Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Mieszkańcy trują, a co na to Straż Miejska? - list do redakcji

Do naszej redkacji napisał Czytelnik, który zastanawia się w jaki sposób Straż Miejska sprawdza mieszkańców, którzy palą w piecach niedozwolonymi produktami.

Czy nasi strażnicy są ślepi? Ledwo się wjedzie do Lubonia – już smród palonych śmieci i tworzyw. Dziś (czwartek) o 8.30 na Sobieskiego koło Netto był taki śmierdzący dym, że nie było nic widać. Włączmy się do akcji w walce o czyste powietrze, szturchnijmy gdzie trzeba miejskich urzędników. Chyba posnęli w ciepłych biurach przy kawce na ciepłych posadkach. A tu trująąąąąą! - napisał zbulwersowany pan Jan.

izi

fot.: 

zdj. arch.

Odpowiedzi

Kl

Trują na Fabrycznej i Mazura, straż miejska pewnie je kebaba, bylem kiedyś u nich i tym się Panie zajmowały

A ty siedzisz 8 godzin bez jedzenia? Bo nie wydaje mi się.

Dopóki węgiel jest legalny, a politykierzy boją się górników i do celów politycznych ich dotują, wypłacają trzynastki, deputaty, barbórkowe ołówkowe itp., dopóki władze nie wspomogą realnie, finansowo wymiany pieców, dopóki ktoś nie zlikwiduje niepotrzebnej formacji Straży Miejskiej, dopóki nie wprowadzi się obowiązku posiadania indywidualnych elektrofiltrów to sytuacja się nie zmieni nawet jeśli wymienimy nieudolne władze lokalne. Będziemy tu czytali tego typu listy i pierdoły o wyższości rozpalania górnego nad bocznym oraz sprawdzaniu ilości popiołu w popiole. Totalna hipokryzja władzy i palących w piecach paliwem stałym.

Ciagle to samo , przestancie z Straza Miejska ! kto to ciagle wypisuje ?? kazdy ma prawo jesc , pic kawe i palic w domu weglem jezeli takie ma ogrzewanie. Mam wrazenie ze oprocz tego ciagle podejmowanego tematu smogu tym ktorzy to pisza najbardziej"dolega" placenie wysokich rachunków za gaz i juz nie pamietaja jak sami palili w piecach .

Gdyby płacili za głupote pływał byś w forsie a tak mieszkasz na Wschodniej w 60 metrach na blokowisku kolego zza Konina.Polecam rozpęd i w ścianke puknąć,może jakieś szare komórki wrócą.

Napisał pan "pierdoły o wyższości rozpalania górnego" po swoich doświadczeniach porównujących rozpalanie od dołu i od góry? Nie sądzę!
Na dzień dzisiejszy brak alternatywy, by w krótkim czasie cokolwiek zmienić na lepsze. Można nakazywać, zakazywać, karać, do więzienia wsadzać za niezapłacenie kary, a ludzie dom ogrzać muszą. Albo będą to robić prawidłowo, albo nie.

Co należy zrobić nie mając pieniędzy na inwestycje - nauczyć się palić prawidłowo czyli bez emitowania dymu.

Oszczędzamy czas - do kotłowni schodzimy raz na dobę na 15min. (nie dokłada się), oszczędza się paliwo - spala się o 1/3 mniej, chroni się piec i komin - nie osadza się sadza i smoła, bo ulegają spaleniu, oszczędza się zdrowie - o 80% emituje się w powietrze mniej zanieczyszczeń, polepsza się efekt cieplny domu - wsad spala się wolniej przez co nie dochodzi do wychłodzenia pieca, instalacji grzewczej i domu.

