Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Ktoś strzela do zwierząt w Luboniu!

Do naszej redakcji napisała pani Dorota, która poinformowała nas, że w Luboniu ktoś strzela z wiatrówki do zwierząt. 4 kwietnia br. doszło do postrzału kota pani Doroty. Zwierzę zostało trafione w głowę i cudem przeżyło. Kot jest po zabiegu, który odbył się niezwłocznie, ale nie wiadomo czy odzyska wzrok. O zaistniałej sytuacji powiadomiona została policja.

Chciałabym zwrócić uwagę, że w Luboniu Żabikowie (środkowa część ul. Leśmiana a ul. Szkolna i ul. Sienkiewicza) ktoś strzela z wiatrówki do zwierząt. Tacy "strzelcy" mieszkają wokół nas. 04 kwietnia mój kot został postrzelony w głowę i cudem przeżył. Jest w ciężkim stanie i nie wiadomo czy odzyska wzrok. Sprawa została zgłoszona na policję. Jeżeli ktokolwiek mógłby pomóc w ustaleniu sprawcy lub był w podobnej sytuacji proszę o kontakt z redakcją. Apeluję do wszystkich ludzi (istot rozumnych i czujących) o OPAMIĘTANIE - pisze pani Dorota.

Uczulamy właścicieli czworonogów, aby zwracali większą uwagę na koty i psy, które "buszują" po podwórku.

max

Odpowiedzi

Pierwsza sprawa to sprawca, który powinien odpowiedzieć za ten czyn, druga sprawa właściciel powinien, który odpowiedzieć za wypuszczanie kota, bo jak rozumiem, nie wie nawet kto i gdzie... Mamy kota? trzymajmy go w domu, być może sąsiedzi nasi nie chcą codziennie naszego zwierzaka, nie chcą po nim sprzątać i to "nie chcą" objawiło się tak drastycznie... trzeba mieć odrobinę wyobraźni, bo nasze zwierzaki również wpadają pod rowery, auta, jedzą trucizny, są gryzione przez inne a właściciele wylewają później żale...

1. Pierwsza sprawa to sprawca, który powinien odpowiedzieć za ten czyn - Zdecydowanie.
2. Również. Pilnujmy swoje zwierzaki a nie puszczajmy samopas i potem problem bo nam kotka rozjechało auto...

weź przestań! wasza niechęć do zwierząt jest obrzydliwa. na każdym kroku to podkreślacie.

Oczywiście potępiam działania bohatera z wiatrówką. Ale inną sprawą jest wypuszczanie kotów samopas żeby polatały sobie po okolicy. Ja już nie mam siły na domowe koty, które na "spacerku" znaczą drzwi do mojego domu, donice na tarasie czy wystawiane na taras w chłodne dni garnki. Doszło do tego, że wszystko co wystawiam na dwór muszę szczelnie opakować. Dziecko nie może swobodnie bawić się na trawniku bo istnieje uzasadnione podejrzenie iż został on zaminowany. Sprawcy łapani na gorącym uczynku mają obróżki i nie są to z pewnością bezdomne stwory. Chcesz trzymać stwora, trzymaj go u siebie i nie "uszczęśliwiaj" nim swoich bliższych lub dalszych sąsiadów.

Nawet jeśli wszyscy właściciele kotów w Luboniu zaprzestaną wypuszczania swobodnie swoich pupili, to tak czy owak, musi Pan sobie uświadomić, że żyje na planecie wśród żywych istot. Nie tylko domowe koty przychodzą do Pana na posesję. Znaczą prawdopodobnie koty dzikie, gdyż zazwyczaj domowy kot jest wykastrowany i zwyczajnie znaczenie czegokolwiek, go nie dotyczy...Nie jesteśmy tutaj sami i zawsze będzie tak, że pszczoła użądli, mrówka wejdzie na taras i przejdzie po ogrodzie kot...

Ludzie! Zapominacie, że sami na tej planecie nie żyjemy. Trochę poszerzenia horyzontów życzę!

To nie życzę wizyt kotów niewysterylizowanych... ps. mam psa i ten pies mimo, że wysterylizowany nie chodzi po niczyjej działce, nie wiem dlaczego więc mam gościć, czyjegoś pupila... To też stanowi poszerzenie horyzontów bo nie jesteśmy sami na tej planecie i nie możemy czuć się jak bydło na prerii setki lat temu.

Oburzające jest to z jaka niechęcią 70% ludzi w Luboniu odnosi się do zwierząt kiedy tym czasem sami pozostawiają po sobie syf na ulicach.

