Przepraszamy ale do oglądania tej strony wymagane jest włączenie JavaScript.

Reforma edukacji

Od września tego roku zgodnie z wytycznymi partii rządzącej, czyli Prawa i Sprawiedliwości wdrażana jest reforma systemu edukacji. W chwili obecnej wygaszane są gimnazja, a absolwenci klas szóstych poszli do siódmej klasy. Liceum ogólnokształacące potrwa 4 lata, a technikum 5 lat. Postanowiliśmy dowiedzieć się jak reformę oceniają mieszkańcy Lubonia. W związku z powyższym przeprowadziliśmy sondę, w której udział wzięły 244 osoby. Na pytanie czy jesteś zadowolony z reformy edukacji 12% odpowiedziało, że "zdecydowanie tak", 9% udzieliło odpowiedzi "tak", 26% odpowiedziało, że "nie", a aż 48% zadeklarowało "zdecydowanie nie", natomiast 5% nie miało zdania w tej sprawie. Jak widać zdecydowana większość nie jest zadowolona z reformy jaką zafundowała nam obecna władza.

Izabella Chodorowska

fot.: 

Odpowiedzi

Skoro przeprowadzaliscie sondę wśród zwolenników platformy to nic dziwnego...Lubon jak zwykle w tyle z rozumieniem podstawowych spraw.
Reforma potrzebna-jak widać.
e-luboń podszywa zie pod tvn czy mi się wydaje?

Nie wiedzieliśmy, że nasi Czytelnicy to zwolennicy PO, choć gazeta dostępna jest dla każdego Czytelnika :)

Moim zdaniem 244 osoby to niereprezentatywna próba w stosunku do ilości mieszkańców Lubonia. Nie podano też ilu mężczyzn i kobiet poddano ankiecie oraz w jakim wieku .....

Reforma potrzebna? czyżby ? a przepraszam komu ?
Nikt, począwszy od resortu a skończywszy na organie prowadzącym nie odpowiedział mi prosto na pytanie : Po co ta reforma?
Mam 4 dzieci: 3 jest na poziomie ponadgimnazjalnym a 1 w szkole podstawowej i mam wiedzę i porównanie poszczególnych poziomów edukacyjnych. Jeśli Szanowna Pani Zadowolona sprowadza dyskusję do poziomu wątpliwej sondy politycznej to nie ma o czym dyskutować.
Ja ubolewam, że moja córka nie ma już szans na pójście tą samą ścieżką co starsi bracia (bardzo dobre gimnazjum dwujęzyczne w Poznaniu), że będzie się "kisiła" w podstawówce do czternastego roku życia.... Postaramy się (ona przede wszystkim) aby poszła do fajnej, dobrej szkoły ponadpodstawowej. Dołożymy starań aby ją wykształcić na poziomie porównywalnym z tym, który osiągnęli bracia (córka ma potencjał). Reforma nie podniesie poziomu jakości nauczania - co do tego nie mam wątpliwości dlatego ja, rodzic biorę sprawę we własne ręce. Nie liczę na ministra EN....
Jeśli ktoś patrzy na sprawy edukacji przez pryzmat partii politycznych, telewizji etc - to ubolewam i współczuję zarazem.....

Z perspektywy czasu gimnazjum to niewypał i strata pieniędzy.Kumulacja zbuntowanych nastolatków i szerzenie się patologii.Rozrost biurokracji i za krótkie przygotowanie do matury.A więc reforma jest potrzebna i za kila lat to się potwierdzi.Do tego należałoby jeszcze ,,odpolitycznić" edukację i religii uczyć w salkach katechetycznych przy kościołach.Dla tych,którzy tego potrzebują i chcą.Szkoła powinna być świecka,nowoczesna i dofinansowana.Powinno się kłaść większy nacisk na zdrowie,ruch i odżywianie.Kształcić nawyki podstawowe-kulturę słowa,spozywania posilków i relacji miedzyludzkich.I...TOLERANCJA...w wielkim wymiarze!