Co kobieta może wiedzieć o technice spalania węgla?Problem wygląda następująco:-prostopadłościenna komora spalania w kotle CO ma na swoim dnie ruszt wodny i producent tego kotła gwarantuje jego sprawność (w granicach 80%)pod warunkiem umiejscowienia żaru na ruszcie w najniższym punkcie komory spalania i oddzialywania temperatury na 4 ściany boczne w pelnej wysokości -od rusztu do przegrody górnej!Jak zaczniemy wytwarzać żar przy przegrodzie górnej(w przypadku spalania górnego)to cały ruszt i ściany boczne komory są nieogrzewane i sprawność kotła wynosi 20%.Głupi by to zrozumiał!- no w każdym razie mój 12 letni syn to rozumie!

Proszę nie obrażać kobiet! Można wszystko wytłumaczyć w bardziej subtelny sposób!

Mnie zdziwiłby brak wiedzy o efektywności kotłów węglowych jedynie u producenta. Natomiast nie dziwi brak wiedzy nawet mężczyzny z 30.letnim etatem palacza, że kocioł węglowy pracując z 1/3 mocy, wydala niespalone 1/3 paliwa kominem. Nikt tej wiedzy nie upowszechnia, bo nikomu nie daje to zysku, a wręcz przeciwnie. Cierpią na tym użytkownicy, którzy spalają o wiele za dużo opału i wszyscy, którzy ten zbędnie wyrzucony kominem opał odfiltrowują z powietrza własnymi płucami.

Mając piec z wylotem powietrza u góry (zdecydowana większość pieców) przetestuj metodę - zalety:
oszczędza czas - do kotłowni schodzimy raz na dobę na 15min. (nie dokłada się),
oszczędza paliwo - spala się o 1/3 mniej,
chroni piec i komin - nie osadza się sadza i smoła, bo ulegają spaleniu,
oszczędza zdrowie - o 80% emituje się w powietrze mniej zanieczyszczeń,
polepsza efekt cieplny domu - wsad spala się wolniej przez co nie dochodzi do wychłodzenia pieca, instalacji grzewczej i domu,
zmniejsza emisję gazów cieplarnianych - spaliny mają zdecydowanie mniejszą temperaturę.

W każdym tygodniu kontaktują się ze mną zdziwieni mężczyźni, którzy spróbowali, a są palaczami od wielu pokoleń i dziękują.

Tutaj opisałam swoje doświadczenia podczas ogrzewania domu piecem węglowym http://e-lubon.pl/news/2018-02-18/metoda-rozpalania-od-gory-oszczedniej-i-bez-kopcenia-list-do-redakcji-13948

Tutaj, na prośbę jednego z mieszkańców, opis w punktach bez personifikacji.

Roz­pa­la­nie od góry - opis w punktach.

1. Przy­go­tuj węgiel lub drewno w ilo­ści ok. połowy pojem­no­ści pale­ni­ska, kilka szczap suchego drewna oraz inną roz­pałkę, jakiej zwy­kle uży­wasz w nieco więk­szej ilo­ści.

2. Na pusty ruszt wrzuć naj­pierw grub­sze bryły węgla, a potem prze­syp drob­niej­szymi, tak by cała war­stwa była równa. Podob­nie gdy palisz drew­nem - naj­pierw ułóż cia­sno w pozio­mie grub­sze kawałki, a potem drobniejsze.

3. Na wierz­chu węgla ułóż drewno grube min. na dwa palce, naj­le­piej żeby przy­kryło całą powierzch­nię pale­ni­ska. Dodaj następną war­stwę drewna, tym razem już tylko na środku z drobniejszych paty­ków układanych w kratkę.

4. Zamknij dolne drzwiczki. Przy pomocy śruby regu­la­cyj­nej uchyl klapkę dolną (powie­trza głów­nego) na ok. 1cm (jeśli nie masz dmuchawy)

5. Jeśli w gór­nych drzwicz­kach posia­dasz klapkę czy otwory dopro­wa­dza­jące powie­trze - otwórz je. Jeśli jest to klapka, uchyl ją na ok. 5mm.

6. Pod­pal roz­pałkę i zamknij górne drzwiczki. Chyba, że nie ma w nich żad­nych otwo­rów napo­wie­trza­ją­cych, wtedy na początku zostaw je nie­znacz­nie uchy­lone, aby roz­pałka mogła się zająć ogniem.

