Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Coraz więcej rodziców zaczyna się buntować

Rodzicu siódmoklasistki lub siódmoklasisty! Jeżeli zauważasz problemy związane z reformą szkolną i chcesz wyrazić swoje zaniepokojenie sytuacją, w jakiej znalazło się Twoje dziecko, wydrukuj list Stowarzyszenia "Funkcja Miasto"! Podpisz w swoim imieniu i daj do podpisania innym rodzicom. Wyślij list do Minister Anny Zalewskiej pocztą, lub prześlij jako załącznik drogą elektroniczną na adres: informacjaatmen [dot] gov [dot] pl

W treści maila można zamieścić następujący tekst:

Jako rodzic, zaniepokojony skutkami wprowadzonej reformy szkolnej oraz sytuacją, w jakiej znalazły się dzieci klas siódmych przesyłam list zawierający uwagi i spostrzeżenia po dwóch miesiącach funkcjonowania zmian w systemie edukacji z prośbą o pilną korektę negatywnych efektów tychże zmian.

Jest to apel rodziców z Krakowa, którzy napisali list do minister edukacji Anny Zalewskiej. Rodzice stają w obronie swoich dzieci, które rozpoczęły w tym roku edukację w klasie 7. Uczniowie klas 7 i 8 po reformie realizują program, który wcześniej był przerabiany w trzech klasach gimnazjum. Siódmoklasiści mają tygodniowo więcej godzin niż w pierwszej klasie gimnazjum, czyli około 36 lekcji z religią. Po ośmiu godzinach spędzonych w szkole 13-latkowie wracają do domu, gdzie uczą się do klasówek, sprawdzianów i odrabiają lekcje. To zajmuje im od 2 do 4 godzin. Jeśli podsumujemy to młodzież pracuje dziennie średnio około 10 godzin. Gdzie zatem mają znaleźć czas na zajęcia dodatkowe, na rozwijanie swoich pasji, na odpoczynek? Rodzice również nie mogą pogodzić się z tym, że dzieci wkuwają na pamięć zupełnie nieprzydatne im wiadomości, wiedzę typowo encyklopedyczną.

Warto wspomnieć również, że egzamin 8-klasisty będzie znacznie różnił się od tego co mieliśmy do tej pory w gimnazjum. 14-latek będzie musiał posiadać szczegółową wiedzę z każdej przerobionej lektury szkolnej. W arkuszu egzaminacyjnym znajdą się zadania sprawdzające znajomość treści i problematyki lektur obowiązkowych. W latach 2019–2021 na egzaminie będą pojawiały się pytania dotyczące lektur obowiązkowych tylko dla klasy VII i VIII, tj.:

Charles Dickens, Opowieść wigilijna
Aleksander Fredro, Zemsta
Jan Kochanowski, wybór fraszek, pieśni i trenów, w tym treny I, V, VII, VIII
Aleksander Kamiński, Kamienie na szaniec
Ignacy Krasicki, Żona modna
Adam Mickiewicz, Reduta Ordona, Śmierć Pułkownika, Świtezianka, II część Dziadów,
wybrany utwór z cyklu Sonety krymskie, Pan Tadeusz (całość)
Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis, Latarnik
Juliusz Słowacki, Balladyna
Stefan Żeromski, Syzyfowe prace
Sławomir Mrożek, Artysta
Melchior Wańkowicz, Ziele na kraterze (fragmenty), Tędy i owędy (wybrany reportaż).

Od roku 2022 na egzaminie będą pojawiały się pytania dotyczące lektur obowiązkowych dla klas IV–VIII, czyli – poza lekturami wymienionymi powyżej – również:
Jan Brzechwa, Akademia Pana Kleksa
Janusz Christa, Kajko i Kokosz. Szkoła latania (komiks)
René Goscinny, Jean-Jacques Sempé, Mikołajek (wybór opowiadań)
Rafał Kosik, Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi
Ignacy Krasicki, wybrane bajki
Clive Staples Lewis, Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa
Adam Mickiewicz, Powrót taty, Pani Twardowska, Pan Tadeusz (fragmenty, w tym: opisy,
zwyczaje i obyczaje, polowanie i koncert Wojskiego)
Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni
Bolesław Prus, Katarynka
Juliusz Słowacki, W pamiętniku Zofii Bobrówny
John Ronald Reuel Tolkien, Hobbit, czyli tam i z powrotem
Henryk Sienkiewicz, W pustyni i w puszczy
Józef Wybicki, Mazurek Dąbrowskiego
Wybrane mity greckie, w tym mit o powstaniu świata oraz mity o: Prometeuszu, Syzyfie,
Demeter i Korze, Dedalu i Ikarze, Heraklesie, Tezeuszu i Ariadnie, Orfeuszu i Eurydyce
Biblia: stworzenie świata i człowieka oraz wybrane przypowieści ewangeliczne, w tym
o siewcy, o talentach, o pannach roztropnych, o miłosiernym Samarytaninie
Wybrane podania i legendy polskie, w tym o Lechu, o Piaście, o Kraku i oWandzie
Wybrane baśnie polskie i europejskie, w tym: Charles Perrault, Kopciuszek, Aleksander
Puszkin, Bajka o rybaku i rybce.