widzę, że prawdopodbnie nikt z was, osob "dorosłych" nie zdaje sobie sprawy, jak wiele reforma zaszkodziła. Chodzę do gimnazjum, ktore bylo nagrodzone mianem najlepszego w wielkopolsce, w ktorym panowala cudowna atmosfera, szacunek i zasady, ktore sprawialy, ze w naszym gimnazjum praktycznie nie bylo mowy o "patologii". Teraz, po połączeniu szkół, śmiało śmię twierdzić, że to był błąd. Rozwrzeszczane dzieci biegają nam po korytarzach, siejąc za sobą destrukcje i nieład, co nie wpływa korzystnie na naukę. Jako iż jestem uczennicą klasy 2, w przyszłym roku bede musiała WALCZYĆ o miejsce w liceum, które może już nie być z taki profilem, jakim chciałam, tylko być zwykłym, szarym okresem w moim życiu, który sprawi, że większość jego absolwentów będzie zwykłą, szarą masą do robót drogowych, sprzątania czy stania za kasą w okolicznym sklepie.
Presja, która obecnie jest wprowadzana na moim roczniku jest niewyobrażalnie wielka i szczerze wątpie, że rodzice są z tej reformy zadowoleni.
Nie mówiąc już o tym, że najlepsi nauczyciele chcą odejść ze szkół, ponieważ zarobki nauczycielskie kompletnie nie są dostosowane do ilości rzeczy, które wykonują oni co dnia.
Podsumowując, zmieniając nazwę szkoły z ,,gimnazjum" na ,,podstawówka" wcale nie zlikwiduje się wszechobecnej patologii w szkołach (wynikającej z niekompetencji wielu dyrektorów oraz nauczycieli), tylko po prostu bedzie mówiło się "patologia z podstawówki", która i tak teraz ma miejsce. W Lubońskiej szkole podstawowej, do której uczeszczałam, było pełno faworyzacji, przemocy fizycznej oraz psychicznej wobec uczniów, czy też dzieci patologiczne, które terroryzowały te niewinne ;). Pozdrawiam serdecznie i proponuje otworzyć sie na rozwój naszego państwa, a nie na cofanie sie do "cudownych czasów prl-u".

...

Co ty dzieciaku wiesz o życiu?Masz pasję to nią zarażaj tych.....gorszych.....możesz iść do elitarnego liceum z dala od.....plebsu.....ktoś w marketach też musi pracować i nawet z.....pasją.........co za zadufanie w sobie z ciebie przemawia....

.

Moge z śmiałym przekonaniem powiedzieć, że wiem więcej, niz przeciętny nastolatek (a Pan/i chyba mógł/mogła by ukazać mi swoje bycie dorosłym i kulturalnym człowiekiem, bo niestety nie życzę sobie być nazywana dzieciakiem, którym nie jestem, biorąc pod uwagę mój wiek oraz wiedzę, która nie jest ograniczona, przynajmniej taka jest moja i nie tylko moja opinia).
Zgodzę się, że w marketach pracować też ktos musi, ale to nie oznacza, że ma to być CAŁOŚĆ naszego społeczeństwa. Elitarne licea, jak już mówiłam, stracą swój poziom i mimo starań, będą wypuszczać ludzi, który nie wiedza co ze sobą zrobić w dorosłym życiu.
Zadufanie? Cóż, nie byłabym tego taka pewna. Bardziej przemawia ze mnie strach, że nasz kraj ogranicza się do starych "dobrych" schematów, od których przez przecież pokolenia uciekaliśmy! Uważam, że wykształcenie na dobrym poziomie, które chcę zdobyć, nie jest oznaką zadufania w sobie, lecz raczej nie skończenia w typowym korpo/na kasie w sklepie i zarabiania trochę więcej niż oferuje najniższa stawka krajowa.
Przez tak agresywne i nietolerancyjne podejście w stosunku do nas, młodych ludzi, naprawdę spora część chce uciekać z tego kraju, by odgonić się od własnego "rodzinnego" społeczeństwa. Myślę, że nawet Ci bez dobrego wykształcenia woleliby pracować jako kasjerzy w Anglii, niż u nas, w Polsce.
Niestety nie da się zarazić innych pasją - niestety niektórzy ludzie uważają, że jest im niepotrzebna, zbyteczna. Jakkolwiek bym nie próbowała, nie zdołam zarazić połowy naszego społeczeństwa moimi pasjami (w końcu, to moje pasje, nie ich, ale ten fakt już pominę).
Przypomnę również, że w języku polskim używamy albo jedną, albo trzy kropki, ponieważ ilość kropek w Pani/Pańskiej wypowiedzi jest tak wielka, że nie potrafię odczytać czy niektóre zdania mają dodawać dramaturgii wypowiedzi, czy też są zwykłym błędem interpunkcyjnym :)