7. Jeśli kocioł posiada dmu­chawę - ustaw ją na ok. 30% mocy. Wła­ściwą inten­syw­ność nadmu­chu powi­nie­neś usta­lić po obser­wa­cji te go, co wydo­bywa się z komina, kiedy już węgiel się roz­pali. Gęsty, czarny dym będzie ozna­czał zbyt duży nadmuch, a gęsty, biały lub siwy - zbyt mało powietrza.

8. Jeśli kocioł posiada ste­row­nik - ustaw tem­pe­ra­turę zadaną wstęp­nie na ok. 60 stopni nawet jeśli zwy­kle pali­łeś moc­niej. Będziesz miał mar­gi­nes bez­pie­czeń­stwa w razie gdy­byś zauwa­żył jakieś problemy.

9. Kiedy szczapy drewna zajmą się ogniem, możesz iść zająć się swo­imi spra­wami. Jed­nak przy pierw­szych kilku pró­bach może zda­rzyć się, że roz­pałka zga­śnie, zanim zaj­mie się grub­sze drewno i węgiel. Pomóc może doda­nie jej w więk­szej ilo­ści i szer­sze uchy­le­nie klapki w dol­nych drzwicz­kach (lub zwięk­sze­nie obro­tów dmuchawy).

10. Węgiel będzie się teraz palił wol­niej i mniej inten­syw­nie niż zwy­kle (tem­pe­ra­tura będzie rosła powoli - wolniejsze spalanie oznacza dłużej utrzymujące się ciepło).

11. Gdy cały zasyp roz­ża­rzy się (poznasz to po tym, że dolne drzwiczki - te mające kon­takt z pale­ni­skiem przy rusz­cie - będą cie­płe), możesz zmniej­szyć dopływ powie­trza od dołu, uchy­la­jąc klapkę na 1-2mm (lub tyle, ile potrzeba, by woda wycho­dząca na grzej­niki miała odpo­wied­nią tem­pe­ra­turę) oraz zamknąć dopływ powie­trza przez górne drzwiczki.

12. Od tej chwili kocioł nie wymaga już obsługi, aż do ponow­nego roz­pa­le­nia. Nie musisz odwie­dzać kotłowni (choć z początku lepiej zaglą­daj co jakiś czas i patrz, czy wszystko w porządku), nie musisz prze­gar­nianiarusztu pogrze­ba­czem - i tak wszystko się wypali.

W fyrtlu ulic Armii Poznań Dąbrowskiego czujni pokazuje stan powietrza o godz, 9.00 - bardzo zły https://panel.syngeos.pl/sensor/pm10
Wynik amatorskiego pomiaru zanieczyszczenia powietrza w Luboniu umieszczony na stronie e-lunon pokazuje wysoki poziom zanieczyszczeń - przebywanie na zewnątrz niewskazane.

I tak od wielu, wielu dni w sezonie grzewczym z małymi przerwami spowodowanymi silniejszym wiatrem.

Najpierw cały czas Wschodnią opisywali teraz cały czas trują trują i trują .Ciekawe jak ci obrońcy powietrza będą pisać kiedy im rusek gaz zakreci .Znam dużo osób które założyli ogrzewanie gazowe A teraz palą w piecach bo koszty przerósł .A tak wogule to węgiel jest do D..... I taki jest dym i smród .

Ech

Wszędzie wam śmierdzi, wszędzie truja... Ludzie sami napedzacie problem. A czy ktoś pomyślał że są ludzie, których nie stać na ogrzewanie gazowe? Wszyscy mają to w głębokim poważaniu, bo śmierdzi... Kurde... Śmierdzi nie od dziś i nie od wczoraj, jak my zylismy 20 lat temu? Wtedy to już w ogóle wrzucał do pieca wszystko i jakoś problemu nie było. Nie mówię, że to było dobre, albo że to jest dobre, ale osobiście uważam że sami się nakrecacie. Dla tych przewrazliwionych polecam maseczki antysmogowe i melise. Problem tak szybko nie zniknie, także proszę uzbroić się w cierpliwość :)

Jak kogoś nie stać na czyste, ekologiczne ogrzewanie domu to powinien zamieszkać w bloku, tam koszty są niskie i nie trzeba się martwić o to, że będzie za wysoki rachunek za ogrzewanie.