Na FB rodzice zakładają różne strony, gdzie przybliżaja problemy związane z reformą oświaty. Więcej dowiedzieć się mozna pod hasłem Szkoła to nie eksperyment lub NIE dla chaosu w szkole. 

Izi

 

ZałącznikWielkość
PDF icon list_otwarty_do_men.pdf370.05 KB

Odpowiedzi

Coraz bardziej widze ludziom odbija...

Mozna jasniej

?

Mam syna w 7 klasie i nic mi nie wiadomo na ten temat.....a można jaśniej o co chodzi?

Robicie z swoich dzieci niedorajdy życiowe!!!.Ale to wasz problem.Rodzice coraz głupsi to jak dzieci maja byc madre??.Dramat

Nie wiem, czy można osobę spędzającą 10 godzin dziennie na samej nauce nazwać niedorajdą życiową. Powiem więcej, 3/4 osób dorosłych kończy tutaj swoje zawody po od 6 do 8 godzinach i nie ma nic więcej związanego z pracą do zrobienia w domu. 7 klasy są zmęczone i to po nich widać.

Jestem rocznikiem który jako pierwszy szedł do gimnazjum i nie przypominam sobie, żeby nasi rodzice robili z tytułu powstawania tejże szkoły takie przedstawienie, jakie ma miejsce podczas aktualnej reformy szkolnictwa. Uważam, że to co teraz się wyprawia prowadzi tylko do tego, że jeszcze trochę i rodzice będą mieli pretensje, że dzieci muszą w ogóle do szkoły chodzić...Mam dziecko w 5 klasie SP i jestem przerażona słuchając, że dzieci mają tak dużo godzin lekcyjnych w tygodniu (to jest logiczne, że mają ich więcej niż było 20 lat temu, ponieważ uczą się więcej języków obcych), że biedne mają zadania domowe, że plecaki za ciężkie, że nie mają czasu na nic.....nie przesadzajmy...Co się stanie jak dzieci będą odrabiały lekcje? Będą siedziały godzinę krócej z nosem w tv czy tablecie. Co im się stanie jak będą czytać lektury czy nosić książki? Może nie wyrosną na analfabetów.

Zgadzam się z poprzednią wypowiedzią.Dziś dzieci mają nieporównywalnie lepiej pod każdym względem i do pelni szczęscia brakuje im tylko pokory i dyscypliny.A udział w dysputach doroslych nie daje im dobrych przykladow.Nauka to ich podstawowy obowiązek a przyjemnosci i przedmiotow mają i tak za duzo.Nie wszyscy musza miec szostki a ci co nie maja głowy do nauki beda kierowani do nauki praktycznego zawodu...przyjfie na to czas.Ale po 8 klasie.Poprzednia reforma zakladala ze mamy.miec samych magistrow i co????

Jesteś rocznik '86 i masz dziecko w 5 klasie?

A od kiedy to nie wolno miec dziecka w wieku 20 lat? To tez bedzie limitowane?????albo....matematyka się klania....haha

Są dzieci, które chcą mieć bardzo dobre oceny w szkole, świadectwo z paskiem i mają ambicje, żeby dostać się do dobrej szkoły średniej. Żeby to wszystko osiągnąć wiele z nich musi ciężko pracować, bo nie każdy jest zdolny... i własnie o takie dzieci walczą rodzice. O dzieci, które wiedzą, że żeby coś osiągnąć muszą na to zapracować, ale nie może być tak, że robią to ponad swoje siły, bo nagle ktoś zmienił tak rozkład jazdy, że dziecko nie ma czasu już na nic poza nauką. Proszę zapoznać się z egzaminem dla klas 8 z języka polskiego. Nikt mi nie wmówi, że nie odbija się na dzieciach skrócenie edukacji z 3 lat do 2 lat z prawie takim samym materiałem do przerobienia. W 1 klasie gimnazjum było mniej godzin lekcyjnych niż mają dzieciaki teraz w klasie 7. Każdy rodzic, który interesuje się programem jaki obecnie jest w szkole widzi to, bo nie ma możliwości, żeby tego nie zauważył, ale niestety są też tacy ludzie, którzy nie chcą tego widzieć i nie liczą się dla nich dzieciaki, bo wszystko sprowadzają do rozgrywek politycznych.