Dziecko dalej żyj w swoim własnym matrixie.Życie zwerfikuje takich jak ty im prędzej tym lepiej.Może jeszcze starczy czasu byś sie ogarneła.Współczuć tobie dzieciaku? Zazdrościć nie ma czego ,zbyt mało jeszcze wiesz o życiu.

Boli, że są inteligentne dzieci, które maja wlasne zdanie i potrafią patrzeć na otaczającą je rzeczywistość i mieć własne wnioski? Dlaczego Zdziwiony od razu współczuję i obraża młodego czlowieka? Argument ma jeden, ze jest młodą osobą? Gratuluję zatem wyksztalcenia i inteligencji skoro to są tylko jedyne powody, ze tak ocenia to co ma do powiedzenia xxx.

Gdzie ty tu widzisz inteligencje hmmm???.Moje wykształcenie,jest moja sprawą.Pamiętaj nie to jest ważne ile masz w życiu tytułów ,a to jakim jesteś człowiekiem.Z bufonami ,zakochanymi w sobie nie da się prowadzić logicznej konwersacji.Wpierw niech te dziecko dorośnie ,potem niech wypowiada się na tematy których jak widać nie rozumie.

A ja akurat widzę inteligencję, logikę i porządne wykształcenie u tej młodej osoby. Natomiast wypowiedzi Zdziwionego, nie maja w sobie nic z logiki na którą się tak powołuje. Jeżeli widzę tu zakochanego w sobie bufona przekonanego o swojej życiowej mądrości, to nie jest to zdecydowanie ta młoda osoba. Jak to mówią "Mądrość przychodzi z wiekiem, ale czasami wiek przychodzi sam ".

Pamiętam tę edukację w 8 letnich podstawówkach w Luboniu. Wkuwanie teorii, dat, i wydarzeń z historii komuny i rankingi wykonania planów w górnictwie hutnictwie i nawozach sztucznych. Prymitywne szkoły, prymitywny system. Ilu z Was pamięta jak tu w Luboniu! pani nauczycielka waliła za przewinienia drewnianym piórnikiem po łapach dzieci w pierwszej i drugiej klasie podstawówki? Przemoc w szkołach była na porządku dziennym, bo temat przemocy nie istniał, nie mówiło się, a było tego, było. Ustawki dzieciaków po lekcjach, znęcanie nad " innymi" słabszymi, ale też tymi lepszymi, zdolniejszymi, żeby odreagować własne frustracje, nieuctwo i zwykłą zawiść. Po co to komu na nowo.
Ludzie bardzo chwalili gimnazjum Lubońskie (wiadomo które), chwali do dziś młodzież i rodzice. Szkoda szkoły i pracy tych ludzi to tyle. Wiek młodej osoby, (która napisała tu piękną mądrą i od serca wypowiedź), nie ma znaczenia. Czyżby "Zdziwiony" dyskryminował ludzi ze względu na wiek?