Człowieku co ty wypisujesz za bzdury! Myślisz że zawsze będziesz młody ,piękny i bogaty?Zapewniam cię ,że tak nie będzie!

To wtedy wprowadzę się do bloku żeby nie nadwyrężać budżetu kosztami ogrzewania :)

Nikt nie każe ogrzewać chałupy gazem. Jak ktoś biedny to niech tym bardziej spróbuje rozpalać od góry - spali 30% mniej węgla. I nie będzie smrodził. Ale trzeba chcieć, wystarczy wypróbować.

:)

Czytając tę komentarze, dochodzę do wniosku, że Luboń to jednak stan umysłu! Syfiaste powietrze, a "prawdziwi" Luboniacy są tym wręcz zajarani. Władza ma problem w dupie, straż miejska generalnie gówno robi. Kilku rozsądnych próbuje ruszyć sumienia, ale zostają z miejsca wdeptani w ziemię. Bareja!!! Prawdziwe PZ- Poznań Zadupie.

Skąd synku Ciebie do tego "zadupia" ze swoimi małymi gówniarzami przywiało??.Ojciec bamber sprzedał ziemie i kupił 60 metrów na Wschodniej czy może zza Konina ,by poczuć zachód?.Kiedyś w Luboniu mieszkało niecałe 20 tys ludzi a teraz 35tys .Niestety te 15tys to w zdecydowanej wiekszosci nie sa rdzenni nawet wielkopolanie!.To napływowe,roszczeniowe osobniki żyjace na kredycie w zdecydowanej wiekszosci.Dlaczego nie zostaliscie w swoich pieknych rodzinnych miejscowosciach? Trzeba tam wracac a nie marudzic.Tu nikt was nie potrzebuje!!!.

??

Czy ktos ma tu jakies kompleksy, kolejna wypowiedz o "naplywowych" ze wschodu Polski. Idac tym tropem, wychodzi na to, ze tylko oni robia "zle", a "rdzenni" Lubonianie wszystko "dobrze" ?? Nie wiem skad w ogole te informacje o pochodzeniu mieszkancow NCL? Jakies statystyki, badania sa prowadzone?

Dzięki temu niby wydumanemu smogowi jest w ogóle o czym pisać! (prawda Pani Redaktor?)bo faktycznie w Luboniu nic ciekawego się nie działo i nadal się nie dzieje!Pozdrawiam Lubonian!

Skoro Pan nie czuje :( Smród i dym niestety prawie codziennie się unosi :( Ja już jestem starej daty, ale nasze dzieci w przyszłości mogą odczuć działanie tego "świeżego powietrza" na własnej skórze :(

Jest 10 kwietnia 2018, na dworze +24 stopnie w cieniu, z zadnego komina absolutnie się nie dymi bo i po co a Wasz komunikat o amatorskim pomiarze powietrza podaje:jakość powietrza średnia, 52,75, lepiej pozostać w domu!Co wart jest ten amatorski pomiar jakości powietrza?Tyle co te wszystkie artykuły o smogu w Luboniu -Pani Redaktor!Niech każdy sobie sam na to odpowie gdzie można wsadzić te newsy o stanie powietrza w Luboniu!

