnie z myślą o jak najlepszej wydajności w kombinacji z typem pieca. W temacie przygotowania domu do ogrzewania nie szukaliśmy najtańszych rozwiązań tylko optymalnych (i raczej ze średniej półki) żeby nie wyszło że "chytry traci dwa razy". No i efekt końcowy był taki że sami byliśmy zaskoczeni wynikami. Gazu używamy do ogrzewania domu i wody, kuchnia to już indukcja. W sezonie zimowym ogrzewanie chodzi cały czas bo praktycznie zawsze jest ktoś w domu, temperatura to 22/23 na dzień i 21 na noc. No i rachunki są takie jak pisałem wcześniej. Sprawdziłem z ciekawości sumę rachunków za gaz za cały rok 2017 i nie przekracza kwoty 2100 PLN. Tak więc może cud, może rozsądne podejście do tematu, może zepsuty licznik do gazu :D. Tak czy siak w moim przypadku fakty są takie jakimi je przedstawiłem. Niemniej jednak mogę stwierdzić że moja sytuacja nie może być obiektywnym odzwierciedleniem dla ogólnego problemu w temacie bo na to wpływa wiele czynników - wiek domu, ocieplenie, rodzaj pieca, grzejniki, itd. itp. Mam znajomych którzy mają dwa razy wyższe rachunki za gaz w starszym domu o podobnym metrażu ale mam także i takich którzy mają tak samo niskie... Wrzuciłem informację o stanie swoich rachunków za gaz ze względu na fakt iż uważam że kwota 5000 PLN za sezon zimowy (zakładam że autor miał na myśli 6 miesięcy) podana w jednym z wcześniejszych postów to naprawdę sporo i uważam ją jako mocno przesadzoną biorąc pod uwagę nawet jakieś uśrednione czynniki, ale kto wie... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

P.S. Widzę że Pan "Libańczyk" pisze zwroty grzecznościowe z dużej litery, no i git, kulturka musi być... Pozdrawiam

To jest oczywisty fakt. Największy wpływ na smog ma właśnie spalanie śmieci w domowych piecach. W Luboniu to jest problem nagminny. Straż miejska dużo nie może, ponieważ truciciele nie otwierają drzwi. I tyle w temacie.

Zdjęcie zostało zrobione w dzień, ale prawdziwa jazda zaczyna się wieczorem. Często biegam wieczorem i to co się dzieje to jest nieporozumienie. Nie ma ulicy, na której ktoś by nie palił w taki sposób, że idzie się udusić. Ubrania po godzinie biegania śmierdzą jakby leżały w palarni.

Z tym bieganiem uważaj żebyś nie przedobrzył!Jak już śmierdzą ubrania od biegania to znaczy że jest z Tobą źle!Ja jeżdżę rowerem po Luboniu i nic mi nie śmierdzi.Pozdrawiam rowerzystów!

Mam nadzieję, że jak już jeździsz rowerem to lepiej idzie Ci odczytywanie znaków drogowych niż czytanie tekstu. Napisałem, że ubrania śmierdzą nie potem (bo zapewne o to Ci chodziło) tylko śmierdzą jak w PALARNI czyli np. dymem. Swoją drogą nie wiem czy wiesz, ale to, że człowiek się poci podczas wysiłku to nie oznacza że jest z nim źle. To jest prawidłowa reakcja organizmu. Po chwili pot, może wydzielać nieprzyjemny zapach.

Co do Twojego zmysłu powonienia, nie wypowiadam się, ale wydaje mi się, że powinieneś to zbadać.

Jako również rowerzysta dziękuje za pozdrowienia :)

Przeczytałem od góry do dołu i jak zwykle "nawalanka". Prawdą jest niestety, ze niewielu opalających węglem słyszało lub było na kursie rozpalania od góry - był taki jakiś czas temu w Mosinie. Ta metoda zmniejsza drastycznie dymienie i tym samym pylenie. Co do śmieci to niestety często po zmroku w powietrzu czuć (wcale nie dyskretną) nutę plastiku i szmat.

Panie Marku, dziękuję za Pana komentarz.

Szanowni Państwo, w większości miast, miasteczek i wsi w Polsce podczas niekorzystnych warunków atmosferycznych dochodzi do zjawiska zwanego smogiem. W większości znanych mi miast i miasteczek skrzykuje się grupa ludzi, którzy zdecydowanie chcą się przeciwstawić tej sytuacji. Rosną jak grzyby po deszczu grupy na Facebooku typu Alarmy Smogowe, jestem członkiem takich grup w Puszczykowie, Mosinie, Swarzędzu, Poznaniu.. Skupiamy się na opracowywaniu działań mających na celu poprawę jakości powietrza, wymieniamy się doświadczeniami, informacjami, ciekawostkami... W Luboniu przypuszczalnie takiej aktywności nie ma (szukałam, nie znalazłam). Jakiś czas temu prosiłam na stronie e-lubon o kontakt ze mną ludzi, którzy chcieliby coś zmienić... cisza, nikt się nie odezwał.
Biorę udział w dyskusjach dot. zanieczyszczeń powietrza niską emisją w Luboniu od zeszłego sezonu grzewczego. Staram się przekonać do zmiany starych przyzwyczajeń i propaguję metodę rozpalania od góry. Zapraszałam Państwa na dwa pokazy. Uwierzcie, że bedąc zwykłym mieszkańcem można wiele zdziałać. Zachęcam Państwa do konstruktywnych działań, szkoda każdego dnia.