Ja rozumiem że nie da się zarazić od razu połowy społeczeństwa ( nie od razu Kraków zbudowano) wasze pokolenie faktycznie musi wszystko od razu?. Zaraź jednego na początek, po tym jak zarazisz trzeciego to już będzie grupa, nie zniechęcaj się - zarażaj i miej wiarę w ludzi. Dużo się uśmiechaj. Pamiętaj że szklanka zawsze jest w połowie pełna.

Tak trzymaj dziewczyno. Świetnie, że istnieją tacy młodzi ludzie jak Ty. Swoim istnienie przeczysz stereotypom, dlatego ktoś pt. "Współczuje Zdziwiony" taki napastliwy i faktycznie jest zdziwiony. Po prostu w głowie mu się nie mieści, że nastolatek może chcieć się uczyć tak sam z siebie.

Tak jak pisałem ,człowiek inteligentny,zaradny poradzi sobie w życiu,ten dzieciak raczej nie.Masz głowe nie od parady? Zrozumiesz

Ehh

Kurcze, szkoda, że nie poradzę sobie w życiu, bo wypowiedziałam się pod tematem na stronie internetowej...
Do jak wielkiej hipokryzji dochodzi z ust dorosłego człowieka, który ciągle nie może zrozumieć, że młodzi ludzie myślą i potrafią się wypowiadać na tematy, które nie dotyczą dzisiejszych lekcji czy popularnego ,,jak było w szkole?". Wbrew Pańskiej opinii, jestem, przynajmniej tak myślę, człowiekiem choć trochę inteligentnym i zaradnym, który doskonale poradzi sobie w życiu, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze nie umarłam, czyli jakoś dawałam rade żyć, przez te wszystkie lata.
Pozdrawiam serdecznie :)

Brawo!, jak na tak młody wiek świetna postawa i wspaniała wypowiedz. Nie dziw się, "Serio" , że naskoczą na Ciebie nieudacznicy i inne nieuki. Miej zawsze własne zdanie, poczucie własnej wartości i dąż do celu. Jeśli lubisz się uczyć i masz talent to się ucz. Tylko tacy ludzie niestandardowi pchają ten świat do przodu. Świetnie, że w Luboniu mamy taką młodzież.

A jakiez to pasje ma pannica jesli mozna spytać?Druga klasa gimnazjum to chyba 14 rok życia na tym pięknym świecie....a może panna nieco starsza i bardziej doświadczona???Z tego postu przemawia zgorzkniała 40 a nie radosna nastolatka-)))pozdrawiam.

Niestety (a może i stety!) nie mam 40 lat, a 14, lecz na stronie z wypowiedziami anonimowymi nie da się tego udowodnić. Moje pasje są dość szeroko ukierunkowane - gram na ukulele, poezją, recytuję w konkursach na poziomie wojewódzkim, kocham teatr, interesuje się również psychologią oraz prawem, które chciałabym w przyszłości studiować. Mój kolega z klasy interesuje się astrologią, ktoś inny chemią czy biologią. W moim wieku ludzie naprawdę potrafią mieć różne (czasem trudne i poważne) zainteresowania, a smuci mnie fakt, że niektórzy nie mogą przyjąć do wiadomości, że nie tylko dorośli interesują się psychologią tłumu, mową ciała, chemią czy prawem międzynarodowym.
Bardzo smuci mnie świadomość, że większości ludzi postrzega moje pokolenie, jako bardzo patologiczne, ale to chyba kwestia wieku, bo każde pokolenie zrzędzi na to następne. Mimo to, muszę się zgodzić, że występuje w moim roczniku (jak i w każdym innym) patologia, ale to już rola kuratorium (jeśli w szkole) lub opieki społecznej, czy różnych organizacji typu KOPD, by zapobiegać i leczyć takie zjawiska, które nie powinny mieć miejsca, a nie narzekąjacych ludzi "jakie to pokolenie jest okropne, nasze było lepsze".
W jednym z poprzednich komentarzy, ktoś wypomniał mi mój wiek i zgodzę się, że część wiedzy nabywa się dopiero po osiągnieciu, tej pokrytej sławą, dorosłości, ale to nie zmienia faktu, że jeśli osoba młoda naprawdę zna sie na dany temat, to nie ma prawa do wypowiadania się (bo żyjemy w wolnym kraju, prawda?), tylko i wyłącznie przez swój wiek.
Chciałabym jeszcze w tym komentarzu podziękować za miłe słowa od niektórych użytkowników, jest to naprawdę cudowne widzieć, że ktoś jednak ma ochotę wysłuchać, co taki "dzieciak" ma do powiedzenia :)
Pozdrawiam