Od wczorajszego wieczoru, zarówno nasz miernik jak i miernik Syngeos zainstalowany na SP3 w Starym Luboniu wskazywały że powietrze jest zanieczyszczone (apogeum około godz. 21). Dziś około południa jakość powietrza poprawiła się. W naszym mierniku używamy współczynnika jakości powietrza CAQI, który ma bardzo wysokie wymagania co do jakości powietrza - stąd takie a nie inne opisy słowne.
Porównałem odczyty z ostatnich 24h miernika na SP3 z naszym i trend jest zbliżony. W okolicach SP3 wieczorem powietrze było nawet gorszej jakości. Różnice wynikają z miejsca instalacji miernika. Pomiędzy punktami oddalonymi nawet o 500m powietrze może mieć zupełnie inną jakość.
Proszę też zwrócić uwagę - że artykuł pochodzi z lutego a wtedy sytuacja co do jakości powietrza znacznie gorsza.

http://www.e-lubon.pl

Piszę wyraźnie że dzisiaj 10 kwietnia +24 na dworze i z kominów nic się nie dymi bo po co? a Wy z Waszymi miernikami amatorskimi podajecie informację następującej treści: o godz.13.00- jakośćpowietrza średnią 52,75 lepiej pozostać w domu!!!!Co to za bzdury?Wsadźcie sobie te mierniki gdzieś!Są do niczego bo pomiar musi być fałszywy! Odnoszę się do dnia dzisiejszego tj.10 kwietnia 2018 godz.13.00, proszę nie kręcić i owijać w bawełnę - tyle w temacie!

Już się to nudne robi sami frustraci oskarżający o wszystko wszystkich dookoła 15 lat temu może Luboń był zadupiem ale każdy z moich znajomych i z mojej rodziny którzy te zadupie pamiętają do tego zadupia tęsknią a to dla tego że przez lata do Lubonia napłynęło tyle roszczeniowych frustratów z takich dziur że przy tym Wiry to metropolia.

Fantastyczny komentarz! Popieram! Mieszkam to od 40 lat i jak byłam dzieckiem, to mieszkańcy innych miast śmiali się z nas, ze tu śmierdzi "pylpa" (dla niewtajemniczonych odpad poprodukcyjny z byłych Zakładów Ziemniaczanych - okropny fetor), a my broniliśmy Lubonia jak niepodległości, bo to nasza MAŁA OJCZYZNA, mimo że zadupie:))

Od paru pokoleń mieszkam w Luboniu, w latach 70-tych śmierdziała pulpa codziennie!, nad naszym niebem często było żółto od chmury oparów kwasu siarkowego produkowanego metodą kontaktową w Fosforach, rzeczywiście ludzie palili czym popadło bo węgiel był limitowany, nasze dzieci wyrosły na zdrowych obywateli i chętnie wpadają na stare śmieci!W ogrodach paliło się cały rok liście, gałęzie i nikomu to nie przeszkadzało!Nastał obecnie czas deweloperów, pobudowali bloki -Warta Park dokładnie na terenie po osadnikach pulpy (bo był pewnie do kupienia za grosze), sprowadziło się tam mase nieudaczników z prowincji i podobno zauważyli smog!Śmiechu warte!

Jak to czytam to żal mi tych donosicieli u mamy
mojej były juz trzy donosy i fałszywe pali węglem a nie śmieciami a ci co donoszą to pewnie maja gaz a ciekawe czy maja elektryczne samochody bo to nudne już otym smogu słuchać bambry kapusiie a sam8 samochodami jeżdżą i truja bo pamiętajmy nie tylko palenie w piecu węglem to smog samochud też truje zakłady w krytych pracują tez truja śmiech na sali obrzydliwe sie to stało

Nikt nie ma pretensji do tych,którzy palą węglem.Ale przez komin przepuszczane są butelki plastikowe i nie tylko.To czuć niestety. Współczuję ludziom, którzy żyją na granicy ubóstwa.Ale nic nie usprawiedliwia głupoty ludzkiej.Mój osobisty sąsiad,pali czym popadnie.Jeszcze nie widziałam kontenera na śmieci wystawionego przed jego posesją.A mieszkam na tej ulicy już osiemnaście lat.W domu mieszkają dwie rodziny.Pracują z tego co wiem.Na podwórku stoi nowy salonowy samochód .Nie zazdroszczę,żeby było jasne.Też mam.A syf z komina unosi się. nawet latem,bo przecież woda ciepła do mycia potrzebna.To ja się pytam,czy to jest głupota i nieszanowanie zdrowia sąsiadów,czy to wynika z biedy Państwa zdaniem.I takich ludzi ograniczonych jest w Luboniu całe mnóstwo.A konsekwencje tego ponosimy my wszyscy.Ja na przykład nie życzę sobie siedząc we własnym ogrodzie i pijąc kawę,wdychać jego syfu z komina. Sąsiada bardzo lubię i szanuję,żeby było jasne.Ale jego ignorancja mnie przeraża. Do straży miejskiej dzwoniłam i panowie jacyś tacy bezradni byli.Upomnieli owszem i nic poza tym.