Popieram. "Ludziom" sie wydaje, że tylko oni mają prawo do wszystkiego na Ziemi i nie potrafią zaakceptować faktu, że zwierzęta mają takie same prawa do istnienia,życia.... Na co dzień przekonuje sie do czego są zdolni mieszkańcy Luboń. Oczywiście nie wszyscy ale ci, którzy tu żyją jeszcze od czasów kiedy Luboń był wsią są po prostu wstrętni!! Żyją jeszcze w przekonaniu, że miejsce psa jest przy budzie, na łańcuchu, z breją w misce ... ma szczekać bo za to "źre". A nie spać na kanapie, być członkiem rodziny, zadbanym pieskiem, który ma dobrze i chodzi sobie na spacery... Za każdym razem muszę zejść z drogi "trzem muszkieterom" , którzy idą na spacer w koło Pajo i walą na mnie taranem zajmując cały chodnik! Ja musze im ustąpić miejsca stanąć na trawniku i ich przepuścić bo ja idę z psem to jestem gorsza. Gentelmeni z Lubonia! a jak zostałam objechana przez jednego, jak na "ty" mi mówił.... chamy i prostaki! Jestem oburzona co a ludzie i to podkreślam za każdym razem i zdania nie zmienię

tak piszecie o kotach, a nikt nie zwraca uwagę na psy, które obsikują pergole, robią kupę do piaskownic, gdzie potem dzieci się bawią nie mówiąc już o zabrudzonych chodnikach, lub trawnikach, gdzie spokojnie przejść nie można. Uważam, że na dzień dzisiejszy większym problemem w Luboniu są psy oraz ich "świadomi" właściciele, którzy idąc z nimi na spacer nie raczą posprzątać po nich odchodów. Potępiam robienie krzywdy jakiemukolwiek zwierzęciu i ta osoba powinna odpowiedzieć karnie jak za każde odebrane życie lub zdrowie. Równie dobrze mógł postrzelić człowieka

to zupełnie inny temat... niemniej odchody psie czy kocie (koty uwielbiają przede wszystkim piaskownice, piasek) są tak samo paskudne, przy czym smród odchodów kocich, rozgrzanych przez słoneczko jest nie do zniesienia. o ile właściciele psów na spacerze mają na to wpływ to osoba puszczająca kota (cz też psa) nie ma wpływu na nic. ps. oba zaniedbania powinny być karane z urzędu, urząd za pieniądze z podatku powinien finansować sprzątanie ulic ps. swoją drogą dla zwykłego psa ogrodzenie jest przeszkodą, dla kota nie, więc jeśli plac zabaw jest zamykany to znajdziemy tam głównie pozostałości kocie.

a dla mnie nie do zniesienia jest widok dziesiątek butelek po alkoholu rzuconych na ulicach, co świadczy o rozpitym narodzie hahahhaha

Kot chodzi własnymi ścieżkami. Jak mu czegoś zabronisz i tak postawi na swoim. Wszystkim przeciwnikom wychodzenia kotów na dwór proponuje by sami zamknęli się w domu i nie korzystali z wiosny.

Rozumiem że swojego psa też mogę puścić luzem, żeby kilka tych kotków pogonił?

To zapraszam do mnie, w ramach cieszenia się wiosną proponuję wybieranie z rabat kocich kupek. Dla podniesienia napięcia udostępnię również kosiarkę, gwarantuję efekt gówna w wentylatorze przy koszeniu trawnika, a w ramach posiłku regeneracyjnego po tych emocjach rosołek z garnka zaznaczonego prze kocurka. Wiosna!

Taka sama sytuacja jest w Mosinie. Ktoś strzela do gołębi i do kotów. Mam u siebie kota po postrzale. Kot ma roztrzaskaną kość udową. Nie ma szans żeby się zrosła. Kot przeszedł operację czyszczenia nogi z drobinek kości. Blizna na długości całego uda. Po miesiącu zaczął chodzić (na mięśniu). Biedny! Sprawę zgłosiłam na Policję! W dodatku właścicielka kota ma to w nosie...

Mam nadzieję, że ona też odpowie za niedopilnowanie biedaka i narażenie go na utratę zdrowia i życia a to jest karane

Od początku twierdzę, że tu mieszkają "ludzie", którzy nienawidzą zwierząt!! do jest 70% mieszkańców Lubonia.!! Najchętniej powybijali by wszystko co się rusza na 4 łapach..

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Pani do sprzątania na basenie poszukiwana :)
  • Dam pracę
    Rzeźnik - wykrawacz PRACA w NIEMCZECH - od zaraz
  • Dam pracę
    14,74 zł brutto/h! Pracownik produkcji! zapewniony dojazd!
  • Dam pracę
    Pracownik ogólnobudowlany
  • Dam pracę
    Murarze do Belgii
  • Dam pracę
    Cieśla zbrojarz
  • Dam pracę
    Elektryk
  • Dam pracę
    Spawacz