Panna ma 14 lat i zupełnie niezwykłą jak na jej wiek lekkośrć pióra. Nie martw się nie jesteś pierwszy/a który nie może uwierzyć.

Coś nie wierzę,by 14 latka tak przeżywała reformę edukacji.To jakiś sflustrowany nauczyciel,ktory nie może się odnależć w nowej rzeczywistości ,bo pewno wiele stracił na zmianie.Albo finansowo albo prestiżowo,albo jedno i drugie.Normalny nastolatek ma inne problemy i zajęcia.a poza tym uczennica 2 kl .gimnazjum uczy się do końca ,,po staremu",więc co ją tak boli???A reform w edukacji było sporo i pewno wiele przed nami.Oferta edukacyjna dla młodzieży jest coraz bardziej atrakcyjna.Ba!Uczą się języków obcych,mogą podróżować i można by wymieniać dalej jak na plus zmienia się jej życie.
A znajdz dziewczyno też czas na zabawę i kontakty towarzyskie,bo zbytnie angażowanie się w życie dorosłych jest nic niewarte.Za kilka lat wejdziesz w dorosłość i poznasz prawdziwe dylematy.Pozdrawiam.

,,Normalny" nastolatek również interesuje się swoją przyszłością. Uczę się ,,po staremu"? Chciałabym. Walka o miejsce w liceum, moim zdaniem nie jest zdrowa, ani normalna, a co więcej nie wpływa korzystnie na ludzi, którzy bardzo stresują się swoimi ocenami. Zabawę i kontakty towarzyskie mam praktycznie codziennie, a w obecnej chwili nie potrzebuje jej więcej, bo mam ważniejsze cele, (które mogę wypisywać chyba tysiąc razy, ale niestety ludzie i tak w to nie uwierzą) lecz dziękuję za troskę.

Szkoda również, że nie jestem (według Pani/Pańskiej opinii) normalnym nastolatkiem, który powinien siedzieć (tak sobie to przynajmniej wyobrażam z powyższej Pani/Pańskiej wypowiedzi) pod blokiem na ławce, przemycając papierosy, codziennie spotykać się ze znajomymi, wychodzić na imprezy i nie interesować się poważnymi tematami, bo przecież "co taki młody człowiek może wiedzieć? Nic!". Nie uważam, że ktokolwiek powinien wypowiadać się na temat problemów innych ludzi, czy spraw innych ludzi, bo posługujemy się w takim momencie stereotypami, które nie powinny mieć prawa bytu. Blondynki zawsze są głupie, a nastolatki zawsze zdemoralizowane, a jakże (a kwestionowanie wiedzy na podstawie wieku zawsze jest najlepszym argumentem, gdy ich brak)!

Wyrwałam się z patologicznej podstawówki do gimnazjum moich marzeń, więc mam chyba odrobinę prawa by narzekać na wrzeszczące i piszczące dzieciaki, które przewalają się po korytarzach, zakłócając spokój każdej osoby zmęczonej po lekcjach. ,,To sprawa nauczycieli" można by było pomyśleć, aczkolwiek szybko zechcę wyprowadzić z błędu myślących w ten sposób. Dzieci nie słuchają się "nie swoich" nauczycieli, mają kompletnie gdzieś, że nie wolno im biegać, wspinać się po krawędzi schodów, czy odbijać się od innych uczniów.