@Mała Mi Ja stary mieszkaniec Lubonia natomiast pretensje do sąsiada starego, tępego "Lubonioka" mam. Pali "wunglem", miałem i innym flotem. Wszystko legalnie, śmieci wystawia, ale jak zadymi to cała moja posesja jak we mgle, a u mnie w domu śmierdzi jak w parowozowni.Wymiana okien na szczelniejsze nic nie dała. Ten człowiek ma czas i w nocy pewnie nie śpi tylko daje czadu. Dumnie oświadczył, że straż miejska u niego była i pobrała próbki nic nie stwierdzając, więc o co mi chodzi? On kupił "miałowiec" i nic nie będzie robił, bo "sąsiadowi się coś nie podoba". Kompletnie nic nie rozumie.

Tylko na początek zakaz palenia paliwem stałym tej gorszej jakości, a potem indywidualne elektrofiltry, dotowanie zmiany pieców na gazowe lub w rezultacie całkowity zakaz palenia węglem i straż miejska ze srogimi karami finansowymi. No rozmarzyłem się, prędzej wymrą takie ciemniaki lubońskie, bo to jest faktycznie te b.stare pokolenie lub my wszyscy się udusimy. Wszelkie teksty o rozpalaniu od góry to czyste pierdoły.

PS. Fenomenem dla mnie są giganci, którzy w warunkach totalnego smrodu wychodzą z pieskiem lub biegać w obcisłych gatkach, niby dla zdrowia, no wdychajcie sobie raka - na zdrowie!

"Wszelkie teksty o rozpalaniu od góry to czyste pierdoły"- sprawdził pan i na podstawie własnych doświadczeń doszedł do takiego stwierdzenia? Jeśli nie, to proszę tak nie pisać. W wielu miastach całej Polski strażnicy miejscy i strażacy prowadzą szkolenia jak prawidłowo palić w piecu rozpalając jednocześnie w dwóch identycznych piecach ustawionych na placu, by ludzie sami przekonali się o zaletach bezdymnego palenia "od góry" i zobaczyli, że nie tylko nie ma dymu, ale wrzucone do obu piecyków wiaderko takiego samego węgla zdecydowanie dłużej spala się przy rozpalaniu "od góry". Czyli nie dość, że nie kopcimy, dłużej spalamy, to na dokładkę nie osadza się sadza i smoła w piecu i przewodzie kominowym (nie ma się co zapalić - a propos dzisiejszej tragedii na Solskiego, pożar sadzy w kominie).

Szanowna Pani, tkwi Pani umysłowo w postsovieckiej epoce węgla i stali, nie powinna Pani filozofować nt. z której strony rozpalać i udawać w tej dziedzinie specjalistki tylko jeśli już palić drewnem, brykietem drzewnym lub przejść na gaz. Gaz natomiast powinien być zdecydowanie tańszy. To inny temat. O dopłaty do termomodernizacji można zawalczyć, o dopłaty do wymiany pieców też też tylko się 4 liter ruszyć nie chce i potem tylko tragedie i pożary. Niemcy się zastanawiają nad zakazem używania silników diesla,a my piszemy podręcznik rozpalania wungla od zada, góry i boku - pierdoły.