Pani Mariolu, dziękuję, za to co Pani i inne osoby robią. Społecznie, za darmo, w swoim wolnym czasie. To czego osoby pracujące w urzędach, odpowiedzialne za sprawy czystego powietrza, smogu, itd. nie robią (lub robią niewiele). A przecież dostają za to wynagrodzenie.
Może udałoby się zorganizować taki pokaz rozpalania od góry w Luboniu? Może chociaż UM wrzuci ulotkę informującą o pokazie do wydawanego Informatora? Albo UM mógłby wesprzeć finansowo taką inicjatywę. Pewnie więcej by to dało niż wydawanie kolorowych ulotek lub informatora, w którym wiele się pisze, ale efektów nie widać.
Chętnie bym się dorzucił do jakiejś zbiórki na taki pokaz. Jeżeli taka jest gdzieś prowadzona proszę o informację.

Jestem w kontakcie z panią Mariolą i planujemy taki pokaz w Luboniu. Już niedługo pojawi się na stronie e-lubon.pl ankieta, w której zapytamy mieszkańców czy na taki pokaz by przyszli. Nie chcemy robić pokazu dla jednej czy też dwóch osób. Pozdrawiam

Nie dyskutujcie z ''gaziażami'' czym byście nie palili oni i tak powiedzą,że PALICIE ŚMIECI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A Pani Redaktor jak mantrę powtarza że to opony , plastiki i stare meble! Skąd oni ciągle to biorą?Bo palą i wciąż palą!

W zeszłym roku dzień przed wywozem gabarytów wystawiliśmy przed płot z mężem stare lakierowane deski, rozwalony regał z garażu, resztki paneli oraz kawałki płyty karton-gips. Nie zdążyłam nawet furtki zamknąć za sobą jak zleciała się szarańcza na wyścigi z okolicznych domów i zabrali wszystko co do ostatniej deseczki. O tyle dobrze, że sobie z rąk tego nie wyrywali. Także jak się trafi okazja, to wszystko zmiotą i do pieca wrzucą.

Szanowny Panie Marku, komentarz chyba już zbędny z naszej strony. Czytelnicy właśnie przedstawili do czego ludziom służą polakierowane deski.

Jak w tytule... :) Na zdjęciach widzimy domek położony na ul. Szkolnej, w którym notorycznie palone są śmieci ! ludzie myślicie, że tego nie czuć??!! o ile ludźmi można Was nazwać, bo to jest dramat...

Masz rację,sam robiłem to zdjęcie,smród nie do opisania.

Po pierwsze: zastanawiające są dla mnie wyliczenia, które tutaj kilka osób podawało. 200/300 zł miesięcznie za ogrzanie domu w sezonie zimowym? To raczej koszt ogrzania garażu albo jakiejś konstrukcji domopodobnej, zwanej szeregowcem, a nie normalnego domu. W przypadku dobrze ocieplonego budynku o powierzchni przekraczającej 200m2 i nowoczesnego pieca rachunek za gaz w okresie zimowym (np. styczeń i luty) nigdy nie jest niższy niż 1000 zł. Oczywiście, jak się to podzieli to na miesiąc wychodzi 500, ale o takiej kwocie większość osób może tylko pomarzyć. Rzadko mi się bowiem zdarza i moim znajomym również, żeby w okresie największych mrozów dwumiesięczny rachunek był niższy niż 1300/1500 zł. Cena gazu w Polsce jest astronomicznie wysoka i do momentu aż się to nie zmieni... nie zmienią się również nawyki ludzi, którzy dla oszczędności palą czymś innym, byle zaoszczędzić trochę pieniędzy. I trudno im się dziwić...

Miło dla odmiany przeczytać komentarz kogoś rozsądnego.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Hydraulik-poszukiwany
  • Dam pracę
    Murarz, cieśla szalunkowy, kafelkarze
  • Inne
    Zagubiono
  • Dam pracę
    Kwalifikowany pracownik ochrony - Komorniki
  • Dam pracę
    Cieśla szalunkowy
  • Szukam pracy
    Pilnowanie choinek.
  • Dam pracę
    Zbrojarz, murarz – budowy na Dolnym Śląsku
  • Inne
    ZGUBIONO PEKE