Niestety nie mogę nazwać siebie osobą, która lubi towarzystwo osób młodszych o 3-4 lata i więcej, więc mimo moich starań, nie jestem w stanie wytrzymać krzyków, ciągłego biegania i odbijania się od ludzi, którzy po prostu sobie stoją.
Chciałabym zauważyć, że nawet jeśli nauka języka obcego jest ogólnodostępna, to (z mojego własnego, życiowego przeżycia) mogę powiedzieć, że bez pomocy nauczyciela i własnego samozaparcia nie jesteśmy w stanie sie go nauczyć. Od klasy 4 do 6 byłam "nauczana" języka niemieckiego, w sposób wręcz żenujący, który sprawił, że na początku roku w gimnazjum musiałam uczyć się praktycznie od podstaw, bo jedyne co robiliśmy w podstawówce, to przywitanie się z nauczycielką i pożegnanie (oczywiście tylko na początku i końcu lekcji).

Na życiu mogę się nie znać, ale na obecnych warunkach szkolnych się znam i mogę śmiało powiedzieć, że podstawówki są zdecydowanie mniej zorganizowane, panuje w nich nieład, nauczyciele nie potrafią opanować biegających/krzyczących/bijących się dzieci. Osoba wychodząca z takiej atmosfery do liceum, w którym trzeba zwracać się już "Panie Profesorze", nie pić soczków na lekcjach i gdzie jest się już traktowanym o wiele surowiej, nie będzie potrafiła się odnaleźć (czego szczerze im współczuje, ponieważ nie jest łatwo z błahości przenieść się w trudniejszy, o wiele bardziej "dorosły" świat).
Pozdrawiam :)

Idz do psychologa jak cie małe dzieci denerwują.Broń ci Boze takiego ucznia krytykanta....biednaś ty.

Jak sie nie ma argumentów to najlepiej chlapnac cos co slina na jezyk prxyniesie. To te swietne podstawowki z dawnych lat wychowaly takie pokolenie, ktore nie umie merytorycznie dyskutowac? Wierze, ze to tylko wyjatki.

A ja mam czworo dzieci w szkole podstawowej i jestem zadowolona z jakosci kształcenia i wychowania.Cieszę się,ze cała czwórka ukończy 8klasową szkołę!!!!!
Zadowolony rodzic

Mądry dzieciak z Ciebie :)

xxx słusznie piszesz. Popieram Twoje słowa. Po co komu ta reforma, jak już wszystko funkcjonowało to trzeba bylo popsuć. Głupim narodem lepiej się rządzi.

Aż się chce powiedzieć... Witamy w dorosłym życiu....tu dopiero się zaczynają problemy ;)
Co do dyrekcji... Pani Grażynka jest sławna z pewnych względów w niektórych kręgach... więcej szkoda mówić.
Mam do ciebie pytanie... czy wiesz że poziom nauki w podstawówce w czasach PRL był wyższy niż obecnie w liceach i na początku studiów?

W PRL byla nauka na zasadzie 3x Z zakuć, zdać, zapomnieć. Nie zgadzam się, że był wyższy poziom niż w LO. Skąd te dane? Mogły byc jedynie wyjątki, bo nie każde LO jest i było na wysokim poziomie, ale nie zgodzę się z takim uogólnianiem.

W podstawówce, przynajmniej naszej lubońskiej w 70 latach (pełna świetność PRLu), gdy tam musiałam chodzić, było obskurnie, zamordyzm komunistyczny pełną gębą i program nakazujący wkuwać liczby, daty i nie myśleć, to było mile widziane. Przykład: wkuwanie ilości wydobytych surowców naturalnych było na porządku dziennym.
Głupich ludków ( czyt. uczniów) nie brakowało, którzy tępili tych zdolnych i chcących się uczyć, i to do tego stopnia, że po szkole dziewczynki potrafiły zrobić "ustawkę", by przemówić do tej osoby, która miała dobre oceny . O przemocy w szkole wówczas w ogóle się nie mówiło. Było siermiężnie i miało być równo, pod każdym względem.