Prosze tu nie mieszać w to polityki.Polacy wybrali partie która ma rządzić,ta partia mówiła głośno że przeprowadzi reforme edukacji.Człowiek zaradny zawsze poradzi sobie w życiu.Niech pani nie wmawia że 14 latek wie co chce w życiu robić i co osiągnąć.Jemu/jej to się jeszcze 10 razy zmieni w ciągu najbliższego roku.To wy rodzice jesteście winni bo wszelkie niepowodzenia swoich dzieci zrzucacie na polityke,nauczycieli czy przysłowiowego ptaka na parapecie.Wasze dzieci muszą spełnić wasze chore ambicje i to czego wy nie zdołaliście osiągnąć one musza!!!.Zaraz jeszcze może zacznie sie agresja w strone nauczycieli??Bo zrobili nie zapowiedziane kartkówki,dwie w ciągu dnia...PROBLEMEM JESTEŚCIE WY SAMI (czyt .rodzice).

Akurat do nauczycieli jak na razie nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń :) Pozdrawiam

?

To do kogo te pretensje???Do czytelnikow? Rodzicu nie zmuszaj swego dziecka do wysilku ponad to na co go stac.....niech ma czworki i będzie się doskonalil w tym co lubi.Może będzie dobrym fryzjerem???Moze założy swoj salon???Może zabłysnie w swiecie mody????

Czy Szanowny Zdziwiony jest w stanie mi odpowiedzieć na kilka prostych pytań : Po co jest ta reforma? W jaki sposób ma podnieść jakość kształcenia? O ile lepiej ma przygotować uczniów do dalszej drogi edukacyjnej?
Moje konstatacje są następujące:
Programy i podręczniki pisane na kolanie...
Dwa roczniki (gim i sp), które spotkają się w rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych....
Likwidacja świetnych gimnazjów (np dwujęzycznych) i ich dorobku...
Po prostu marnowanie pieniędzy i tego co nauczyciele+rodzice+uczniowie wypracowali przez lata aby dojść do tak znakomitych wyników jakie osiągnęliśmy choćby w rankingu PISA
Współczuję całej kadrze dydaktycznej tak nieodpowiedzialnego szefa resortu...

Podręczniki do kl. 7 są akurat kompilacją podręczników z kl. 1 i 2 gimnazjum, więc nie bardzo rozumiem, co pisali na kolanie, skoro niczego nowego nie napisali. Tak jak się spodziewałam przy ogłaszaniu reformy- tylko okładki się zmieniły- cyfra 7 zastąpiła 1.
Nie dwa, a 3 roczniki się spotkają, ponieważ wśród 7- klasistów są dzieciaki, które rozpoczęły naukę, jako 6- latki.
Gimnazja świetne dwujęzyczne także święciłyby dalszy tryumf, gdyby stały się liceami dwujęzycznymi (mam tu konkretnie na myśli Gimnazjum Dwujęzyczne w Luboniu), a nie szkołami podstawowymi.
To moje konstatacje na uwagi pani Heleny, trochę może ironiczne, ale jak zaznaczyłam w innym poście, jestem mamą 7- klasisty, przeciwniczką reformy, ale cóż innego mi zostało, tylko się z tego śmiać.