Szanowny Panie, paliłam w piecu osiem lat, od roku 2008 mój dom (120m2 po termomodernizacji wynikającej z audytu energetycznego) ogrzewa gazowy piec kondensacyjny, ostatni rachunek za okres 2017.11.10 - 2018.01.10 wynosił 882,51zł (mogę przesłać zdjęcie pod wskazany adres email lub nr telefonu).Termomodernizacja wraz z wymianą systemu grzewczego kosztowała ok. 80 000,-

Nie chcę nikogo od termomodernizacji wydaną przez siebie kwotą odstraszać. Koszty termomodernizacji są uzależnione od kształtu i wielkości budynku oraz od aktualnego stanu technicznego budynku. Orientacyjnie można przyjąć, że koszt ocieplenia ścian zewnętrznych to od 150 do 250 zł/m², ocieplenie stropu pod poddaszem nieogrzewanym kosztuje od 80 do 100 zł/m², ocieplenie dachu nad ogrzewanym poddaszem waha się miedzy 100 a 150 zł/m², ocieplenie stropu nad piwnicą to koszt 100 zł/m², wymiana okien od 800 do 1200 zł/m², a modernizacja instalacji wewnętrznej ogrzewania kosztuje ok. 40 zł/m². Podanie nawet orientacyjnych kosztów modernizacji instalacji ciepłej wody nie jest możliwe z uwagi na bardzo różne rozwiązania instalacyjne istniejących systemów i możliwości ich usprawnienia.
Można stwierdzić, że koszt kompleksowej termomodernizacji budynku wynosi od 200 do 400 zł za 1 m² powierzchni użytkowej. Dla budynku o powierzchni użytkowej 150 m² będzie wynosił od 30 do 60 tys. zł. Ja kupiłam tani dom mając ograniczone możliwości finansowe i zdając sobie sprawę z inwestycji jakie muszę w przyszłości wykonać, by podnieść komfort mieszkania i wartość domu.

Obowiązki nie pozwoliły mi dokończyć komentarza.
Jak wynika z powyższego, jestem jak najdalej od filozofowania i bardzo twardo stąpam po ziemi. Od zawsze powtarzam -
modernizacja budynku i ogrzewania tak, by mimo droższych paliw ogrzewać taniej - to są po prostu dla wielu zbyt wielkie koszty. Programy dopłat do likwidacji “niskiej emisji” mają podstawową wadę: są przeznaczone dla osób posiadających oszczędności lub mających zdolność kredytową oraz zwalczają tanie paliwa zamiast zwalczać szkodliwe sposoby ich spalania.

Napisał pan "pierdoły o wyższości rozpalania górnego" po swoich doświadczeniach porównujących rozpalanie od dołu i od góry? Nie sądzę!
Na dzień dzisiejszy brak alternatywy, by w krótkim czasie cokolwiek zmienić na lepsze. Można nakazywać, zakazywać, karać, do więzienia wsadzać za niezapłacenie kary, a ludzie dom ogrzać muszą. Albo będą to robić prawidłowo, albo nie.

Co należy zrobić nie mając pieniędzy na inwestycje - nauczyć się palić prawidłowo czyli bez emitowania dymu.

Oszczędzamy czas - do kotłowni schodzimy raz na dobę na 15min. (nie dokłada się), oszczędza się paliwo - spala się o 1/3 mniej, chroni się piec i komin - nie osadza się sadza i smoła, bo ulegają spaleniu, oszczędza się zdrowie - o 80% emituje się w powietrze mniej zanieczyszczeń, polepsza się efekt cieplny domu - wsad spala się wolniej przez co nie dochodzi do wychłodzenia pieca, instalacji grzewczej i domu.

Lubisz ale kablujesz na niego dobre hehe.Porozmawiaj z nim wpierw może?Najgorsze to donoszenie .

Ja mam wrażenie że ludzie z Wschodniej to ludzie Roszczeniowi najpierw niema drogi teraz dym przeszkadza a latem za dużo jeździ samochodów Wschodniom i Jana Pawła . Mój komin stał tu pierwszy i tyle

Gdyby nie węgiel większość z was poumierała by za dzieciaka, a teraz tak nagle wszystkim zaczął przeszkadzać.