Dziewczyna, która dziś broni swojego gimnazjum ma rację. Zniszczono świetne Gimnazjum w Luboniu. Bardzo dobrze, że dziewczyna chce się uczyć, że jest ambitna, że nie boi się o sobie myśleć jako o osobie inteligentnej i z ogromnym potencjałem. Życzę jej i innym z tego Gimnazjum by nigdy nie równali w dół, niech idą własna droga. Niech się uczą ile sił mają. A do zarażania pasją są dorośli, rodzice i nauczyciele, czyli ważne kim sami są i jaki dają przykład.

G2

No wlaśnie!Gimnazjum nr 2 w Luboniu było doskonałe.Szkoda tej nowoczesnej szkoły.Pełno gimnazjalistow z pasjami,zero agresji i sporow.Takiej szkoły żal.Sympatyczni nauczyciele i urocza dyrekcja.Można żalować!!!

Szkoda to Gimnazjum nr 1. Świetna dyrekcja, super dzieciaki z oryginalnymi pomyslami, indywidualne podejscie do uczniów, zaangażowanie nauczycieli. Atmosfera w szkole budowana przez ostatnie lata i wysilek nauczycieli zaowocowalo Wielkopolską Szkołą Roku. Jak można jedną decyzją zepsuć coś co tak dobrze funkcjonowało? Luboń mógł być dumny z takiej szkoły, do której waliła młodzież z ościennych gmin. Czy uda się utrzymać tak dobrą placówkę i tak wspaniałych nauczycieli? Trzymam kciuki za dyrekcje z gimnazjum, aby tak się stało!

A o co te spory?O syrukturę?Nauczycieli mamy tych samych,uczniów też,budynek coraz ładniejszy,darmowe przekąski i podręczniki.....itp.To co tu niby zostało zniszczone?Gimnazjalistka niech się cieszy swoimi pasjami i uczy szacunku do tych którzym trudniej przychodzi nauka i sukcesy.Niech podziała w wolantariacie a nie politykuje w internecie......

Z tego co slyszalem atmosfera sie popsula. A zeby dobrze pracowac trzeba miec dobre warunki. Przekaski i podreczniki to nie wszystko. Dobra materialne sa wazne ale najwazniejsze jest podejscie nauczyciela a w tym gimnazjum nauczyciele mieli serce na dloni. Zycze wszystkim takich belfrow. Mam nadzieje ze dalej tak bedzie bo naprawde ta szkola zaslugiwala na te nagrody jakie zdobywala. Po niej idac do LO widzi sie jaki reprezentuje ona poziom. Uczniowie po niej maja o wiele lepszy start.

Atmosferę tworzą ludzie a z reformą pretensje do rządu bo tu nie czas na spory.Są gorsze warunki...kataklizmy,okupacje,wojny i młodzi się uczą głodując i chodząc w jednych portkach.Za dobrze w tylkach sie porobiło a.....klimat mamy jaki mamy i nic na to nie poradzimy.Dobry nauczuciel to taki co był dobry w gimnazjum i dobry będzie w podstawówce.Ja uważam ze im trudniejsze warunki,tym ma większe pole do popisu.I nie może się skupiać tylko na uczniach z pasjami ale bardziej na ryvh co mają problemy różnego rodzaju.

Jasne po co polepszac lepiej pogorszyć. Mam nadzieje ze osoba która tu wyglasza takie opinie nie jest nauxzycielem. Dziecku kazdemu trzeba pomoc a temu ktore ma pasje wskazywać wlasciwa droge. Słowa widze o klimacie sie spodobaly. Tak atmosfere tworza ludzie i dobrze jak jest ona dobra. Skoro byla dobra to taka powinna byc a nie pisać farmazony o gorszych warunkach i lepszym polu do popisu.