Jestem mamą 7- klasisty, głośną przeciwniczką reformy likwidującej gimnazja. Ale mam już dość tych akcji i proszę- zostawcie mnie i moje dziecko w spokoju. Stało się, po co nam kolejna zmiana? Kiedy ta zmiana, na co? Pogodziłam się z myślą o 7 i 8 klasie, głupim pomyśle, a co teraz zrobić? Protesty były zbyt ciche, rozbicie nauczycieli na dwa wrogie sobie obozy spowodowały, że ktoś tam na górze na złość poprzednim rządom wprowadził "dobrą zmianę". A ja już mam dość tych zmian i niech zostanie, jak jest, przynajmniej te 2 lata, niech syn w spokoju się uczy i skończy szkołę podstawową.
Z czego się robi wielkie halo- lekcji w tygodniu jest 32, a nie 36, chyba ze dziecko chodzi do klasy sportowej lub językowej. Do kogo pretensje- jest jak w gimnazjum, trzeba było zostawić dziecko w klasie ogólnej. Lektury- zbyt długa lista? Przecież w połowie są to utwory czytane i omawiane na jednej lekcji. Materiał z nowych przedmiotów (ścisłych) jest duży, bo 3 lata gimnazjum przerabiamy w 2 (godzin lekcyjnych w cyklu w 7- 8 klasie jest tyle samo, co w klasach 1- 3 gimn).
W szkole mojego syna (mieszkamy w Luboniu, uczy się w Poznaniu), większość nauczycieli w 7 klasie jest z gimnazjum, jesteśmy zadowoleni. Więc mi już nie robi różnicy, czy to 7 klasa, czy gimnazjum. Szkoły uważam stanęły na wysokości zadania w obliczu zmian, nauczyciele się dostosowali, uczniowie też- nie mieli wyboru. Rodzice, sami się uspokójcie:)

Bardzo mądra wypowiedz.Stalo się i trzeba myślec pozytywnie a nie siać zamęt.Dzieci sobie poradzą.

Z takim podejsciem mamy jak mamy w tym kraju. Nie ma jedności ponad podzialami. Przykre to. Dobrze, ze sie pojawiaja takie artykuly. Kto chce ten wysle petycje a kto chce sie godzic na to co jest i jest mu z tym dobrze to niech chociaz nie przeszkadza dzialac innym. Nie kazdy ma odwage i nie kazdy przewiduje skutki tego co teraz mamy. Pozdrawiam

?

?

Przeciez kto chce nie sobie wysyła....ale lepiej jak by dopilnował dziecko i ppmogł mu odrobic zadanie domowe i odpytał z bieżących lekcji.Dla dobra swego dziecka.

36

Moja córka również chodzi do 7 klasy, ale w tygodniu ma 36h lekcyjnych, a nie 32 i nie jest to klasa ani sportowa ani językowa... Jednego dnia ma 9 lekcji i sama mówi, że pod koniec zajęć jest tak zmęczona, że zbyt wiele z nich nie wynosi... A to przecież nie koniec, bo po powrocie do domu trzeba jeszcze zrobić lekcje i pouczyć się na sprawdziany i kartkówki na następny dzień... no i jeszcze trochę poczytać lekturę... Po takim dniu nie ma już siły na np. wyprawę na basen czy na uprawianie innych sportów... pozostaje więc już tylko bierny odpoczynek właśnie przed tv, tabletem czy komórka... Nie wiem czy od takiej zmiany będzie mądrzejsza... zdrowsza... szczęśliwsza...???

A czy w gimnazjum nie byłoby tak samo? Ten sam wiek, tyle samo lekcji... Zmiana nie- zmiana wg mnie.

36

W naszej szkole jest też gimnazjum i drugie klasy mają tygodniowo mniej zajęć o kilka godzin niż 7 klasy SP. Problem w tym, że podobną ilość materiału którą wcześniej dzieci uczyły się przez 3 lata, teraz mają przerobić w dwa, a potem jeszcze z gimnazjalistami konkurować o miejsca w liceach...bo teraz w podstawowkach zrobili miejsca dla 7 klas, ale czy w liceach też będzie tyle dodatkowych miejsc, by pomieścić te dwa roczniki które jednocześnie będą kończyły i gimnazja i podstawówki??? A patrząc jeszcze dalej, to zapytam jak będzie z dostaniem się na studia?
Jak już robić zmiany to z gwarancją na lepsze, a nie z gwarancją na "nic nie wiadomo", bo taką właśnie odpowiedź rodzice dostają w szkołach na większość swoich pytań...

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Inne
    Hipotetrapia
  • Dam pracę
    Pracownik centrum obsługi telefonicznej 40.46
  • Inne
    Korepetycje
  • Inne
    Kolizja wiadukt Luboń/A2
  • Dam pracę
    Strażnik - pracownik ochrony, Poznań-Wilda
  • Inne
    Zagubiony portfel - dokumenty
  • Dam pracę
    osoba do roli św. Mikołaja
  • Dam pracę
    Stacja paliw zatrudni