Wystarczy obniżyć cenę gazu a problem sam się rozwiąże a za palenie śmieci podnieść karę do kilku tysięcy

Szanowny Panie Janie Donosicielu a może Pan nam zdradzi jeszcze gdzie przy ulicy Sobieskiego jest Netto?

Żabikowska 34, 62-030 Luboń
Czepia się Pan niezweryfikowany a dzieciaki na astmę pomrą.

Jak powietrze nie odpowiada to jest proste rozwiązanie - spakować manatki i wyprowadzić się tam gdzie jest lepsze. Pozdrawiam

Czytam posty - ku mojemu bezgranicznemu zdziwieniu - sporej grupy "starych lubonian" i w głowie mi się nie mieści rozumowanie pt "przecież 30 lat temu też paliliśmy i wtedy nie było problemu, a teraz <nadmuchana, medialna, nagonka. i nic z tym robić nie będziemy, bo ,mój komin był tu pierwszy>. Szanowni Państwo to się nazywa POSTĘP CYWILIZACYJNY. 30 lat temu jeździliśmy trabantami i maluchami. Na zachodzie problem smogu występuje w stopniu marginalnym. Chcemy być Europejczykami, żyć jak na zachodzie, to zachowujmy się jak Europejczycy, szanujmy siebie wzajemnie. I nie udawajmy, że nas tak wszystkich nie stać na lepszej jakości paliwo opałowe
A jeżeli kogoś na prawdę nie stać na zakup opału, to po to jest solidarne społecznie państwo, które powinno te osoby znaleźć, zweryfikować czy tak rzeczywiście jest i im pomóc w zakupie.

Drodzy czytelnicy.
Buduje dom w okolicach Lubonia. Jestem w tej chwili na etapie wyboru rodzaju ogrzewania. Zaczalem zastanawiac sie nad ogrzewaniem geotermalnym (ekologiczne, zero obslugi, tansze w uzytkowaniu niz gaz). Przyjechal Pan wycenil wyszlo duzo, ale pomyslalem, ze teraz wladza oferuje rozne programy "eko" i mi pare procent dofinansuja (mysle - wejde w to). W urzedzie Pani odpowiedziala krotko - mozemy Panu jedynie zaoferowac kredyt na wypasionych warunkach.
Geotermy odechcialo mi sie w kilka sekund.
Mysle sobie dalej, jednak pojde w gaz. Bedzie troche drozej ale eko, wygoda, itd wygrywaja. Zaczalem od gazowni i urzedniczych spraw i......? Na pozalatwianie urzedniczych spraw trzeba uzbroic sie w duza cierpliwosc, czekac kilka miesiecy, az sie szanownym gazowcom zachce zrobic przylacze (mapki, pewnie gdzies trzeba "smarowac" zeby sie lepiej slizgalo, znajomosci - nie mam). Do tego trzeba miec duzo urlopu zeby wszystkich obejsc.
Teraz podsumowanie calosci:
najlatwiej pojechac, kupic piec na "eko"groszek z mozliwoscia zalozenia rusztu, zamontowac i grzejesz i palisz byle czym bez zadnego chodzenia, proszenia sie urzednika, pozwolen, mapek, czekania itd. Jest tanio, wygodnie (bo zasypie jak nie mam czasu). Gdzies czytalem, ze ludzie sortuja smieci na te, ktore idzie palic w dzien i na te, ktore pali sie po 22:00.

Jeżeli chcesz palić paliwem stałym to tylko pelety. Czysto, nie śmierdzi i jest garstka popiołu, który można wykorzystać w ogródku.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Dam pracę
    Hydraulik-poszukiwany
  • Dam pracę
    Murarz, cieśla szalunkowy, kafelkarze
  • Inne
    Zagubiono
  • Dam pracę
    Kwalifikowany pracownik ochrony - Komorniki
  • Dam pracę
    Cieśla szalunkowy
  • Szukam pracy
    Pilnowanie choinek.
  • Dam pracę
    Zbrojarz, murarz – budowy na Dolnym Śląsku
  • Inne
    ZGUBIONO PEKE