Kto robił sonde? Gdzie ona miała miejsce?.Za to poprzednia władza dawała nam powody do radości .Boli was że idzie w kraju ku lepszemu?.Bo chyba w matrixie zyjecie ze tego ñie widzicie .Stado baranow

A może jakieś argumenty merytoryczne? "Stado baranów" to niby kto? Albo tu poważnie dyskutujemy albo nie ma o czym mówić...Że na Zdziwionego sonda nie trafiła - nie ma się co obrażać.

Idzie w kraju ku lepszemu??? A w którą stronę? Jakoś tego lepszego nie dostrzegam choć bardzo bym chciała....

Otwórz oczy i chociaż spróbuj zobaczyć ile zagranicznych firm chce u nas inwestować i że z kraju rozwijającego się zaraz będziemy krajem rozwiniętym i przede wszystkim wreszcie mamy władne zdanie ,którego bronimy,a nie tanczymy jak merkelowa zagra.

Zanim dojdzie się do tak kategorycznego stwierdzenia, iż "Jak widać zdecydowana większość nie jest zadowolona z reformy jaką zafundowała nam obecna władza" wypadałoby oprzeć te twierdzenie na twardych danych. Odrobina rzetelności dziennikarskiej i umiejętności analizy danych zaczerpniętych z GUS-u nie wskazywałaby na to. Poniżej dane, których znalezienie zajęło mi ok. 30 sekund.
Liczba ludności w Luboniu w 2015 r. (ostatnie dane GUS-u, jeszcze nie mają opublikowanych danych za cały 2016 r.) - 31067 mieszkańców.
Uczniowie szkół podstawowych w roku szkolnym 2015/2016 - 2358.
Zakładając, że na każdego ucznia przypada przynajmniej 1 rodzic/opiekun prawny, liczba zainteresowanych i objętych reformą edukacyjną ulega podwojeniu. W rzeczywistości można przyjąć, że większość dzieci posiada obu rodziców (śmiertelność w tym wieku nie jest wysoka). Do tej liczby należy doliczyć również nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjalnych nauczających w lubońskich placówkach (te dane też są do zdobycia - wystarczy zapytać Urząd Miejski). Tym samym otrzymamy w przybliżeniu liczbę ludzi żywo zainteresowaną reformą edukacyjną, bo na pewno nie są tym zainteresowanie wszyscy mieszkańcy Lubonia, czyli wspomniane wyżej 31 000 osób. Mamy zatem sondę, w której odpowiedzi udzieliło 244 osoby, co jest śmiesznie niską liczbą w stosunku do zaniżonej przeze mnie sumy uczniów, ich rodziców i nauczycieli - przyjmijmy w zaokrągleniu 7 000 osób. Czy można tę grupę nazwać reprezentatywną? To tak do przemyślenia dla redakcji i innych gorączkujących się tu ludzi.

Zastanawiam się czy przy poprzedniej reformie szkolnictwa - kiedy powstawały gimnazja (ok. 20 lat temu) także tak szeroko to komentowano.... Nie przypominam sobie, aby pytano wówczas Rodziców o słuszność jej wprowadzenia.... Uchwalono ustawę, powstały gimnazja i nie było dyskusji.
Sama mam dziecko w 7 klasie szkoły podstawowej i jak na razie trudno mi ocenić negatywnie czy pozytywnie tą sytuację. Uważam, że każdy powinien wypracować swoje zdanie na dany temat, a nie powtarzać za innymi czy wręcz ich cytować.

Telefon interwencyjny
i kontakt z redakcją
 
501 295 785

redakcjaate-lubon [dot] pl

Ogłoszenia drobne

  • Inne
    Hipotetrapia
  • Dam pracę
    Pracownik centrum obsługi telefonicznej 40.46
  • Inne
    Korepetycje
  • Inne
    Kolizja wiadukt Luboń/A2
  • Dam pracę
    Strażnik - pracownik ochrony, Poznań-Wilda
  • Inne
    Zagubiony portfel - dokumenty
  • Dam pracę
    osoba do roli św. Mikołaja
  • Dam pracę
    Stacja paliw zatrudni